-
Posts
2579 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by stzw
-
Suzi spanielka oddana po 9 latach do schroniska - MA DOM !!!! :D
stzw replied to sylwin7's topic in Już w nowym domu
Czarny, gruby, złośliwy i agresywny potwór na czterech łapach, który udawał w schronisku, że jest słodkim, milutkim spanielkiem ! Na zdjęciach też udaje :-) I jeszcze sobie w nagrodę jeździ nad morze, a ja muszę zasuwać w pracy. Gdzie tu sprawiedliwość? -
Wiesz, dawno temu, w czasach, kiedy antybiotyki ładowało się we wszystko, co żyje chirurdzy byli przeciwni usuwaniu czegokolwiek, co nie było wielkości arbuza :-). Teraz czasy się zmieniły - usuwa się jak najmniejsze guzy, znamiona i inne "dziwactwa", które potencjalnie mogą zezłośliwieć. Oczywiście, to nie jest tak, że wszystkie guzy i narośla mają charakter złośliwy. Ale mogą mieć, więc lepiej je zbadać i mieć pewność. Guzy listwy mlecznej u suk są w znakomitej większości pochodzenia hormonalnego. Po usunięciu jajników i macicy organizm przestaje produkować hormony odpowiedzialne za powstawanie guzów. W przeciwieństwie do kobiet suce zmarszczki i osteoporoza nie grożą, więc pod tym kątem jest OK :-). Złośliwe guzy listwy mlecznej dają określone przerzuty, dlatego warto wiedzieć, co zostało usunięte, żeby mieć świadomość, czego można się spodziewać. Wiem, że rak jąder u psów najszybciej daje przerzuty do płuc. Mój własny pies miał taki nowotwór i teraz jak tylko zakaszle, to mam zawał... Znalazłam go, jak był już bardzo stary i pomyślałam, że może nie przeżyć kastracji. Po trzech latach okazało się, że nie mam wyjścia - w ciągu kilkunastu dni jajka powiększyły mu się dwukrotnie i wylądował na stole operacyjnym. Na szczęście wszystko skończyło się bez problemów a staruszek żyje do dzisiaj. Ale ile nas to kosztowało nerwów i zdrowia... Rewelacja ma rację - nie zastanawiaj się, bo olejem nowotworu nie wyleczysz (bez względu na to czy złośliwy czy łagodny) tylko idź do niezależnego weterynarza i dokładnie wypytaj, co on myśli na ten temat. Tylko niech będzie młodszy od Twojego dziadka.
-
Bardziej wskazany byłby dom z trawnikiem. Ogród nie przetrwa...
-
Wiesz, to zależy na ile dokładnie chcesz znać stan zdrowia swojego psa. To tak, jak z ludźmi - jeżeli masz guza piersi i go usuniesz a wycinka nie wyślesz na badania to nie będziesz wiedziała,czy był złośliwy czy nie. Dla chirurga sprawa jest zakończona - wycięte, zaszyte, po sprawie. Dla onkologa ważniejszy jest wynik badania guza i w najgorszym razie regularna kontrola. Z psami jest tak samo - twój wet powinien Cię poinformować o możliwości wykonania takiego badania i jego cenie i pozwolić Ci zdecydować, czy chcesz j wykonać, czy nie.
-
[quote name='matrioszka2']Wciąż poszukuję tabletek na trzustkę o nazwie [B]AMYLAN[/B]. Dla mieleckiego Malinka z mojego avatara.[/QUOTE] Kup jej ludzki odpowiednik Lipancrea 8000 - tabletki można dzielić, żeby dostosować ilość substancji czynnej do wagi psa. Do kupienia bez recepty w każdej aptece, wychodzą co najmniej o 1/3 taniej niż Amylan.
-
A robiłaś badania patologiczne wyciętego guza?
-
Guz na brzuchu nie był przypadkiem guzem listwy mlecznej?
-
[quote name='patrycja100']Karolina , nie pamiętam co dokłądnie mówił wet ale mówił że istnieje wiele groznych chorob zwiazancyh ze sterylizaja, nie pamietam nazw ale nie kłamię bo nie mam powodu.[/QUOTE] Wet m problemy z zabiegiem sterylizacji - dla niego wyższa szkoła jazdy, więc nie poleca, żeby nie wyszło jego nieuctwo. Tak też bywa, niestety... Mam w pracy kolegę, umęczony kolejną cieczką swojej suki ma serdecznie dość. Piesek rasowy, ale nie chce go rozmnażać. Na moje pytanie - dlaczego jej nie wysterylizujesz, przecież pilnując jej działasz wbrew naturze, suka by chciała, ale nie może, bo ty jej pilnujesz,to tak, jakby Ci ktoś po dwóch latach życia w celibacie pokazał przez szybę żonę w bieliźnie i związał Ci ręce itd. Argumenty medyczne nie przemawiały, ale obrazkowe tak- suka po cieczce zostanie wysterylizowana. patrycja100- w jaki sposób działa się zgodnie naturą fundując suce cieczkę i burzę hormonalną i nie dopuszczając do zajścia w ciążę? W którym momencie celibat jest zgodny z naturą?
-
Alden w ogóle nie czai bazy gdzie jest chodnik a gdzie ulica. Ze wsi gościu, pewnikiem. Łazi po całości, jak ma ochotę. Niech ktoś coś zrobi, żeby mi się chciało po tym długim wolnym ogarnąć.... Trzeba do fryzjera i na RTG. Dzisiaj zrobiłam sobie dodatkowe wolne w pracy,bo nie miałam nawet siły pomyśleć, żeby się do czegoś zabrać. Le-ni-stwo! Dzisiaj łapy ładnie chodziły,chociaż wilgotno a wczoraj bardzo mu się plątały. Może na deszcz?
-
NO, I JEDNO DO OGŁOSZEŃ :-) [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3968/1007359t.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/stzw]stzw[/URL] at 2012-05-01
-
I UMIEM ROBIĆ MĄDRE MINY! [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/3580/1007362.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/stzw]stzw[/URL] at 2012-05-01
-
BĘDĘ BIEGAŁ, BIEGAŁ, BIEGAŁ... [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/8490/1007358h.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/stzw]stzw[/URL] at 2012-05-01
-
CZESIEK, NIE SKACZ [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/4569/1007360s.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/stzw]stzw[/URL] at 2012-05-01
-
[IMG]http://img831.imageshack.us/img831/1634/1007351z.jpg[/IMG] JA BĘDĘ NA ZDJĘCIU, JA, NIE ALDEN!!!!
-
Straty: - jeden męski but sportowy firmy Adidas, używany, - jedna balerina nowa (!!!) po 16 zł para z Auchan, - trzy smycze, - dwie paczki zapałek, - piłka tenisowa ( całkiem jeszcze dobra) Do faktury doliczam dwa opakowania Prozacu - musimy jakoś przetrwać. Coraz lepiej poznajemy komendę "nie skacz" oraz jej rozwiniętą wersję 'nie skacz, idioto'. Dzisiaj Czesława pacyfikowali: - Alden ( max poziom irytacji), - Dziad, - Hera (nie zna się na żartach) - Korek (wpadł na kilka dni, ale nerwy mu puściły już pierwszego dnia). Proponuję dopisać do ogłoszeń - pies dla ludzi z ADHD, nadczynnością tarczycy i chorobami objawiającymi się hiperaktywnością.
-
Dzisiaj odkryłam w ramach testowania, co Alden jada bez oporów. Najpierw zeżarł truchło myszy - pierwszy raz warczał ( tak dla picu, co prawda, ale jednak ), morda się zakleszczyła na amen ( nawet paznokcia nie udało mi się wcisnąć, żeby mu zabrać zdobycz) a później zwiał i konsumował w biegu. Sprawdziłam na allegro - nie ma trucheł w sprzedaży. Później pomieszałam mu suche z wodą i dolałam re4sztkę oleju po śledziach lisnera. Weszło w sekundzie. Więc wymyśliłam,żeby kupić mu tran. U mnie w aptece jest drogo ale znalazłam taki: [url]http://allegro.pl/tran-norweski-mollers-neutralny-250ml-medest-i2299482760.html[/url] Kupić mu, czy ktoś może ma dostęp do tanich ryb w oleju? Bo w sumie na jedną miskę wejdzie 4-5 łyżek tego tranu, żeby rozniósł się zadowalający Aldena smród.