Jump to content
Dogomania

jolkablaszczyk

Members
  • Posts

    346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolkablaszczyk

  1. No tu to zależy od komuny.. tzn miasta, okręgu. Np na wyspach gdzie są owce jest całoroczny obowiązek trzymania psów na smyczy. w mieście jest bodajże obowiązek od kwietnia do listopada. Psów w kagańcach praktycznie tu nie spotykam, w autobusach czy na promach też nie. Nie trzeba po prostu bo tu wychodzą z założenia jak pies jejst między ludxmi to widocznie jest na tyle zsocjalizowany, że nie stwarza zagrożenia. No mamy tu te kilka wybiegów dla psów i tam można psa spuszczać cały rok. Ale widze w praktyce, że niektóre psy biegaja luzem jak są grzeczne i odwoływalne. Ale wiem, że Politi może się przyczepić. Więc jak ktoś spuszcza to albo w miejsce gdzie politi nie zagląda, jest malo ludzi i nikt ich nie wezwie itp.. no wiadomo trzeba uważać ale da radę psa wybiegac luzem jak masz mniej ludną okolicę. Ja burki często zabieram na łąki pod siano kiszonkę, wielkie połacie zielonej trawy nie ogrodzone... tyle, że jest bezpiecznie bo te akurat łąki są koło autostrady więc autostrada jest szczelnie odgrodzona, że jeż się nie przeciśnie :) No więc jak idę z psami na spacer 5, 6 rano to je spuszczam bo szybciej mi sie załatwią... idę nad rzeczke i maja te 10, 15 minut dla siebie luzu, jak bliżej południa widzę, że Hiro roznosi energia to zabieram na te łąki i tam mogą sie wyszaleć i spuścić parę. Wieczorny spacer juz często tylko smyczowy bo wszedzie gdzie park, ścieżka i troche trawy to są przeważnie sapcerowicze, i rowerzyści...
  2. jak dla mnie to lepiej że psa wręcz nie można ustawiać, wszyscy maja rowne szanse i liczy się to jak naprawdę wygląda pies i to co ona sam ze sobą zrobi a nie co poprawi i zatuszuje wlascicel poprawiając go... więc jak dla mnie to super, że jak stanie tak stanie i nie ma żadnego ustawiania i poprawiania :)
  3. może oni to uznają za jakąś metode w ich surowym wikingowym rozumowaniu, bo po prostu zwierze nie cierpi, nie tuła sie nie jest skazywane na porzucenie czy schronisko.. może dla nich to najmiensze zło jak się jo zabija.... mówię tu o domowych zwierzakach... a co do zwierzyny leśnej, czy fok, no to oni te foki wybijeli kilka ładnych lat temu bo ponoć chore były i bali sie zarazy było ich za dużo.... ptaki tez przenoszą choroby i zarazki więc zbyt duża populacja terz jest zagrożeniem.... więc można doszukać sie w tym jakiegoś sensu i logiki.... ale ogólnie nie ma tu patologii, nikt tych zwierząt nie maltretuje nie szykanuje ... jak ktos ma już psa to o niego dba choć widac różnice, że są osoby tylko mające psa i są takie które rzeczywiście gdzieś mają tą pasje i coś z tym psem robią.... jest mnóstwo psow ozodobnych i do towarzystwa i jest sporo sportowych, mysliwskich, łowiectwo jest tu dość popularne zwłaszcza wśród starszego pokolenia norwegów. Masza lubi czasem popływac, jeśli ma ku temu warunki, tzn jest odpowiednia głębokość. Tu rzeczka płytka to nie było na to szans. Najczęściej jednak lubi po prostu zanużyć się po łopatki i sobie pobrodzić :)
  4. Haha, no fakt, ja też juz o tym myślałam, żeby sie ubrać w jakieś krótsze spodenki i jakieś gumowe sandały czy klapki i z psami po tej rzeczce pobrodzić :)
  5. No nieźle.. oczyska nie dość, że wielkie to jakie błyszczące! :)
  6. tak, postaram sie jak najszybciej zaopatrzyć w tran i furminator, wielkie dzięki! dam znać czy pomogło :)
  7. Dziękuję :) No ma się tu pozmieniać z tm prawem. Po pierwsze ma powstać w niedalekiej przyszłości policja dla zwierząt no i ma być zakaz zabijania we włanym zakresie...
  8. No to nie pozostaje nic innego jak tylk trzymać kciuki żeby Eryk się szybko zaaklimatyzował i żebyś Ty dostawała same dobre informacje. No iżebyś się wywakacjowała nalezycie :) Pozdrowienia i do następnego. P.S. Mam nadzieję, że zabierasz zesobą aparati obfotografujesz tam zwierzolkowe towarzystwo a także okolicę w której sie będziesz weakacjować! czekam na fotorelację! :) Jeszcze raz miłego wypoczynku Ci życzę :)
  9. nawet nauczył się nos pod wodę wkładać. czasem to tak sie zapędzi, że mu się tak śmiesznie uszy rozkładają na tafli wody bo reszta łba pod powierzchnią jest :)
  10. Dziękujemy i również się witamy na naszym wątku :) Norwegia jest bardzo urokliwym krajem więc w sumie gdzie się nie ruszysz to wszędzie ładnie. Także jeśli ktoś tu nie mieszka i nie jest juz znudzony tymi widokami to rzeczywiście przyjemnie się ogląda :) Dziś wybrałam się na poranny spacer z aparatem. Pogoda w miarę dopisała, więc poszliśmy popluskać się w pobliskiej rzeczce. Jako iż hiro raczej należy do tych lękliwych i wycofanych to bardzo mi zależało by jednak polubił wodę. Na początku podchodził jak do jeża, do morskich fal w ogóle jeszcze nie ma przekonania i bardzo pilnuje by łam nie zamoczyć o tyle do rzeczki nabrał już większej ufności i np dziś tak sobie brykał
  11. ech no bez przesady.. kilka zdjęć na spacerze by Ci tego czasu aż tak nie umniejszyło :)
  12. o właśnie, but by się może lepiej nadał, jest często wodoodporny i lepiej się trzyma na łapie
  13. i jak tam? Co tam u Was? :)
  14. ślczny psiak. Dobrze, że jednak nie kopiowany :)
  15. no właśnie.. w ładnym miejscu same ładne zdjęcia powstają... :D tego sie po prostu nie da spieprzyć :D śliczne miajscówki :)
  16. Ha no właśnie, co się tam będziesz rozdrabniać :) lepiej przejść od razu do konkrertów :)
  17. Witam Cię serdecznie :) Cieszę sie, że Hiro Ci sie podoba, sami jesteśmy z TZ'tem ciekawi co nam z niego wyrośnie bo co chwila rośnie mu co innego.. a to głowa a to łapy sie wydłużają a to szczęka rozrasta .. a to obrożę trzeba wydłużyć bo sie ciasnawa robi bo kark się poszerza tip :) Co do Norwegii to rzeczywiście ciężko znaleźć mieszkanie do wynajmu gdzie można mieć psa lub jakiekolwiek inne zwierzę, nam to zajęło ponad dwa miesiace. Co do podpisów innych współmieszkańców to funkcjonuje to tylko na zamkniętych osiedlach albo blokach, w zwykłych domkach to nie. Nam sie udało bo właściciele domu chcieli kogos ze zwierzakiem bo ich dzieci bardzo lubią zwierzęta, zwłaszcza córka. Takze pies był w tym momencie plusem, nie minusem :) ale to malo kiedy sie zdaża. 90% ogłoszeń jest obwarowana brakiem zwierząt jako jednym z głównych warunków... takze jest ciężko.... jak sie wprowadzaliśmy to mieliśmy Maszę i świnkę morską, Paprocha. Pamietam jak szłam sie zapytać właścicieli czy możemy kupic sobie szczeniaka.... odp właściciela "Your life, Your biznes" :) i tle :) także naprawdę nam sie udało a teraz dzieci właściciela nam z psami na spacery wychodzą :) My sie czasem ich kotem i świnką morską opiekujemy jak jadą na jakiś urlop czy wakacje. Dziękuję również za pochwałę odnośnie zdjęć... Pozdrawiam serdecznie: Jola.
  18. zadziwia mnie nieodpowiedzialność ludzi... jak można psa luzem po mieście puszczać, ot tak samopas... nie ważne czy przyjacielski czy nie.. po pierwsze może spotkać jakiegoś zwyrodnialca, który mu zrobi krzywdę, może wpaść pod samochód, rower itp, jak pies ładny to może go ktoś zwinąć....może nażreć się czegoś truącego... kurcze no... wszystko może się stać... to jak z dzieckiem. Przeciez pies sobie nie zdaje sprawy z tych wszystkich niebezpieczeństw... dziecku chociaż wytłumaczysz ostrzeżesz.. a psa nic.... masakra..... tyle na takiego psa niebezpieczeństw czyha, że to się w głowie nie mieści.... to jak siadanie na bombie zegarowej..... wypadek i nieszczęście to tylko kwestia czasu.... szkoda psa, że tak mało znaczy dla swoich opiekunów.. :/
  19. fajnych sąsiadów macie :D ja pamiętam jak moje psy jeszcze w polsce były u kolegi na przechowaniu przez miesiąc i ten kolega musial po pewnym czasie podwórk na pół przedzielić bo moje psy zaczeły się gryźć z jego... no i masza dostała tę polowę graniczacą z sąsiadem.... no i pech chciał, że sąsiad mial indyki..... 7 ich miał... no i te indyki też przyszły do Maszy w odwiedziny... ale juz nie wróciły spowrotem... zadusiła całą siódemkę... :/
  20. dla tych co mają fb... swego czasu ja płakałam ze śmeichu na podobnym filmiku, który nosi tytuł "firefox i jego problemy z windowsem :D https://www.facebook.com/Meetville/videos/915345541861415/?pnref=story
  21. haha, moje przed chwilą też chciały nie wiadomo co.. i pacały łapą i skomliły, Masza wyć zaczęła... nie wiedziałam o co im chodzi bo wszystkie podstawowe potrzeby pozaspokajane... no ale dałam po uchu świńskim wędzonym i jest cisza... tzn Masza już swoje zeżarła i śpi koło mojego fotela a młody jeszcze się męczy. a ja mam spokój :)
  22. wiesz co... ładnie to tu tylko wygląda i to taka moje jedyna odskocznia te wycieczki po górach i plażach, no poza psami... mieszka sie jak wszędzie indziej... jest napewno mniejszy wyścig szczurów niz w PL, my żyjemy teraz skromnie ale mimo to spokojniej niz w PL... życie w Polsce to ciagła walka z miesiaca na miesiąc tu tego tak nie czuć. A zdjęciami zawsze można oko nacieszyć :)
  23. och.. ja też nie lubię jak są spięcia w domu... eh... życie :/ z resztą chyba nikt nie lubi...
×
×
  • Create New...