Jump to content
Dogomania

***kas

Members
  • Posts

    976
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ***kas

  1. nie boj się znajdę Cię :diabloti: co sie odwlecze to nie uciecze;)
  2. a dopiero w 30 czerwca także spoko, luz moja droga:diabloti: Zabieram rudzielca, bo to najmniejsze, no i TZ, bo on znawca chce zobaczyć co kupiłam:razz: u rodzinki zostaniemy do końca tygodnia:diabloti: moja kochana ciocia Józia już się cieszy na odwiedziny:evil_lol: a notabene to on niej auto kupiłam:eviltong:
  3. Ty uważaj bo jadę po samochód do gliwic:diabloti:, a z tego co wiem, to niedaleko do Ciebie z tych okolic:diabloti:
  4. a ja zapytam...czy Ty w ogóle kochasz swoje psy? Bo jeżeli tak, to dlaczego narażasz je ŚWIADOMIE na niebezpieczeństwo, jakie wiąże się z porodem, i problemami w trakcie ciąży? Nie będę wspominac, jakie problamy mogą się pojawić u szczeniaków po TAKICH rodzicach...genetyka jest bardzo humorzasta i nawet NAJLEPSZE hodowle nie są w stanie dac gwarancji na 100% zdrowie swoich szczeniąt, gdzie psy są regularnie badane, pod stała kontrolą weta, po wszelkich możliwych testach...a co dopiero psiaki niewiadomego pochodzenia,bez badan...zgroza:shake: Jesteś świadoma tego, że bierzesz odpowiedzialność za kolejne 4-10 istnień? Jesteś aż tak zadufana w sobie, że stawiasz własne dobro nad dobro psów, którymi się opiekujesz? Suka nie potrzebuje szczeniąt, nie chce być matka, dla niej to instynkt, a nie potrzeba serca... Przeraża mnie to, że tak zwani "miłośnicy" psów, wyżej cenią swoje zachcianki, niż dobro czworonogów...:shake:
  5. Meldujemy się:diabloti: galeryjkę obejrzałam, teee, ale Ty smarkata jesteś:cool3:. Boże jaka ja stara się czuję... Psiska sliczne, A Bella to chyba nawet wiem dlaczego:diabloti: Oby z imienniczką tylko imię było wspólne, bo inaczej nici z agility. jak zapiszesz się do Artekatu, to Ci transport do domu mogę zaoferować:>, bo prawko ZDAŁAM! :laugh2_2::B-fly: i teraz tylko nam pozostał do ustalenia termin Piwka, :razz: o ile "smarkulo" możesz już kosztowac tego napoju Bogów:eviltong:
  6. Mój TZ to już chyba wszystkie stopnie ma, IPO3 nawet zaliczyliśmy :diabloti: (dobrze, że on na dogo nie zagląda, bo by mi sie dopiero dostało:evil_lol:) moja wieś, to prawie centrum wszechswiata, tak ? więc ja sobie wypraszam takie przytyki o! Wszystko mamy, stacje benzynową mamy, sklep mamy, nawet klub nocny "Stodoła" jest! Także proszę mi tu z szacunkiem:diabloti:, bo jak nie to pifffko odwołam :eviltong:
  7. ja tez, ja tez ! No przecież ja też tu zaglądam:roll: od samego początku, ale ja z natury skryta i nieśmiała jestem to cicho siedzę:evil_lol:, szczególnie jak nie mam nic mądrego do powiedzenia, więc z reguły mało mówię;) Ale skoro się tak ujawniają wszyscy to ja też! o! Rudzielec piękny i uroczy i taki większy braciszek mojego rudzielca(spanielisko przebrzydłe), więc zaglądamy i podziwiamy :loveu:
  8. [quote name='anetak']Witam Mam nadzieje że bedzie więcej fotek:razz: na pewno bede do was często wpadać bo widze moje ukochane rasy piesków. Wcześniej mieliśmy sunie rottke ale opusciła nas dwa lata temu:-( a jej miejsce w domu zajełam suńka spanielka Nela. Mój tż nadal marzy o rottce(też to była sunią swojego jednego pana ale niestety nie możemy sobie pozwolić na drugiego pieska. Bardzo sie ciesze widząc spanielke i rottke pod jednym dachem. :loveu:[/quote] spanielka i rotek :oops:, wiesz, wybór ras był w tym przypadku nieplanowany. Tak się nam życie potoczyło. Ale żadne z nas nie żałuje. Chociaż nie ukrywam, że gdyby ode mnie to zależało, było by zupelnie inaczej. Psy mysliwskie nie mój klimat, wszelkie molosy tyż nie. Jedynie kaukazisko jakos pokrewne moim wymarzonym psiakom. Ale kto wie, kto wie co będzie dalej :roll:
  9. bo widzisz ja jestem zła i niedobra, psy morduje, TZ gnębię i rolnikom pola psuje:diabloti: a CO DO ROLNIKÓW, ONek nie był nasz, wiec, w zasadzie pretensje nie do mnie :angel::saint1:
  10. takie mamy tereny spacerowe:cool3: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/404/c280a2325a930424med.jpg[/IMG][/URL] tu pieski użyźniają pole...:oops: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/275/1957f3ac1e625355med.jpg[/IMG][/URL] a tu oto mamy "roboczą odległość spacerową" [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/427/b60f0280470970c3med.jpg[/IMG][/URL] a tak śpi nasza Kotka [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/34/5186664497f89766med.jpg[/IMG][/URL]
  11. ooo:multi: witam:cool3: fotki wrzucam, jeszcze sprzed czasów Niagary, ot takie zalegały czeluście komputera :diabloti: a tu moj awatarek, moje dwa menszczyzny , moje ukochane zdjęcie, pańcia po dupce drapała:evil_lol: tak u nas wygląda kaukaz po spacerze, tutaj "umieramy" w lesie tutaj na Joko polują dwa zbiry, Diego i Onek sąsiadów [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/361/37e02cd49d68118emed.jpg[/IMG][/URL] ten super agresywny kaukaz ucieka przed szczeniorem:diabloti: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/44/7c09e0e7632b61camed.jpg[/IMG][/URL] cdn (kiedyś w końcu cdn:evil_lol:)
  12. xxxx52 moja suka mieszka w kojcu:diabloti:. i mało tego wychodzi nie 3 razy a 5. W kojcu zostaje zamknięta tylko na czas naszej nieobecności, w sumie jakieś 3-4 godziny dziennie. I jakoś wątpię, żeby działa się jej krzywda. Kojec i buda są jej ukochanym miejscem do spania i odpoczynku, coś jak kenel w domu. Więc takie demonizowanie jest bezsensowne. To czy ktoś trzyma psa w domu, czy w kojcu nie ma większego znaczenia, o ile zapewnia mu spacery, szkolenie i kontakt z ludźmi. Mało tego, moje suczydło ma swobodny dostęp do domu a i tak woli siedzieć w kojcu, który oczywiście jest otwarty. więc proszę tu bez uogólnień. Są rasy, które chociażby ze względu na swoją sierść lepiej czują się na zewnątrz niż w pomieszczeniu. Kaukazy są na tyle niezależne, ze brak właściciela przez cześć dnia, nie robi na nich żadnego wrażenia. Dlatego też wsadzanie wszystkich do jednego wora, z etykietką "źle" jakoś do mnie nie przemawia... Mało tego są sytuację, kiedy Joko wcale nie chce z kojca wychodzić, z kolei nasz rotek domaga się by go do kojca wpuścić! więc chyba nie do końca ten kojec taki zły jest:diabloti:
  13. ja ze schronu w poznaniu wyciągnęłam 2 psy. W zasadzie to zażadałam wydania psów. Sukę kaukaza i rotka. Kaukazisko moje przekochane, było mega agresywne i w ogóle trzymać się z daleka, tylko na łancuch i żarcie przerzucać przez plot...pozostawię to bez komentarza, pies był zwyczajnie żywiołowy, skakał cieszył się pomrukiwał, a i owszem potrafiła chwycic zębami, ale skad miała wiedzieć, że tak nie wolno? Rotek z koleji, 5 miesięcy i agresor jakich mało, DZIECKO POGRYZŁ i dlatego go oddali...żadnych konkretnych informacji...ważne, że pies niebezpieczny. :shake: jak sie okazało, wariat jakich mało, bardzo wylewy w okazywaniu uczuc, walił lapami pyskiem gdzie sie dało, pakował sie na kolana. W czasach licealnych chciała sie do wolonariatu zgłosić, NIE potrzebują, z resztą i tak nie ma miejsca i czasu na spacery z psami...:shake: Tak było 4 i 2 lata temu. Kotów jest z reguły pełno, ale też szybko znajdują domy...o ile to są domy. My wyciągnęliśmy 2,wychudzone, wystraszone, ale jak sie później okazało baaaardzo oryginalne:loveu: Zdjęc nie wolno robić, chyba że nikt nie widzi. Była akcja ze strzyżeniem spanieli, okazało sie, że nagle wszystkie spaniele zostały już ostrzyżone...słowem, schronisko na Bukowskiej nie zbyt chce pomocy od osob postronnych. Mogę tam pojechac jakoś do końca tygodnia i zorientować się sytuacji, ale obawiam sie, że nic nowego.
  14. Kochani, zabieram się za robienie porządków-trochę potrwa. przede wszystkim potrzebujemy ludzi do pomocy. Jestesmy z Gfiastką same, a w dodatku i ona i ja mamy problemy zdrowotne. Potrzebujemy ludzi, bo na chwile obecną nawet nie mamy informacji ze schronu. SchronTeam zrobił wejście smoka i zamilkł(str.43), a ja liczyłam na współprace- o ja naiwna... Tak czy inaczej psy w większości są ok-owszem są i agresorki, są i lękliwe, ale są też normalne, fajne psy, Atos-akita, już pod troskliwa opieką Fundacji Akity w potrzebie, Biały- głuchy astowaty, też w rękach dobrych ludzi, czy chociażby "nasza" Fibi-już w domku u wspaniałych ludzi, pod opieką wet. Takich psów są dziesiątki, ale 2 osoby nie są w stanie zając się każdym po kolei. Dlatego przede wszystkim proszę o pomoc. kontakt do mnie 669270788 gg 11822342. Malwina gg-12900851 tel. 661591985 a tak wyglada schron [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/200/e2c6a34dece1005a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/201/9ef8cad7555ad93c.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://i47.tinypic.com/es98cx.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2e5uyxg.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/5do1sw.jpg[/IMG]
  15. jak pies reaguje na inne psy? co z kotami? jaki jest tak ogolnie. Byc może znajdę dla niego miejsce u siebie. Tyle, że muszę wiedzieć jak sie dogaduje z innymi psami... informacje najlepiej smsem, bo nie mam dostępu do kompa, cały czas, wiec podaje nr na pw pozdrawiam :)
  16. jeden blisko mnie na ulicy Głogowskiej nazywa się Figaro. jest to nowy salon, ale sąsiedzi moich rodziców korzystają i są zachwyceni. Podam Ci nawet nr telefonu, bo trzeba się wcześniej umówić 505838749. Można z pieskiem zostaw w trakcie zabiegów. Kobitka jest baaardzo sympatyczna i można jej zaufać. namiary na inne sprawdzone salony znajdziesz tu na dogomani ewentualnie możesz poszukać przez google:roll:.
  17. może by tak do psiego fryzjera? To chyba najrozsądniejsze wyjście. Albo zgolić uszy całkowicie. Trudno doradzić, jeżeli sie pieska nie widziało na żywo... Mimo wszystko ja bym polecała wizytę u psiego fryzjera. Groomer będzie wiedział co robić, a koszt takiej przyjemności to w granicach 60-100zł za całego psa (w poznaniu tak wahają się ceny)
  18. Ja korzystałam z "Cywila" zarówno z psiego przedszkola, jak i szkolenia PT, ogólnie jestem zadowolona. Tylko pozytywne szkolenie, na smaki, cudów może nie ma, ale atmosfera super, pani Sławka jest profesjonalistka. Co do szkolenia PT mam pewne zastrzeżenia. Bo szkolenie trwało 2 godziny!!! Dla naszego rotka to była masakra. Po godzinie miał już serdecznie dosyć, nie wykazywał zainteresowania smakami, ogólnie miał wszystko gdzieś. :diabloti: Dodatkowo ceny mają całkiem przystępne, a i z terminami jest ok. a szkoła na woli nie doczeka się mojej aprobaty NIGDY, bo jeżeli 6 miesięczne szczenie goldena MUSI, bezwarunkowo, bezwzględnie być na kolczatce, bo ja przepraszam bardzo ale mi to już zakrawa na znęcanie się nad psem. :mad:
  19. Mój braciszek z braciszkową zauroczeni właśnie ttb, ze względu na tą żywiołowość, takie psy nie do zajechania. :diabloti: Tyle, że jak sami mówią, nie chcą brać psa tylko dlatego, że IM się podoba. Chociaż nie ukrywają, że najbliższy ich sercu. Brat optuje, że owczarakami, z koleji bratowa za myśliwskimi, i tylko ttb jest jakimś pkt wspólnym. Co do umiejętności szkolenie podstawowe brat zaliczył z naszym pierwszym Owczarkowatym. Z tymże, oni w planach mają coś więcej i dlatego chcą sie wybrać do specjalisty.:loveu: Bratowa swoje dwie suki szkoliła sama. Może rewelacja to to nie jest, ale psy nie są agresywne, podstawowe komendy znają, w życiu codziennym są bezproblemowe(obie wzięte ze schronu, po przejściach) Także ze spokojnym sumieniem mogę powiedzieć, że ze szkoleniem sobie dadzą radę. Póki co czytaja wszystko co im wleci w ręcę o ttb. Do internetu niestety jeszcze dostępu nie mają, bo dopiro co się urządzili w swoim "gniazdku". Także póki co zgłębiają literaturę szkoleniową. Prosili też o ewentualne namiary na dobre i sprawdzone hodowle, co by mogli zasięgnąć informacji u żródła. :roll: ps. dobrze wytresowałam braciszka co nie? :diabloti:
  20. No to tera ja! Mój szanowny brat szukał u mnie rady co do rasy psa. Ja autorytetem nie jestem, bo same kundle w domu mam, więc proszę was o pomoc. * Braciszek chłop dorosły, pracujący, mieszkający samodzielnie z narzeczoną. * Mieszkała w starej kamienicy, mieszkanie maja raczej takie średnie, coś w granicach 50-60m2. * Terenów spacerowych blisko domu za specjalnie nie mają, ale 20-30 minut marszu i są nad rzeka. * chcą psa aktywnego, bo oboje w domu nie siedzą. Pies natomiast zostawał by na jakieś 4-5h sam, bo Natalia studiuje, brat pracuje. * skłaniają się oboje w stronę TTB:razz: aczkolwiek nie są pewni czy to typ psa dla nich. * pojęcie o psach mają bo ja brata ciągałam po szkoleniach schronach i gdzie tylko wyraził chęć by mi towarzyszyć. Z podstawowym szkoleniem da sobie rade, planują iść do profesjonalisty. Natalka psy miała, szkoliła pozytywnie ostatnio nawet bawiła się klikerem. W jej rodzinnym domu są 2 suki schronowe. * pies ma być średni lub duży, bratowa chce obiedencem psa maltretowac, plus jakies agility lub freesbie:diabloti: * kłak nie ma znaczenia, chociaż woleli by krótki * spacery mają już zaplanowane, rano ok. 1h po powrócie z uczelni/pracy szkolonko+spacer jakies 2-3h no i standardowe "na siusiu" * oczywiste jest, że pies z rodowodem, pieniądze na zapewnienie mu godziwej egzystencji też mają. Psa ze schronu nie chcą, bo planach mają wystawy, albo raczej chcą spróbowac tego "sportu" I w zasadzie to tyle. Czekam na propozycje :roll:
  21. mieliśmy podobną sytuację. Nasza suka poszarpała nogawkę jednemu z okolicznych pijaczków, który wszedł na naszą działkę... w sumie nie wiadomo w jakim celu. W sanepidzie sprawdzali szczepienia psa i pytali czy zwierze ma kontakt z dziką zwierzyną. I w zasadzie to wszystko. Z tego co wiem lekarz musi powiadomić o ugryzieniu między innymi sanepid. A konsekwencję no cóż, zależy na jakich ludzi trafisz, i czy kuzynka będzie miała roszczenia...
  22. :evil_lol:oooo! Śliczne panienki;) Pozdrowienie od mojego łysego spaniela:diabloti:
  23. Kastracja to nie jest lek na całe zło tego świata:shake:. Owszem pomaga w wielu przypadkach, ale sama operacja nie jest lekiem na zachowanie psa. Ja uważam, że porządnie psisko wymęczyć, podszlifować posłuszeństwo i z cała pewnością pies będzie miał się dobrze. A kwestia dopuszczania do suk nie ma tu nic do rzeczy. Pies nie rozumuje tak jak człowiek, on nie myśli non-stop o seksie, bo dla niego to jest zachowanie instynktowne i nie musi się w ten sposób"zaspokoić". Dla niego jest to sposób rozładowania energii.
  24. 1,5 godziny spaceru to mało na myśliwskiego, to mało też dla psów z grupy pracujących, tym bardziej, że mówisz, że sport może, ale nie na pewno. Także ograniczyłaś wybór do ras ozdobnych, ale tam mamy pieski małe. Czyli też nie bardzo, bo ma być duży pies... Proponowano już Berneńczyka, proponowano pudla dużego, ja sama nie umiem dobrać dla Ciebie rasy. Mam spaniela i wiem jakim wrzodem na tyłku jest niewymęczony spaniel, mam kaukaza i wątpię żebyś dała sobie radę z takim psem...chociażby ze względu na rozmiary. Mam tez rotka i jako pierwszy pies to pomyłka, wykorzysta każdy twój błąd i spowoduje, że będziesz płakać nad własna głupota(o tak, taki etap już też zaliczyłam:oops:). Owczarków nie proponuje bo to z zasady pracoholicy, terierów tez bym nie polecała bo to diabełki w ślicznych skórkach...może faktycznie ten labek byłby rozsądnym wyborem, ale jak już pisałam TYLKO dobra hodowla, może golden? Chociaż tutaj nie chce palnąć gafy, bo predyspozycji rasy nie znam. Także jak sama widzisz musisz jednak DOKŁADNIE sprecyzować co TY psu oferujesz i co chciała byś od psa dostać... wrrrrr...posty skaczą jak pchły
  25. Moi rodzice odpadają na chwilę obecna. Kryzys dotknął i nas, także trochę krucho z kasą...Co do pani wet. Dzwonić będę. Dam znać na gg.
×
×
  • Create New...