Jump to content
Dogomania

dosia.wil

Members
  • Posts

    358
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dosia.wil

  1. Zakaz strzelania nie przejdzie, bo w Sejmie są myśliwi, zakaz obcinania psom różnych części ciała dla poprawienia urody nie przejdzie, bo w Sejmie są miłośnicy dogów z płomykami i obchlastanych sznaucerów, zakaz trzymania psów na łańcuchu nie przejdzie, bo lobby wieśniacze, zakaz handlu zwierzętami domowymi na targowiskach nie przejdzie, bo jeszcze jakieś inne lobby... To lepiej może NIC nie robić, bo to na pewno przejdzie?
  2. [quote name='Agata Balu']Ja właściwie popieram i te zmiany, które proponuje SLD i niektóre, które proponuje Paweł Suski. Tylko, że grupa posłów Muchy jeszcze jest na etapie zbierania podpisów i "cyzelowania" proponowanych zmian. Ciekawam, czy dało by się te dwie "nowelizacje" pożenić? Chyba nie! Z dwojga "mniejszego zła" wolałabym by przeszedł projekt SLD. Bo jest tam o obowiązkowym oznakowaniu psów. No i jest już w "lasce marszałkowskiej" !!!![/QUOTE] Poza tym projekt SLD wyraźnie zakazuje dokonywania na zwierzętach zabiegów okaleczania ich ciał dla zaspokojenia chorego ludzkiego poczucia estetyki albo wygodnictwa. W projekcie Suskiego zabrakło takiego zapisu. Czy ktoś zgadnie, dlaczego?
  3. Co się stało z tym wątkiem? Mnie się wydawało, że tutaj miała być dyskusja o pomysłach na nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, ze szczególnym uwzględnieniem zabezpieczenia zwierząt przed okrutnym traktowaniem przez człowieka i ewentualnymi nadużyciami w ich uśmiercaniu, a tymczasem powoli robi się wątek informacyjny o czynach psychopatów w różnych zakątkach Polski...
  4. Syllepsis, chapeau bas za tę puentę!
  5. [quote name='Odi']Super, że Okupant Komina nie przyszedł na spotkanie Zespołu - nie jest on godzien przebywać w porządnym towarzystwie.[/QUOTE] Naprawdę myślisz, że to poczucie godności trzymało Okupanta Komina z dala od Wiejskiej tego dnia? Nie musiał tam być osobiście - wystarczy, że miał tam admiratorów swego dzieła ... ;)
  6. To nie ja dostrzegłam to kuriozum pierwsza, tylko nasz wspólny znajomy ;) Ale nie da się ukryć, że gdyby ta definicja pozostała w ustawie w brzmieniu zaproponowanym przez posła Suskiego, to konsekwencje byłyby niewyobrażalne! Patrząc na całość projektu przygotowanego przez posła Pawła Suskiego nie potrafię się oprzeć skojarzeniom co do sposobu jego opracowywania: [url]http://www.youtube.com/watch?v=tVG0FYQ7Q8Q&feature=related[/url]
  7. [quote name='ekostraż_wrocław'],,schronisku” - rozumie się przez to wyodrebnione miejsce przeznaczone do opieki nad więlszą liczbą zwierząt z wyłączeniem miejsc chowu i hodowli zwierząt zarejestrowanych w organizacjach, których wykaz określi w drodze rozporządzenia minister rolnictwa,” [B] Definicja ta jest szczytem debilizmu. Schronisko w polskim prawie to przede wszystkim weterynaryjna placówka nadzorowaną przez Inspekcję Weterynaryjną. A więc nie pensjonat, hotel, przytulisko.[/B][/QUOTE] Zgodnie z tą definicją KAŻDA PSEUDOHODOWLA będzie schroniskiem!!! Ponieważ nie będzie z tej definicji wyłączona, jako że nie jest zarejestrowana w żadnej organizacji, a zatem nie znajdzie się w wykazie określonym przez ministra rolnictwa. Zwolennikom "procedowanego" wczoraj projektu nie wydaje się to przeszkadzać. Wyróżniająca się przedstawicielka jednej z wyróżniających się organizacji prozwierzęcych podniesioną przeze mnie powyższą wątpliwość skwitowała: "Ależ to nie szkodzi". Komu nie szkodzi, temu nie szkodzi...
  8. [quote name='Pies Wolny']Może okupant się wreszcie ze wstydu spalił i ......przepadł na zawsze. Oby, marna nadzieja , ale humor poprawia ;)[/QUOTE] Nie liczyłabym na to za bardzo. Są tacy, którzy najwyraźniej opanowali sztukę odradzania się z popiołów... czy raczej, należałoby powiedzieć, z kominowej sadzy.
  9. [quote name='Odi']Agata-air, masz już może ostatnią wersję mini nowelizacji, mam na myśli wersję po dyskusji na posiedzeniu Zespołu w dniu 3 lutego 2011 r. ? Czy wiesz może, czy ta wersja będzie pokazana na stronie Zespołu, a jeśli tak, to kiedy ?[/QUOTE] Odi, po wczorajszym spotkaniu nie powstała żadna nowa wersja. Spotkanie miało bardzo ograniczony czas, bo zaczęło się ze sporym opóźnieniem, a o 17.00 pani posłanka Mucha musiała być na głosowaniu na sali sejmowej. Nie było czasu, było nerwowe spoglądanie na zegarek i popędzanie: jedźmy dalej. Nie udało się nawet dojść do omówienia połowy zmian. A i większość z tych, które zostały "omówione", kwitowano: "To jeszcze się potem zmieni". Nie powstała więc żadna uzgodniona wersja. Pani posłanka Mucha poprosiła o przysłanie jej mailem uwag i propozycji, które ona następnie uwzględni zanim projekt trafi w przyszłym tygodniu do procedowania w klubach poselskich. Ale zapowiedziała też, że ponieważ należy spodziewać się, że niektóre propozycje będą rozbieżne, ona sama będzie musiała dokonać wyboru, którą propozycję wpisać do projektu, który pójdzie do klubów. To tyle jeśli chodzi o konsultacje z tzw. stroną społeczną. P.S. Okupanta Komina nie zauważyłam wśród obecnych :)
  10. [quote name='panterra']Dosiu, niestety - muszę Cię zmartwić...z tego co mi przekazano, wynika że poległaś "w całej rozciągłości", w oczach wielu osób, w tym Przewodniczącej Zespołu. Najważniejsze jednak jest to, że swoimi "merytorycznymi" wystąpieniami wniosłaś wiele radości, do ponurego dotychczas Zespołu. Zaistnieć można na wiele sposobów, Ty zupełnie nieświadomie wybrałaś właśnie taki... Dziecinne, słodkie i rozbrajające dyletanctwo.[/QUOTE] Od Ciebie powyższą ocenę przyjmuję za komplement. Nie najwyższych wprawdzie lotów, ale cóż... Każdy się wypowiada jak umie :) A może dla odmiany poczytalibyśmy jakiej Twoje merytoryczne wystąpienia? Stać Cię na coś więcej? Czy tylko skupiasz się na swoich urazach?
  11. [quote name='panterra']Ps. Dosiu, słyszałam że się wczoraj nie popisałaś.[/QUOTE] Z Twojego punktu widzenia (i siedzenia) tak to faktycznie musi wyglądać i bardzo mnie to cieszy :)
  12. [quote name='Charly']Nie mam słów dla tego weta, za to, że go nie uśpił i pozwolił właścicielowi zabrać psa do domu w takim stanie. kończę ot, [B]bo zaraz wpadnie dosia[/B] hihihi[/QUOTE] Charly, niepotrzebna ta ironia. TO jest chyba na temat :) Ja akurat uważam, że ratowanie zwierzęcia ZA WSZELKA CENĘ, a przede wszystkim za cenę niewyobrażalnego cierpienia jest niehumanitarne i egoistyczne. Ale jednocześnie uważam, że w każdym przypadku weterynarz ma obowiązek poinformować, z czym będzie się wiązać ewentualne leczenie psa i jakie są rokowania co do jego pełnego wyleczenia i zapewnienia mu odpowiedniej jakości dalszego życia. A potem decyzja należy do właściciela - i nie nam ją oceniać.
  13. Charly, zgodnie z następnym paragrafem, decydować ma opinia Związku Kynologicznego w Polsce. Tego samego ZKwP, który dopuszcza okaleczanie psów dla celów "estetycznych" lub wręcz komercyjnych, latami przymyka oko na skandaliczne warunki hodowli psów prowadzonych przez swoich wybitnych członków, za autorytet w dziedzinie szkolenia uznaje człowieka, którego metody szkolenia bliższe są średniowiecznej tresurze "tańczących niedźwiedzi" niż współczesnej wiedzy o procesie uczenia się przez zwierzę. Jak Wam się podoba taki "decydent"?
  14. [quote name='sleepingbyday']dosia, apowinno być "niemanie psa na smyczy" :-) pokazałam powyzej, jak sie bedzie tlumaczyl morderca. ten punkt MUSI zniknąć. językowo sprawa jest rozmydlona i dlatego tak łatwo im pozwolić na decyzję o uśmiercaniu: przeciez chodzi o zabicie!!!! kto może sie posługiwac morbitalem? przeciez to jest preparat ścisłego zarachowania? to co, założę sobie fundacje i będe miała prawo do kupna tego?? czy może ustawa dopuści cios siekierką?[/QUOTE] To i konsekwentnie "manie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu" :D Nie tylko ten punkt musi zniknąć. Ta nowela nadaje się do kosza w całości! To byłby kolejny bubel prawny - nic nowego nie wnoszący poza wyraźnym stwierdzeniem, że zoofilia jest zabroniona (co dałoby się wywieść także z obecnie obowiązującej ustawy) i zakazem handlu zwierzętami domowymi na targowiskach (co wcale nie zlikwiduje zjawiska pseudohodowli, tylko przeniesie ten handel już całkiem do internetu). A gdzie jest faktyczna ochrona zwierząt przed ludzkim okrucieństwem? Gdzie wyraźny zakaz okaleczania zwierząt poprzez obcinanie im ogonów i uszu dla celów "estetycznych", wyrywanie pazurów dla ochrony własnej kanapy albo pozbawiania strun głosowych, żeby nie raziły swym szczekaniem ludzkiego ucha, wstawiania zębów, jąder i Bóg wie czego jeszcze, żeby piesek zajął lepsze miejsce na wystawie? Gdzie skuteczny nadzór nad wykonaniem postanowień ustawy? Kto będzie stał na straży egzekucji prawa? Policja, która dwie godziny pertraktuje pod barmą schroniska, żeby pracownicy zechcieli wpuścić niezależnych biegłych do zbadania psa (jak to miało miejsce w ostatnią sobotę w Korabiewicach)? Inspekcja Weterynaryjna, która zamiast kierować się ustawą przyjmuje za objawienie jakieś bajdurzenia urzędniczyny z MRiRW, któremu się przyśniło, że obcinanie ogonów i uszu u psów "wynika z technologii produkcji" psa rasowego? A może tacy "działacze" jak pani prezes płockiego TOZ-u, która pozwoliła na trzymanie psa w wannie, bo nie wie, że cierpienie można zadać psu nie tylko bijąc go lub głodząc, ale także znęcając się nad nim psychicznie ([URL="http://sforahusky.pl/component/content/article/48-migawki/218-maltretowana-suka-husky.html%29?"]http://sforahusky.pl/component/content/article/48-migawki/218-maltretowana-suka-husky.html)?[/URL] Do kosza z takimi nowelami, panie pośle Suski & Co.!
  15. Kolejny obrońca dzikiej przyrody: [url]http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/gorzow-wielkopolski/mysliwy-zastrzelil-psa-gonil-sarny,1,4159531,region-wiadomosc.html[/url]
  16. [quote name='Ada-jeje']Wlasnie do tego punktu tez mam powazne zastrzezenia.[/QUOTE] Do tego punktu to wszyscy rozsądnie myślący i niepozbawieni wyobraźni muszą mieć zastrzeżenia. Ale ja mam jeszcze parę innych wątpliwości dotyczących "nieostrych" sformułowań, których w treści ustawy nie zdefiniowano precyzyjnie. Np. w proponowany pkt 17 do art. 6 ust. 2: [I]"[/I][I]17) używanie do pracy albo w celach sportowych lub rozrywkowych zwierząt chorych, a także [B]zbyt młodych lub starych[/B] oraz zmuszanie ich do czynności, których wykonywanie może spowodować ból”[/I] Jakie to są "zbyt młode" albo "zbyt stare" zwierzęta? Kto ma o tym stanowić? Sąd, post factum, gdy się okaże, że zwierzę np. padło z wysiłku, bo było "zbyt stare"? Takich nieostrych sforumułowań, które w praktyce da się interpretować uznaniowo przez byle urzędniczynę, jest tam dużo więcej. Co to oznacza? Że przepis pozostanie martwy. NIEEGZEKWOWALNY. O zabawnych akcentach językowych o charakterze humoru zeszytów też warto wspomnieć, tak dla rozładowania napięcia: np. "o puszczaniu psów bez możliwości ich kontroli" (art. 10a ust. 2) albo o "trzymaniu zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu" (art. 6 ust. 2 pkt 22) Mam taką ogólną uwagę dla autorów projektu, choć nie nie przypuszczam, aby wzięli ją pod uwagę w swoich poczynaniach:[B][I]Chcieć to za mało, żeby móc.[/I][/B]
  17. W proponowanej przez posła Suskiego noweli art. 6 pkt 3 dopuszcza zabicie zwierzęcia w przypadku "konieczności bezzwłocznego uśmiercenia", a art.33 ust. 3 precyzuje kto i w jakich okolicznościach ma decydować, kiedy taka "konieczność" zachodzi: [I]"W przypadku konieczności bezzwłocznego uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia, potrzebę uśmiercenia stwierdza lekarz weterynarii, inspektor organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, funkcjonariusz policji, straży miejskiej lub gminnej, straży granicznej, strażnik Państwowej Straży Łowieckiej, strażnik łowiecki, lub strażnik Państwowej Straży Rybackiej".[/I] To ja chciałam zapytać: [B]Na jakiej podstawie wymienione wyżej osoby (poza lekarzem weterynarii) mają taką konieczność stwierdzać?[/B] Na tzw. oko? Z całym szacunkiem dla inspektorów organizacji społecznych, ale KAŻDY może sobie dzisiaj założyć taka organizację i mianować się (lub sąsiada) inspektorem. Kto gwarantuje kwalifikacje takich ludzi do decydowania o uśmierceniu zwierzęcia? Byłam inspektorem jednej z lepiej zorganizowanych organizacji prozwierzęcych w tym kraju, od lat pracuję ze zwierzętami, ale nie czułabym się kompetentna do stwierdzenia czy zwierzę należy natychmiast uśmiercić, aby zakończyć jego cierpienie, czy też można je poddać leczeniu. O kompetencjach wymienionych wyżej funkcjonariuszy do podejmowania takich decyzji przez litość dla posła Suskiego nie wspomnę… [FONT=&quot][/FONT]
  18. [B]Dana[/B] i [B]Charly[/B], jesteście pewne, że piszecie na właściwym wątku?
  19. Nie tylko dupki szczeniaczków zaczynają chować. Swoimi też zaczynają już trząść :) Oto artykuł ze strony Tatrzańskiego TOZu: [url]http://www.toz.zakopane.pl/?strona,doc,pol,glowna,1393,0,2175,1,1393,ant.html[/url] [COLOR=black][FONT=tahoma][B]hodowcom przypominamy: kopiowanie uszu i ogonów jest ZABRONIONE!![/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=tahoma] [B]16.01.2011 przypominamy o tym szczególnie hodowcom zrzeszonym w Zwiazku Kynologicznym, którzy w pogoni za "medalami" (przynoszacymi rentownosc hodowli) bez zastanowienia tną uszy i ogony. A tymczasem te zabiegi są niepotrzebnym zadawaniem bólu i cierpienia ( narkoza działa krotko!!) i w polskich sądach zapadały juz wyroki za znecanie sie nad zwierzetami tak "upiekszonymi". O ile w Zakopanem coraz czesciej widuje sie boksery z prawdziwymi ogonami [IMG]http://www.toz.zakopane.pl/admin/include/FCKeditor/editor/images/smiley/msn/teeth_smile.gif[/IMG] to na przykład miłosnicy CAO ( owczarek srodkowo azjatycki) nadal tkwią w zamierzchłej przeszlosci (obcinając nie tylko ogony ale i w całosci uszy!!). W tej sprawie wystosujemy pismo do zakopiańskiego i nowotarskiego oddziału Zwiazku Kynologicznego, żeby najpierw dać szansę hodowcom sie "nawrócić", zanim ewentualnie podejmiemy kroki prawne. [B][SIZE=2]warto wysłuchać stanowiska przedstwicielki Z.G. Zw. Kynologicznego , które dosłownie zadziwia ...[/SIZE][/B] [URL="http://www.radioanimals.com/kopiowanie_wieczorek_anna.html"][B][SIZE=2]http://www.radioanimals.com/ kopiowanie_wieczorek_anna.html[/SIZE][/B][/URL] [IMG]http://www.toz.zakopane.pl/admin/include/FCKeditor/editor/images/smiley/msn/shades_smile.gif[/IMG][SIZE=1]btw. temat kopiowania uszu i ogonów niedawno był przypomniany na platformie [I]praw_zwierząt_zmiany_legislacji[/I] ( w której uczestniczymy), skąd pobralismy "gotowca" zawiadomienia do prokuratury o popelnieniu przestępstwa przez osoby tak okrutnie upiekszające naturę. Są tam tez przykłady orzecznictwa ... [/SIZE] [SIZE=1]na zdjeciu : "skopiowany", najnowszy miot hodowcy spod Płońska zrzeszonego w Zw Kynologicznym. Malec ma 3,5 tygodnia (fotka ze strony hodowli)..[/SIZE] [B][COLOR=#800000]17.01.2011 dzisiaj zadzwonili do nas święcie oburzeni wlasciciele hodowli "sokolnicka dolina" spod Płońska , oskarżając o kradzież ich zdjęcia ( powyżej). Jednoczesnie zażądająli od nas usunięcia fotografii ich skopiowanego 5.tygodniowego szczeniaka. No cóż, zdjecie ze strony [I]ttonz[/I] usuniemy, aczkolwiek wszystkie zdjecia z ich galerii zabezpieczylismy na poczet postepowania karnego jakie im dzisiaj zostało wytoczone. Podobnie w całym kraju będą postępować organizacje prozwierzęce. Nie będziemy tolerować sytuacji w ramach której tzw [I]miłosnicy rasy [/I] dla zaspokojenia własnego ego ( nadając bojowy[I] look[/I] zwierzętom) dopuszczają sie czynów zabronionych ....[/COLOR][/B] [/B] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=tahoma][/FONT][/COLOR]
  20. [quote name='Zofia.Sasza']Przepraszam za OT, ale skąd te rewelacje?[/QUOTE] Z teorii i z praktyki :) Koniec OT :)
  21. [quote name='Agata Balu']Podoba mi sie "mała nowelizacja", choć tylko pobieżnie ja przeczytałam. Na razie uderzyło mnie sformułowanie w Art.11.2. 2) "opiekę nad bezdomnymi kotami miejskimi, w tym ich sezonowe dokarmianie" Chyba lepsze byłoby użyć zamiast sformułowania "bezdomnymi", sformułowania "wolno żyjącymi" Wg mnie te koty nie są bezdomne tylko od urodzenia nie były udomowione. [B]Inna rzecz, ze poza złowionymi kociętami, kotów wolno żyjacych nie da sie udomowić, conajmniej w 90 procentach. Może się mylę?[/B] Tylko, że taka zmiana określenia wymagałaby dodatkowego sformułowania co to jest "miejski kot wolnożyjący" i wprowadzenia go do ustawy. Co o tym myślicie?[/QUOTE] Nie, nie mylisz się co do tego, że nie da się udomowić wolno żyjącego kota. Nawet kocięta są niemożliwe do oswojenia, chyba że zabrane są od matki jako bardzo maleńkie, w pierwszych dniach życia. Zabrane do domu w wieku kilku tygodni już są prawie niemożliwe do oswojenia i na zawsze pozostaną troszkę dzikuskami. Co do samego projektu na razie się nie wypowiadam, bo nie zdążyłam jeszcze dokładnie przeczytać.
  22. [quote name='kendo-lee']Nie sądzę żebym miała problem:diabloti: Według większości osób na tym forum,każdy kto ma odmienne zdanie niż większość ma problem,jest głupi albo powinien udać się do specjalisty.To świadczy o tym ,że to raczej Wy macie problem i nie potraficie zaakceptować tego,że [B]każdy ma prawo do własnego zdania[/B].[/QUOTE] Ale tylko tak dalece jak to zdanie nie skutkuje okaleczaniem zwierząt dla zaspokojenia własnych doznań estetycznych.
  23. [quote name='kendo-lee']A dla mnie sterylka i kopiowanie to też ta sama kategoria.[/QUOTE] No to chyba masz problem. Ale ja się zajmuję zwierzętami, nie ludźmi. Musisz poszukać innego specjalisty. Sorry.
  24. [quote name='kendo-lee']Tak jak większość tu pisze żeby nie porównywać kopiowania ze sterylką,tak ja napiszę droga dosiu,nie porównuj znęcania się nad dzieckiem z kopiowaniem:)[/QUOTE] Jest to naturalnie kwestia moralności, ale według mnie okaleczanie dzieci i okaleczanie zwierząt mieści się w tych samych kategoriach okrucieństwa.
  25. [quote name='kendo-lee']Tia,nic nowego,może Karmi powysyła donosiki po komisariatach:)[/QUOTE] Gdyby Twój sąsiad zza ściany znęcał się nad dzieckiem, to też powiadomienie policji nazwał(a)byś donosikiem? Parę osób w tym kraju też tak uważało. Teraz będą musieli żyć z tą świadomością, że mogli coś zrobić, ale nie zrobili. Spokojnych nocy życzę, kendo-lee...
×
×
  • Create New...