-
Posts
976 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ***kas
-
obawiam się, że miska tu niewiele pomoże, szczególnie, że to cocker i to w dodatku 3 miesięczny. Szczeniaki tak maja, są łapczywe i jedzą w tempie 3 prędkości kosmicznej. Ja bym polecała jedną porcję podzielić i dokładać stopniowo w trakcie jedzenia pieska, dodatkowy plus, to taki, że psiak skojarzy obecność człowieka przy misce z pojawieniem się żarełka i zawsze będzie mu się to pozytywnie kojarzyć. W sumie nic innego mi nie przychodzi do głowy, sądzę, że maluch z tego wyrośnie, jak przyzwyczai się do godzin posiłków, to a czasem przestanie tak łapczywie pałaszować.
-
Waga szczeniaka rasy Cocker Spaniel Angielski
***kas replied to Mili_25's topic in Cocker spaniel angielski
[quote name='camili']Nasza Molly wazy 13kg. i tak już od kilku miesięcy ta waga się nie zmienia, chociaż jest po sterylizacji.[/quote] mitem jest to, że pies po sterylizacji/kastracji tyje. Może mieć większy apetyt, ale to od właściciela zależy ile jedzenia dostanie, zatem otyłość po sterylce jest winą ludzi, a nie samego zabiegu;)-to tak w skrócie -
Waga szczeniaka rasy Cocker Spaniel Angielski
***kas replied to Mili_25's topic in Cocker spaniel angielski
moja 4 letnia spanielka, na chwile obecną wazy aż 9kg! co jest sukcesem bo jak do nas przybyła ważyła 6,7kg. Tyle tylko, że ona nie jest miarodajna, bo strasznie drobna jak na spaniela, no i bankowo nie jest psem z hodowli, co najwyżej z hodofffli :roll: -
przyjdę sobie popatrzeć, może się odkocham? :eviltong: Z cała pewnością was znajdę, a wtedy proszę mi naopowiadać jakie to przebrzydłe, wstrętne i okropne psy są, że w ogóle to najlepiej chomika mieć:diabloti: W razie czego jakaś tam pomoc mogę zaoferować, gorącą herbatkę czy zimny soczek;)
-
ooooo, kiedy będziecie w poznaniu Rudzielce? Se przyjdę was pooglądać:diabloti: może znowu będą jakieś atrakcje, typu uciekający seter epizod 2 :evil_lol:?? A tak w ogóle to ta galeria jest zła! bardzo bardzo bardzo zła! Teraz to już w ogóle jestem rozdarta, mówiłam, że nigdy więcej żadnego myśliwskiego, ale jak sobie tu pooglądam, to jakoś serce szybciej bije, na widok Twoich dżentelmenów:placz: pozdrawiamy Kaśka i ferajna:razz:
-
witamy cioteczki :loveu: długo nas nie było, bo na dogomanii to tak jestem od czasu do czasu i to jeszcze z cudzych komputerów:razz: Żyjemy, przeżyliśmy remont, odbudowę dachu i kanalizacji. O taaak! w końcu mamy sprawny kibelek:diabloti:. Przeżyliśmy przeprowadzkę do poznania na 2 miesiące, przeżyliśmy spacery po marceliniaku i cytadeli, przeżyliśmy nawrót mojego choróbska:cool1: Słowem sporo za nami, już dzięka bogu za nami. Od października przenoszę się na studia dzienne:loveu: bo do tej pory pracowałam i byłam na zaocznych. Będę miała zdecydowanie więcej czasu na spacery, fotki i ogólnie normalne życie, koniec ze wstawianiem o 4 nad ranem:multi:. asiunia, to samo przezywam oglądając Twojego poczwara, miałam jakże krótką przygodę z ONkiem, trwała aż 5 miesięcy i to było zdecydowanie najwspanialsze 5 miesięcy z psem, jakie spędziłam. Niestety nie dane nam było się cieszyć sobą dłużej :-( Przegrał z chorobą, my wszyscy przegraliśmy, a wszystko przez jakiegoś skretyniałego ciołka, który powołał do życia psy, ale mu się nie sprzedał jeden i w drodze z poznańskiej sielanki (psi targ)planował utopić...wzięliśmy tego co się ostał...za o zgrozo 50zł. pierwszy raz w ogole o tym pisze, bo do tej pory ciężko się z tym pogodzić. diabełkowa, witamy u nas:loveu: obiecuję poprawę jakościową galerii, od października:eviltong:
-
spacery z psami odpadają, bo wg dyrekcji nie ma terenów wokół schronu, gdzie można by z psami iść. W ogóle nie przepadają za wolontariuszami w poznańskim schronie, na Psach w Potrzebie jest wątek dot. akurat spanieli w potrzebie, poczytaj, zorientujesz się w sytuacji.
-
My w domu mamy JOKO-sukę kaukaza, w schronie dali jej dzika- bo taka była, ale jakoś zdecydowanie mi do gustu nie przypadło, i w sumie nie wiem skąd się nam joko wzięło, ale wszystkim się spodobało, no i babcia nie miała problemów z wypowiedzeniem. Drugi jest Diego, na cześć Diega z Epoki Lodowcowej, bo nasz Rotek ma dokładnie taki sam charakterek, jak bajkowy Diego:diabloti: niby twardziel bez skrupułów, a jednak w środku drzemie wieeelki misio :loveu: A znajda nasza, dostała Niagara, bo to ooogromny żywioł, i nie do ogarnięcia, pomijam fakt, że jak do nas dotarła, to lała strumieniami, szczególnie fajnie było jak sikała na schodach, a ktoś akurat pod schodami przechodził:roll:. Jednego razu moj TZ stwierdził, że takie ilości wody to nawet Wodospad Niagara nie przerabia, no i jakoś tam zostało:evil_lol:
-
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
***kas replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
W przyszłym tygodniu pojadę do schronu. Zobaczymy co uda mi się zdziałać. Jak ugadam rodzinkę to może będę mogła jakaś bidę na tymczas wziąć. Ale agresory z góry odpadają...zobaczymy -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
***kas replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
W Poznaniu ciężko, mają obiekcje co do robienia zdjęć, psy znikają z boksów i w zasadzie nie wiadomo co się z nimi stało, bałagan przeokrutny tam maja. Ja moge podjechać i fotki popstrykac, zorientować się jak kwestia spanieli wygląda, jak ostatnio byłam zawieźć karmę, to widziałam może z 5 spanieli. W zasadzie nikt nic nie wie i wszystkie mają łatkę agresora doczepioną. :shake: Psów na spacery wyprowadzać nie można bo wg dyrekcji nie ma gdzie, ciężko się zorientować faktycznie który jest agresywny który nie, pracownicy, hmmm w sumie trudno mi cokolwiek powiedzieć bo każdy mówi co innego. Wolontariat to całkowite mrzonki, można boksy posprzątać i w sumie tyle. Ciężko cokolwiek powiedziec więcej, bo poza pomoca doraźną, typu karma, koce, miski itp itd. nic więcej nie można zrobic. Chociaz sa gorsze schrony... -
[quote name='pora']zdominuje amatorów?:roll:[/quote] pies nie dąży do zawładnięcia światem, i na pewno Teorię dominacji trzeba włożyć między bajki. Niemniej jednak taki dominujący szczeniak, może (nie musi) spawiać więcej kłopotów niż ten uległy. Szczególnie w okresie dorastania, będzie chętniej startował w szranki co by zmierzyć swoje możliwości i częściej może negować zdanie przewodnika. Dlatego tak ważny jest wybór odpowiedniego szczeniaka i od pierwszych dni nauka zasad panujących w domu. Jasno określone granice, zachowania akceptowane, pokazanie szczeniakowi odpowiednich (zachowań). To wszystko już wy musicie umieć i wiedzieć jak. A w przyszłości zaprocentuje szczęśliwym psem :roll: Swoją drogę karjo2 zdaje się podała linka do bloga Zofii Mrzewińskiej o wychowaniu szczeniaka. POLECAM-skarbnica wiedzy;) ja tam zawsze chciałam Owczara mieć, oj marzył mi się marzył, no i mam, kurde Kaukaza, rotka i spaniela, ja miłośniczka Onków...ech życie bywa okrutne:diabloti:, ale szczerze mówiąc dobrze jest jak jest ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Pora posta można edytować, nie pisz jednego pod drugim, bo ciężko się to czyta później ;) taka mała rada na przyszłość. A psiaka nie zmuszajcie do pływania, nie każdy pies musi przecież pływać :diabloti: A szkoda robić z psem coś na siłe, potem będzie mieć uraz i będzie trzeba leki odkręcać.Lepiej pozwolić małemu wybrać, czy woda jest ok czy nie i już :roll: Bosy są przecudne i z owczarków najbardziej mi pasują pod względem wyglądu i charakteru. no może jeszcze niemieckie użytki, ale takiemu psu chyba bym nie podołała, a żeby miał się ze mną męczyć to go szkoda:razz: Szwajcar to też dobry wybór, wiadomo każdemu wg potrzeb, i w końcu jeden lubi taki tym urody inny woli coś innego. Ja tam lubię psy takie gibkie, zwinne, za molosami nie przepadam, chociaż nie ukrywac co niektóre powodują mocniejsze bicie serca. Asiunia a Ty nie chcesz wymienić poczwartka na naszego rotka? :diabloti: shin, no to tez właśnie dlatego tak mi się BOSy i użytki tak podobają, jakoś ten niski zad do mnie nie przemawia. ach ten stary typ Onka, psa szczupłego, zgrabnego i uwaga, średniego wzrostu. To co się dzieje z DONami, powoduje u mnie gęsią skórkę...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='pora']ok, popatrzymy w niedzielę na nie w realu, jeśli będą;) własnie przeczytalismy na stronie jednego z hodowców, że szwajcary nie lubia wody:placz:[/quote] to akurat zależy od psa. Owszem są rasy wybitnie wodne, ale nie znaczy, że akurat wasz pies będzie miał wodowstręt :evil_lol: Z resztą niektóre psy do wody się przekonują po latach, a inne od małego po kałużach się taplają. Moj Rot nawet łapki nie zamoczy, każda kałuża omijana szeeerokim łukiem, z kolei spaniel pływa nawet w błocku, a suka kaukaza uwielbia wodę pod każda postacią;) Czy BOSy będa tam u was na wystawie nie gwarantuje, to w Polsce jeszcze na tyle mało znana rasa, że może nie byc ani jednego przedstawiciela. Chociaż osobiście życzę wam, co byście mogli się im przyjrzeć, chwyta za serce ich wygląd a jak dla mnie charakter cud miód i orzeszki:loveu: Gdyby nie to, że już jestem zapsiona to bym sobie sprawiła właśnie BOSa, a tak pozostaje mi marzyć o kolejnym futrze. Chociaż znając życie, i tak przytargam do domu jakąs bidę. Za każdym razem jak planowałam psa z rodowodem trafiał do mnie kundel schronowy tudzież leśny:diabloti:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Pora, BOS(Biały Owczarek Szwajcarski) możesz mieć w wersji z krótkim kłakiem, bo są zarówno te z dłuższą sierścią jak i te w krótką ;) ilość kłaka mniej więcej taka sama jak u każdego innego psa, przy przejechaniu psa szczotą 2 -3 razy w tygodniu nie ma większego problemu. :razz:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Szwajcary, mają w mojej opinii zdecydowanie lepszy(dość niefortunnie powiedziane:roll:) charakter, w sensie łatwiej nowicjuszowi z takim pracować, podhalan to już trochę wyższa szkoła jazdy, nie polecała bym ot tak tylko dlatego, że jest niemodny. :shake: Ponadto trzeba wziąć pod uwagę co pisała pytająca, dużo gości ,sporo dzieci, przy psie takim jak Podhalan, terytorialnym, to może być ciężko, no chyba, że pies na każda wizytę będzie zamykany-a wierz mi średnio fajna sprawa. Sama mam sukę w typie kaukaza, i wiem, że pewne sytuacja wymagają izolacji psa, nie tyle dla dobra samego psa, co w kwestii komfortu gości. Szczególnie gdy pies jest spory, a dzieciaki małe. ponadto, szwajcary modne, hmmm ja osobiście w poznaniu widziałam 3 może 4? To chyba przejaw mody nie jest ;) A myśleliście o Białym Owczarku Szwajcarskim? To taki Owczarek Niemiecki w łagodniejszym wydaniu, natomiast wymaga sporo pracy, jest psem baaardzo nastawionym na kontakt z człowiekiem, a raczej na wspólna pracę. Jest taki bardziej hmmm miękki niż Owczarek Niemiecki. Łączy w sobie wszystkie dobre cechy ONa, łatwo się z nim pracuje, pojętny i podatny na szkolenie, a przy tym nie ma w nim tej przysłowiowej agresji. Należy jednak pamiętać, że to nadal jest Owczarek, dla którego praca z człowiekiem jest największa nagrodą i tylko wtedy czuje się spełniony. Ten pies zdecydowanie nie może się nudzić, bo niestety sam sobie znajdzie zajęcie, i to niekoniecznie takie, które się wam spodoba. Natomiast, jest psem czujnym, no i sporym, głosik, też ma niezły więc role stróża spełni, a przy tym, odpowiednio wychowany, socjalizowany będzie wspaniałym kompanem dla dzieci. Z innymi zwierzakami też nie powinno być problemów...ale to akurat są cechy do wypracowania:razz: Warto się przyjrzeć bliżej rasie, w PL mamy fajną hodowlę, zdaje się, że Alpen Angel się nazywa ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Popatrz na to z innej perspektywy. Zdecydowałaś się na ciężka pracę. Masz za zadanie odkręcić zachowania wyuczone i utrwalane LATAMI. Dlatego, jeszcze nie raz przyjdzie chwila zwątpienia, rozgoryczenia. Sama przy pracy z naszą najmłodszą małpą miałam momenty, kiedy odechciewało mi się wszystkiego, a byłam w o niebo lepszej sytuacji niż Ty. Praca z psem to niestety, (albo i "stety") ciągłe niespodzianki, czasami masz wrażenie, że już jesteście u celu, już tuż tuż, a tu nagle dupa. Wracacie do punktu wyjścia. Z tymże potem przychodzi taki dopalacz i jest lepiej. Także nie ma się co zniechęcać i załamywać, bo każdy zwierz jest warty każdej sekundy mu poświęconej, i wierz mi, satysfakcja z osiągniętego celu smakuje lepiej niż najlepsze wino świata;)
-
Z Francji przyjeżdża rodzina mojego TZ, pierwszy raz mamy się spotkać, wiec nerwy napięte do granic możliwości, 3 dni sprzątania, 2 dni gotowania. W końcu są! No dobra, to szykujemy obiad, pierogi, podobno jestem specjalistą od pierogów, no to żem sobie zrobiła, a co! może chociaż to im się spodoba:eviltong: To nakładam te pierogi na półmiski, a że ludzi było coś koło 12, to też półmisków było 3. Nałozyłam do jednego. Nakładam w 2, obracam sie, coś kurde mało w tym pierwszym, no ale nic, nołoże do 3 i jak zostanie to dorzucę. Nałożyłam 2 i co? W pierwszym pusto. Mówię sobie, albo magia, albo już z tych nerwów ogłupiałam całkowicie. Zagadka rozwiązała się bardzo szybko, bo nasz ukochany Rottek, nie dał rady pomieścić całego półmiska pierogów i poszedł się podzielić z gośćmi, malowniczo obryzgując im obuwie:loveu: Do dziś nie wiem jak mu się udało w tak krótkim czasie i tak cichutko pochłonąć te pierogi...:hmmmm:
-
[quote name='Balbina12']według mnie psy duże powinny chodzić w kagańcach i na smyczach:pJa wiem,że Franek podbiega do psów i może ugryźć więc mam go na smyczy i tego samego oczekuję od właścicieli innych psów;)[/quote] a z jakiej niby racji moje psy mają chodzić w kagańcu? Niby dlaczego mam sobie utrudniać pracę na spacerach, komplikować życie poprzez noszenie przez futra kagańców? ach tak, dlatego, że ktoś kupuje jorecka, i nie umie z tego jorecka odpowiednio socjalizować i szkolić. :shake: Moje psy [B]nie gryza[/B] innych, [B]nie są agresywn[/B]e, i oprócz rudzielca (ale tu pracujemy cały czas), [B]olewają całkowicie[/B] inne pieseczki. Sam fakt, ze pies jest spory nie jest żadnym wyznacznikiem do tego by pakować mu pysk w kaganiec. [B]Ja ciężko pracowałam[/B] na to by moje psy mogły bez kagańca chodzić i [B]tego samego wymagam od innych właścicieli[/B]. :diabloti:
-
nie ten dział. To po pierwsze. po drugie jak psa karmisz? Zostawiasz mu miskę i łaskawie czekasz aż piesek zje? Jeżeli tak, to polecam michę zabrać jeżeli pies nie okazuje zainteresowania jedzeniem, nie po 30 minutach tylko na oczach psa, co by widział, "nie jesz? to nie bądź głodny" i nic do żarcia aż do pory kolejnego karmienia. Kilka(naście),zależy od psa, takich sesji i piesek nauczy się jeść wszystko. Psy nie mają jakoś specjalnie rozwiniętego zmysłu smaku, możesz spróbować Barf, ale tu trzeba się doszkolić, co by odpowiednio zbilansować posiłki, albo zainwestować w dobra suchą karmę(która nota bene wcale nie jest TAAAAK STRAAASZNIE droga można kupować w wersji 2x15kg i wtedy wychodzi taniej za kg niż w sklepie) Mój rot i kaukaz żrą surowe(barf), spaniel woli Acane Pacyfice i taka tez dostaje. trzeba odliczyć od porcji żywieniowej ilośc smaków która idzie na szkolenie, bo najedzony pies okazuje zdecydowanie mniejsza zainteresowanie smakami, niż ten na głodzie:diabloti: ach, jaka ja jestem nie dobra, psy głodzę, co by grzeczne były do tozu ze mną:evil_lol:
-
to ja naprawdę nie mam innego pomysłu, jeżeli gatki ściąga,to po prostu odczulić sukę na gaciory. Nie wiem zakładać jej bez cieczki i na chwile nagradzać brak zainteresowania gatkami. I tak aż do zupełnego zaakceptowania, coś jak z przyzwyczajaniem psa do kagańca. No i tak jak mówiłam w aptece mozna kupic specjalne podkłady, porozkładać po ulubionych miejscach suki w domu. A poza tym no cóz uzbroic sie w mopa i cierpliwość :roll:
-
[quote name='Onomato-Peja']yyy :-o winisz psa za to :-o?! Wiń koleżankę, ale nie jej psa !:roll:[/quote] gupi gupi gupi i pszydki pies! jak śmiał spanikować i zrobić jedyne co mu instynkt podpowiadał-zwiać gdzie pieprz rośnie. No jak on mógł być tak podły! i to jeszcze szczeniaczka! nosz ludzie jak tak można?! Trzeba było psu wlać, taki gupek z niego! może by się nauczył, o!!! (żeby nie było, to ironia) a tak już na poważnie, czym ten pies zawinił? Koleżankę trzeba było zdzielić, że psu zakłada kolczatkę i luzem go w tejże puszcza. Ja nie wiem czy ludzie nie czytają, czy nie rozumieją co czytają? 30 stron o tym, że kolczatka to narzędzie szkoleniowe, nota bene tylko dla nielicznych, doświadczonych i MĄDRYCH ludzi. A już pomijam fakt, że gdyby mój pies miał biegać z psem w kolcach na szyi albo bym się na to nie zgodziła, albo poprosiła o zdjęcie kolczatki, dla bezpieczeństwa mojego kundla. Co by potem uniknąć takich sytuacji.
-
yyyyy...jeżeli suka nie ma w planach hodowlanki i kariery wystawowej, to może sterylka? A jeżeli nie chcecie psa sterylizować, to chyba pozostaje się pogodzić z tym, że suka brudzi, bo poza majtkami i specjalnymi podkładami porozkładanymi po domu nic sensowniejszego nie przychodzi mi do głowy...
-
uuuu ale tu gorąąco:diabloti: aż strach się trącić. Ale nie omieszkam pochwalić się genialnym pomysłem moich "sąsiadów". Psy na podwórku(ogrodzonym, z zamkniętą bramą i furtką), ja poszłam do domu wyłączyć obiad, czekamy na TZ, drzwi otwarte, po chwile słyszę jazgot, no myślę sobie wraca(moje burki owszem szczekają pod płotem, ale nie z taka nazwijmy to "pasją", kilka szczeknięć i olewka. Jedynie powroty do domu są oznajmiane całemu światu:roll:) Podeszłam do okna i co widzę? Tatuś z synkiem stoją przy naszym płocie i rzucają w nasze psy kamieniami, ku ciesze małego bachorka i ogromnej radości ojczulka. Futra wkurzone, drą gęby na całego. Nie wiele myśląc wyszłam i zapytałam co właściwie robią [B]pod moim[/B] płotem [B]z moimi[/B] psami. Na co usłyszałam, że pokazuje dziecku jak sobie radzić z takimi bydlakami, że jestem nienormalna trzymając takie krowy w domu i że jest ciekaw co będzie jak kogoś pogryza. Przyznam, że trochę mnie zatkało, bo moje burki nie gryza, nie biegają luzem po wsi i w sumie to mogę z czystym sumieniem powiedziec, że mam psy posłuszne. Na do widzenia usłyszałam, ze jestem równie głupia jak moje psy, no i, że kiedyś to on zrobi z nimi porządek... Byłam w szoku. Zatkało mnie i wmurowało w ziemię. Już pomijam fakt, że w sumie nie wiem skąd ten człowiek jest, i co robił pod moim płotem, ale żeby dzieciaka uczyć czegoś podobnego to by mi do głowy nie przyszło :crazyeye: Jestem tylko ciekawa co się stanie, jak piesek nie będzie za płotem i tym razem trafi się prawdziwy agresor...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
***kas replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[B][SIZE=2]Acana Pacifica mojemu Rudzielcowi bardzo smakuje. Zasadniczo, żadnej innej jeść nie chce :roll:[/SIZE] [/B] -
[quote name='mrowa23']jak zastosuje zeby to Frania ja wysmieje i dostanei glupawki heheh... kiedy ci pasuje wpasc w odwiedzinki?[/quote] jak już pisałam, wakacje mam;) także mogę się dostosować, w zasadzie nie mam żadnych ograniczeń, poza piątkowymi wieczorami no i weekendami:roll: