Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Ja Singera kojarzyłam wyłącznie z tą aferą na uniwerku warszawskim (jakoś w tamtym roku chyba) - teraz mi się trochę wiedza poszerzyła (kolejny plus wątku ;)). Ale, jak już wspomniałam wcześniej, chyba trzeba gościa poczytać, bo w necie jest strasznie emocjonalny szum informacyjny na jego temat. Krytyka tego szowinizmu gatunkowego w niektórych aspektach wydaje się całkiem do rzeczy (np. prawa człekokształtnych). W innych - np. właśnie zrównanie wartości życia/zdrowia człowieka z życiem/zdrowiem zwierzęcia na zasadzie wolności wyboru, gdy przed nim stajemy - jest dla mnie nie do przyjęcia. I z tego powodu mam pytanie - i to jest pytanie całkiem serio - czy przewodnicy psów dogoterapeutów przechodzą jakieś testy psychologiczne czy tylko ich psy?
  2. [quote name='kavala'] Jaka u was jest pogoda?[/QUOTE] Wiadomo jaka przecież - zimno i leje :D
  3. [quote name='AnAn'] Teraz chcę przejść na "Taste of the wild", bo podobno jest świetna, ale nie wiem.[/QUOTE] Spróbuj - ma bardzo dobre opinie.
  4. [quote name='omry']Jeśli chodzi o mnie, to mogę odpowiedzieć tylko, że nadzieja matką głupich..[/QUOTE] Przynajmniej dzięki temu wątkowi będziesz wiedziała, że od razu trzeba znaleźć adwokata :D Sądy wypowiadają się także w sprawach nadziei i beznadziei: "Nawet bowiem beznadziejność sytuacji nie zwalnia od obowiązku niesienia pomocy, jako że nie każda sytuacja, która wydaje się beznadziejna jest nią w rzeczywistości". (z wyroku sądu) Także trzeba mieć nadzieję, bo inaczej można iść siedzieć ;)
  5. [quote name='omry']I myślisz, że prawo taką mnie, czy taką behemotkę powstrzyma przed uratowaniem istoty, którą kocham?[/QUOTE] A skąd mogę to wiedzieć? Zawsze jest nadzieja, że się wystraszysz więzienia (jakby już gdzieś tam to hipotetyczne dziecko tonęło).
  6. [quote name='kavala']I to potrafię zrozumieć, dlatego mamy też "przepisy prawne" żeby ludzie postępowali jednolicie, bo każdy ma trochę inną moralność, poczucie tego co dobre a co złe, czy gorsze.[/QUOTE] Racja, tylko nie wiem, czy wszyscy uznają, że te "przepisy prawne" są potrzebne? Po wyglądają na antropocentryczne w rozumieniu szowinizmu gatunkowego ;) Skoro mamy prawo odwołujące się do norm moralnych (konieczność pomocy) i wyznaczające wartości (życie ludzkie jest najważniejsze), to znaczy, że system norm moralnych, który za tym prawem stoi, jest systemem powszechnym (inni powiedzą - rządzącym).
  7. [quote name='evel']Może jest tu gdzieś mod? Gdziekolwiek? Chyba trzeba by oddzielić sporą część tematu i zatytułować - nie wiem - pies vs człowiek, rozterki moralne a prawo?[/QUOTE] Może "prawo i moralność" - to byłby taki klasyczny filozoficzny dylemat. [quote name='evel'] Powoli zaczyna się już robić męcząco, jeszcze chwila i skończą się możliwe wersje wydarzeń :eviltong:[/QUOTE] A nie odpoczywasz od yorków podbiegaczy, jazgaczy, spuszczania ze smyczy lub nie? :D Dylematy moralne przeminą, a chamstwo i tak samo wylezie wcześniej czy później.
  8. [quote name='lazanka']Uhum... racja - ale widzisz wedle tego co napiusalas to gdyby wcale nei wbiegl do budynku i nie uratowal nikogo (takze tych dzieci) to juz siedziec by nie poszedl - bo wbigniecie do plonacego budnyku jak najbardziej kwalifikuje sie jako "narażenie życia lub na trwały uszczerbek zdrowia siebie" ;) - oczywiscie o ile nie jest strazakiem z zawodu. Bo to juz tak jest jak napisalam wczesniej, ze czlowiek jak kazda istota zywa ma wbudowany instynkt przetrwania. I dlatego nawet prawnie nie mozna wymagac by ryzykowal swoim zyciem - oczywiscie moze to zrobic ale to juz jego wybor (i po to sa emocje/uczucia by czlowiek umiel ten instynkt ochrony wlasnego zycia przelamac).[/QUOTE] Gdyby nie wbiegł wcale, to nie poszedłby siedzieć. Chyba, że zapomniałby wezwać straż pożarną - wtedy by poszedł (już się oczytałam :D) Ale wbiegł i wyniósł... pająki, zostawiając dzieci na pewną śmierć. Robimy zrzutkę na prawnika, żeby przygotował nam wykładnię? ;)
  9. [quote name='awaria']Dlaczego pies zaatakował? Tak po prostu? Czy np ten hipotetyczny człowiek próbował nas zabić/zgwałcić? Jest to bardzo istotne ;)[/QUOTE] Oj tam, od razy zgwałcić... Normalnie chciał zapytać, czy mamy zapałki, a że go mama nie za dobrze wychowała to położył nam dłoń na ramieniu i to nas wystraszyło ;)
  10. [quote name='awaria']Natomiast są to dwa skrajnie różne rodzaje czynów - w jednym przypadku ratujemy życie, a w drugim je odbieramy. Nie widzicie różnicy?[/QUOTE] No to w kwestii serialu hipotetycznych sytuacji: Nasz pies wisi na gardle człowieka tak, jak to tu ktoś opisał - wisi, nie puszcza, nie pomogą kopniaki, wieszanie za jądra, dwóch opakowań gazu pieprzowego nie mamy, a jedno nie wystarczyło. Mamy za to pistolet. Człowiek się zaczyna dusić albo wykrwawiać (do wyboru - w każdym razie nie jest w stanie się wyspowiadać, czy jest gwałcicielem/pedofilem itd.). Strzelamy do psa czy nie? Strzelimy do psa - zabijemy psa (swojego - żeby utrudnić), uratujemy człowieka. Nie strzelimy do psa - zabijemy człowieka (i tak ten czyn zostanie zakwalifikowany, bo w takiej sytuacji sąd potraktuje psa jak broń). (Faktycznie tylko piwa i orzeszków brakuje).
  11. [quote name='kavala']Mężczyzna bohatersko wbiega do płonącego budynku gdzie została jeszcze dwójka dzieci. Po chwili wybiega z niego i niesie... swoje ulubione myszki/pająki/patyczaki (do wyboru) z którymi jest bardzo związany, bo ich hodowlę prowadzi od trzech lat. Co sobie o nim myślicie? [/QUOTE] Ja myślę, że poszedłby siedzieć ;) I jeszcze thriller sądowy :D Poczytałam o tym przestępstwie nieudzielenie pomocy (art. 162 kodeksu karnego). To jest naprawdę ciekawe. I z całą pewnością jedyną okolicznością zwalniającą od odpowiedzialności jest narażenie życia lub na trwały uszczerbek zdrowia siebie lub innej osoby. Słowo "osoby", jest tu kluczowe, bowiem polskie prawo nie przewiduje takiego terminu w odniesieniu do psa (czy się to komuś podoba, czy nie).
  12. Diana S, to w końcu Twoja trawa czy publiczna? Bo migasz się od odpowiedzi.
  13. [quote name='HelloKally']Mogłabym prosić o link do tego artykułu, o którym wcześniej pisałyście? Nigdzie nie mogę go znaleźć...[/QUOTE] O ten artykuł chodzi? [url]http://pies.onet.pl/39696,13,17,bo_chodnik_byl_za_waski,1,artykul.html[/url] Powstał po mocno rozbudowanym dogomaniackim wątku o pogryzieniu (niezbyt dotkliwym) kobiety przez tymczasa jednej z Dogomaniaczek. Wątek był bardzo burzliwy. Z perspektywy czasu nie da się tego w pełni ocenić, bo troskliwie był moderowany (w dobrej wierze oczywiście - chodziło o to, żeby głównie pozostały w nim porady prawne). Niemniej w trakcie jego burzliwego życia można było zobaczyć całe spektrum dogomaniackich poglądów co do roli psa w społeczeństwie (że się taką kalką posłużę).
  14. [quote name='omry']Nie dlatego, że człowiek jest obcy, ale dlatego, że pies jest bliski i jest w potrzebie. Taka drobna różnica.[/QUOTE] Rozumiem, że z Twojego punktu widzenia to jest różnica. I nawet napisałam, że być może sąd uznałby to za okoliczność łagodzącą. Czyjeś dziecko utonęło, bo ratowałaś swojego psa, więc dostajesz symboliczny wyrok w zawiasach. Może i tak, co nie zmienia faktu, że istnieje coś takiego jak przestępstwo nieudzielenia pomocy.
  15. [quote name='behemotka'] osobiście próbowałam uleczyć wiele ran na kocich i psich ciałach oraz duszach, ran najczęściej zadanych przez ludzi. To ma wpływ na perspektywę.[/QUOTE] A ile ludzkich ran zadanych przez psy miałaś okazję widzieć lub/i leczyć? I tych na ciele, i tych na duszy? Tak z ciekawości i abstrahując od tematu, kto kogo ratuje w pierwszej kolejności. Ile pogryzionych dzieci trzeba zobaczyć, żeby to miało wpływ na perspektywę? Albo jak długo trzeba mieć z tym kontakt? To działa w dwie strony - są ludzie, którzy ratują zwierzęta przed ludźmi. I są tacy, którzy muszą pozbierać do kupy to, co zrobiły czyjeś nieupilnowane psy - o ile jest co zbierać. W jednym masz rację - poglądy nigdy nie egzystują w oderwaniu od rzeczywistości. W każdym razie rzadko.
  16. [quote name='behemotka']Mnie z kolei smuci i straszy takie zamknięcie umysłu (i krytyka, i obrażanie, i brak tolerancji, i włażenie z butami w bardzo delikatną sferę życia, i nachalne domaganie się, by świat postępował według czyjegoś życzenia) na to, co inne :shake:. Dokładnie na takiej postawie opierają się organizacje rasistowskie. Mam nadzieję, że Twoje fobie nie wyewoluują w nienawiść - a to niestety bardzo powszechne, dobrze znane w psychologii zjawisko.[/QUOTE] Hmmm, nie wiem dlaczego ale mam wrażenie, że chyba trochę nadinterpretujesz ;) [quote name='behemotka'] Prawo nie nakazuje mi rzucać się na pomoc Twojemu dziecku, bratu albo babci. To tak dla przypomnienia.[/QUOTE] Dla przypomnienia - prawo niczego nie nakazuje, jednak karze za nieudzielenie pomocy jeśli jej udzielenie było możliwe i nie wiązało się z narażeniem życia lub poważnym uszczerbkiem na zdrowiu osoby, która jej udziela. [quote name='behemotka'] Obrzydliwie (określenie moje) to mnie obrażałaś,[B] implikując, że w nosie mam, czy pies zabije człowieka, czy nie[/B].[/QUOTE] A możesz mnie zacytować w tej sprawie, bo znów mam wrażenie, że doszło do jakiegoś nieporozumienia. [quote name='behemotka'] Nawet nie pamiętałam, że była w tym artykule taka piękna podkładka :)[/QUOTE] Ale jaka podkładka? Bo jeśli chodzi o samochody i przygazowanie na przejściu to porównanie jest moje własne - mnie się wydaje adekwatne do psa rzucającego się na smyczy. Tekst jest o psach agresywnych (i przypomnę - zainspirowany stanowiskiem dogomaniaków) [quote name='behemotka'] Sam tekst jest w większości trzeźwy i sensowny. To chyba jasne, że agresywny pies (każdej wielkości) musi być pod kontrolą, że przekładanie siatki z ręki do ręki nie ma prawa stanowić źródła agresji i podstawy do szukania wymówek na agresję, że strach przed rowerami to problem opiekuna, nie rowerzysty.[/QUOTE] Mnie też się ten tekst podoba [quote name='behemotka'] Ale są i takie kwiatki: A dlaczego "trzeba" nauczyć zwierzę tolerancji dla macania? [/QUOTE] Z troski o własny portfel? Gdyby częściej padały takie wyroki, jak w sprawie Noemi pogryzionej w Krakowie, to okazałoby się, że da się nauczyć tolerancji albo założyć kaganiec [quote name='behemotka'] Ale niby z jakiej racji pies, któremu ktoś bez zaproszenia wpycha się z butami (tu: łapami) w przestrzeń osobistą, nie może np. zjeżyć się, warknąć, burknąć pod nosem, że nie życzy sobie takiej impertynencji?[/QUOTE] Może jednak może? Burknięcie, zjeżenie, warknięcie to jeszcze nie ugryzienie. Z powodu warknięcia nikt nie żąda zaświadczenia o szczepieniu przeciw wściekliźnie [quote name='behemotka'] Wiem, można wytknąć, że to nie do mnie było ;), ale chyba się [I]cokolwiek[/I] zamotałaś. To brzmi trochę tak, jakbyś chciała ratować zawsze najpierw człowieka nie z powodu własnego, wewnętrznego, niezależnego przekonania, że to słuszne, tylko idąc za poglądami większości. Czyli, mówiąc wprost, bo "co ludzie powiedzą".[/QUOTE] Nie, to są moje poglądy. Moje własne - na szczęście niezbyt oryginalne. Człowieka ratuje się najpierw. [quote name='behemotka'] zaczniesz szerzyć dezinformację nt. religii, chociaż przeczytaj Koran. Między kitalem a dżihadem nie ma znaku równości.[/QUOTE] Jeśli nie dżihad, to także nie kital (bo ten ma węższe znaczenie). Ale przyznaję, że nie zgłębiłam problemu. Czy to ma coś zmienić w moim stosunku do terroryzmu, którego podstawą jest system moralny namawiający do stania się męczennikiem? [quote name='behemotka'] między zabiciem a nie narażeniem własnego życia dla ratowania czyjegoś (kto może zginąć nie z naszej winy) nie bardzo istnieje analogia.[/QUOTE] To nie jest kwestia analogii/podobieństwa lecz hipotetycznej sytuacji, w której z powodu ratowania psa uśmiercasz człowieka - zakładając, że narażasz swoje życie dla ratowania psa, a nie narażasz go dla człowieka (bo jest obcy).
  17. [quote name='Sybel']Czasem trzeba podjąć złą dla siebie decyzję, żeby pomóc komuś innemu. To jest jak dla mnie miarą cywilizowanego człowieka.[/QUOTE] Ważny głos, bo przecież nie chodzi o to, że stawiając człowieka nad zwierzę automatycznie macha się ręką na to drugie. To są trudne, bolesne wybory.
  18. Chyba kupię coś tego Singera do poczytania, bo w necie jest taki nieprawdopodobny szum informacyjny (wszyscy się nim zajmują - od M. Środy po Frondę i pewnie Rydzyka też), że trudno coś sensownego z tego wyłuskać.
  19. [quote name='taks']Pokrętna i kompletnie nielogiczna argumentacja . I zobrazuje to przykładem z innej dziedziny posługując sie takim jak u pana tokiem rozumowania: skoro są kierowcy łamiący przepisy ruchu drogowego , jeżdżący po pijaku itd mimo ,że mają prawo jazdy to w takim razie oznacza że ten "papierek" nie ma żadnego znaczenia jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drodze. Czyli wymóg aby człowiek zanim siądzie za kierownicą zdał egzamin czy przeszedł jakąś weryfikację umiejetności jest bez sensu skoro nie zapewnia on automatycznie 100% bezpieczeństwa. Fakt że na drogach są wypadki jest w tej logice niezbitym dowodem nieprzydatności prawa jazdy i limitowania dostępu do ruchu drogowego tylko dla uprawnionych. To wyłącznie jakaś "klika" znalazła sposób na zarobienie kasy i tyle W logice tego pana należałoby w takim razie nie tyle zaostrzyć kontrole i wyeliminować z ruchu osoby nie stosujące sie do przepisów a raczej znieść "papierek". Pana postulat jako rozwiązanie na całę zło - zostawić sprawę otwartą i niech kazdy w swoim sercu oceni czy czuje się na siłąch ruszyć w drogę. Jak kocha motoryzacje i wiatr we włosach to w zupełności wystarczy:diabloti: Strach się bać...:shake: Bardzo dobrze ujęte. Trafiłam na ten artykuł już jakiś czas temu i zrobił na mnie wrażenie celowej manipulacji. Szkoda, że robi w necie taką karierę, bo to woda na płyn pseudohodowców i miód na skołowane serce ich klientów. Zastanawia mnie tylko, co oznacza fakt, że artykuł wisi na podstronie hodowli AkiLine?
  20. [quote name='Arwilla'] Bo ten ostatnio modny na Dogo [B]"gatunkowy rasizm" [/B]nijak się ma do karmienia naszych pupilków mięsem... [/QUOTE] A tak z ciekawości - czy twórcą (ew. propagatorem) tego hasła jest Peter Singer - ten od prawa do zabijania niemowląt do 28 dnia życia?
  21. [quote name='sleepingbyday'] [B]edit: myślę, ze generalnie dyskusja jest na ten temat, czy w każdym wypadku stawianie człowieka wyżej, niz zwierzę jest ok, czy nie.[/B] [B]i myśle, ze być może niezrozumienie wynika ztego, że mylsimy o dwóch postawach - zawsze wyżej i zawsze równo, niezaleznie od sytuacji. obydwie są moim zdaniem niewłaściwe.[/B][/QUOTE] Z tym mogę się zgodzić o tyle, że czym innym jest dla mnie zasada i deklaracja określonego zachowania, a czym innym konkretna sytuacja, w której decyzje tak czy inaczej podlegają emocjom i adrenalinie. Nie da się wszystkiego upchnąć w jeden i ten sam szablon i dopuszczam różne możliwości, niemniej co do zasady - deklarowanie, że uratuje się swojego psa przed cudzym dzieckiem uważam za nieetyczne.
  22. [quote name='omry'][B]Filodendron[/B], zupełnie nie rozumiem stawiania ludzi ponad zwierzęta, a Ty ewidentnie to robisz[/QUOTE] Nie stawiam człowieka nad zwierzętami w filozoficznym znaczeniu skrajnego antropocentryzmu, czyli nie uważam, że wszechświat istnieje dla człowieka a człowiek jest jego końcowym i idealnym "produktem". Natomiast w rozumieniu aksjologicznym tak - człowiek jest wartością nadrzędną wobec zwierzęcia. To także kwestia empatii - z tych samych powodów uważam tragedię po śmierci dziecka za większą niż dramat utraty psa. (Być może dlatego nie śpieszno mi do karania rodziców zagryzionego dziecka.)
  23. No, ja suszę mięso w piekarniku - dobrze się sprawdza, nie brudzi rąk. Tylko trzeba ostrożnie z temperaturą, żeby wyschły a nie upiekły się ;) A jak ktoś nie ma nic przeciwko temu, żeby się trochę ubrudzić, to można też chude mięso pokroić na malutkie kostki i zostawić na 2-3 godziny w suchym miejscu ułożone na ręczniku papierowym - obeschną na tyle, że w sumie można je zabrać na spacer. Tylko tego już nie można przechowywać w przeciwieństwie do suszonego mięsa.
  24. filodendron

    Barf

    [quote name='panbazyl'] Wczoraj byłam znow na zakupach w kilku mięsnych. I jedna sprawa mnie zdziwila - tzw "porcja rosołowa" zwykla kosztuje 1.30-1.80, ale "porcja rosołowa ze skrzydełkami" coś kolo 3 zł!!! I dość dużo kosztują lapki kurze i owe skrzydełka. Więc psom kupiłam eleganckie kości mięsne za 2 zł.[/QUOTE] Wszystko ostatnio podrożało - żołądki, serca, szyje indycze też.
  25. [quote name='sleepingbyday']a, i jeszcze, tak a propos różnych postaw omry i filodendron. a co, jeśli hipotetyczny świadek hipotetycznegio wypadku, niania, czy pasażer autobusu, będzxie najpierw ratowac swoje dziecko/brata, a nie twoje dziecko/brata? wtedy, jak rozumiem, wsio w pariadkie?[/QUOTE] Tak, to bym zrozumiała. [quote name='sleepingbyday'] rozumiem, że pretensje byłyby, a szok z podowdu deklaracji jest, jeśli zamiast twojego (tzn czyjegoś) bliskiego świadek wypadku wybierze swojego bliskiego, ale nie dwunożnego, tylko czworonoznego ? to jest rasizm. [/QUOTE] W najgorszym wypadku - antropcentryzm, a nie rasizm. Rasizm byłby, gdybym miała pretensje, że najpierw uratował czarne dziecko przed białym albo niemieckie przed żydowskim.
×
×
  • Create New...