-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
[quote name='evel']Nie wiem, czy pomogę, ale napiszę jak to u nas jest, bo Zu zdaje się niewiele większa od pudelka. Szczerze mówiąc to ja przez pierwsze dwa tygodnie dawałam prawie codziennie w takiej zwykłej, małej dawce z opakowania. Po prostu już szło oszaleć z tymi tonami psich kudłów... Po jakimś czasie przeszłam na podawanie alg średnio raz - dwa razy w tygodniu, zgodnie z naszym jadłospisem w sumie. I albo sobie wmówiłam, albo pies się tak nie sypie :evil_lol: a i okrywa jakby fajniejsza. Ja mam algi Beapharu. Dawkowanie to: psy małe jedna łyżeczka, psy duże jedna łyżka. Ja daję łyżkę raz na jakiś czas.[/QUOTE] No, mój się nie sypie jakby z definicji ;) I zasadniczo nie mam jakiegoś konkretnego powodu, żeby je podawać. Chciałam kupić sam olej z łososia a skusiłam się na minizestaw barf, w którym były te algi - celem urozmaicenia :) Chyba w takim razie będę dawać od czasu do czasu coś tam do papki, zamiast pokrzywy, bo tę już daję przez parę miesięcy.
-
Dziewczyny, jak podajecie algi - codziennie? Kupiłam algi lunderland i na opakowaniu jest podana dawka 0,5 g dziennie. Trzeba to dawać codziennie, czy można więcej raz na dwa trzy dni? Pies nie je papek codziennie, a nie chciałabym mu na siłę wpakowywać tego do pyska. A jeśli trzeba codziennie, to ile to będzie pół grama - tak pół łyżeczki do herbaty? Nie mam czym odważyć takiej małej ilości.
-
[quote name='SAIKO']Nie biorę do siebie porażek, bo gdybym je brał to już dawno odpuściłbym pracując z taką cholerą nie nastawioną na współpracę z człowiekiem. To nie jest oczekiwanie na próbę sił, a posiadanie tej świadomości, że jeżeli nawalę to może mnie to spotkać, ponieważ jest to najnormalniejsze zachowanie do którego dochodzi, gdy nie ma dla niego-psa w widocznej pozycji w hierarchii, [B]ma prawo do spróbowania swoich sił[/B] zwłaszcza w przypadku "ras walczących i pierwotnych". Duzi chłopcy nie są dla wszystkich i warto mieć świadomość, że jeżeli się nawali to można się spotkać z konsekwencjami oraz, że psa jednej z takich ras należy nauczyć odpowiedniego nastawienia w sytuacjach "podbramkowych", czy to w kontaktach z innymi psami, czy sytuacjami w życiu. Niektórym tej świadomości brakuje niestety... ;)[/QUOTE] Gdyby było tak, jak piszesz, czyli że normalny pies cały czas zainteresowany jest ustalaniem swoich hierarchicznych relacji z osobami, które go otaczają, to nie mogłabym zostawić psa samego z 10-letnią córką szwagierki, z 80-letnim ojcem, być może i z moją piętnastolatką również, bo zupełnie nie jest zainteresowana byciem alfą. Dla mnie normalny pies, to ufny pies. Oczywiście zaufanie buduje się konsekwencją, stałymi regułami i rytuałami - to wtedy pies czuje się bezpiecznie. Ale to nie ma nic wspólnego z dominowaniem, byciem alfą. I powiem szczerze - jak czytam, że ktoś uważa, że ma psa "ostrzejszego" niż inne i poprzez korekty wchodzi z nim w konfrontacje np. w sytuacji warczenia przy misce, to mi się to jednoznacznie kojarzy z konstruowaniem bomby zegarowej. To jest odwrotność budowania zaufania między psem a człowiekiem.
-
[quote name='SAIKO'] Liczę się z tym, że może "kiedyś" pies będzie chciał spróbować swoich sił jak niemal każdy pies z silnym poczuciem hierarchii, ale równie dobrze nie musi jeżeli będę dla niego mądrym przewodnikiem[/QUOTE] To by była dla mnie porażka - brać psa i mieć takie nastawienie. W takim układzie posiadanie psa traci sens. Dzień w dzień oczekiwanie na próbę sił. A gdzie zaufanie?
-
Mojemu wet polecił dać pół tabletki zyrtecu (lek antyhistaminowy dla ludzi) jak go pogryzły meszki.
-
W ogóle nie rozumiem, czego mają dowodzić te filmiki z psami i wilkami. Na you tube można znaleźć także takie, na których z psami bawią się polarne niedźwiedzie.
-
[quote name='gerta'] Jeśli się kogoś edukuje to trzeba mówić tak, żeby mieć pewność, że nie wyrządzi się tym krzywdy. Jeśli mówię ludziom o psich potrzebach, o szacunku i zaufaniu, to mam 100% pewności, że człowiek pod wpływem moich wypowiedzi nie wywali psa na plecy przytrzymując przy ziemii, bo ten położył mu głowę na kolanach. Dodatkowo weź pod uwagę, że interpretacja psiego języka w programach Milana pozostawia wiele do życzenia. Przeciętny wolontariusz w schronisku lepiej interpretuje psi język niż Cesar, niestety...[/QUOTE] I to jest dla mnie kwintesencja zarzutów wobec Millana. Gość wyświadcza i psom, i ludziom niedźwiedzią przysługę. Już raz o mało nie zostałam pogryziona przez sukę, młodą, szczeniaka prawie - tak reagowała na próbę złapania za obrożę, bo właściciel od tego zaczynał alfa roll
-
To rzeki nie zamarzły jeszcze? Dziś minus 16. Faktycznie pancerne psy. Mój się raz ukąpał chyba przy 5 stopniach na plusie. Byliśmy nad zalewem - samochód został przy Marinie a my wybraliśmy się dookoła zalewu. I dokładnie na przeciwległym brzegu od parkingu psu spod nóg prysnęła kaczka - wprost do wody. No i wiadomo, co pies na to - popłynął i przemoczył się kompletnie (nie ma podszerstka). Ściągnęłam sweter z grzbietu i tym swetrem próbowaliśmy go jakoś osuszyć, ale mimo wszystko musiał iść taki mokry ładnych parę kilometrów. Byłam pewna, że się przeziębi, ale nie.
-
[quote name='Lidan']Fajnie by było zebrać w jednym poście wszystkie sprawdzone kwatery gdzie przyjmują z psami.[/QUOTE] Ale żeby to miało sens, to trzeba by takie info uaktualniać. Pensjonaty, schroniska przechodzą z rąk do rąk i czasem zasady się zmieniają. Nawet tu na wątku ktoś kiedyś napisał, że do schroniska na Hali Lipowskiej nie wpuszczają z psami a ja się ciężko zdziwiłam, bo rok wcześniej nocowaliśmy tam i razem z psem byliśmy wpuszczani do jadalni bez żadnego problemu.
-
Panbazyl, nie wystawiajcie saren, zwłaszcza w taką pogodę. Od biegu na mrozie mogą dostać zapalenia płuc i umrzeć. A przy takich mrozach, jakie mamy teraz, uszkadzają też sobie racice biegając po zamarzniętej lodowej powłoce, która się pod nimi zapada. No właśnie, to lotnisko. W ten weekend córa jechała do Gdańska - pociąg jedzie prawie 10 godzin! A jakby tak było lotnisko, to pewnie z godzinka i już. Fajnie by było.
-
[quote name='zaginiona sara']Ale ja jestem młoda :) tylko niefotogeniczna.[/QUOTE] No właśnie w miarę upływu czasu jakoś tak człowiek zmienia zdanie co do tej swojej niegdysiejszej niefotogeniczności :D
-
[quote name='zaginiona sara']Ja na co 50 wychodzę jak człowiek[/QUOTE] Na to jest sposób - oglądać swoje zdjęcia sprzed 10 lat. Nagle okazuje się, że na każdym człowiek wygląda jak... człowiek :D Rety, jak dobrze wygląda :D Sposób oczywiście dla osób w odpowiednim wieku, bo osiemnastka mogłaby się nim niepotrzebnie sfrustrować ;)
-
[quote name='zaginiona sara']Panbazyl dyskryminujesz Piranię... Nieładnie.[/QUOTE] Może ona po prostu nie lubi się focić i już. Ja nie lubię, więc mogę to zrozumieć (znaczy Piranię ;))
-
[quote name='Bonsai']Dzięki! Ja podejrzewam, że na hospicjum głosują ze zmiennego IP, bo w nocy dziwnym trafem co minutę ktoś oddawał głos na hospicjum... Przybyło i m w bardzo krótkim czasie, w środku nocy 60 głosów. Ja rozumiem rywalizację, ale żeby chociaż sprawiedliwie walczyli![/QUOTE] Właśnie przeczytałam o tym na wątku o głosowaniu. Przy takim podejściu niestety głosowania tracą sens, a niektórych ludzi to zniechęci do brania udziału w takich akcjach. Szkoda podwójna, bo mnie się podoba taka forma pomocy - że idzie to w postaci karmy, a nie gotówki.
-
[quote name='panbazyl'] ja czasem też bym się z kimś zamieniła tak na troszkę, ale na troszkę tylko. Zwłaszcza jak mnie tu dobija brak sklepu nawet spożywczego i zbytnia ciekawośc sąsiadów. Ale po chwili mija mi to wszystko, zaszywam sie we własnych chaszczach albo idę w pola.[/QUOTE] Trzeba zainwestować w zamrażarki i może w taki sprzęt do próżniowego pakowania żywności - to brak sklepu będzie mniej dokuczał ;) Ja mam wszystko pod nosem i szczerze mówiąc, strasznie to dezorganizuje i chyba są z tego powodu straty czasu. Nie potrafię się zdyscpylinować, żeby zrobić porządne zakupy raz na tydzień albo nawet dwa i potem już nie latać do sklepów.
-
Ja już zagłosowałam na Klembów i jeszcze męża namówię, żeby z pracy zagłosował, ale to będzie możliwe dopiero jutro. Nic więcej nie mogę zrobić, tylko zaciskam kciuki, bo wiem, że ta pomoc jest bardzo potrzebna.
-
[quote name='magdabroy'] No i z tego co się orientuję to [B]filodendron [/B]u swojego psa nawet przekracza owe 3%. [/QUOTE] Przekraczam. Liczyłam parę razy średnią z dwóch tygodni i zawsze wychodzi mi powyżej 3%. Ale to mały pies - one chyba jedzą więcej w przeliczeniu na kg masy ciała. [B]Motyleqq[/B], zajrzyj na forum krakvetu, w dziale żywienie jest rozbudowany wątek dot. suplementów na stawy. Różne są omówione, może znajdziesz coś dla siebie, tzn. dla psa ;) Piszą też tam, że suplementy na stawy powinno się zmieniać co jakiś czas, więc zawsze możesz wypróbować jeden, a potem przerzucić się na inny.
-
[quote name='motyleqq']że więcej żarełka to wiem. a co to ten czarci pazur? brzmi strasznie :D[/QUOTE] Takie ziółko. Korzeń chyba w zasadzie. Wchodzi w skład m.in. Arthroflexu
-
[quote name='Beatrx'] ludzie są leniwi i z łatwością chłoną wszystko, co nie wymaga pracy. reagują entuzjastycznie na wieść, ze wystarczy 'zmienić energię' zamiast godzinami wypracować swoje w śniegu, deszczu i upale, a piesek już będzie grzeczny i posłuszny.[/QUOTE] Amen :) Ja doskonale wiem, że jeśli coś u nas czasem nawala, to jest to moje lenistwo :D Tylko lenistwo - nie żadne hierarchiczne układy między mną a psem, tylko ile dam (z siebie), tyle mam. A jak nie dam, to nie mam.
-
[quote name='SAIKO'] Wyżej o tym wspominałem, to całe przechodzenie pierwszym przez próg jest dla psa pewnego rodzaju granicą. Pies wychodzi z domu na naszych zasadach - wilki wybierają się na polowanie pod wpływem bodźca i zasad alfy, każde przekraczanie progu - nowego terytorium jest nie tylko tym rytuałem wchodzenia w tak jakby "nieznane" na zasadach to przewodnik będzie brał za to odpowiedzialność[/QUOTE] A jak pies wraca ze spaceru do domu? Wraca w "znane"? No i jaką granicą ma być dla psa próg, przez który przechodzi 3-4 razy dziennie od sześciu lat? Za progiem jest doskonale znana i obcykana klatka schodowa. [quote name='SAIKO']Pies jak najbardziej ustępuję miejsca przewodnikowi jeżeli tamten wprowadza taką zasadę jak również bez niej, jeżeli leży w "przejściu" to jak najbardziej ustępuje pola przewodnikowi, choć także nie musi, ale czeka na reakcję "co mam zrobić"[/QUOTE] Ja to mam najwyraźniej przechlapane w układach z psem. Nie tylko mi nie ustępuje, ale nawet głowy nie podniesie jak go przekraczam. Sądziłam, że to kwestia zaufania, bo tylko mi tak wolno nad nim przełazić, a tu zonk ;) Tak czytam i czytam i coraz bardziej się cieszę, że nie wierzę w TD. Strasznie by mi to utrudniło życie ;)
-
Na skład podawany przez sklepy internetowe to można patrzeć wyłącznie orientacyjnie. Czasem są tam takie kwiatki, że faktycznie jak weźmie się torbę do ręki to człowiek ma wrażenie, że kupił inną karmę. Liczy się tylko to, co na worku. I najlepiej traktować to dosłownie, czyli skład wydrukowany NA worku, a nie naklejkę po polsku. Generalnie zawsze warto porównać skład podany po polsku z tym podanym po angielsku czy w innym cywilizowanym języku jakim się tam włada. Nawet tu, na forum, ludzie często proszą, żeby ktoś przepisał skład z worka, bo nie ufają info ze sklepów internetowych.
-
Powiększenie migdalkow-jeden większy , drugi mniejszy
filodendron replied to wioletka155's topic in Weterynaria
[quote name='wioletka155'] Czy nie wydaje się Wam ze to metoda rodem z średniowiecza-to pędzlowanie?[/QUOTE] Na psich gardłach to się nie znam, ale u ludzi miejscowe leczenie w postaci częstych płukanek jest niezwykle cennym uzupełnieniem antybiotyków. No, ale psa nie namówisz do płukania gardła ;) więc może to pędzlowanie jest jego substytutem? -
[quote name='gryf80']wielu hodowców ,których znam karmi rc od [B]wielu,wielu[/B] lat i psy czuja się świetnie,włosy extra,skóra zdrowa(psy "sierściste"),odchowały ładne szcenięta.ale jak to sie mówi-wszytsko jest dla ludzi[/QUOTE] Może tu tkwi klucz do zagadki? Wiele lat temu RC było naprawdę dobrą marką, ale to było chyba zanim kupił ją Mars Internacional. Jeszcze sześć lat temu polecano mi ją w ciemno. Potem zaczęły się kombinacje, żeby patrzeć na worki, szukać francuskich, a broń Boże nie brać tych z Europy środkowo-wschodniej, potem pojawiły się info o przeniesieniu części produkcji do Chin, potem że jednak nie, ale że stamtąd przychodzi masę podróbek pakowanych w worki RC, i już w sumie nie wiadomo, co w tych workach siedzi.
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='coronaaj']Lokusia wlasciciele znalezli sie...super. [/QUOTE] Wspaniale. On wyglądał zbyt ładnie jak na porzuconego. -
Krakvet bardzo słabo obsługuje klientów, miałaś prawo się zrazić. Sądząc z avka masz yorka? Taki piesek potrzebuje też kosmetyków, pewnie kupujesz też inne rzeczy, gryzaki itp. - zawsze warto zaplanować sobie takie zakupy, żeby była bardziej hurtowa ilość - wtedy razem z karmą łatwiej uzyskać te 100 zł. Albo wspólne zamówienie ze znajomym.