-
Posts
2579 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by stzw
-
Podawanie preparatu na kleszcze Czesławowi: 1. Ja trzymam za szelki, Tomek otwiera pipetę. 2. Czesław obraca się dookoła własnej osi blokując mi rękę pomiędzy szeklami a plecami. 3. odwracam Czesława w kierunku przeciwnym, żeby się wyplątać. 4. Tomek daje mi pipetę i chwyta Czesława. 5. Czesław robi unik i kładzie się na plecach. 6. Tomek stawia Czesława, Czesiek chwyta i szarpie jego rękaw. 7. Staram się chwycić mocniej Czesia i przekazuję pipetę Tomkowi. 8. Obejmuję Czesława, Czesiek gryzie mnie w ucho. 9. Puszczam i biorę od Tomka pipetę. 10. Tomek przygniata Czesława do ziemi, Czesiek zaczyna piszczeć, przyłażą inne psy. 11. Staram się rozchylić futro Czesława, Czesław chce sobie iść i drze mordę coraz głośniej. 12. Psy sprawdzają, co mam w ręce. 13. Pipeta zaaplikowana!!!! To tak w skrócie.
-
Ruch się w psach ostatnio zrobił. Do adopcji poszła Zetka zabrana przez Irenę z cieszyńskiego schroniska. Ale była młoda. Jak dzisiaj mówiłam kobiecie, że Alden ma ok. 5-6 lat to usłyszałam :"nie, to za stary". A babsko niby młode? Skoro syn ma prawo jazdy to też stare. W wieku Aldena. Na razie go nie kastrowałam, niech dychnie po poprzedniej próbie. Kiedyś w jakiejś "psiej" gazecie czytałam artykuł, że najtrudniej wyadoptować czarnego psa. Czarnego kudłatego to już mistrzostwo...
-
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
stzw replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Czy jak nie wstanie i zacznie sikać pod siebie to już będzie "ten" moment? W każdym miejscu będzie ją bolało z dnia na dzień bardziej. -
Szelki doszły - dzięki. Jeszcze nie testowane, bo leje jak cholera. Jedyne, co Czesłąw opanuje to okrzyk: Czesiek, nie skacz! Wszyscy ciągle tak do niego mówią: my, goście i panowie od pękniętej rury.
-
Ratowanie psa z urazem kręgosłupa. Podzielcie się wiedzą.
stzw replied to wanda szostek's topic in Chirurgia
Witam, dostałam linka do tego wątku i trzymam kciuki. Chciałam Ci powiedzieć, że nie jesteś jedyną osobą z takim problemem i ktokolwiek cokolwiek Ci powie nie ma racji. To nie kwestia umiejętności "odczytywania" zachowań swoich zwierząt - są rzeczy, których nie jesteś w stanie zauważyć mimo najszczerszych chęci, bo... jesteś tylko człowiekiem. Mojej znajomej ( zresztą wielbicielce psów) umarł leonberger. Za moją namową przygarnęła ze schroniska suczkę tej samej "rasy". W domu była też jamniczka przyzwyczajona do dużego psa. Przez 4 lata było cacy i ślicznie, suczki razem spały, razem się bawiły itp. Aż pewnego dnia w obecności swojej Pani leonbergerka nagle chwyciła jamniczkę i przegryzła jej gardło. Psa nie dało się uratować. Sytuacja tragiczna, może wyglądałaby inaczej i skończyła dobrze gdyby psy były tych samych rozmiarów. Ale tak nie było i u Ciebie tak nie jest. Mam nadzieję, że komuś nie przyjdzie do głowy pouczanie Cię, że jak się nie znasz i nie umiesz zapanować nad własnymi psami to nie powinnaś ich mieć. Czasami tak się zdarza i już. Mam tylko nadzieję, że za jakiś czas sytuacja wróci do normy na tyle, że nie będziesz musiała kombinować z izolowaniem psów. Ale tego nikt nie wie, niestety. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. -
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
stzw replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
No właśnie? Ograniczenia we wklejaniu zdjeć są obwarowane ilością postów czy jak? -
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
stzw replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Może po prostu: chory kręgosłup albo/i stawy? I może jakiś bajer z cyklu: jeżeli otoczysz Kidę opieką zyskasz w zamian bezmiar psiej miłości albo jakoś w ten deseń? -
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
stzw replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
No, fajnie. Zastanawiam się, co dodać, żeby brzmiało jeszcze bardziej wzruszająco ale nie zniechęcało. Jak zastąpić słowo spondyloza bo brzmi "obco", "medycznie" i jak ktoś się nie spotkał z nią to może się przerazić. -
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
stzw replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
I jeszcze : "podjąć zobowiązanie" - masło maślane wymień może na : mogą się zobowiązać do opłacania leczenia -
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
stzw replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
soboz4 - uwaga stylistyczna do ogłoszenia: Na smyczy - usuń wiadomo- nie ciągnie. Równa się dla niej z wyrokiem śmierci - niegramatyczne. Może - oznacza dla niej wyrok śmierci? I trochę przecinki nie tak. -
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
stzw replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='Katarzyna Starkiewicz']jesteś lekarzem? A Twój Lord?[/QUOTE] Lord umarł na zapalenie trzustki. Dostał morbital bo w wieku min. 13 lat przy trwałym wyniszczeniu organizmu przez schron w Olkuszu nie byłoby lepiej. Nie miałam sumienia patrzeć na jego cierpienie - dostał leki i 24 godz. szansy. Nie wyobrażam sobie patrzenie na jego cierpienie ani sekundy dłużej. -
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
stzw replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='soboz4']Iga miała zapaleni płuc, powiększone serce i wątrobę, a nie spondylozę, która jest nieuleczalna. Jest różnica między leczeniem psa w schronisku a w warunkach domowych, już nie mówię o kosztach jakie musiałam ponieść. Do Gierka poszłam, bo Skolik wówczas nie miał aparatu rtg, gdy usłyszałam diagnozę poszłam do Skolika, zresztą od razu u Gierka mówiłam, że przyszłam wykonać tylko zdjęcia, po diagnozie wet sam mówił żeby jeszcze to skonsultować ze Skolikiem. Ta sytuacja była zupełnie inna niż w przypadku Kidy. Nie wiem czy znajdziesz weta, który powie, że jest możliwe leczenie Kidy w warunkach schroniskowych. Poza tym leczenie Kidy polega na uśmierzeniu bólu i podtrzymaniu tej sytuacji, która jest obecnie, czyli niepogorszeniu się jej stanu, nie na wyleczeniu. Pomysł na boksy dla psów chorych byłby dobry, gdyby można było wygospodarować miejsce, nie wiem czy byłaś kiedyś u nas na pawilonach? Każdy metr się liczy, bo nie ma miejsca. Są izolatki dla psów chorych, ale schronisko nie jest przewidziane jako szpital, niestety musimy się z tym pogodzić. Miasto daje pieniądze tylko na podstawowe leczenie, wątpię żeby było zainteresowane zwiększoną opieką zdrowotną dla zwierząt.[/QUOTE] soboz4 - popieram Cię. Nie będzie lepiej tylko tak samo lub gorzej. W warunkach schroniskowych nawet utrzymanie "tak samo" graniczy z cudem. A leki przeciwbólowe można zwiększać aż po morfinę. Zwiększać, żeby pies nie cierpiał i żeby? Żeby wyzdrowiał? Żeby znalazł dom? Drugiego powodu niestety brak. -
Gips nadszarpnięty w 1/2. Zaczął od góry. Dzisiaj poznał Irenę. Jak wrócę do domu to wykombinuję mu jakieś szelki ( jeżeli znajdę taki gigantyczny rozmiar ) żeby z nim wyjść. Szyja mniej czerwona ale strupy są :-(
-
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
stzw replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
To może zabierzcie wyniki i psa jeszcze do Fabisza.Jeżeli on też potwierdzi diagnozę to będziecie musiały zdecydować. -
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
stzw replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='Katarzyna Starkiewicz']z doktoratem to jest u nas Gierek od "kości" a neurolog Olender w Tychach. Ale Kida nie ma zmian neurologicznych.[/QUOTE] jeszcze paru doktorów by się znalazło w okolicy:-) Ale Skolik jest też dobry a przede wszystkim ma sumienie. Jak jeździłam z kotką na rehabilitację, to rehabilitantka bardzo ciepło wypowiadała się o Fabiszu - powiedziała, że operowane przez niego zwierzęta po rehabilitacji wracają do formy. -
Może być. Bordeaux to trudne słowo, podobnie jak odrobaczenie to sobie człowiek ułatwia ;-)
-
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
stzw replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Na weterynarii w Polsce są następujące specjalizacje: Choroby drobiu oraz ptaków ozdobnych Choroby psów i kotów Chirurgia weterynaryjna Weterynaryjna diagnostyka laboratoryjna Higiena zwierząt rzeźnych i [COLOR=blue][B][U]żywności[/U][/B][/COLOR] pochodzenia zwierzęcego Rozród zwierząt Epizootiologia i administracja weterynaryjna nie ma neurologii, położnictwa, ortopedii, okulistyki itd. To tylko zainteresowania lekarzy i ich dobra wola powodują, że szkolą się w określonym kierunku. Ale nie są specjalistami bo do tego to trzeba doktorat wysmarować.