Jump to content
Dogomania

jolkablaszczyk

Members
  • Posts

    346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolkablaszczyk

  1. po dzadkach. no więc mowię, że suki z hodowli czyli babcie i prababcie są obciążone. bo suki z tej hodowli są 3 Taura - prabababcia, Willma- babcia i lara- matka.....
  2. szczęściara, ja od poniedziałku zaczynam 5 tygodniowy kierat z nasileniem w weekendy.... byle do połowy sierpnia... od tygodnia nastawiam się psychicznie.
  3. kurcze.. to nie takie proste. bo np ja widze po swoim przykładzie. Hodowla została mi polecona. psy badania mają, psychika ok, byłam w hodowli 5 dni, więc miałam czas się rozeznać i poobserwować, poobcowac z psami itp.. Hodowczyni w porządku, cała rodzinka też... no ale z perspektywy czasu i dalszych obserwacji widzę, że jednak cos jest nie tak... a mianowicie dysplazja.... już dwie suki są do adopcji w fundacji Rottka, obydwie z tego samego miotu i obydwie z ciążką dysplazją.... mój rottek tez ma zadatki bo krzywo stawia tylnią łapę i chodzi tak jakby bokiem.... niby rodzice wolni od dysplazji a jednak ten wadliwy gen przekazują potomstwu. suki od 4 chyba pokolenia z tej hodowli więc ewidentnie to one są obciażone. Psy za każdym razem inne, czesto zagraniczne krycia... a dysplazja wyłazi.... takze proponuję jeszcze dokopywac sie do właścicieli psów (którzy wzięli szczenię) z tej hodowli i tam pytać czy nie ma jakiś kwiatków... spróbowac namierzyć kilka szczeniąt z kilku osttatnich miotów i poorientowac sie czy nie ma jakis chorób dziedzicznych. Bo często tak jest że rodzice mają badania ok ale mimo to daja chore szczenieta.
  4. też uważam że drugi pies powinien uczestniczyć w odejścu tego starszego, lepiej będzie mu sobie to w głowie poukładać, pozwolić psu podejść powąchać, pobyć kilka chwil z uśpionym czworonogiem... pewnie i tak nie uniknie sie otępienia i apatyczności, ale będzie to zrozumiały proces. jeśli jesliwośc to ja bym psy zaczeła od siebie izolowac.. żeby ten który zostaje wiedział co ze sobą zrobic jak ten drugi jest np na spacerze albo w innym pokoju za za zamkniętymi drzwiami. Ja mam teraz tez jednego psa w wieku 9 lat (malamut) i 7m-cy rottweilera. i też rottek bardzo się maszy pilnował, wszystko robił z jej asystą itp.. ale też właśnie zauważyliśmy, że jest apatyczny jak jej nie ma... i zaczełam osobno wychodzic z nimi na spacery, osobno sie bawić i zamykać w oddzielnyj pokojach na jakiś czas... wszystko to wplecione w życie jak najbardziej naturalnie. I teraz Rottek nie ma problemu, wychodzi na spacery chętnie, ma dobry humor i grzecznie zostaje w domu jak idę tylko z malamutką... myslę, że w przyszłości to zaprocentuje mniejszą traumą rottka.
  5. ja bym popracowala z nia na spacerach na skupianiu uwagi na tobie, smakołykami, zabawką.. i wtedy powinien zadziałać mechanizm obojętnienia.... że przestanie zwracać uwagę na to co ja stresuje, bo będzie zajęta tobą i tym co jej proponujesz, starać się ją rozluźnić na wszystkie sposoby.. bieganie, zabawa piłeczką czy proste komendy. na początku zacząć jak jest cicho i spokojnie żeby zakumała o co chodzi a potem przenieść to skupianie w te rozproszenia które ja stresują.
  6. No kufa jest nie proporcjonalnie mała, jakby mu ją z innego psa przeszczepili. I tu nie chodzi o złe zdjęcie, dlatego, że wrażenie jak sie patrzy ma psa z przodu jest bardzo istotne... tu pierwsze znalezione 3 zdjecia jak dla mnie poprawnej głowy
  7. dziś na FB natknęłam sie na takie zdjęcie rottka no jak dla mnie to jakaś pomyłka.. jest paskudny! mam nadzieje, że mój Hiro jednak będzie miał ładniejszy wyraz mordy... ehh... ten tu ze zdjecia przypomina cos co jest to mopsem ni to pekińczykiem z ubarwieniem rottka... kto te skojażenia dobiera, żeby takie cuda się rodziły? tragedia.
  8. Też uważam że młody wykorzystuje słabość suczki i nie należy mu na to pozwolić. Ja nie wiem dlaczego nikt tu nie potrafi nazwac rzeczy po imieniu... kazdy tylko reprymenda reprymenda.. szarpnąć linką, smyczą, powiedzieć ostre "nie!" to moim zdaniem jest ukryte pod słowem reprymenda... niektore psy po prostu wymagjaą takich korekt i nie ma w tym nic złego.... zło to będzie jak się nic z takim cwanym szczylem nie zrobi.. proste.
  9. świetne zdjęcia, bardzo miło sie ogląda.. no i ta radość psów ze spaceru... bezcennna :)
  10. No nie jestes sama w tych odczuciach... irytujące jest strasznie...
  11. Podglądamy i kciukujemy :)
  12. To czekam na prezentacje na wątku Eryka :)
  13. witaj! Fajne stado! :)
  14. czasem jest tak, że dzieci mają ci którzy wcale ich nie chcą :)
  15. ładnie mu w tych kwiatkach :)
  16. Marta większość warunków ktore wg Ciebie pies powinien speniać są do wypracowania, nie dostajeszz tego w pakiecie z psem.. on sam z siebie taki nie będzie... tzn bedzie jeśli go dobrze poprowadzisz... większosć dużych ras moze spelniac te warunki. Nawet głupiej elastyczności trzeba psa nauczyć... elastyczności w sensie, żeby potrafił być bardziej wyciszony i spokojny jednego dnia a dawać z siebie 100% następnego...
  17. Dziękuję za przepisy! Postaram sie w najbliższym czasie cos upichcić, dam znac o efektach! Amber mam nadzieję, że masz rację :) Dziś Hiro stwierdził, że nie - on nie będzie jadł śniadania... liznął ze dwa razy i podziekował... potem podszedł jeszcze raz i znów podziamlał i znów zostawił. Zabrałam ... dam około południa... może siódma rano to dla niego dzis za wcześnie na śniadanie... Masza zjadła bez szemrania, tzn wyła poganiając mnie... a Hiro mnie olał... on ma czasem takie wstawiki, że nie chce mu się jeść... ale właśnie po kilku godzinach jak znów stawiam miskę na podłodze to zjada z normalnym apetytem... dzis miał karmę z warzywami i ryżem z dodatkiem gotowanego mięsa wołowego....
  18. Heh, dzięki :) My z Bartkiem mamy wrażenie, że jest taki... mały... jak na 7 miesiecy mógłby już byc trochę wyższy.. no ale nic to... musimy uzbroić się w cierpliwość... Właśnie przed chwilą wymyśliłam by sobie poszukać jakiś przepisów na zdrowe psie smakołyki.. ciasteczka czy cuś, takie wiecie - domowej roboty... jakieś np z warzywami... czy kurczakiem... wiecie może coś o takich przepisach? Zaraz tu na dogo sie rozejżę...
  19. nie zazdroszczę przygody.... :/
  20. fajnie tak czasem przy świeczkach musowo posiedzieć... człowiek pokory nabiera :D ale naprawiane do późnych godzin nocnych to już nie fajnie....
  21. udane wakacje :) swietne zdjęcia! No i fajnie że na dogtrekkig pojechaliście. Mi bardzo dogtrekkingów z PL brakuje tu w Norge. ja 4 sezony brałam udzial w zawodach DT. Fantastycznie spedzony czas. tyle że my naszą paczką zjawialiśmy sie na zawodach w czwartek lub w pietek i zostawaliśmy do niedzieli... zawody to był tylko dodatek do tego całego wspólnie spędzonego czasu. Teraz juz nie ma takiego klimatu na DT każdy tylko przyjażdza na kilka godzin przed startem i często nawet nie czeka do rozdania dyplomow... szkoda bo nie ma szans na zawiązanie sie tych bezcenych relacji i ciekawych znajomosci.... na trasie to tylko szczątkowe pogaduchy... ja pamietam duzo bardziej klimatyczne DT... przed zawodami wspólne spacery kolacja, śniadanie, poranny szybki spacer .. a po zawodach ognisko, wygłupy, śpiewanie do gitary itp...
  22. Nie no... on teraz ma ten intensywny wzrost po prostu, niedługo pewnie zwolni. Rottki rozwijają się do lat 3 więc jeszcze trochę tego przed nami., we wzorcu jest napisane, że psy moga rosnąć do 68 cm, więc on mając teraz 61 cm jeszcze kilka cm ma prawo urosnąć. Nie liczę na to, że bedzie w tej górnej granicy, ale te chociaż 65cm by mógł mieć :) zobaczymy. No i głowa mu się ładnie zaczyna rozrastać co też mu powagi zaczeło dodawać. Masywniejszy też się robi co też mu pomaga w tym doroślejszym wyglądzie. :) z łapa jest trochę lepiej, krócej go pobolewa i coraz mniej, tzb nie tak często więc myślę, ze obejdzie się bez interwencji poważniejszych. zwięszyłam tylko suplementację wspomagającą rozwój stawów. Widać efekty, więc trochę się uspokoiłam. w sobotę kupiłam mlodemu nową obrożę bo w tamtej już niefajnie wyglądał... nie pasował mu ten wzorek :) Karmimy go dwa razy dziennie i w ciągu dnia dostaje kilka mięsnych przekąsek. mamy tu takie morżone surowe mięso dla szczeniąt i daje mu to jako takie dopełnienie suchej karmy bo jednak suche to główne jego jedzenie. Kilka razy w tyg. dostaje surowe jajo, tran, i gotowane warzywa.dostaje tez wywar z kurczaka bo zawiera naturalną żelatynę. No i mnóstwo gryzaków.. głównie wolowych alei czasem wieprzowe też dostaje. No i tak to wyglada :) drożdży nie podajemy :D taki jest: taki był jak go przywiozłam:
  23. śliczny plener i super zdjęcia :)
  24. no to jeszcze trochę zdjęć:
×
×
  • Create New...