Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='Energy']No udało mi sie dostać na forum:razz: Filodendron nie masz za co przepraszać i pewnie, że zapytam o szczotkę. Ja mam dość miękką właśnie od Iwonki, ale oczywiście nie wiem jaka to jest. Na pewno poradzi ci jaką najlepiej do króciutkiej sierści i jak tylko się dowiem to napiszę. [/QUOTE] Bardzo dziękuję :loveu: [quote name='Energy']Mam wielką słabość do srebrnych miniaturek, bardzo fajne zdjęcia, jest super psiaczkiem:p[/QUOTE] Kochany Pundel Bury herbu: trafiło-się-ślepej-kurze-ziarno jest z pseudo :grab:. Miał być czarną miniaturką. Dwa lata temu był jeszcze czarny, teraz jest bardzo ładny - grafitowy z szarym ogonkiem ("pudel niebieski" ;)), może za dwa lata będzie srebrny, kto wie - będzie trzy w jednym. Nasza miniatura ma 43 cm w kłębie :cool1:
  2. [B]Śnieżynko[/B], mam pudlówkę z 1 # All System - wydaje się miękka, próbowałam na ręce. Mam wrażenie, że jego denerwuje samo przeciąganie między włosami na takiej dużej szerokości, bo jak czeszę uszy rozdzielając je na węższe pasma to jest ok. Ale krótszej sierści nie da się w ten sposób rozdzielić. W każdym razie czekałam, czy się wypowiesz w sprawie T-brush Burej, może jednak warto ją kupić. Możesz napisać na czym ta genialność polega? [B]Energy[/B], bardzo Cię przepraszam, że nadużywam Twojej galerii, chyba powinnyśmy z tą szczotką wrócić do wątku o wyprawce dla pudla. Ale z drugiej strony, może i Ty masz jakieś informacje od pani Iwonki, która strzyże Twoje dziewczyny na dość krótko? Drążę temat, bo wiecie - czas pisać listy do św. Mikołaja ;) [B]Mameczka[/B], bardzo mi miło, choć to naprawdę amatorszczyzna (naoglądałam się filmików na you tube ;))
  3. [quote name='Energy']Filodendron Iwonka też powiedziała, że ładnie obcięłaś:lol:I mam dla Ciebie instrukcję do uszu:cool3:-ostrzem 4 F przejedź od góry, nie przygniatając go do ucha, tak jakbyś je czesała. I w ten sposób zetniesz to co odstaje:p[/QUOTE] Jej, dzięki za słowo zachęty :oops: ale tu naprawdę nie ma się czym chwalić, tak go poleciałam jak w wojsku - maszynką na równo. [B]Energy[/B] bardzo dziękuję za instrukcję w sprawie uszu, na pewno skorzystam :loveu: [B]Equus[/B], tak króciutko to całość maszynką - tułów, klatka piersiowa, łapy, ostrzem 4F. Stópki, pyszczek, ogonek ostrzem 10 (to jest chyba dłuższe ostrze niż to, ktorym robi się pudle wystawowe - w każdym razie nie drapie się). Nie wiem, co to znaczy zdjęcie w ustawieniu, domyślam się, że chodzi Ci o całego, stojącego psa, tylko jemu zrobić takie zdjęcie to graniczy z cudem. Nie jest nauczony stać. Tylko takie mi się udało, przy pomocy kota sąsiadów, który przechadzał się po trawniku. (Wklejam same linki, żeby nie zaśmiecać za bardzo wątku Energy.) [URL]http://i36.tinypic.com/2i96xzd.jpg[/URL] No i przy takim ścięciu to faktycznie nie ma co czesać. Natomiast od kwietnia do teraz utrzymywałam mu taką troszkę dłuższą (ale jednak krótką) fryzurę: [URL]http://i35.tinypic.com/24xknpy.jpg[/URL] [URL]http://i38.tinypic.com/m8iixz.jpg[/URL] Tutaj maszynką tylko tułów, klatkę piersiową a łapy już nożyczkami, no i do niej już potrzebuję czegoś do czesania na co dzień i do rozczesywania przy suszeniu. Dziewczyny polecały T-brush, ale tak sobie myślę, że skoro pudlówka mi nie leży, to i T-brush się nie sprawdzi, bo to ten sam sposób trzymania szczotki. A szczotki z prostymi igłami mają na ogół te igły za długie do tak krótkiej sierści. Na razie używam głównie grzebienia i zwykłej, ludzkiej szczotki z krótkimi igłami.
  4. [quote name='Energy'] I koniecznie wstaw zdjęcie swojego federałka:lol:[/QUOTE] To nie jest federałek tylko little pet shop ;) Proszę się nie śmiać zbyt głośno. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że może piąty raz w życiu strzygę psa. Uszu jednak nie ogolę, niech sobie takie są, zresztą te uszy już dzisiaj opadły i już nie wyglądają jak przysłowiowy przerost formy nad treścią :evil_lol: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BIMG%5Dhttp://i34.tinypic.com/28bseo6.jpg%5B/IMG%5D"][IMG]http://i34.tinypic.com/28bseo6.jpg[/IMG][/URL] Tak wyglądał w kwietniu jak już troszkę odrósł po podobnym strzyżeniu (tydzień może dwa) [URL]http://i41.tinypic.com/2wh2u51.jpg[/URL] Jeśli chodzi o krótkie fryzurki, to widziałam kiedyś fotkę amerykańskiego pudla polującego i miał taką krótką wersję lwa kontynentalnego (czy jak to się tam nazywa :oops:) - golone łapy i zad (oczywiście pyszczek i ogonek, stópki) i stosunkowo krótka sierść tam, gdzie u "lwa" są pompony. Bardzo to fajnie wyglądało. [quote name='Energy']A szczotkę mam taką profesjonalną:cool3:z zakrzywionymi igiełkamii, firmy oczywiście nie pamiętam. Tylko my tak obcięte to czeszemy uszy, ogon, kapelusik i trochę łapki, dopiero jak zaczynają zarastać to całość:p[/QUOTE] Czyli pudlówkę. Mam pudlówkę i nawet chyba dość przyzwoitą (1 # All System), ale pan pies mówi jej stanowcze "nie". Ewentualnie coś tam na uszach pozwoli podłubać.
  5. filodendron

    Barf

    Nikt oprócz Betty_labrador nie podaje gotowanego na zasadzie odstępstwa od reguły? Tylko surowe? Mój piesio jakiś głodnawy na tym barfie. Zrobiłam zakupy przeróżne - korpusy, szyjki, żołądki, łapy, szponder wołowy, kości wieprzowe karkowe i jeszcze takie z dużymi chrząstkami ("kość Reksia"). No cały czas wieprzowina jest dla niego the best, ale trochę się przekonał też do szyjek indyczych. Kurzych łapek nie chciał, spróbuję znowu po przemrożeniu. Walczymy ;) Już za parę dni będzie miesiąc bez suchych kulek :)
  6. Ja też dzisiaj wyciągnęłam sokowirówkę z pawlacza :) Z czego robicie papkę o tej porze roku. Bo w sumie wybór nie jest duży. Te szklarniowe warzywa, piękne czerwone papryki, sałaty i inne to strach dawać. Z drugiej strony - my je jemy czasem :roll:
  7. No i pięknie. Bardzo mu do twarzy w tych rozetach i pucharach :)
  8. [quote name='PrinceZZ']Na kiego grzyba się trąbi na prawo i lewo o pseudo i przestrzega wszędzie gdzie się da , aby psów od takich osób nie kupować? Jakoś dopiero po fakcie taka biedna nieszczęśliwa osóbka pojawia się na forum i robi wielkie halo jak to została oszukana. A przez zakupem ciężko było zarejestrować się na forum i poczytać? [/QUOTE] Nie aż tak na prawo i lewo, jakby się chciało, choć sytuacja chyba się trochę poprawia. Nie ma sensu zniechęcać przykrymi uwagami takiej osoby do forumowej społeczności, bo jeśli coś ma się zmienić na lepsze, to również dzięki temu, że ludzie będą opowiadać o tym, z jak tragicznym skutkiem zostali oszukani.
  9. Gratulacje :multi: Pięknie wyglądacie :loveu:
  10. Energy, super te uszka Majeczki (i ogonek) - o coś takiego mi chodziło, bardzo mi się to podoba, ale na razie dam sobie spokój. Dziś zaliczylismy godzinkę w pełnym deszczu, napuszone uszka opadły i już nie wygląda tak nieproporcjonalnie ;) a tego swędzenia to trochę bym się obawiała, bo jemu generalnie cały czas trzeba kontrolować uszyska (trochę ponad rok temu miał stan zapalny) i trzepanie zaświeca mi wielkie czerwone światełko ;) Napisz mi proszę, czym rozczesujesz takiego krótkiego "federałka", bo szukam jakiejś nowej szczotki właśnie do krótkiej fryzury. Te profesjonalne do wystawowych fryzur nie bardzo się nadają - długie szpile. *** Equus, 4F to takie ostrze do maszynki, które goli sierść na centymetr mniej więcej. Taki wychrębolony więzień na dzień dzisiejszy, ale po 2 tygodniach to będzie prawie krótki "federałek". Oczywiście "prawie" robi wielką różnicę :oops: Fotkę mogę zrobić, ale nie chcę tu zaśmiecać galerii dziewczynek.
  11. filodendron

    Mioty 2010

    Mój nie jest całuśny, woli klepanie po klacie i męskie zajęcia ;) co tylko dodaje uroku tym chwilom, gdy jednak przyjdzie dać się pomiziać i poprzytulać :loveu: Ale w porównaniu z suczką znajomych, to i tak prawdziwy pieszczoch z niego - tamta zołza każde głaśnięcie traktuje jak zamach na własną godność. Na to chyba nie ma reguły - i psy, i suczki bywają różne.
  12. [quote name='Energy']A to się dogadałyśmy:evil_lol:źle Cię zrozumiałam. Też kiedyś taką miały, ale jak im odrastały uszy to je chyba swędziały, bo strasznie nimi trzepały. I dlatego wolę z zarośniętymi:p[/QUOTE] O, to dla mnie cenna informacja, bo dziś szperam po necie w poszukiwaniu fotek ogolonych uszków z zamiarem pójścia tą drogą (szukałam takich zgolonych do połowy, a dalej długi włos). Wczoraj zainspirowana fotami poleciałam psa 4F :) - tułów i nogi. Nawet fajnie wyszło, tylko główka i te napuszone uszy sprawiają, że wygląda troszkę jak taki little pet shop dla małych dziewczynek :razz: Córce się podoba, ale myślałam o poprawieniu proporcji głowy w stosunku do ciała właśnie przez podgolenie uszu. Ale gdyby miało swędzieć, to lepiej niech sobie zostanie little pet shop ;)
  13. Śliczne panienki, ale dobrze, że je podpisujesz ;) Goście to chyba ich nie rozróżniają, nie? Chyba zaraz się złapię za maszynkę, bo na to błoto, co za oknem, mojemu bandycie przydałaby się podobna fryzurka.
  14. Bardzo mi przykro :( Może powinnaś napisać o tym w dziale weterynaryjnym - na pewno znajdą się doświadczeni ludzie, którzy pomogą zweryfikować diagnozę i leczenie, jakie podejmie weterynarz. Trzymam kciuki za psinę, żeby wszystko dobrze się skończyło. A jak się już wszystko dobrze skończy, to koniecznie trzeba pomyśleć o zabezpieczaniu psiaka - jest mnóstwo różnych środków oprócz advantixu. Trzymajcie się
  15. filodendron

    Mioty 2010

    Najpierw myślałam, że popularność dziewczynek może być wyższa np. u początkujących hodowców, bo droga do własnych szczeniaczków jest jakby troszkę krótsza niż w przypadku psa. Ostatnio jednak też sporo mówi się o tym, że suczki łatwiej wychować, ale czy to prawda - nie wiem. W każdym razie jestem zdziwiona aż takimi dysproporcjami. Gdybym mogła mieć drugiego futrzaka, to na pewno byłby to chłopak :) Choćby na zasadzie, że lepszy "znany diabeł" (znaczy się: aniołek oczywiście) ;)
  16. Sabadianki, pokazujcie się śliczności z beskidzkich stron. Cudeńka :loveu:
  17. filodendron

    Mioty 2010

    Chciałam się tak ogólnie dowiedzieć w sprawie wspomnianego deficytu, o tendencję - czy kolejka do chłopców jest krótsza niż do dziewczynek (na przykład dlatego, że mniej jest chętnych na pudelka wyłącznie "na kolanka" niż osób z ambicjami wystawowymi i hodowlanymi). Czy nie ma takiej zależności i wszystko zależy od konkretnego miotu?
  18. [quote name='evelynka']Jakbyście szły parkiem i dziesiąta z kolei osoba zaczęła by głaskać was po włosach to na litość boską założe się że same byście użarły tego człowieka :angryy: [/QUOTE] Całkiem możliwe :) I trzeba by odpowiadać za uszkodzenie ciała lub spowodowanie rozstroju zdrowia. Wychodzi na to samo, ale z psem jesteś w lepszej sytuacji - bo z tego, co tu można przeczytać, są gotowe rozwiązania do wzięcia - kagańce i polisy ubezpieczeniowe.
  19. filodendron

    Mioty 2010

    A z chłopakami jest ciut lepiej, czy też marzenie ściętej głowy?
  20. To ja się dołączam do urodzinowych życzeń. Wszystkiego najlepszego, najlepszego towarzysza :tort:
  21. Super, już się cieszę na fotogeniczną gromadkę :multi:
  22. [quote name='Ala94']Zresztą - ile osób jest ze swoim psem 24 godziny na dobę? Ile osób uczy się czy pracuje, a ich psy są szczęśliwe? Jak się chce i ma oparcie, to wszystko można.[/QUOTE] No. I właśnie jak czytam to, co piszesz o rodzicach, to odnoszę wrażenie, że tu jest pies pogrzebany. W kim będziesz mieć to oparcie? Wiesz, mnie nie chodzi o to, żeby Ciebie zniechęcać czy przyklaskiwać postawie Twoich rodziców. Po prostu patrzę na swoje dziecko - na ogół pobudka 6.45, w domu jest codziennie o 17. Zadania, nauka, lektury, jakiś ciepły posiłek (na który mama strasznie nalega i nie odpuści) i parę innych rzeczy, które ZAWSZE są do zrobienia. Gdyby pies miał być na jej łasce czy niełasce, to smętnie wyglądałoby jego życie - i to nie z jej winy, po prostu samemu ciężko. A jak masz w domu osoby z definicji psu niechętne, to są kłody pod nogi od razu na starcie.
  23. [quote name='JoShiMa']Filmiki w wolnej chwili obejrzę, choć nie wiem, czy narobisz mi smaka. Uczenie psa czegoś tylko po to, żeby umiał mnie nie kręci. Co innego, jeśli zostanę przekonana do tego, że dodatkowe umiejętności mogą w jakiś sposób poprawić nasze "współżycie".[/QUOTE] Ja się jeszcze wtrącę, może Cię przekonam, że nawet takie śmiesznostki, jak slalom między nogami idącego człowieka, "daj buzi", "przybij piątkę", "poproś" i cała masa innych "sztuczek" bardzo sprzyja budowaniu więzi psa z właścicielem. Choćby nie wiem jak zabawne lub z pozoru zbędne zachowanie ćwiczyć z psem - pies i tak nie rozumie, że to zabawne lub zbędne. Dla niego liczy się tylko to, że czegoś wymagasz, czegoś określonego i że zrobienie tego psu się opłaca - czyli on "pracuje" dla Ciebie, ma jakąś rolę do spełnienia. Nie można w kółko ćwiczyć tylko "siad" i "zostań", bo to nudne dla obu stron. To pomaga ustalać reguły, pomaga w różnych okolicznościach wymagać i egzekwować określone zachowania. Po prostu uczy posłuszeństwa i reakcji na komendy w różnych warunkach. W dodatku im więcej pies ma opanowanych komend, tym bardziej różnorodnie może wyglądać jego spacer czy zabawa w domu. Taka "praca umysłowa" męczy psa bardziej niż swobodne bieganie i sprawia, że jest mniej sfrustrowany. Psy naprawdę chcą mieć coś do roboty, tylko musi im się to opłacać - tylko dla nielicznych nagrodą za pracę jest ona sama w sobie. U większości działa zależność praca => smakołyk, praca => zabawa, praca => mizianko itd. I to w sumie daje psa usatysfakcjonowanego z życia. Czyż z ludźmi nie jest tak samo? ;)
  24. A kiedy będą jakieś nowe fotki? Bo ja też bardzo lubię popatrzeć na te trzy dziewczyny :)
  25. [quote name='Ala94']Rodzice nie chcą dodatkowych obowiązków, a ja nie chcę rezygnować z marzeń. Dlaczego to ja mam ustąpić? Bo jestem młodsza? A co do wolontariatu - chcę od dawna. Tylko znów sprzeciw rodziców - "Jeszcze cię te psy pogryzą albo się czymś zarazisz! A nie wiadomo, jacy tam ludzie pracują!" ([B]dla nich każdy, kto zajmuje się psami, jest lekko niepoczytalny[/B]). A do najbliższego schroniska mam ponad 30 kilometrów, nawet rowerkiem ciężko dojechać. Komuś patrzącemu z boku łatwo oceniać. Ile razy ja się poryczałam, czytając to forum:placz: Jak ja wam zazdroszczę![/QUOTE] A czytałaś te posty, w których młodzi ludzie skarżą się na to, jak im rodzice psują komendy, uczą psa żebractwa i robią różne inne rzeczy, których z psem absolutnie robić nie należy? Bo przy takim stanowisku rodziców nie możesz liczyć na wsparcie. Co będzie z psem, jeśli będziesz musiała zostawić go z rodzicami? Napisałaś, że masz 15 lat - czy możesz przewidzieć, jak potoczą się Twoje dalsze losy jeśli chodzi o szkoły a potem pracę? Ta "totalna prowincja" przy nicku to dowcip, czy rzeczywiście mieszkasz w jakiejś maleńkiej miejscowości? Co ze szkołą, czy za parę lat nie wyjedziesz gdzieś dalej, żeby się uczyć, pracować? To taki "przełomowy" wiek - może rodzice nie chcą, żebyś planowała swoją przyszłość wyłącznie pod kątem psa. Nasza córka jest w gimnazjum. Kiedy nasz pies będzie miał 15 lat (a chcę wierzyć, że kiedyś będzie tyle miał), to moja córka będzie 25-latką - to jest przepaść, jeśli chodzi o życiowe zmiany.
×
×
  • Create New...