-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
Czy można wiedzieć jak się miewa nasza panna? :roll:
-
[quote name='Nutusia']Beeee tam, czekoladą karmiła, kakao poiła, to i kolor zmienił! :)[/QUOTE] O to to ! Chyba właśnie tak robiła, to oprócz moda trzeba by może zawiadomić jakiś TOZ że się nad psem znęca :evil_lol: Ja nie pamiętam na której to stronie było, ale zdjęcie to zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Najpierw owczarek ni diabła nie podobny do owczarka, a potem piękny, dostojny Don przed domem, na ciemnej kostce sobie stał i...aż się wzruszyłam :oops: tak jak teraz...:roll:
-
[quote name='MaDi']Ufff bo myślałam,że rozgryzłaś mój niecny plan,ale chodzi o Atosa:evil_lol:[/QUOTE] Madi ja Cię rozgryzłam :mad: i już piszę do moda :mad: Nie do uwierzenia jest to że pies potrafi się tak zmienić :crazyeye: a jedyne co pozostaje po "tamtym" życiu jest kolor oczu, bo nawet nie ich wyraz :lol: Pierwsze co mi przyszło do głowy jak zobaczyłam Twojego psiaka "przed" to był taki wierszyk z dzieciństwa "chodzi lisek koło drogi..." :shake: Cieszę się że są jeszcze ludzie którzy "zauważają" te największe bidy.
-
Myślę że podszerstek tu nie ma znaczenia jeśli chodzi o wylegiwanie się na kanapie :evil_lol: Moja wielka sucz najchętniej leży pod moimi nogami, choć był taki okres że na kanapę się pchała :roll: poza tym to takie "ciele". Mimo dużego domu porusza się w nim jak słoń w składzie porcelany. Jak TYLKO idzie potrafi zwalić kwiatka ogonem, a wchodząc pod stół przewraca krzesła, ale nie umiem jej na dwór wypędzić. Ktoś mi kiedyś powiedział że jak się ma jednego psa w domu, to drugiego już nie wygoni na dwór. To prawda :evil_lol: Ja nie mogę mojej mamy namówić na psiaka, bo zasłania się tym że do domu wraca koło 17, a przecież kiedyś mieliśmy psa i jakoś sobie radziliśmy (ja pracowałam wtedy w wa-wie do 23.00) no i mówi że kiedy pies odchodzi, to jest ból niesamowity. Owszem jest, ale zanim odejdzie ile miłości i radości daje człowiekowi... No nie dociera to do niej :mad: Taki fajny dom się marnuje :placz: Może trza by złamać przysłowie "Lepsza siła argumentu, niż argument siły" :evil_lol:
-
[quote name='tayga']Matko jedyna... to w takim Londynie dogomaniacy mogą się spotykać na spacerkach, a ja nie mam z kim. Wynoszę się z tego zadupia :( Nie przejmuj się. Ja też mieszkam na takim zadupiu że do najbliższej koleżanki z dogo mam TYLKO 10 km, a druga przyjeżdża do mnie jakieś 40 km a i na spacer nie możemy iść, bo w moich lasach wścieklizna panuje :roll: Emi a Ty nie zapomnij po spotkaniu zdjęć nam tu pokazać :mad:
-
[quote name='anawa']No właśnie........... Czy brak wiadomości to dobre wiadomości.......... Aż się boje dzwonić. Behawioryści czekają...........[/QUOTE] Zadzwoń. Zadzwoń. Bo i ja tu nerwicy dostaje.
-
[quote name='Zofija']Ja akurat gdybym miała dom to mój pies też mieszkałby na zewnątrz bo wiem, ze tam jest tyyyyyle wrażeń. Kurcze...zaczynam się czuć winna że mój pieso który miał mieszkać na dworzu mieszka w domu ;) To nie jest tak do końca jak Ci się wydaje. Mieszkałam w bloku, a jak przeprowadziliśmy się do własnego domu stwierdziliśmy że trzeba psa na dwór. Traf chciał że był listopad, więc miał w domu tylko "przezimować" a wiosną na podwórko. Nic z tego. Psica nie dała się wypchać za drzwi, a i mnie szkoda było tego linijącego worka :evil_lol: Latem jeszcze jak Cie mogę, ale teraz? Teraz tylko czeka aż drzwi otworzę :evil_lol: No niby owczarek, a jakiś taki...kanapowy...:roll: Zofija masz rację. Adopcja to poważna decyzja. Może to nie jest kwestia tego że ludzie nie chcą od Ciebie psiaków, tylko tego że to taki marny okres na adopcję psów. Tylko Cię prosze-nie zrażaj się niepowodzeniami :shake:
-
A co tu taka cisza??? :mad:
-
Pirania15 jeśli to nie wiek, to możesz mi zdradzić co takiego? Bo jestem barrrdzo ciekawa :evil_lol: Bela ja (pełna dobrych myśli i nadziei) już wczoraj usunęłam banerek Korci (bo to podobno przynosi pecha) i zastąpiłam go Elzą, bo ona bardzo, ale to bardzo potrzebuje naszej pomocy :-( Edit: Dzięki że upewniłaś mnie w przekonaniu że u Kory wszystko w porządku ;)
-
No to wygląda na to że paskudek jednak jedzie do Ciebie Agucha :lol: [B]Bonsai [/B]gratuluję :Rose: teraz nie będziesz chyba nic innego robić jak tylko siać...i uprawiać...:razz:
-
Bonsai :lmaa: my tu czekamy :helo:
-
:crazyeye: O JA CIE !!! :crazyeye: ALE ELEGANCIK !!! :crazyeye: Czy zapadła już decyzja co do jego przyszłości? :razz:
-
[quote name='Ingrid44']Kolory moga sie bardzo zmieniac , u niektorych ras nawet bardzo np. Dogi Niemieckie ,ktore jako dorosle sa ciemno zolte rodza sie prawie czarne .[/QUOTE] A dalmatyńczyki? Rodzą sie całe białe, a plamki rosną wraz z nimi podobno :lol:
-
To fakt :roll:
-
W związku z tym że dochodzą mnie niepokojące sygnały iż Szansowy klub się o nią martwi :razz: i sen z powiek spędza myśl czy u nas wszystko w porządku melduję że życie nasze wraca do normy po ostatniej strzelaninie i dziękuję że nie jestem tutaj sama, a na dowód przesyłam fotkę pt. "[B]Na/przy tapczanie leży leń...nic nie robi cały dzień..." :evil_lol: [/B][URL="http://img801.imageshack.us/i/dsc03268w.jpg/"][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/3143/dsc03268w.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Emigrantka']Bo meza trzeba sobie wychowac....:evil_lol:[/QUOTE] Ja o kocie, nie o mężu mówiłam :evil_lol: Mąż musi jeszcze opanować opuszczanie klapy od sedesu i będzie git :evil_lol:
-
Teraz już łobuz nie siada na tv, bo tenże sprzęt domowy wisi na ścianie :evil_lol: a to zdjęcie było zrobione w dniu w którym go wykastrowałam i pani wet przestrzegała mnie żeby dzisiaj i jutro kot nie skakał "po wyżkach" :roll: Powiem Wam że to jeszcze nic...kiedyś koleżanka opowiadała mi że była u znajomych na imprezie. Po paru głębszych poszła do toalety, zapaliła światło i...myślała że jej wóda rozum odebrała,bo kot siedział hmm...na kiblu...:crazyeye: Wyszła oszołomiona, a na pytanie gospodarzy co się stało opowiedziała im o swoich przywidzeniach. Okazało się że to nie przywidzenia, bo ich kot jest tak właśnie nauczony. Za potrzebą-do kibelka :evil_lol: Szkoda że mój tak nie potrafi. Byłoby wesoło :evil_lol:
-
Fakt :evil_lol:
-
To była jedna z niewielu... Ech...zawsze już chyba będę tęsknić za tym jak mój Klakierek był malutki. Spał gdzie padł :evil_lol: Na telewizorze, na praniu, w szafie, na szafie... długo by wyliczać :roll: