-
Posts
346 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jolkablaszczyk
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Masza jest za ciężka, waży ponad 40 kg. schody są bardzo srrome, nie utrzyma się na takiej pochyłości, pomyślę, możejakby poprzybijać w poprzek co kawalek deseczki, żeby mogła wchozic jak po kladce.... ale i tak wydeje mi się, że jest zbyt stromo :( -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
jolkablaszczyk replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
plastyczne to mało powiedziane..... rozlatane, rozwiane.... -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
zły czas. Masza od wczoraj gorzej się czuje. mało wstaje nie może wejść po schodach, boli ją kręgosłup. Niby liczyłam sie z problemami w podeszłym wieku bo jak na malamuta jest dosyć długa... malamuty w większości są bardziej zwarte, krótsze. ja zawsze pilnowałam żeby jej nie utyć, żeby nie obciążać kręgosłupa, stawów. Wczoraj popiskiwała podczas galopu. Miala juz raz taką sytuację na spacerze, że podczas biegu po łące piszczała, ale jak zwolniła i chwile postała to potem zachowywała się normalnie. Zero jakiejś osowiałości czy coś, to było w ubiegłym tygodniu jakoś. No wczoraj bolało ją dużo bardziej. wracała do domu powoli, zero truchtu. W domu długo leży w jednym miejscu dłuago zbiera się żeby wstać, nie piszczy, tylko wszystko robi powoli. zapiszczała wczoraj jak chcieliśmy by wyszła na dwór, my mamy właśnie dość strome 9 stopni w górę, żeby wyjść... nie dała rady więc ją bartek wyniósł i zrobiła siku. Dziś nie jest lepiej, rozjeżdża się na panelach. boi się po nich chodzić :( teraz leży na dywanie przy łóżku w sypialni. Do tego psuje się nam lodówka... Hiruś jedynie w dobrym nastroju, roznosi go juz od rana energia i zaczepia nas do zabawy. Idę spróbować zrobic jakieś śniadanie, choć żołądek mam tak ściśnięty ze stresu, że nie wiem czy cokolwiek przełknę... Boję się, ze jej nie przejdzie, ze nie będziemy mieć pieniędzy, żeby ją leczyć albo, ze weci nie podejmą się leczenia inwazyjnego bo pies w podeszłym wieku.... kurcze... mam nadzieję, że jej to przejdzie.... póki co odpoczywa :( -
Ja piorę ręcznie, w pralce jeszcze nie próbowałam. Ręcznie piorę mydłem albo szamponem ze dwa trzy razy i obroże są czyste i ładnie pachną. Muszę spróbowac wyprać wszystko w pralce :)
-
Z malamuta zawsze się coś sypie...ja furminatora nie polecam. Moim zdaniem ewidentnie wyrywa żywy włos.... malamut ma być puchaty a nie wyczesany do zera, bo wygląda jak haszczak... z takiej masy futra zawsze się coś sypie. W okresach intensywnego linienia moczę futro i po wyschnięciu czeszę zgrzebłem, kilka razy w tyg., przez kilka tygodni. Da się przeżyć. Jak pies nie jest często czesany to mozna wyciągać palcami swoiste klebuszki martwego podszerstka, jak pies jest regularnie szczotkowany gubi wlos jak kot... pojedynczo każdy wosek wypada... o tak jak np okrywowy, nie wypada klebkami. Ja czeszę swojego malamuta małymi bądź średnimi zgrzebłami, dosyć gęstymi. Furminatora czasem urzywam gdy chcę wyczesać krótkie włosy na łapach i w okolicach pyska.
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Kurcze nie mam pojęcia jak to zrobić, żeby działały, we wszelkich możliwych miejscach wszystko jest "publiczne" i "udostępnione"..... musiałabym wszystkie zdjęcia zapisać jeszcze raz na kompie i udostępnić na najnowszym koncie.... roboty w trzy dupy...... Ja od wieków nie używałam niczego innego niż google więc nie wiem przez co by innego przepuszczać zdjęcia.... -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
a co te z linku znowu nie dzialają? bo to najnowsze konto, więc nie powinno być problemu kurcze... -
śliczne portrety :)
-
Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)
jolkablaszczyk replied to Ania :)'s topic in Foto Blogi
fajowo się Leonkowi jęzorek zawija :) schładzanie opanowane do perfekcji :D -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
a_niusia - tu wetów nie ma tylu, żeby można w nich przebierać jak w ulęgałkach.... póki co Hiro nic nie boli bo staramy sie go nie forsować. Wyjazd do polski z psem też wiąże się z niemałymi kosztami, tak jak pisałam wcześniej, jest to nasz budżetowy priorytet, ale poki co nas jeszcze nie stać. My nie mając samochodu jesteśmy uziemieni w naszym tu jednym regionie. To nie jest polska, tu nie da się kursować po całym kraju w poszukiwaniu dobrego weta ortopedy. Przyjedź, zobacz a potem wystawiaj te swoje pożal się boże sądy.. Erykowa - Masz rację Masza się ładnie komponuje w Norweskim krajobrazie :) Czasem mam wrażenie że krajobraz na zdjęciu znajdujący sie w około psa dodaje mu szczęścia... choć tu też potrafi być szaro buro i ponuro, psy są czasem znudzone i nie chcę wygladać ładnie.. :) fotografia to przewrotna sztuka. musi się nałożyć kilka czynników żeby było ładnie :) Np dziś było dużo chmur i zdjęcia wyszły kiepsko.... przy innej pogodzie ten teren spacerowy jest dużo bardziej urokliwy niż dziś... https://plus.google.com/photos/112898605824413788734/albums/6204016373208539473?banner=pwa -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
tak, rodzice wolni od dysplazji... matka 4 pokolenia wstecz ma zdrowych przodków....ojciec też zdrowy. No wg naukowych artyk. to dysplazja może wychodzic nawet jak sa oboje rodzice zdrowi.... jest to taki zestaw genów który jest totalną loterią i nie da się jej wyeliminować z hodowli.... no i poza tym geny to jedno a warunki środowiskowe to drugie.... my niestety mamy schody (9 stopni) nie nosilismy go, może to zaważyło... ja dopiero niedawno się dowiedziałam ,że gdybyśmy go nosili to może by mu te stawy się nie popsuły.... a co do operacji..... wetka w rozmowie mi powiedziala, że przed 12 miesiącem życia nie powinno sie operowac dlatego ze kości nadal rosną.... więc dlatego tak czy siak trzeba zaczekać... Hiro ma teraz 10 miesięcy... -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
hym.... no mi we wszystkich galeriach widnieje opis "udostepnione".... a to działa? https://photos.google.com/u/3/album/AF1QipPZ8qNPvhZswAVYeqs3teLRqZ07B1SOy-LqQz9f oo apropo w tej galerii na jednym z ostatnich zdjęć jest zdjęcie samochodu hodowli tollerów.... może stamtąd w przyszłości będę mieć psa..... -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
zmieniłam link do powyższej galerii, może teraz zadziała... wkurzam się na te stare galerie bo nie da się kopiować linków do zdjęć.... i praktycznie galerie moge oglądac tylko ja..... a mam kont na googlu chyba ze 4..... więc masa zdjęć tam jest i nie mogę ich pokazywac bo google te starsze galerie jakoś bezsensownie pozmieniał..... dziala dobrze tylko ta ostatnia.... :( -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
no to kolejna prcja norweskich klimatów: tym razem link do galerii: https://goo.gl/photos/KpszeoNDaJzknr8H8 edit, może się uda.. -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
jak już będzie tak daleko to oczywiście będziemy się starali przetransportować Hiro do PL, ale jeszcze nie orientowałam co, gdzie i jak. -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Tak, dokładnie tak samo myślę, że nigdy w danym miejscu nie jest idealnie. Ja będąc tu, w Norwegii staram się czerpać tyle dobrego ile się da... i cieszę sie z tego co mam... psy terenów spacerowych mają pod dostatkiem bardziej one same są niedyspozycyjne. Co do samej fotografii to rzeczywiście jest to taka moja mała pasja. Mam sporo zdjęć i galeri... także tu zawsze coś mogę powstawiać, pokazać.... :) -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Nie no, do Polski zaglądam kilka razy w roku. Wiesz co... jak człowiek raz wyjechał to nigdy nie może być do końca pewien, że go gdzieś indziej nie poniesie, może kiedyś wrócimy do Polski... jak będzie do czego... nieznane są koleje losu więc trudno powiedzieć. Staramy się nie wybiegać w zbyt daleko w przyszłośc i jakoś się kręci... Jeśli nie zmusi nas jakaś siła wyższa to pewnie tu zostaniemy, czas pokaże. :) -
tu u mnie zwierzyna nie ma naturalnych wrogów (chodzi mi o sarny) i jest ich od groma.. nawet już po mieście czasem biegają, bo miejsca maja za mało.. na wyspach też są i też wchodzą w szkodę, biegają po drogach i pasą się wśród owiec i krów.... w lesie na szczescie sie dobrze ukrywają, ale na łąkach i polach widać ich sporo... nie wiem co dalej z tym zrobią... pewnie dadzą pozwolenie na odstrzał np przez kilka miesiecy nielimitowany, żeby wybić większość.... oni tu mają takie akcje czasem... np slyszalam ze masowo wybijali foki bo jakies chore byly na wybrzezac... to bylo dawno ale jednak mialo miejsce.... wybijali wtedy foki na tony, żeby uchronic zwierzęta domowe przed zarazą... sarny też za niedlugo zaczna chorować bo populacja jest zbyt duża i wystepuje wchów wsobny.... strach się bać....
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
mamy jeszcze morze, kilka kilometrów od domu... Morze pólnocne... zimne... lodowate wręcz, więc ja może ze dwa razy stopę umoczyłam.... ale nie da się brodzić idąc brzegiem.... za zimne... także odwiedzam czasem plażę, żeby po prostu popatrzeć.. tu link do jednej z nadmorskich galerii: https://plus.google.com/photos/112898605824413788734/albums/5945807605134156289?banner=pwa -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
to nasz najbliższy fjord ostatnio tak dużo się nie wycieczkuję bo jeden pies za stary, drugi z dysplazją... a nie mam sumienia ich samych zostawiać, żebym ja mogła połazić po pobliskich górkach...i tak siedzimy w domu.... dlatego chciałabym psa sportowego typu toller, border, żeby móc sie realizowac w przemierzaniu tutejszych szlaków i bezdroży, bo naprawdę jest tych miejsc bez liku, no ale póki co pomagam maszce przeżyć godnie starość, 31.10 skończy 10 lat. Babcinka moja ukochana... -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
No u nas ładnych widoków nie brakuje.... w mojej okolicy co rusz to ładnie... -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
jolkablaszczyk replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
morda cudna podczas biegu, widac wszystko zyje wlasnym zyciem :) -
oh, ja tez bardzo niedawno stracialm psiaka ktory byl z nami prawie 18 lat..... szmat czasu, czlonek rodziny..... tesknota i pustka jest okropna.... tylko uplyw czasu lagodzi strate..... pozdrawiam cieplo...
- 78403 replies
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
jolkablaszczyk replied to Saththa's topic in Foto Blogi
oh no nie chcialam przestraszyc. Ja po prostu mam swiadomosc, ze nasze psiaki zyja krocej niz my i nie robie z tego tabu. wole o tym mowic glosno zeby sie nawet podswiadomie do tego przygotowac... tak jak mi sie starzeje mama tak psy tez... nie wyobrazam sobie nie dopuszczac do siebie mysli, ze starosc jest nieunikniona a potem miec jakies deprasje czy co tam po stracie... bliskiej osoby czy zwierza.... wiadomo i tak bolec bedzie, tesknota przeogromna.... ale wiadomo, ze zycie biegnie dalej im szybciej to zorzumiemy tym lepiej dla nas i dla np psiaka ktorego mozemy wyciagnac z jakiegos bagna dajac mu dom w miejsce psa ktory odszedl.... wiadomo w pamieci zostaje zawsze ale.... zycie biegnie dalej... -
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
ja jak kiedys znalam jedna hodowle malamutow to hodowczyni wliczala w koszta hodowli, wiele rzeczy... wet i dojazd do niego, by sprawdzic stan ciazy i suki badania krwi, usg... to podczas ciazy ze dwa razy... potem karma wysoko energetyczna, ktorej na codzien by nie dostawala, tylko w czasie ciazy... potem doliczala np koszta zwiazane z wystawianiem, no bo przeciez musi sie pokazac lansowac, potem dochodzi koszt krycia, czasem wlasciciele reproduktorow sobie niele licza za krycie ich psem a jak trzeba jechacza granice to juz w ogole... no i potem odchowac szczeniaki... jest tego troche...