Jump to content
Dogomania

stzw

Members
  • Posts

    2579
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by stzw

  1. Pewnie, ze cisza. ALden dostał wczoraj od pani Marii piękną nowiutką czerwoną obrożę i do kompletu "wypasioną" smycz. Szpaner!
  2. Lexus uznał, że nie ma co się stawiać, bo taki Maniek to w końcu nie ułomek. Odpuścił staruszkowi.
  3. Waży już 21,5 kg. Wieczorkiem wkleję zdjęcia.
  4. [quote name='SAIKO'] Nie piszę bajek z d**y, piszę bo sam przez to przechodziłem, [U]to mój pierwszy pies[/U] i początkowo robiłem masę błędów przez które musiałem pokutować. [/QUOTE] Może poczekajmy na 20-go, wtedy będziesz miał możliwość porównania zachowań. Bo w tej dwudziestce na bank trafi Ci się nieprzewidywalny świrus.
  5. Wieloma metodami można zapanować nad agresywnym psem pod warunkiem, ze jest ZDROWY. Może ten owczarek ma guza mózgu? Może chorobę psychiczną? Zwierzęta chorują tak samo, jak ludzie. I wtedy wszelkie dobre rady są "psu na budę".
  6. Było rano śniadania - makaron z puszką. Potem jadła śniadanie dziewczyna w sekretariacie i Lexus z nią. Później wyjął bułki chłopak z handlowego i Lexus się załapał. Przyszedł szef i dał Lexusowi swoją kanapkę. Później była duża puszka w misce. A jest dopiero 15-ta...
  7. Nooo!!!! Wyczesany, zdrowy, to se poszedł do domku :-))) Dziewczyny, a jak robicie z kastracją? Dajecie wykastrowane czy właściciel kastruje a wy sprawdzacie?
  8. No i stało się - Maniek zaatakował Lexusa... Poszło o miskę. Jeżeli w różnych punktach podwórka stoi 11 pełnych misek to wszystkie te miski są własnością Mańka. Nie będzie mu byle amstaff żarcia podjadał. Maniek najpierw wywala miskę ze swoją karmą na ziemię ( bo nie lubi tych żółtych kuleczek) a później robi przegląd pozostałych misek. I jak znajdzie coś fajnego, to wciągnie w siebie. Wczoraj wciągnął w paszczę moją kanapkę z pasztetem. jednak taki pasztet to musi być straszny syf, bo kupa zrobiła się później nieładna...
  9. Pewnie jest w Trójkącie Bermudzkim na trasie Bielsko-Katowice
  10. I nic. Facet nie przyjechał. Są dwa wyjścia: porwało go UFO albo powiedział żonie, że chciałby adoptować Aldena.
  11. Lexus się urodził w połowie 2002r. w Sosnowcu. Teraz jest w Katowicach.
  12. Może powiedz to swojemu 20-to letniemu znajomemu weterynarzowi i zasugeruj, że Cię źle traktuje...
  13. Dzisiaj ok. 19-tej ma przyjechać do Aldena pan z Bielska. ZOBACZYMY.
  14. [quote name='Kasi i Lena']U nas chyba nic. Choć właściwie nie wiem bo nasza wetka liczy nam jakoś inaczej niż według cennika. Ostatnio za czyszczenie gruczołów na dupce i wypisanie recepty na krople do oczu zapłaciłam 10zł:) Gdzie według cennika samo czyszczenie 25zł. Zniżka dla stałych pacjentów.[/QUOTE] I to ma sens. Ale jak w ciągu dnia włazi ósma osoba którą widzisz pierwszy raz w życiu na oczy, wnosi błoto, robi tłok i chce "tylko receptę" to dlaczego weterynarz ma to robić gratis? Podłogę po niej też trzeba posprzątać. Jak przylezie w dużej klinice 10 takich osób dziennie to co miesiąc trzeba dołożyć do tego biznesu ok. 15-20 zł. Swoją drogą jakoś do adwokata po poradę nikt za darmo nie chodzi...
  15. Lexus jest wpisany do ZK w Katowicach jako Lexus z Betonowej Doliny. Hodowla należała do p. Piotra Tkaczyka z Sosnowca ale od 2008 r. ślad po nim zaginął... Spróbuję podjechać pod podany adres, może akurat.
  16. [quote name='Chefrenek']U mnie 20zł. :/ Z tym, że widzę pewien paradoks. Lek kosztuje 7zł. :angryy: I starcza mi na 10dni.[/QUOTE] Wytłumaczę Ci to w taki sposób: Dlaczego biuro rachunkowe wzięło 20,00 zł za zrobienie mi PITa rocznego skoro zwrot z urzędu wyniósł 8,00 zł? Co ma piernik do wiatraka? Generalnie gab. weterynaryjny może sobie otworzyć każdy. Jeżeli nie ma dyplomu lekarza weterynarii to wystarczy, że zatrudni takowego. I wtedy recepty są za darmo :-)) ( na marginesie - bloczek recept w hurtowni kosztuje 5,00 zł, pieczątka automat z danymi lecznicy - ok.20,00 zł, pieczątka imienna lekarza - 15,00 zł no i jeszcze tusz do pieczątek).
  17. Jesteśmy w pracy. Lexus leży grzecznie pod biurkiem i chrapie. Wszyscy go już pogłaskali, piękna kooopa została wykonana na trawniku przed budynkiem ( cholera, kupozbieracz został w domu a strasznie pada - może wsiąknie???) a w aucie wywalił się z tyłu na siedzeniach i zasnął.
  18. [quote name='doddy']Wczoraj sprawdzałam podanych przez Was rodziców i rzeczywiście są takie psy. Mam nadzieję, że dzisiaj uda się dowiedzieć czegoś wiecej.[/QUOTE] Gdzie ich znalazłaś??? Przekopałam cały internet i znalazłam tylko hodowlę z Jordanu pp. Obidzińskich. Gdzie namierzyłaś ojca?
  19. Jasne, Cześka do mnie a sobie Szreka...
  20. Taaa, jasne. Po co komu "zepsuty" pies? Co z tego, że fajny, grzeczny, kochany i ogólnie the best, skoro łapy mu się plączą, jak biega? Lepiej taki całkiem nowy, na gwarancji. Nie szkodzi, że nie wiadomo, co z niego wyrośnie. Może przy okazji zdemoluje pół domu i pożre część rodziny. Ale za to jak ładnie będzie wyglądał na smyczy...
  21. Maniek też mi dzisiaj wyrwał kanapkę z ręki. Wciągnął ją do siebie jak odkurzacz i nie było czego ratować.
  22. Lexus miał wizytę - przyjechała Pani, która ma dwa asty, w tym jednego ze schroniska. Więc się chłopaki załapali na duża puchę, suchą karmę dla seniora, materiałowy kaganiec i gigantyczną poduchę do wygrzewania kości. Na pierwszy rzut oka na Lexusa Pani stwierdziła: O, bokser! No, ale w końcu Lexus waży o 5 kg więcej niż Kornel z innego wątku :-) Dotarła też do mnie książeczka zdrowia Lexusa z wpisanym do niej tatuażem - będzie jak znalazł na jutro. Ostatni raz chłopak widział weterynarza w 2005r.
  23. Jeżeli ktoś kiedyś odgryzie Herze tę agresywną łepetynę, to będzie to tylko na jej wyraźne życzenie. Wczoraj leżała na materacyku z kolejnym kamieniem i atakowała każdego psa, który chciał wejść albo wyjść z domu. I nie było to spowodowane np. bólem, bo uszy i inne części ciała ma w świetnej formie ( no, może oko trochę nie bardzo, ale bez przesady). Dzisiaj przypuszczała ataki na Lexusa - podłaziła pod furtkę, rzucała kamyka a jak Lexus wyciągał mordę to startowała z zębami. W końcu na nią warkną i przestał zwracać uwagę. Jednak żółte psy to inny gatunek.
  24. Maniek cały czas na niego wpada, bo mu tylne nogi słabo działają. A Lexus zero reakcji. Na wszystko macha wyłysiałym ogonkiem :-) Lexus to pies, który całkowicie zmienił moje podejście do astów. Od ponad 10 lat jestem zakochana w Borysie, prześlicznym kaukazie ( mam nadzieję, że chociaż trochę z wzajemnością :-)). A teraz Lexus - miłość od pierwszego spojrzenia. Tacy właśnie powinni być prawdziwi mężczyźni!
×
×
  • Create New...