-
Posts
2579 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by stzw
-
Maniuś cudny labradarowaty 14-letni staruszek za TM:(
stzw replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lexus uznał, że nie ma co się stawiać, bo taki Maniek to w końcu nie ułomek. Odpuścił staruszkowi. -
Waży już 21,5 kg. Wieczorkiem wkleję zdjęcia.
-
[quote name='SAIKO'] Nie piszę bajek z d**y, piszę bo sam przez to przechodziłem, [U]to mój pierwszy pies[/U] i początkowo robiłem masę błędów przez które musiałem pokutować. [/QUOTE] Może poczekajmy na 20-go, wtedy będziesz miał możliwość porównania zachowań. Bo w tej dwudziestce na bank trafi Ci się nieprzewidywalny świrus.
-
Wieloma metodami można zapanować nad agresywnym psem pod warunkiem, ze jest ZDROWY. Może ten owczarek ma guza mózgu? Może chorobę psychiczną? Zwierzęta chorują tak samo, jak ludzie. I wtedy wszelkie dobre rady są "psu na budę".
-
Było rano śniadania - makaron z puszką. Potem jadła śniadanie dziewczyna w sekretariacie i Lexus z nią. Później wyjął bułki chłopak z handlowego i Lexus się załapał. Przyszedł szef i dał Lexusowi swoją kanapkę. Później była duża puszka w misce. A jest dopiero 15-ta...
-
Nooo!!!! Wyczesany, zdrowy, to se poszedł do domku :-))) Dziewczyny, a jak robicie z kastracją? Dajecie wykastrowane czy właściciel kastruje a wy sprawdzacie?
-
Maniuś cudny labradarowaty 14-letni staruszek za TM:(
stzw replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i stało się - Maniek zaatakował Lexusa... Poszło o miskę. Jeżeli w różnych punktach podwórka stoi 11 pełnych misek to wszystkie te miski są własnością Mańka. Nie będzie mu byle amstaff żarcia podjadał. Maniek najpierw wywala miskę ze swoją karmą na ziemię ( bo nie lubi tych żółtych kuleczek) a później robi przegląd pozostałych misek. I jak znajdzie coś fajnego, to wciągnie w siebie. Wczoraj wciągnął w paszczę moją kanapkę z pasztetem. jednak taki pasztet to musi być straszny syf, bo kupa zrobiła się później nieładna... -
Zapisuję, bo parówek jest PRZE-ŚLI-CZNY!!!!!
- 1607 replies
-
- basset
- bezimienny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Lexus się urodził w połowie 2002r. w Sosnowcu. Teraz jest w Katowicach.
-
Może powiedz to swojemu 20-to letniemu znajomemu weterynarzowi i zasugeruj, że Cię źle traktuje...
-
[quote name='Kasi i Lena']U nas chyba nic. Choć właściwie nie wiem bo nasza wetka liczy nam jakoś inaczej niż według cennika. Ostatnio za czyszczenie gruczołów na dupce i wypisanie recepty na krople do oczu zapłaciłam 10zł:) Gdzie według cennika samo czyszczenie 25zł. Zniżka dla stałych pacjentów.[/QUOTE] I to ma sens. Ale jak w ciągu dnia włazi ósma osoba którą widzisz pierwszy raz w życiu na oczy, wnosi błoto, robi tłok i chce "tylko receptę" to dlaczego weterynarz ma to robić gratis? Podłogę po niej też trzeba posprzątać. Jak przylezie w dużej klinice 10 takich osób dziennie to co miesiąc trzeba dołożyć do tego biznesu ok. 15-20 zł. Swoją drogą jakoś do adwokata po poradę nikt za darmo nie chodzi...
-
Lexus jest wpisany do ZK w Katowicach jako Lexus z Betonowej Doliny. Hodowla należała do p. Piotra Tkaczyka z Sosnowca ale od 2008 r. ślad po nim zaginął... Spróbuję podjechać pod podany adres, może akurat.
-
[quote name='Chefrenek']U mnie 20zł. :/ Z tym, że widzę pewien paradoks. Lek kosztuje 7zł. :angryy: I starcza mi na 10dni.[/QUOTE] Wytłumaczę Ci to w taki sposób: Dlaczego biuro rachunkowe wzięło 20,00 zł za zrobienie mi PITa rocznego skoro zwrot z urzędu wyniósł 8,00 zł? Co ma piernik do wiatraka? Generalnie gab. weterynaryjny może sobie otworzyć każdy. Jeżeli nie ma dyplomu lekarza weterynarii to wystarczy, że zatrudni takowego. I wtedy recepty są za darmo :-)) ( na marginesie - bloczek recept w hurtowni kosztuje 5,00 zł, pieczątka automat z danymi lecznicy - ok.20,00 zł, pieczątka imienna lekarza - 15,00 zł no i jeszcze tusz do pieczątek).
-
Jesteśmy w pracy. Lexus leży grzecznie pod biurkiem i chrapie. Wszyscy go już pogłaskali, piękna kooopa została wykonana na trawniku przed budynkiem ( cholera, kupozbieracz został w domu a strasznie pada - może wsiąknie???) a w aucie wywalił się z tyłu na siedzeniach i zasnął.
-
[quote name='doddy']Wczoraj sprawdzałam podanych przez Was rodziców i rzeczywiście są takie psy. Mam nadzieję, że dzisiaj uda się dowiedzieć czegoś wiecej.[/QUOTE] Gdzie ich znalazłaś??? Przekopałam cały internet i znalazłam tylko hodowlę z Jordanu pp. Obidzińskich. Gdzie namierzyłaś ojca?
-
Jasne, Cześka do mnie a sobie Szreka...
-
Taaa, jasne. Po co komu "zepsuty" pies? Co z tego, że fajny, grzeczny, kochany i ogólnie the best, skoro łapy mu się plączą, jak biega? Lepiej taki całkiem nowy, na gwarancji. Nie szkodzi, że nie wiadomo, co z niego wyrośnie. Może przy okazji zdemoluje pół domu i pożre część rodziny. Ale za to jak ładnie będzie wyglądał na smyczy...
-
Piękna, starsza oneczka- AISZA ZA TM:(
stzw replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maniek też mi dzisiaj wyrwał kanapkę z ręki. Wciągnął ją do siebie jak odkurzacz i nie było czego ratować. -
Lexus miał wizytę - przyjechała Pani, która ma dwa asty, w tym jednego ze schroniska. Więc się chłopaki załapali na duża puchę, suchą karmę dla seniora, materiałowy kaganiec i gigantyczną poduchę do wygrzewania kości. Na pierwszy rzut oka na Lexusa Pani stwierdziła: O, bokser! No, ale w końcu Lexus waży o 5 kg więcej niż Kornel z innego wątku :-) Dotarła też do mnie książeczka zdrowia Lexusa z wpisanym do niej tatuażem - będzie jak znalazł na jutro. Ostatni raz chłopak widział weterynarza w 2005r.
-
Jeżeli ktoś kiedyś odgryzie Herze tę agresywną łepetynę, to będzie to tylko na jej wyraźne życzenie. Wczoraj leżała na materacyku z kolejnym kamieniem i atakowała każdego psa, który chciał wejść albo wyjść z domu. I nie było to spowodowane np. bólem, bo uszy i inne części ciała ma w świetnej formie ( no, może oko trochę nie bardzo, ale bez przesady). Dzisiaj przypuszczała ataki na Lexusa - podłaziła pod furtkę, rzucała kamyka a jak Lexus wyciągał mordę to startowała z zębami. W końcu na nią warkną i przestał zwracać uwagę. Jednak żółte psy to inny gatunek.
-
Maniek cały czas na niego wpada, bo mu tylne nogi słabo działają. A Lexus zero reakcji. Na wszystko macha wyłysiałym ogonkiem :-) Lexus to pies, który całkowicie zmienił moje podejście do astów. Od ponad 10 lat jestem zakochana w Borysie, prześlicznym kaukazie ( mam nadzieję, że chociaż trochę z wzajemnością :-)). A teraz Lexus - miłość od pierwszego spojrzenia. Tacy właśnie powinni być prawdziwi mężczyźni!