Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Ja nie wiem, czy zostawianie psa przywiązanego pod sklepem jest całkiem prywatną sprawą. Czy zostawienie psa, zwłaszcza bez kagańca, nie spełnia przypadkiem warunków art. 77 kodeksu wykroczeń? (Niezachowanie zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia)
  2. [quote name='evel']Pewnie uznane to dzisiaj zostałoby jako skrajna nieodpowiedzialność, ale ja w wieku około 10 lat wychodziłam z dobermanką, zakagańcowaną... Tyle tylko, że psów rzeczywiście było niewiele, przynajmniej w tamtej okolicy, większość dobrze się znała, a dobermanka reagowała na drgnięcie powieki ;)[/QUOTE] I to jest sedno sprawy. Ja też biegałam z psem jako 13-14 latka, ale oprócz niego na całym osiedlu było może z 10 innych psów, w większości małe kundelki. Przez całe dzieciństwo widziałam trzy "rasowe" psy - pudla sąsiadki, spaniela myśliwego i "wilczura" policjanta. A teraz czasem mam wrażenie, że psów jest więcej niż dzieci (szkoda, bo psy nie zapłacą ZUSu jak będę na emeryturze ;) ;)) Chyba że to ja mieszkam na takim zapsionym na maksa osiedlu. Mnie się nie zdarza spacer bez przynajmniej jednego podbiegacza.
  3. Chyba większość psów dość dobrze przyswaja twaróg i jogurty. Laktoza to w słodkim mleku - w produktach przefermentowanych przekształca się bodaj w kwas mlekowy. Więc jak najbardziej można traktować twaróg jako źródło białka o ile pies chce go jeść, bo mój np. za skarby świata nie tknie :) Dobrym źródłem białka są też jajka, no i ryby, ale to też mięcho :) Przy podawaniu większych ilości nabiału podobno nalezy uzupełnić dietę o produkty zawierające krew zwierzęcą (podroby), bo może wystąpić niedobór żelaza.
  4. O ile wiem, nie ma żadnych badań czy prowadzonych statystyk na temat zależności długości życia psa od sposobu karmienia. A jak są, to chętnie przeczytam. Uważam, że najważniejszą kwestią są geny - są psy, które dożywają sędziwego wieku na suchym i takie, które równie długo żyją na domowym, a nawet takie, które tyle pożyją na zlewkach z obiadu. Ba, mamy na forum hodowlę, która otwarcie przyznaje się do karmienia pedigree a jej psy dożywają imponujących lat bez szczególnych problemów zdrowotnych. Nie ma reguły, każdy wybiera sam. Ja np. karmię barfem i to jest pewnego rodzaju eksperyment, bo nie znam nikogo, kto karmiłby psa w ten sposób przez całe jego długie i zdrowe życie. (Oczywiście nie dlatego, że na barfie psy chorują, tylko dlatego, że barf jest w PL pewną nowinką - na pewno większą nowinką niż suche karmy :))
  5. filodendron

    Barf

    A mój to zastrajkował totalnie. Chyba przez te upały. W sumie to się nie dziwię - sama od rana lecę na truskawkach. Ugotowałam dla rodziny młode ziemniaczki z masełkiem i szczypiorkiem, plus sałata z rzodkiewkami i nikt nie chce jeść. Gorąco.... Była burza, deszcz i grad i dalej gorąco.
  6. Wiem, ale jak dziecko rozwali rower to mały pikuś, a jak dziecko będzie świadkiem dramatu ukochanego psa? Ja się czasem tego boję, ale ja mam małego psa - nie ma szans w konfrontacji z niektórymi podbiegaczami.
  7. Ja bym się bała wypuszczać dziecko z psem na spacer, nawet jeśli pies jest dobrze ułożony i dzieci przygotowane. Bałabym się, że może dojść do konfrontacji z innym psem, podbiegaczem, agresywnym. Co jakiś czas słyszę, że czyjś pies został pogryziony w takiej sytuacji. Nie wiem, jak dziecko mogłoby zareagować, czy próbowało by rozdzielić psy, czy nie odniosłoby obrażeń, czy nie próbowałoby wcale, ale pies zostałby poraniony i to zostałoby w dziecku na zawsze. Miałam z psem trochę nieprzyjemnych sytuacji, ale jestem duża (w sensie wymiarów), dorosła, mogę go wziąć na ręce, mogę się wydrzeć, pogrozić policją, gazem - trochę mogę w porównaniu z dzieckiem, które jak trafi na chama, to nic nie może. Sama mam już dużą córkę i małego psa - trudno im odmówić wspólnych spacerów. Ale to nie jest komfortowe dla mnie.
  8. filodendron

    Barf

    Balbina, odpuść - to jest przecież wątek barfowy i jak dotąd chyba dyskusji o RC tu nie było, bo to nie na temat. Z tego co piszesz masz poważnie chorego psa - a to serce, a to problemy gastryczne, a to kaszel kenelowy. Bardzo mi przykro. W takiej sytuacji trzymaj się weta, tego lub innego, ale takiego, który ustali jeden spójny kurs. Bo zmiany w te i wewte na pewno psu nie pomogą, a Ty zapodajesz psu zmiany chyba dość często. Żywienie psa to indywidualna decyzja - po prostu ją podejmij i po sprawie.
  9. filodendron

    Barf

    [quote name='evel']Panbazyl, ale suche włazi między zęby! ;)[/QUOTE] A mówią, że czyści z osadu ;)
  10. filodendron

    Barf

    Waga się bardzo przydaje - można wygodnie poporcjować jedzenie do zamrożenia tak, żeby były jednodniowe dawki.
  11. Dzięki wielkie, Panbazyl. Mój wprawdzie nie młody, ale może aż takich różnic nie będzie. Chciałabym spróbować baraninę albo dziczyznę - żeby coś urozmaicić. Może te słynne wołowe żołądki, choć suszonych jeść nie chciał.
  12. filodendron

    Barf

    Mój czasem miewa taki napad, że nagle surowych podrobów nie chce. No to przelewam wrzątkiem i zjada. Ale mój nie wymiotuje, ani nie biegunkuje (odpukać w niemalowane), więc - sądzę - że go tym nie zabiję ;)
  13. filodendron

    Barf

    [quote name='evel']Chyba odstawimy barfa na jakiś czas po prostu... Znowu pies zacznie maniakalnie żreć trawę jak szalony i co 3 tygodnie będziemy łazić na oczyszczanie gruczołów podogonowych :splat:[/QUOTE] Mnie się wydaje, że jak przez rok jadła w systemie mieszanym, to jej po prostu ten ogon wędzony zaszkodził. Może trzeba przeczekać, może rzeczywiście to siemię, jeśli faktycznie łagodzi takie stany. Nie wiem, co się zaleca na wymioty. Nasz wet przy problemach żołądkowych radzi głodówkę. Może już dziś wyrzuciła z siebie to, co miała do wyrzucenia, jak Cię nie było i... znowu zjadła :)
  14. Panbazyl podlinkowała stronę w poście 229 - tam jest zakładka "gdzie kupić".
  15. [quote name='shila1404']Chyba i ja musze sprobowac takiej diety dla moich labusiów , czy takie jedzonko mozna przez internet zamowic ?[/QUOTE] Chyba nie bardzo, bo to jest mrożone :) Dzięki, Panbazyl, za wiwisekcję :)
  16. No to czekam. Dzwoniłam do tego sklepu, który jest dystrybutorem i faktycznie mają dostępną niemal pełną ofertę ze strony internetowej. Ale jak pytałam o to, jak drobno zmielone są kości, to pan chyba nie był do końca pewny.
  17. Można mrozić - pewnie. Są przecież gotowe mieszanki Barf właśnie w zamrożonej postaci. Mój kości je na kocyku, a papki z miski. Zajrzyj sobie na wątek Barf in emotion - na jakich dywanach i poduchach barfują psiaki :D
  18. [quote name='kavala']A propos agresywnych psów, podbiegających lub nie. Ostatnio ciągle zastanawiam się nad taką hipotetyczną sytuacją. Często spaceruję z psem wiejskimi uliczkami, oczywiście zza każdego ogrodzenia wściekle ujada pies. Co by się stało gdyby gdzieś niechcący uchyliła się bramka i zza ogrodzenia wybiegł taki rozwścieczony pies. Czy poza ogrodzeniem, na neutralnym terenie też będzie agresywny, czy zmieni swoje zachowanie? Pytam tak z ciekawości. [/QUOTE] Mnie się jak dotąd raczej zdarzają takie przypadki, że taki rozwścieczony agresor gania i rzuca się na płot mimo, że obok... jest otwarta bramka :) Wczoraj miałam taką sytuację, że się porządnie wystraszyłam przechodząc obok czyjejś posesji. Oba skrzydła dużej bramy były otwarte na oścież a my z psem akurat w jej świetle, gdy zaczął biec do nas ujadajacy, opluty, wkurzony na maksa, wcale niemały pies. Serce mi skoczyło do gardła, chciałam psa łapać na ręce, ale tamten tuż przed otwartą bramą zamiast wybiec na ulicę, skręcił i zaszył się w takim małym kąciku za ogrodzeniem i stamtąd ujadał :) To chyba często są zachowania zrytualizowane - że jak drzeć japę, to koniecznie zza płotu. No ale pewności nie ma - faktycznie loteria, wygrał, przegrał.
  19. Jak są mielone te kostki Primexu - grubo, drobno? Chodzi mi o kawałki kości.
  20. Kenzo, może spisz sobie dokładnie skład z worka tej Josery, bo to wygląda na jakąś ostrą reakcję osobniczą, kto wie, czy nie typu uczuleniowego. Jakby się coś kiedyś (odpukać w niemalowane) powtórzyło, to będziesz mogła porównać składy.
  21. filodendron

    Barf

    [quote name='evel']I co ja mam z tą suczą zrobić? Wczoraj cały dzień żarła suchą bez bonusów, dzisiaj zamierzałam jej dać rano papkę a wieczorem gnata z mięchem, dałam rano papkę, wyszłam z domu, po powrocie zastałam zarzyganego psa, który pożarł zapewne to, co wyrzygał (błeeee). Jakieś pomysły?[/QUOTE] Może jej nie służy mieszanie suchego z barfem?
  22. Może to z powodu tak sformułowanego tytułu wątku ;) ;)
  23. filodendron

    Barf

    Mój jest nieduży (9,5 kg) i z wołowiny najchętniej daję mu coś, co nazywa się szponder. W środku jest kawałek solidnej kości (chyba żebra?), której mój pies nie jest w stanie pogryźć a do połknięcia w całości jest za duża, ale dokładnie sobie poobgryza to, co dookoła - razem ze ścięgnami.
  24. Toż ja nie twierdzę, że wszyscy wegetarianie posiadający psy mają w sobie wewnętrzną sprzeczność, tylko niektórzy ;) To nie był głupi komentarz, tylko zwykłe pytanie. Przyganiając sprzedawczyni z pewnością nie staniesz się lepszą osobą ani sprzedawczyni nie stanie się wegetarianką.
  25. Jeśli ktoś przygarnia już żyjące stworzenie, a nawet kupuje, bo np. chce się spełniać w dogoterapii, to jest to dla mnie zrozumiałe. Ale to nie zmienia faktu, że są wegetarianie, którzy kupują psy bo chcą je mieć dla przyjemności - i to nadal jest dla mnie sprzeczność :) No chyba że konflikt interesów polegający na tym, że nie potrafią sobie odmówić tej przyjemności.
×
×
  • Create New...