-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
[quote name='JOMA'][B]filodendron[/B] - tak to ja pisałam, że rano daję suchą karmę a wieczorem barfa. Generalnie rano dostają też surowe jajko, jogurt nat. lub twarożek ale czasem sypnę też suchej karmy i nic się nie dzieje. Też na początku myślałam, że jak coś nie tak będzie z Barfem to sobie dojedzą suchej ale teraz doszło do tego, że sucha leży do popołudnia a psy czekają na konkrety. Ale ja już karmię ponad rok. Jeśli chodzi o wagę to jest w normie, na początku też schudły ale do prawidłowej wagi - po prostu dostały talii.[/QUOTE] Czyli de facto - na wyraźnie życzenie psów - nie karmisz jednym i drugim, bo suche to atrapa ;) Coś z tym muszę zrobić - teraz jest za chudy. 8,9 kg przy 43 cm w kłębie :shake: Zawsze były z wagą kłopoty, na suchej też potrafił się niemal zasuszyć ale dlatego, że jadł jej tylko tyle, żeby przeżyć (1/3 przewidzianej dla niego dawki). Przybierał trochę na wadze tylko na gotowanym (mięso, warzywa, ryż). Na barfie jest jeszcze inna sytuacja. Policzyłam to sobie teraz z kalkulatorem barfu i wychodzi, że powinien jeść 0,18 kg dziennie (przy wadze 9 kg) a je sporo więcej - zarówno kości z mięsem, jak i papek. Dostaje też twarożki, jajka, oleje. Mimo to szczupleje.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
filodendron replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A my dzisiaj usłyszeliśmy: "Jaki fajny[B] Ugryź[/B]" :-D -
Byłam dziś u weta i zważyłam psa. Ma 8,9 kg, a końcem września miał 9,5 :( Muszę zwiększyć porcje, bo to jest zbyt duży ubytek wagi, ale jakoś tak, żeby nie zaczął znów wymiotować. Dziś już zjadł 4 duże skrzydła z kurczaka (30 dk) i papkę warzywną, ale całkiem przestał pić. Co to robić, może on za bardzo udomowiony i musi mieć wypełniacze:niewiem:
-
Patiszon, nie Pati. Matko święta, chyba muszę sobie kawę zrobić. Przepraszam Pati i Patiszona. Nie mogę tego poprawić - jak kilkam w edytuj, to się wszystko zawiesza
-
Pati, zdublowałam Twoją odpowiedź nie widząc jej - przepraszam, edytowanie postów u mnie jeszcze nie działa.
-
Mameczka, wydaje mi się, że Pati raczej chodziło o to, że 4-miesięczny pies może mieć już spore braki w socjalizacji, skoro zamykano go w łazience. Nie przypuszczam, że on tam siedział z własnej woli, a jeśli tak to tym gorzej, bo oznacza to strach przed ludźmi, przed gośćmi, którzy przychodzili do domu, bo to wtedy go zamykano. Albo odwrotnie - zachowywał się w stosunku do nich na tyle niepoprawnie, że lądował w łazience, bo nikomu nie chciało się popracować nad zmianą zachowania psa. Ponieważ pies jest nieszczepiony, to oznacza to najprawdopodobniej rozpoczęcie kwarantanny w wieku 4 miesięcy - to też Wam nie ułatwi. W sumie uważam sprawę za trochę podjerzaną - nieładnie, że zmusza Was do "kupienia" kosza i pudlówki. To taki wybieg, żeby dostać kasę. Mieliście ratować psa a nie akcesoria i gdyby jej zależało przede wszystkim na dobrym domu, to nie stawiałaby takich warunków. Na dobrą sprawę nie ma żadnej pewności, czy to nie zwykły handelek psiakiem, który na tyle podrósł, że już nie ma zbyt wielu zainteresowanych (w końcu w pseudo "towaru" nie brakuje). Czy ona powiedziała Ci, skąd ma psa - gdzie go kupiła, kiedy i za ile?
-
[quote name='Sonya-Nero']Z Pet Silka jest też szampon i odżywka do czarnej sierści, możesz wypróbować ;)[/QUOTE] Nie wiedziałam, dziękuję - poszukam takich. Teraz mam Pet silk Rainforest (za cenną radą Bi-Bi - szampon super rozplątuje sierść) - mam go i mam go, do jednego psa wystarczy chyba na rok ;) ale odżywkę powinnam dokupić.
-
No właśnie filmiki - też już prosiłam córkę, żeby mi pomogła w tej sprawie, ale jakoś nie mogę się doprosić. Gdy oglądałam Wasze zdjęcia z Karpacza, to nabrałam ochoty na jakiś urlop tam, ale tak się nam jakoś układa, że wciąż te Beskidy i Beskidy :) Ale za to o wszystkich porach roku. Macie jakieś sprawdzone miejsca nad morzem przyjazne dla psiaków i to w liczbie trzech?
-
Dziękuję bardzo :) Nie, właśnie wcale nie chodzi o to, żeby przyczernił, chyba źle się wyraziłam. Szukam czegoś w zastępstwie szamponu Hery do czarnej sierści - ten wcale nie przyczerniał, tylko nadawał taki chłodny, stalowy odcień (po paru myciach). To było ładne, ale Hery u mojego psiaka wysusza włos (przynajmniej w porównaniu do Pet silk). No ale na "pudlach" mówią mądrzy ludzie, że Black on black to szampon dla profesjonalistów, a ja amator jestem, więc nie wiem - może Ring 5?
-
[quote name='Sonya-Nero']Ja miałam czarny szampon z Chris Christensena, ale nie polecam ci go dla twoje psa. Na pewno nie zafarbuje ci grafitowej sierści na czarno. To jest już kosmetyk można powiedzieć profesjonalny, i trzeba umieć go stosować, a m. in. wymaga zastosowania po nim odpowedniej odżywki ChCh. Lepszy efekt pielegnacyjny sierści uzyskac stosując sam PET SILK :)[/QUOTE] Dziękuję. To pewnie nie kupię. Nie chodzi mi o farbowanie, wręcz przeciwnie - dlatego pytałam, czy przypadkiem psiura to za mocno nie zafarbuje. Stosowałam kiedyś Hery do czarnej sierści i on tak ładnie "wychładzał" kolor - robił się taki stalowy i zimny, bez brązowawych przebłysków. Ale Hery wysuszał sierść - dlatego chciałam coś innego, ale o podobnym działaniu. Pet silk jest bardzo dobry (używam szamponu i odżywki nawilżającej), ale nie daje tego efektu "chłodnego" koloru.
-
Energy, pundel bury wabi się Filo (jak broi, to wołamy na niego Filodendron :), Filistyn, w skrajnych przypadkach - Fidel C. ;)) Mamy córkę Zofię, więc nam się to imię ładnie komponowało, na zasadzie dobrej wróżby, bo jak wiadomo "filozofia" to po grecku "kocham mądrość". Nooo, z mądrością nie do końca wyszło, ale Zosię kocha bardzo :) Lubi się czesać, ale tylko grzebieniem :) Dziękuję za wyrozumiałość dla moich dylematów szczotkowych. Daj jakieś fotki pięknych panien, w krótkich fryzurkach oczywiście, dla zrównoważenia. Jakieś z górskich wycieczek? Jeździcie w góry tylko latem, czy w innych porach roku też przeciągasz dziewczyny po szlakach? No bo w takich krótkich fryzurkach, to można :)
-
Zazwyczaj leży. Bardzo dziękuję :loveu: Energy, przepraszam po raz kolejny za nadużywanie Twojej cierpliwości :oops: Pewnie przez tę rewolucję nie możesz wejść na dogo i zrobić mi :mad:
-
Szukając szczotki Chrisa Christensena zerknęłam na kosmetyki i mają tam szampon do ciemnych sierści - Black on black.[URL]http://www.onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,,,03,,pl-pln,668210,0.html[/URL] Jakie macie opinie na jego temat? Czy faktycznie to delikatny produkt, działający tylko "optycznie" czy farba do sierści? Jeśli go użyję na grafitową sierść, to nie zafarbuje mi psa na czarno? I czy można do pierwszego prania użyć Pet Silk (bo super się po nim rozczesuje) a do drugiego Black on black?
-
Śnieżynko, jest bardzo prawdopodobne, że to wina techniki czesania a raczej jej braku. Już nawet kiedyś prosiłam dziewczyny o foty z czesanka. Nie wiem, co psu przeszkadza - wygląda to tak, jakby nie lubił tego, że mu się czasem skóra troszkę pociągnie za włosami - ma luźną skórę. Grzebień toleruje dobrze, bo grzebieniem czesze się małe pasma. Albo to kwestia długości włosa, bo uszy daje sobie wyczesać pudlówką. Albo daje wyczesać uszy, bo ucho łatwo chwycić i żadna skóra się za włosem nie ciągnie :niewiem:. No generalnie to jest wrażliwiec - już kiedyś pisałam, jak mi go groomerka pociachała. Mial rany cięte skóry, wylądował na antybiotyku, przykre to było i szalenie nieprofesjonalne. Po tym wypadku to był prawie rok pracy i kilka kuraczaków, żeby pies zaczął się stopniowo rozluźniać a wreszcie i przysypiać przy czesaniu, no ale widać nadal mamy niedociągnięcia :-(. Próba "udowa" pudlówki wypadła pomyślnie ;) Myślę, że kupię t-brush z CH.Christensena i zobaczymy. Czy nie da się jakoś przenieść tej rozmowy do wątku, w którym rozmawiałyśmy o szczotkach? W tej nowej dogo zupełnie się pogubiłam, na dodatek strasznie mi się teraz wlecze, co chwile wylogowuje, albo nie wyświetla stron.
-
Czy możecie podzielić się opiniami o szamponie Back on black firmy Chris Christensen? [URL]http://www.onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,,,03,,pl-pln,668210,0.html[/URL] Czy to rzeczywiście delikatny preparat i [B]tylko[/B] "optycznie intensyfikuje" kolor i pomaga usunąć przebarwienia - nie zafarbuje grafitowej sierści na czarno? I czy pudelek na opakowaniu nie jest zmyłką? Nadaje się toto do pudlowej sierści do drugiego mycia po wcześniejszym użyciu szamponu Pet silk? Bardzo przepraszam, jeśli powielam temat - wszystko działa tak wolno, co chwilę się wywala, nie mogę korzystać z wyszukiwarki.
-
Equus, mam Andisa AGC - polecił mi go Roofi i jestem zadowolona, ale Bura skarżyła się, że za bardzo się grzeje. Może szybciej i sprawniej strzyże, a może to kwestia modelu - Bura ma chyba Andisa ACS Super 2. Z tego, co się zdążyłam zorientować, to pudlarze często polecają Oster Golden, a z Moserów - 1245. W dziale "pielęgnacja" => pielęgnacja szaty pudla, było trochę o maszynkach. Twój link do wątku z fryzurkami nie działa. A Energy nas zabije za to offowanie :)
-
[quote name='Equus']A możesz mi podać link do tego cuda?[/QUOTE] [URL]http://www.dogcosmetics.pl/index.php?p=productsList&iCategory=31&sName=T--BRUSHES[/URL] Na zdjęciach jest szczotka z dłuższymi igłami. W wątku o wyprawce dla pudla Bura zamieściła fotkę swojej szczotki tej firmy, która ma szpile na 16 mm. Tego mojego dziwaczka też chcesz do wątku z fryzurkami? Nie mam zbyt wielu zdjęć.
-
Mameczka, nie chcę Cię zniechęcać broń Boże, a tylko nakłonić do porządnego przemyślenia sprawy. Piesek musi być dla wszystkich - nie ma co naciskać na męża aż tak bardzo, bo Ci to potem bokiem wyjdzie. Wszyscy członkowie rodziny powinni być zdecydowanie za. Pudel to stosunkowo kosztowny pies w utrzymaniu - jego potrzeby muszą mieć swoje miejsce w budżecie rodziny i musi być na to zgoda wszystkich, którzy się na ten budżet składają.
-
[quote name='Gośka']13-14.02 Rzeszów na [url]www.zkwp.pl[/url] jest już cały kalendarz na 2010 r[/QUOTE] Dziękuję ślicznie :)
-
Tak trochu ni z gruszki, ni z pietruszki zapytam - Rzeszów będzie w lutym, jak w 2009 roku?
-
Jak się świątecznie zrobiło :)
-
Kumka ogląda Animal Planet? A spa dla kota i psa oglądała?:lol: Śnieżynko, czy te T-brush'e są w wersji dla szczeniąt? A ta moja pudlówka z 1#All System, to takie straszne badziewie? Mam tę prostokątną z dolnego zdjęcia [URL]http://www.psy.info.pl/kiwak/sklep/szczotki_1_all_systems.html[/URL] Bo mam wrażenie, że nie - konkretnie pod tego psa poleciła mi ją groomerka, więc obawiam się, że to po prostu forma szczotki psu nie leży. T-brush'e są rzadsze, może byłoby lepiej. Nawet nie wiecie, jak żałuję, że nie pojechałam do Kielc na wystawę - w sumie mam niecałe 2 godziny drogi. Jakoś tak nie siedzę jeszcze w temacie i dopiero jak zobaczyłam relację w wątku z wystawy, to sobie uzmysłowiłam, co straciłam. A teraz pewnie Rzeszów będzie, ale to już w przyszłym roku? Pogoglałam w sprawie szczotek gorgol, ale chyba wszystkie mają szpile od 20 mm w górę. To za dużo. T-brush Ch.Christensena ma 16 mm - w internecie 102 zł, może się ostatecznie na nią szarpnę, w końcu idą święta (a potem zacznę zapuszczać psa, żeby mieć co czesać;)). Jak taka dobra, to znaczy, że musi się sprawdzić, bo jak nie, to znaczy, że jestem ta przysłowiowa baletnica, co jej rąbek spódnicy przeszkadza;). Dziękuję Wam bardzo :loveu:
-
[quote name='Barabara']Ja natomiast przeciwny problem. Moja sunia jest na mięso jak worek bez dna.[/QUOTE] Dajesz mięso, czy kości z mięsem? Bo ja "czystego" mięsa boję się dać, może robię błąd, może jedząc więcej mięsa, mniej kości byłby bardziej najedzony, ale wszędzie piszą, ze w barfie samo mięso występuje sporadycznie, że raczej mięsne kości się liczą. Już sama nie wiem...
-
Świetna relacja - bardzo miło było pooglądać wszystkie piękności :loveu:
-
[quote name='JOMA']A jak się natrze surowych jarzynek do pomielonego lub posiekanego mięska to też działa jak wypełniacz - ja też miałam wrażenie, że moje pyszczki mają za mało objętościowo - w końcu samo jedzenie to dla psa przyjemność. Ale teraz już się przyzwyczaiły. - jarzynki dalej dodaję :lol:[/QUOTE] Daje jarzynek całkiem sporo - i tak więcej niż przewidują zestawienia barfowe. Coś jest jednak nie tak. Nie mogę zwiększyć porcji mięsnych kości, bo po większych pies wymiotował. Daję więc trzy razy dziennie małe porcje i to jedzenie rozwleka się prawie na pół dnia - to też nie jest chyba normalne. Jeszcze zależy, czy mu coś podejdzie czy nie. Wczoraj dałam szponder wołowy, podeszło i rozprawił się z nim dość szybko zostawiając tylko mały kawałek żebra. Innym razem modli się nad kurzą łapką przez godzinę. I nie ma już na to reguły - nigdy nie wiem, co zje danego dnia, a czego odmówi. A jest ewidentnie głodny. Muszę go zważyć, bo wydaje mi się, że zeszczuplał. Już miesiąc "barfujemy" - organizm powinien się już przyzwyczaić. Joma, przepraszam jeśli Cię mylę z inną osobą, ale czy to nie Ty łączyłaś barf z suchą karmą (tzn. nie w jednym posiłku, z zachowaniem odstępów)? Bo już zaczynam się skłaniać do tej opcji. Wczoraj wieczorem dałam maleńką garstkę karmy i rzucił się na nią jak goopi, a nigdy nie był jakimś specjalnym amatorem karm, wręcz przeciwnie.