Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Wiecie, chyba w tej jednej kwestii na dogomanii jest tak samo jak w realu - jak już ktoś rzuci nieprzyjemnym, złośliwym czy zwyczajnie głupim tekstem a'propos sprzątania po psie, to jest to zazwyczaj inny psiarz - ten, który nie sprząta ;)
  2. filodendron

    Barf

    [quote name='Martens']Krowy "przemysłowe" jedzą albo pasze objętościowe, czyli siano plus jakieś dodatki treściwe i roślinne, albo (zazwyczaj) TMR - czyli wszystko wspomniane wcześniej posiekane i pomieszane. No i często suplementy mineralne.[/QUOTE] I to TMR podtrawione i przemielone razem z żołądkiem jest w miarę bezpieczne dla psa? Przyznaję, że psa to paskudztwo hipnotyzuje - co mnie trochę zaskoczyło, bo kiedyś kupiłam suszone żwacze i nawet nie spojrzał, olał zupełnie. Na razie pan mąż zadeklarował, że będzie to psu podawał - przynajmniej do końca worka. Mówi, ze owszem, trochę śmierdzi, ale jakoś zdecydowanie lepiej to znosi w porównaniu ze mną, bo ja, myjąc miskę, o mało nie zwymiotowałam :/
  3. filodendron

    Barf

    [quote name='panbazyl'] I ja tez jestem ciekawa co te krowy jedzą a potem co jedzą nasze psy z ich treści żolądkowej. na pewno jest tam wyczuwalny zapach jakiś roślin, ale takich strawionych. Smierdzi krową, albo mlekiem ze wsi od brudnej krowy :) smacznego :)[/QUOTE] No weź! Krowa to przy tym pachnie! Masakra. Nie pomyślałam, żeby psu związać uszy w kucyk - to się strasznie lepi do włosów. Musiałam potem umyć mu uszy szamponem. A miskę myłam dwa razy i jeszcze przelałam wrzątkiem i dalej śmierdzi. To chyba będzie pierwszy i ostatni worek - no przecież sąsiedzi minie zlinczują.
  4. [quote name='Kafka2009']Trafiłam na dwie książki autorstwa Jona Katza pt. "Wszystko co usłyszałem od swoich psów" [/QUOTE] Czytałam właśnie tę. Dobrze się czyta - to jest właśnie takie czytadło - trochę fabularyzowana opowieść o życiu, o drodze Katza do psów, do ich szkolenia i o tym, jak to zmieniło jego życie. Dla kogoś oczytanego w zasadach szkolenia nie będzie tam żadnych sensacji. Dla mnie bliska ze względu na stanowisko autora w sprawie bezpieczeństwa ludzi, dzieci - to ono jest dla niego priorytetem. Niektórym dogomaniakom książka z pewnością się nie podoba, bo autor wyraźnie deklaruje, że agresywne i zagrażające otoczeniu psy powinny być poddawane eutanazji i podważa "moralny imperatyw" ratowania takich psów za wszelką cenę i szukania im nowych domów. Nakłada na właściciela bezwzględny obowiązek takiego ułożenia psa, aby nie stanowił zagrożenia i nie wymaga od wszystkich dzieci, żeby potrafiły zrobić "żółwika" ;)
  5. [quote name='hecia13'] A małe szczekacze są - podbiegają do moich jazgoczą, łapią je za łapy (bo wyżej nie sięgną), a jak mój pies skotłuje natręta to jest awantura. Nie dziw się zatem, że ich nie lubię, bo większość dużych psów jest karna, albo wyprowadzana na smyczach i w kagańcach, a małe latają luzem, przynajmniej w moich okolicach.[/QUOTE] Qrczę, u mnie jest dokładnie odwrotnie. Yorki, jamniki, shih tzu, pekińczyki - wszystko na smyczach, bo się ludzie o nie boją. Za to laby i inne duże biegają watahami. Właściciele zbijają się grupkę i gadają - w ogóle nie zwracają uwagi, co robią ich psy. Ciągle do nas podchodzą jakieś duże psy - bez smyczy, bez kagańca. I tylko głupie komenty na moje prośby, żeby odwołać typu: "no przecież nie puściłabym agresywnego psa!". Właściciele dużych psów w nosie mają małe psy - nie boją się, że coś się może stać, więc olewają nawet to, że ktoś prowadzi malucha na smyczy i zdecydowanie tę smycz skraca chcąc uniknąć kontaktu. Dopiero jak ktoś się pojawi z amstafem, to nagle okazuje się, że jednak mają smycze przy sobie i potrafią z nich korzystać.
  6. filodendron

    Barf

    [quote name='vena&vivi'] I jeszcze jedno - wątek ma multum stron i ciężko coś znaleźć - chce zacząc z barfem ale dotychczasowe spotkania moich psów z kością kończyły się kiepsko - jak podawałam jako smak np. nogę świńską to zatkane były maksymalnie :( [/QUOTE] Ostatnio dziewczyny pisały sporo właśnie o tych krowich żołądkach - żeby od tego zaczynać, bo ustawiają florę bakteryjną przewodu pokarmowego. Jak jak zaczynałam, to nie miałam do nich dostępu i też jakoś poszło, choć u nas nieco niekonwencjonalnie :) Jeśli nie masz żołądków, to chyba najbezpieczniej od drobiu - jakaś szyjka, skrzydełko, bo kości wieprzowe są ciężkostrawne. I coś na poślizg - oliwa, jogurt - przynajmniej dla tego zdrowego.
  7. filodendron

    Barf

    Mam pytanie w sprawie primexowskich żołądków wołowych mielonych "ze wszystkim" - czym się karmi w PL krowy tak "przemysłowo"? Co tak naprawdę jest w tych żołądkach? (Rzeczywiście śmierdzą niemożliwie)
  8. Jeśli pies ma przytyć, to tak jak pisze Panbazyl, trzeba po prostu zwiększyć porcje, ale najpierw trzeba jakoś wytropić i wykluczyć przyczynę biegunek. Te zalecenia żywieniowe co do dawek są czysto orientacyjne - jeśli pies chudnie, to znaczy że dostaje za mało. Gdybym ja na barfie trzymała się zalecanych 1-3% masy ciała to też pies by mi chudł - on potrzebuje więcej.
  9. [quote name='deer_1987'] wazy 10,4 kg a wazyla kiedys wiecej i lepiej wygladala. [/QUOTE] Jest głodna i schudła - dobrze rozumiem? I nie wolno jej nabrać z powrotem poprzedniej masy ze względu na stawy?
  10. A wcześniej śmierdziały? I to się tak po jedzeniu dzieje?
  11. [quote name='Diana S']A, my po Naszych psach nie sprzatamy i nie czujemy sie z tym zle..... kiedyś sprzataliśmy, teraz mówimy Nieeee....[/QUOTE] A jak musicie odrobaczać psy co trzy miesiące, to czujecie się z tym dobrze? Trudno to ze sobą powiązać? Wg badań z lat 90-tych w moim regionie (lubelszczyzna) zakażenie gleby larwami toksokar dochodziło do 50% - badania dotyczyły głównie parków, podwórek, trawników, piaskownic. Fajnie porzucać piłkę psu w takim rejonie, albo pozwolić zjeść trawkę?
  12. Dobry pomysł, Balbina - nie tłumacz się już dalej, bo to wygląda jak wyrzuty sumienia ;) Polecam forum krakvetu - w dziale żywieniowym zdecydowanie przeważają zwolennicy pasz przemysłowych. I naprawdę nieźle potrafią doradzić w różnych sprawach (już Cię zresztą tam odsyłałam w sprawie ziół wspomagających jelita). I piszę to bez ironii, mimo że suchą nie karmię.
  13. No to nie karm barfem i po problemie. Nie rozumiem tylko, czemu twierdzisz, że Frankowi barf nie służył, skoro wychodzi na to, że rzecz się rozbija o estetykę. To jest rodzaj dezinformacji. Przecież nie musisz się tłumaczyć - jesteś wolnym człowiekiem :)
  14. [quote name='Balbina12']generalnie chodziło mi o upaćkane mięsem ale..jak mój pies przegryzał skrzydło to krew też trochę wylatywała...Takiego koca ze swoją bielizną czy tez innymi ubraniami prać nie zamierzam bo mnie to zwyczajnie obrzydza...[/QUOTE] Przecież masz yorka - musisz prać inne jego rzeczy - ręczniki do wycierania, zimą pewnie jakieś ubranka, poza tym każdy pierze legowisko. Trzy ręczniki na zmianę do jedzenia kości rozwiązują problem "psiego" prania - nikt nie każe prać ich razem z bielizną. A jak nie rozwiązują, to można karmić na terakocie i wytrzeć potem. Albo podłożyć gazety. Albo podać na balkonie, w ogrodzie albo po prostu z ręki. Sposób jest mnóstwo. Nie musisz karmić barfem ale nie ma sensu demonizować sposobów jego podawania, bo to akurat chyba najmniejszy problem.
  15. Mój się bez problemu przestawia na każdy inny rodzaj jedzenia. Bądź optymistką, może Twój też będzie ;) Czytałam gdzieś, że jest jakiś rodzaj suszonego, surowego mięsa, który podaje się po zalaniu i namoczeniu w wodzie. A wczoraj na innym forum podrzucono coś takiego: [url]http://www.ziwipeak.com/nzl/home.shtml[/url]
  16. [quote name='Balbina12'] Behemotko, tak pranie kocyka 2 razy dziennie(tyle razy je mój pies )to jest duża cena.Okrwawionego koca razem ze swoimi rzeczami prać nie będę a nie mam tyle czasu żeby stać i prać psie kocyki. [/QUOTE] Ja tam nawracać Cię nie będę ale gwoli ścisłości i co by się któś inny nie wystrachał, to z tym okrwawionym kocem to taka metafora, hiperbola raczej czyli wyolbrzymienie. Normalny gnat nie zakrwawi kocyka w stopniu zmuszającym do natychmiastowego prania. Ja mam trzy ręczniki na zmianę, wystarcza na tydzień, potem piorę razem. A krwawe podroby pies zjada z miski.
  17. [quote name='behemotka']Sama się ubierasz, zabierając głos po konkretnej stronie ;-). Skoro karmisz BARFem, zapewne nie masz zaufania do pasz przemysłowych. To o co tyle zamieszania? Przecież co do reszty się zgadzamy.[/QUOTE] Nie lubię krucjat. Zwłaszcza, jeśli czyjś pies ma się na suchej całkiem dobrze. Lubię za to takie powiedzenie: dobrze jest, nie trza psuć. Jakby u nas na suchej było dobrze, to dla idei bym nie psuła. Choć to względne rzecz jasna - pies mojego teścia na chlebie z pasztetem i ziemniakach z mortadelą (specjalnie wczoraj dopytywałam o szczegóły) dociągnął 16 lat. Może na suchej świetnie zbilansowanej tyle by nie pociągnął, kto wie ;)
  18. [quote name='Dobert'] i jak "wykończyć" przygotowanie, żeby psiak zimnego nie jadł - mikrofalówką?[/QUOTE] Chyba lepiej wyciągnąć odpowiednio wcześniej i zostawić, żeby samo doszło do temperatury pokojowej. Chyba że masz dokładną mikrofalę, która rozmrozi a nie podgrzeje zanadto. W mojej się to nie udaje, bo to jakiś siermiężny i stary model, więc jeśli mam mało czasu to pojemnik z papką wstawiam do naczynia z ciepłą (nie gorącą) wodą.
  19. Kavala, ja to przerabiałam. Najpierw była sucha karma i tylko sucha, bo tak powiedział weterynarz. Na dodatek fatalnie dobrana - Royal Canin. Mieliśmy parę struć po jakimś głupim jajku czy innej wędlince. Potem fazę zżerania koop i śmieci na spacerach. Pomyślałam, że skoro wykrada ze śmieci np. kapustę pekińską, to znaczy, że czegoś mu z niej potrzeba. Na początku jak zaczęłam urozmaicać mu dietę też zdarzały mu się luźniejsze koopy i częściej niż zwykle, ale z czasem się unormowało. Mój z tych, które przy takim systemie mieszanym z czasem całkiem obrażają się na suchą karmę, więc udział suchej się stopniowo marginalizował (ale wtedy już był dorosły) a w końcu trafiliśmy na wątek barfowy :) Teraz mam fajnego psa, który wprawdzie jest dość wybredny i pewnych rzeczy nie je ale za to jak już zje, to prawie na pewno mu nie zaszkodzi - nawet jeśli to będzie żurek, którym mój ojciec po kryjomu skarmia go jak nie widzę :)
  20. filodendron

    Barf

    Mój pies jest przyzwyczajony do surowizny - myślałam żeby dawać te żołądki od czasu do czasu, jako urozmaicenie, tylko nie wiem, czy to ma sens? Czy to jest tylko taki "starter" dla początkujących? Postów nie robię - i tak mam problemy z utrzymaniem wagi - szybko chudnie. Zresztą on sam spontanicznie czasem robi sobie przerwę.
  21. filodendron

    Barf

    Korzystając z namiarów podanych przez Panbazyl dziś po raz pierwszy kupiliśmy barf Primexu. Nie żebym chciała całkiem na to przejść, ale w sklepach tylko kurczak, indyk, krowa, świnia a barf gotowy mógłby urozmaicić tę monotonię. Zgodnie z tym założeniem kupiliśmy baraninę z kością i mrożone nieczyszczone krowie żołądki. Od czego zacząć i jak zapodać 9 kilogramowemu psu? Jest przyzwyczajony do surowizny ale nigdy nie jadł baraniny ani krowich żołądków. Baranina z kością jest ciężko strawna? Jeśli nagle dam krowie żołądki w charakterze pełnoprawnego posiłku, to nie skończy się to jakąś biegunką? Stopniowo dawać malutkie porcje, czy od razu do michy pół dziennej dawki?
  22. W 4 łapach możesz jeszcze zapytać o Nutram, jeśli jesteś niezdecydowana. A o barfie już nie myślisz? :)
  23. Podobno są specjalne płyny zabijające roztocza - do dodawania do wody przy zmywaniu podłóg i do prania. Trzeba pytać w aptekach.
  24. Czy to przypadkiem nie Fisher propagował metody leczenia nadpobudliwości niskobiałkową dietą? Jakieś ziarno prawdy może w tym być na zasadzie, że jeśli młody, niewybiegany pies dostanie wysokoenergetyczne jedzenie, to będzie roznosił mieszkanie - tyle że to nie świadczyłoby o złym wpływie białka, tylko raczej o sposobie spędzania czasu z psem przez właścicieli ;) Eukanuba to chyba mniej więcej ta sama półka co RC - cała para w gwizdek, czyli w reklamę i dystrybucję. Trudno znaleźć jednoznaczny skład w necie - czasem na pierwszym miejscu składu jest suszony kurczak i indyk, czasem kurczak, czasem mięso z kurczaka - a to dość zasadnicze różnice - trzeba by spisać skład z worka. Generalnie wydaje mi się że karmy korporacyjne to jest gorszy wybór. Przyjrzyj się jeszcze karmie 1 Choice. A co do Acany, to można spróbować ale ostatnio faktycznie coraz więcej słyszy się o tym, że jej jakość spada, że coś się z nią stało, zmieniła kolor albo zapach i ludzie piszą, że psy które dotąd tolerowały ją bardzo dobrze, nagle zaczynają mieć kłopoty z biegunkami. Wiadomo, że to sprawa osobnicza, ale w tej sytuacji lepiej zacząć nie od tego największego opakowania ;)
  25. [quote name='kavala'] A co sądzicie o składzie Royal Canin?[/QUOTE] Ja sądzę, że to bardzo droga kukurydza :) Ale jest wielu takich, którzy twierdzą, że ta kukurydza świetnie robi ich psom :) Serio, to RC zarówno w porównaniu z Orijenem czy Nutram, byłoby zejściem z poziomu w dół, bo nawet Nutram, choć zbożowa, ma dobre opinie jeśli chodzi o przyswajalność. Jeśli chcesz zostać przy zbożówkach, to moim zdaniem na pewno nie warto zamieniać Nutram na RC, szczególnie, że pies ma się na niej dobrze z tego co piszesz.
×
×
  • Create New...