-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
[quote name='panbazyl']Mnie też ostatnio "życie wewnętrzne" mojej psio-ludzkiej rodziny bardzo interesuje. Do tego stopnia, ze będę za kilka dni robić ludzkiej części badania na pasożyty.[/QUOTE] Ale Ty, jeśli się nie mylę, masz chyba dzieciaki w wieku, który uzasadnia takie zainteresowanie ;)
-
[quote name='evel'] Jaką zapewnia alternatywę? Lublin z tego co wiem, żadną, postawili parę psich koszy w parku miejskim, [B]które są już pewnie totalnie zdemolowane i można tam znaleźć wszystko oprócz psich kup[/B], no i kilka "eksperymentalnych" pojemników na jednym ze starszych osiedli (Kalinowszczyzna bodajże?). [/QUOTE] Właśnie w tym problem, że ludzie nie sprzątają po psach prawie wcale. Każdy z nas jest na swoim osiedlu jakimś śmiesznym wyjątkiem, jaskółką, która wiosny nie czyni. Mieszkańcy mają dość i ustawiają tabliczki, bo to przegania psiarzy za przeproszeniem "srać psem" (że zacytuję klasyka) gdzie indziej. Wydaje mi się, że większość tych tabliczek to jest samowolka. Może na zebraniu spółdzielni ktoś rzuci hasło - postawimy? No postawimy! Tak, jak było w przypadku tabliczek w parku przy miasteczku akademickim - nawet w Kurierze pisali, że postawione są - de iure - nielegalnie. Mam wrażenie, że to jest - że tak powiem - oddolna inicjatywa mieszkańców, którzy są zwyczajnie zmęczeni tym syfem.
-
Tylko wiecie - poza tym, że jest niesamowity rozziew pomiędzy ph żołądków psów karmionych jednym i drugim sposobem (ta górna granica widełek - 9ph - to mnie jakoś nie przekonuje. Ale chemikiem nie jestem ;)) to jeszcze trzeba brać pod uwagę, że ludzki kwas żołądkowy to 1,5-2 ph, a jednak my na salmonellozę chorujemy... Choć to 0,5 pkt w skali ph może mieć zasadnicze znaczenie.
-
Napiszę, choć zainteresowanie chorobami odzwierzęcymi jest nikłe, ale może ktoś jednak chce wiedzieć ;) - rozmawiałam z panem z Primexu. Podobno mięso jest badane w kierunku toksoplazmozy. W sprawie salmonelloz powiedział to, co raczej wiemy - psy żywione barfem nie chorują. Niemniej trzeba mieć świadomość, że można w sklepach natrafić na zakażone mięso, bo w PL nie likwiduje się zarażonych stad (jak np. w Danii) tylko szczepi. Pytanie o tasiemce go zaskoczyło i nie miał gotowej odpowiedzi. Obiecał sprawdzić ale dla uspokojenia dodał, że tasiemiec ma małe szanse w środowisku kwasowym żołądka psa karmionego barfem. Podobno kwasowość soków trawiennych psa żywionego suchą karmą mieści się w widełkach 4,5-9 ph. A psa żywionego barfem - 1-1,5 ph. Może to ktoś potwierdzić?
-
[quote name='taks']Wszystko racja Większość pasozytów ma tzw. żywicieli posrednich i człowiek się bezposrednio "z gówienka" nie "zarazi". [/QUOTE] Pasożytem jelitowym (notabene dużo łatwiejszym do zwalczenia) rzeczywiście nie - ale jeszcze są toksokarozy czyli zespół wędrującej larwy trzewnej no i - niestety - bąblowiec - ponoć coraz częściej.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Cockermaniaczka']Teraz piszecie-agresywne uspypiac...a jak sie wejdzie na jakikolwiek watek psa ktory ma na swoim koncie pogryzienia(rany ktore konczyly sie w szpitalu to chyba nie bagatela byle drasniecie) i napisze sie ze moze jednak takiego psa nie powinno sie kolejny raz na "sile ratowac" i ze najlepszym wyjsciem bedzie eutanazja to zaraz jestlament,wielkie naskakiwanie ze jaki to milosnik psow moze tak pisac itd itp.... [/QUOTE] Ale na pewno te same osoby wypowiadają się tutaj w duchu poparcia dla eutanazji w wypadku drastycznych pogryzień, a gdzie indziej lamentują że takie stanowisko nie licuje z mienieniem się "miłośnikiem psów"? ;) -
[quote name='ela.g19']Ludzie... przebrnęłam przez ten wątek i wiecie co... nie rozumiem kilku rzeczy... chcecie, żeby społeczeństwo nie syfiło, żeby WSZYSCY właściciele psów po nich sprzątali... Szczytne idee... Brak koszy jest wymówką... Przede wszystkim to problemem jest edukacja... władze miast nałożyli NAKAZ sprzątania po psach, ale nikt nie wyjaśnił dlaczego... Estetyka trawników, chodników, itd ma znaczenie, ale tak naprawdę tu chodzi o coś innego i mało ludzi o tym wie... jeśli ktoś ma zdrowego psa to super, ale jeśli taki pies przez przypadek zje larwę np. tasiemca psiego to zanim zachoruje trochę minie, ale larwy tasiemca z tego psa są wydalane z kałem... Niech sobie taka koopa zostanie na trawniczku, wyschnie i "zniknie" jak niektórzy uważają, a larwy w formie przetrwalnikowej pozostają często wiatrem roznoszone na duże odległości, a stąd tylko krok do różnego rodzaju zoonoz... Więc wniosek jest jeden... Sprzątajmy po naszych pupilach, bo nie zachorować. Dotyczy to wszystkich pupili, ale że jest to forum o psach stąd mowa o psach. to tyle.[/QUOTE] Ale mówi się o tym a psiarze to mają gdzieś. Były dokładne badania - liczono ilość jaj toksokar w glebach w różnych regionach PL i wyniki były obrzydliwe - szczególnie jeśli chodzi o podwórka, piaskownice i parki. Rodzice małych dzieci doskonale o tym wiedzą - to dlatego coraz więcej tabliczek z zakazem wyprowadzania psów na trawniki przyblokowe. Każdy rodzic wydłubywał psią kupę z podeszwy dziecięcych bucików i każdy ma żal, że nie może swobodnie puścić dziecka na trawę. Ludzie wiedzą, tylko niektórzy tę prawdę wypierają ze świadomości - szczególnie ci, którzy nie mają małych dzieci.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Balbina12']Zresztą nawet jak jest jakieś pogryzienie to mało jest wypowiadających się behawiorystów, ludzi trochę znających się w temacie.A szkoda...[/QUOTE] Czasem wypowiadają się ludzie "z branży" i wtedy też czasem zbieram szczękę z podłogi. Tak było w historii zastrzelonego asta, ktorą cytowałam gdzieś wcześniej. Pani ze stowarzyszenia Animals uznała działanie policji za nadużycie uprawnień, bo jak psy się gryzą, to nie znaczy, że się zagryzą, szczególnie, że gdyby amstaf był NAPRAWDĘ agresywny, to z boksera nic by nie zostało - a przecież zostało, nie? Może dlatego zostało, że właścicielka próbowała go bronić, no ale skoro próbowała je rozdzielić, to nic dziwnego, że się i jej oberwało - proste jak budowa cepa. A policjant miał stać i patrzeć, jak kobieta szamocze się z psami i krzyczy o pomoc. To jest właśnie ignorowanie problemu przez instytucje związane z psami, o ktorym pisze Katz. -
[quote name='kavala'] Ja to nawet na własnej sprzątam, mimo, ze wielki ogród mam. Trzy kupy dziennie, 10 dni to 30 kup... można przeliczać dalej.[/QUOTE] Dla mnie to zrozumiałe, bo gdybym miała własną trawę, to chciałabym z niej komfortowo korzystać :) No ale może Diana ma inne na ten temat zapatrywania - w końcu wolność Tomku w swoim domku ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Pocytuję sobie troszkę autora, z którego opinią się zgadzam: [I]Chociaż jakiekolwiek uogólnianie w tak skomplikowanej sprawie jak psi swiat jest praktycznie niemożliwe, to według moich odczuć, przeważajaca część miłośników psów nie chce przyjąć do wiadomości prawdy o wzroście wskaźnika psich ataków i szkód, jakie psy wyrządzają ludziom. Dużo, o wiele za dużo psiarzy bagatelizuje fakty - albo oskarżając ofiary, albo szukając usprawiedliwienia w okolicznościach. Problem ten więc, jeśli nie służy jako sensacja medialna, jest zupełnie ignorowany przez osoby fizyczne, instytucje i agencje, które składają się na Społeczeństwo Miłośników Psów [...] Agresywne psy nie tylko samoistnie tysiącami pojawiają się w obiegu, ale na dodatek w niektórych odłamach społeczeństwa wręcz imperatywem moralnym stało się ratowanie i adoptowanie takich zwierząt. Niektórzy psi adwokaci uważają za niemoralne poddawanie agresywnych psów eutanazji. Za to humanitarne wydaje im się promowanie ich adopcji, nawet za cenę narażania dzieci, lub trzymanie w zamknięciu, w schroniskowych klatkach, całymi latami aż do śmierci. Dziwna to moralność [...] Straciliśmy dystans moralny, jeżeli nie widzimy, że prawa i dobro dzieci mają pierwszeństwo nawet przed najukochańszymi czworonożnymi pupilami.[/I] Jon Katz, Wszystko, co usłyszałem od swoich psów W książce są też ciekawe statystyki - 77% gryzących psów należy do rodziny ofiary lub jej znajomych. W przypadku połowy ofiar wśród dzieci poniżej 4 roku życia 50% ataków dokonują psy należące do rodziny a miejscem wypadku w 90% przypadków jest własny dom (piszę to a'propos adopcji agresywnych psów). Najwyzszy wskaźnik pogryzień dotyczy dzieci. Średni wiek pogryzionych wynosi 15 lat, najwyższy wskaźnik dotyczy chłopców w wieku od 5 do 9 lat. Na liście ras, które zabijają (co najmniej jedna ofiara śmiertelna) są pit bull, rotweiller, owczarek niemiecki, husky, malamut, doberman, chow-chow, dog niemiecki, bernardyn i akita. -
Jak nie ma koszy na psie odchody, to można wrzucać do zwykłych - było to już sto razy wałkowane.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='motyleqq']to są prawdziwe historie? żyłam w przekonaniu, że nie ma ludzi chętnych na adopcję takich psów... nie mieści mi się to w głowie! :shake: [/QUOTE] Jedną z nich całkiem łatwo znaleźć: [url]http://www.dogomania.pl/threads/140617-Pies-pogryz%C5%82-dziesi%C4%99cioletni%C4%85-dziewczynk%C4%99[/url] A druga tak gdzieś głęboko spadła w moich subskrypcjach, że nie mogę na nią trafić - i to jest właśnie smutne, bo wolałabym przeczytać, że w nowym domu wszyscy są cali i zdrowi. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Arwilla'] Nie rozumiem, dlaczego na człowieka od razu wydajecie wyrok, nie znając sprawy, nawet kiedy widzicie czarno na białym co się stało, to dopatrujecie się w tym czegoś, czego nie było, natomiast psa, stanowiącego potencjalne zagrożenie dla ludzi wyciąga się na siłę ze schroniska, bo taki bidulek i chcą go uśpić... a taki bidulek okaleczył dziecku twarz... Jeśli po znalezieniu takiemu psu domu, podobny incydent powtórzyłby się, to odpowiadać powinni wszyscy, którzy przyczynili się do uratowania tego psa... [/QUOTE] Niestety, na dogo myślenie o ludziach trochę kuleje. Znalezienie nowego domu a potem cisza. Zapisałam się kiedyś na wątku psa, który trafił do schronu, bo ugryzł dziecko. Dziewczyny go wyciągnęły, pies został oceniony jako przemiły, wyadoptowały. Po jakimś czasie pies załatwił dziewczynie nowego opiekuna dziesięć szwów na twarzy (wcześniej podbił oko). Pies trafił na ulicę, został znaleziony (przez osoby, które znały jego historię od początku), oceniony jako przemiły - i znowu trafił do adopcji - do domu z 12-letnim dzieckiem. Zapisałam się, i czekam, wciąż czekam, że pojawiają się choć dwa słowa - że nic się nie stało, że jest ok. Ale jest cisza. Albo ten, który omal nie zagryzł bodaj 10-letniej dziewczynki, też ze schronu - adopcja szybko poszła, bo ładny - nikt go dokładnie nie ocenił. Dziewczyna, gdyby nie sąsiad, wykrwawilaby się jak chłopczyk z Katlewa. Mimo to pies poszedł do kolejnej adopcji - jakiś "koneser" jechał po niego z drugiego końca Polski. Co dalej, nie wiadomo. To trochę jak obrót bronią. -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
filodendron replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='marra']Jednak zastanawiam się czy człowiek wymyślający takie historie jest zdrowy na umyśle ;)[/QUOTE] Nie postawiłabym na to złamanego szeląga :D Pod tym względem to jednak jest trochę dziwne. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
To, że mały pies jest w stanie zrobić krzywdę człowiekowi, zwłaszcza małemu dziecku, nie ulega kwestii. Sama mam znajomą, której maltańczyk załatwił jej córce darmowy percing - dziurka na wylot w skrzydełku nosa. Tylko z mojej perspektywy nie chciałabym, żeby w ferworze walki o skuteczność ataków mniejszych lub większych psów, umknął fakt, że z relacji prasowych wynika, że te psy w Katlewie wlokły ciało zagryzionego dziecka po ulicy - jak zwierzynę, ofiarę. Człowiek, który je rzekomo odgonił, zeznał, że szarpały ciało dziecka. Jeśli to prawda, to chyba nie do końca mieści się w definicji pogryzienia, nawet pogryzienia z tragicznym skutkiem? -
[quote name='Diana S']Wypraszam sobie, nasz psy nie sraja gdzie popadnie.... sraja na trawce.... tam gdzie powinny.... Nie sprzatamy.... nie widze takowej potrzeby.... Kiedyś to robiliśmy, ale zaprzestaliśmy....[/QUOTE] Już drugi raz to powtarzasz. To Wasza własna trawka czy publiczna - żeby tak uszczegółowić kwestię?
-
Strasznie to przeleciało - ten rok. Zapamiętałam ten wątek i nie sądziłam, że to już, choć w sumie to logiczne - znowu mamy lato - ale jakoś nie myślałam. Nie pocieszy Cię to, ale z powodu tego wątku stałam się o wiele bardziej ostrożna w upały - szczególnie, że mój psiak jest ciemny.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='zaba14']Wyobraż sobie, że mam ludzkie odruchy i czytając takie historie mam dreszcze, inaczej traktuje dorosłych , a inaczej dzieci ... rodzice są od tego aby przewidywać co może się stać z 5 letnim dzieckiem na dworze... nie jest mi ich żal, [B]ich głupota zabiła im dziecko[/B] - gdyby nie były to psy, mógłby to być psychopata, pedofil ... troche wyobrazni, dzieci jeszcze nie mam, nie chce być nadopiekuńcza, ale każdy z nas wie że dzieciaki to żywe srebro, bardzo ufne, trzeba mieć oczy dookoła głowy... tak wiem te psy mogły zagryźć i 10 letnie dziecko, ale to już i tak byłyby dwie różne sprawy, bo po prostu dzieci starsze już samodzielne poruszają się pod domami, a maluchy trzeba pilnować, ale dorośli czasu nie mają na swoje pociechy, zapracowani? a moze nie chce się wyjść z dzieckiem do piaskownicy... takie dziecko nieusiedzi... coś je zainteresuje i pójdzie, co gdy wpadni pod samochód? może auta mają fruwać? ;) [/QUOTE] Czy my żyjemy w dżungli albo na sawannie - raz jeszcze o to zapytam? Czy wypuszczając dziecko z domu mamy się spodziewać ataku drapieżnika? Wilka, lamparta, dingo? Przecież to środek Europy! Popełnili błąd, mieli potwornego, niewyobrażalnego pecha, okrutne nieszczęście, ale to głupota właścicieli psów zabiła im dziecko! Gdyby chłopczyk miał 7, 8, 10 lat - być może stałoby się dokładnie to samo. Zostawienie dziecka na placu zabaw jest nieodpowiedzialnością, ale jak można tym zasłaniać fakt, że po tym samym placu zabaw grasowała wataha agresywnych psów? O matko - czy potraficie sobie wyobrazić śmierć przez zagryzienie? Jak to w ogóle w Polsce możliwe? Tu nie urządza się safari! Nie wiem, jak można porównywać patologie, zboczeńców, pedofilów ze zwykłym grasowaniem dzikich zwierząt. Dziecka nie zagryzł niedźwiedź, który zabłądził - zagryzły go domowe psy! Trzy - na jedno dziecko. -
[quote name='Sheltii']Surowe. Ja natomiast mam dwa pytania: Lepiej podawać surowe czy gotowane warzywa? I czy pies może jeść surowe kurze korpusy?[/QUOTE] Zajrzyj na wątek "Barf" - tam jest sporo psów, które wsuwają surowe korpusy ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='zaba14']( [B]rodziców mi nie zal[/B], za to dziecka najbardziej... :( [/QUOTE] Strasznie to czytać. Strasznie :shake: Aż tacy jesteśmy? Trzy wałęsające się psy (zapewne nie aniołki, skoro doszło do tego, do czego doszło) - zagryzły dziecko. Przecież to horror. Ci ludzie nie podźwigną się z traumy :shake: Mają przerąbane życie. Czy jesteś sobie w stanie wyobrazić katastrofę, jaka ich dotknęła? Bo ktoś nie zbudował kojca tak, jak trzeba? Jak to w ogóle możliwe, że w teoretycznie cywilizowanym kraju dochodzi do czegoś takiego? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='behemotka'] Opiekun dziecka jest odpowiedzialny za to, co się z nim dzieje - i dopiero tutaj zaczynają się schody, jeśli chodzi o akceptację rozsądku oraz prawa. Dlaczego? Ja naprawdę nie jestem za szukaniem wymówek czy okoliczności łagodzących dla opiekunów psów; ich należy ukarać z maksymalną surowością, wsadzić do więzienia, dowalić wysokie grzywny. Ale dlaczego usprawiedliwiać rodziców ze wszystkich błędów?[/QUOTE] Nikt nie usprawiedliwia. Każdy normalny człowiek czuje w takiej sytuacji przejmującą litość dla tych ludzi. Przypuszczam, że sędzia też. Co ma zrobić - nakazać im wypisanie mandatu po fakcie, skoro nikt nie był na tyle bystry, żeby wypisać mandat właścicielom psów przed faktem? Oni zapłacili najwyższą cenę - ich dziecko nie żyje. Kto ma dzieci, ten wie. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='kavala']Jeśli zaś chodzi o rodziców, to uważam, że powinno się ich karać mandatami zanim coś takiego się wydarzy. [/QUOTE] A to i owszem. Ale to tak samo jak z pilnowaniem psów - u nas musi się mleko rozlać, żeby ludzie zaczęli myśleć [quote name='kavala'] Niestety u nas chyba pokutuje przekonanie, że psa pilnującego przy budzie, nie trzeba socjalizować, wyprowadzać na spacer, ani nic innego przy nim robić. Nierzadko jedzenia podsuwa się mu kijem[/QUOTE] W lipcowym numerze "Mojego Psa" jest wywiad z Ewą Minge. Pani Minge chwali się publicznie tym, że z takim dwoma psami, którym właściciele podsuwali jedzenie kijem, poszła się bratać i miziać. Pomroczność jasna? Otóż nie - zakład. Właściciel psów, mechanik samochodowy, obiecał że zrobi jej blacharkę za firko, jeśli jej się uda te psy pogłaskać. Pani Minge się chwali, a redakcja puszcza to do druku - w gazecie, której targetem są dzieci i młodzież fascynująca się różnymi zaklinaczami psów. Tak wygląda polska wyobraźnia. Ciasna i ciemna jak tabaka w rogu. -
A jaką wodę dajecie mu do miski i jak często wymieniacie? Jest ciepło - mój pies życzy sobie mieć zawsze świeżą wodę ;) Inaczej nie pije. Jeśli dajecie z kranu, spróbuj dać mineralną - może rzeczywiście te deszczówka spływając po dachu jakoś mu się mineralizuje? A z kałużami to trzeba uważać - chyba że wokół czysta okolica. Ale jeśli są inne psy, to w kałużach podobno mogą być jaja pasożytów.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='behemotka'] Uważasz, że oni zachowali się zgodnie z wszystkimi paragrafami i odpowiedzialnie?[/QUOTE] Nie, nie uważam tak. Uważam, że to bez znaczenia dla sprawy, której clou stanowi wataha psów zdolnych do zagryzienia. Na miejscu dziecka mógł być nastolatek, osobna drobna i bezbronna, niepełnosprawny. Gdyby dziecko nie zginęło, psy biegałyby dalej aż w końcu padłoby na kogoś innego. I to jest właśnie najsmutniejsze - ludzie nie reagują, nikt palcem nie kiwnie, dopóki nie wydarzy się tragedia. -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
filodendron replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='Fauka']Mnie takie rzeczy nie ruszają, natomiast ruszył mnie ruszający się Lenin :D [url]http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Duch-Lenina-jednak-zywy-Komunistyczny-przywodca-naprawde-wstaje-z-grobu,wid,13512429,wiadomosc.html[/url][/QUOTE] A wejście do tego mauzoleum jest płatne? Bo jak tak, to by to wiele tłumaczyło :D Albo może szczury się zagnieździły pod poduszką Władimira Iljicza :)