Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='evel']Storczyki uwielbiam :loveu: ale u kogoś, sama nie wiem czy bym dała radę tak o niego dbać, żeby był piękny ;) Dla mnie idealną roślinką są fiołki afrykańskie i miniaturowe róże - jak coś pójdzie nie tak to ścinam do łysego i odrasta :evil_lol:[/QUOTE] Ja mam lewe ręce do kwiatów. U mnie nic nie rośnie oprócz kaktusów, 15-letniej draceny i storczyka właśnie. Fiołki miałam parę razy, ale żaden nie zakwitł drugi raz :D Jestem ogrodnicze beztalencie :D
  2. filodendron

    Barf

    [quote name='Patisa'] A czy ktos mi poda artykuły o barfowaniu warte przeczytania? Bo czuje, że musze sie doinformować.[/QUOTE] Zajrzyj może na portal czarnego teriera - tam jest takie fajne "abc", które kiedyś wisiało na psiejstwieczarodziejstwie.
  3. [B]Equus[/B], masz skrzynkę pełną :)
  4. filodendron

    Barf

    Panbazyl, ten Twój robot to Ronic Rytmo?
  5. [quote name='zaba14']hehe :) dobrze że mój pies nie wymaga takiej pielęgnacji ;)[/QUOTE] Za to masz pewnie więcej odkurzania w domu ;) Coś za coś ;)
  6. A nawozisz czymś storczyki? Mój już kwitł cztery razy, niedawno przekwitł i już wypuszcza nowy pęd, ale za każdym kwitnieniem kwiatów jest mniej, więc chyba trzeba go czymś podkarmić.
  7. [quote name='zaba14'] Filodendron jak rak czytam ile ten pies musi nastać się w wannie to, tak sobie myślę czy on w ogóle żywy jest :D [/QUOTE] Żywy, żywy - gorzej ze mną ;)
  8. [quote name='agastaffbull']?????? Ale ja nigdzie nie widzę chęci strzyżenia psa czy poddawania go zabiegom stricte pielęgnacyjnym, tylko farbowania go na kolorowo i we wzorki, a to chyba troszkę zmienia postać rzeczy...[/QUOTE] No właśnie jak się przez prawie 4 godziny uharujesz, w tym sporą część wisząc nad wanną, kąpiąc raz, płucząc, drugi raz, płucząc, nakładając odżywki, czekając, znowu płucząc, potem czesząc, susząc, prostując, strzygąc - to ta dodatkowa farba to już jest wsio ryba - czy ją dasz, czy nie. Tak czy siak przy psie o wymagającej szacie trzeba się napracować - a efekt? No to już rzecz gustu tylko i wyłącznie. Co za różnica, czy pudel ma pompony białe czy różowe, york kokardkę na złotym czy niebieskim kucyku. I tak musisz te pompony czy kucyki rozczesać, wyprać, odżywić, wymodelować - a potem, niezależnie od koloru, i tak pies się w końcu wpakuje w błoto :D
  9. [quote name='agastaffbull'] Może to i psu w niczym nie zaszkodzi, ale wolałabym, żeby ktoś zamiast bawić się w domorosłego fryzjera-ten czas poświęcił na spacer lub zabawę z psem... [/QUOTE] Zmieniłabyś zdanie, gdyby inny domorosły fryzjer, i to z certyfikatami, poraniłby Ci psa na wizycie. Nie widzę potrzeby, żeby oddawać w obce ręce niewystawowego psa, jeśli ma się ochotę i możliwości zadbać o niego samemu. Mój pies, czy to u mnie, czy u "fachowego fryzjera", musi wytrzymać prawie 4 godziny zabiegów pielęgnacyjnych. Z pewnością w domu, ze mną, zleci mu to milej - i nie jest to czas stracony.
  10. filodendron

    Barf

    To pewnie zależy od mocy urządzenia, ale np. mój blender takich warzyw, jak marchew czy buraki (twarde, korzeniowe) nie pociągnie na drobno.
  11. [quote name='xxxx52']Zapewnienie zwierzeciu odpowiedniej karmy ,czy zadbanie o jego zdrowie ,wychowanie czy odpowiednia ilosc ruchu to jest zupelnie normalne,ale farbowanie psow to nie jest normalne.Pies powinien byc psem ,a nie kwiatkiem do kozucha czy zabawka dla snobow.[/QUOTE] Oj, już jest jeden długi wątek na ten temat. Dajmy ludziom spokój - farbowanie nie podpada pod nową ustawę. Każdy pies z szatą wymagającą nieco bardziej skomplikowanych zabiegów (a shih tzu do nich należy) musi, dla własnego dobra, być przyzwyczajony do cierpliwego znoszenia kąpieli, nakładania odżywek, czesania. Czy się do tego dołoży farbę czy nie - to dla psa już żadna różnica.
  12. Te farby, ktore koleżanka oglądała na filmie, prawdopodobnie były barwnikami spożywczymi - takimi koloruje się psy na okoliczność różnych show, festynów. Nie są szkodliwe, ale trochę pracy z tym na pewno jest. Myślę, że się szybko zniechęci ;) Ewentualnie myśli o specjalnych farbach dla psów, ale z kolei ich cena jest dość wysoka - to też zniechęcające na dłuższą metę ;) No a jeśli się nie zniechęci, cóż - jej pies, jej sprawa. Może lubi różowy.
  13. filodendron

    Barf

    [quote name='Ashley']Ja też mam olej z łososia Lunderland - jest na nim napisane, żeby po otwarciu przechowywać w lodówce i zużyć w ciągu 8 tygodni.[/QUOTE] Bardzo dziękuję. Czyli u nas tylko malutkie opakowanie wchodzi w grę.
  14. filodendron

    Barf

    Ja tylko zazdraszczam, bo chętnie bym z kimś takim pogadała ;)
  15. filodendron

    Barf

    [quote name='ladySwallow']No pokaż mi weta, który zna się na żywieniu - nie uważa, że się zna, tylko rzeczywiście się zna. Bo ja takiego nie znam...[/QUOTE] We Wrocławiu macie dr n. wet Agnieszkę Kurosad, dietetyka - ona podobno się zna ;)
  16. [quote name='Daniela']JEsli nigdy nie byla konkurencja to dlaczego i w imie czego to walka?Tu tylko chodzi o konkurencje dochodowa[/QUOTE] No, mam nadzieję, że to nie jest batalia o ZK - on ma się całkiem nieźle. Myślałam, że mówimy m.in. o zbyt łatwym dostępie do psów, o braku odpowiedzialności za nie, o bezdomności. O tych wszystkich psach w typie, mniej lub bardziej skundlonych przez niefrasobliwość i brak zewnętrznej oceny, którym ludzie próbują znaleźć dom na pwp - o tych, przez które te, ktore nie są w żadnym typie, mają jeszcze bardziej pod górkę.
  17. Rajstopy - no, mocne :) Ale ciągnąć nie wolno, ew. bardzo, bardzo delikatnie (tak na wszelki wielki wypadek, gdyby ktoś czytał ;))
  18. [quote name='Daniela']A przeciez wszystkich chcecie przekonac ze czlonkowie zwiazku hoduja psy dla polepszenia i udoskonalenia rasy.Sami juz w tym wszystkim sie gubicie[/QUOTE] Nie, ja się nie gubię. Nikt nigdzie nie napisał, że ZK jest czysty jak przenajświętsza panienka. Ale od tego są inne procedury. Monopol im z pewnością nie pomoże, prędzej konkurencja, niemniej to jakby osobny temat, bo pseudo nigdy nie było konkurencją.
  19. Ale Wy macie przygody :) Ja to tylko źdźbła trawki wyciągałam z psiej doopki w całości. (Odpukać w niemalowane.) Ale gdzieś w necie jest artykuł o przychodni wet, która założyła gablotkę z rzeczami wyciągniętymi z psów. Nie zachowałam linka niestety, ale pamiętam, że były tam koronkowe stringi - w całości :D
  20. Dla mnie w takich sytuacjach, jak opisuje t. milena jedno jest smutne - hodowcy nie podpisują umów, w których byłby punkt zakazujący rozmnażania w przyszłości kupionego szczenięcia. Czasem bywają takie umowy jeśli pies nie jest petem - albo sterylka, albo uprawnienia hodowlane. W PL nie jest to popularne, a szkoda. Kupienie rodowodowych psów i rozmnażanie ich potem bez uprawnień jest - moim zdaniem - jak kradzież. Korzysta się z tego, co ktoś uzyskał na ringach ale samemu idzie się po najmniejszej linii oporu. I na dodatek dorabia się do tego jakąś teorię - że te wystawy takie złe są i skorumpowane. Czyli jeden może, a drugi już nie, drugiemu wystarczy kasa. Powszechność tego procederu wskazuje jednak na to, że umowy są źle skonstruowane (albo ich w ogóle nie ma) i że hodowcy często nie interesują się tym, co dzieje się z ich szczeniętami.
  21. filodendron

    Barf

    [quote name='agNeta'] A, i tu tylko jeszcze jedno pytanie - można tak kilka dni pod rząd dawać to siemię?[/QUOTE] Ja dawałam tak przez tydzień, sam kisiel, bez nasion. I jestem mile zaskoczona skutecznością, bo właściwie poprawa była w ciągu kilku godzin, potem to już tak osłonowo tylko podawałam.
  22. filodendron

    Barf

    [B]Bonsai[/B], mam prośbę - czy mogłabyś sprawdzić termin przydatności do spożycia tego oleju lunderland? Może bym go kupiła, ale nie wiem, jaką pojemność opakowania. Kiedyś miałam taki olej, który trzeba było zużyć w 3 miesiące od chwili otwarcia opakowania, więc brałam małe butelki. A potem taki, który przy przechowywaniu w lodówce mógł sporo stać - i wtedy opłacało się brać większe (choć pewnie jakościowo był gorszy).
  23. filodendron

    Barf

    [quote name='netheter']myślicie, że mięte z ogródka znajomej mogę jej wkruszyć do karmy?[/QUOTE] Ja bym tak sztuka dla sztuki, bez konkretnego powodu, nie dawała. Mięta zawiera olejek eteryczny - mentol. Trzeba by się dowiedzieć, jak to działa na psa. W każdym razie mięty nie podaje się np. niemowlętom czy matkom karmiącym, dzieciom maksymalnie przez tydzień, więc taka całkiem obojętna nie jest.
  24. Pewnie przeleci przez psa. Ja bym podała kisiel z siemienia lnianego (bez pestek) - działa osłonowo na żołądek i jelita. Ale dobrze byłoby to skonsultować z wetem - nie możesz do niego zadzwonić i zapytać?
×
×
  • Create New...