-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
To może dla jasności żeby nie było...mi się skojarzyła z latarką którą dostałam od TZ-a żebym się czuła bezpiecznie na wieczornych spacerach z psami :evil_lol: Jest wielka, daje dużo światła i wchodzi do niej 6 bateri. Służy mi do przyświecania sobie drogi (latarni tu niema) i do samoobrony, bo podejrzewam że z rozmachu mogłabym zęby nią wybić, ale na szczęście jeszcze nie miałam okazji jej użyć :evil_lol: firmy Bosh :evil_lol:
-
[quote name='NiJaSe']Agmarek hehe mnie już nic nie zgorszy ;) a imieniny zawsze można przełożyć dla dobra sprawy :D[/QUOTE] Oj tam zgorszy. Od razu zgorszy ;) po moim łóżku w nocy się trzech chłopów przewija. Nie wiem czy byś się wyspała, bo w obecnym stanie potrzebujesz dużo odpoczynku :eviltong: i tak kładę się spać z mężem, za kilka godzin przybywa do nas starszy syn, więc mąż robi wypad po czym okazuje się że młodszy też nie może spać i pcha się między mnie a starszego. Starszy spada więc z łóżka, wraca do swojego po czym TZ odnosi małego do pokoju i kiedy zasypia w najlepsze znów przyłazi starszy. I tak do rana :evil_lol: Piszę to gwoli jasności że nie jestem jakąś ladacznicą bo z trzema chłopami na zmianę śpię, a Ty Nijase masz zdaje mi się bardzo mocno rozwiniętą wyobraźnię :evil_lol: no...chyba że w odmiennym stanie coś Ci się odmieniło :eviltong: [B]Bonsai [/B]my do Zakopanego jeździmy, a dokładniej do Kościeliska. Zawsze w to samo ukochane miejsce (dwa koty tam mieszkają) :evil_lol: i zawsze inną trasę obieramy żeby tylko Zakopiankę ominąć. I zawsze okazuje się że coś jest nie tak. Ostatnio jechaliśmy w środku nocy drogą przez las, a ja tylko obserwowałam pobocze gdzie (chyba na złość) ciągle biegały koty, psy, zające i dwa razy sarny. Jak dla mnie koszmar. Mało dziury w podłodze nie zrobiłam hamując na miejscu pasażera :roll: Poproszę zdjęcie Lady. Plisss.........
-
[quote name='bonsai_88']Agmarek po prostu Bosh mi się od razu z pralką kojarzy :D.[/QUOTE] A mnie z czym innym :razz: na baterie ;)
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Agmarek replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
Ech...chyba Darunia już się nie odezwie :shake: tyle czasu minęło :-( Nawet jakby coś było nie tak z logowaniem, to mogła założyć drugie konto, a tu jednak cisza...:-( -
Niyase to ja sobie Twoje zdjęcie wydrukuję i nad łóżkiem powieszę :diabloti: Chcę się zarazić. Tą płcią chcę się zarazić :diabloti: Brzucholek masz śliczny, to i Jowitka będzie śliczna panna...no...mając taką mamusię (tatusia nie znam) to nie może być inaczej :razz: ale wykop to NA PEWNO po mamusi ma :cool3: Jak bym przyjechała do Ciebie, to nie wiem czy mogłabym się skupić, bo i Twój brzuch...i Twoja Lady, znaczy się moja Lady :loveu: To kiedy masz te imieninki??? :razz: Aaa górne zdjęcia to może chodzi o te ze strony 170 gdzie Niya i Jadzia robią za terapeutki? Aha...i przykro mi z powodu Prezia :-( Wychodzi na to że mi to też gdzieś umknęło :-(
-
Bonsai mi to obojętne czy Bash czy Bosh. Zwykła literówka. Sory :eviltong: To jest jeszcze nic. Na dogo jest taka jedna fajna kobietka Ewa i Flatki. Kiedyś koleżanka odpisując jej na posta napisała "Ewa i Flaki" :evil_lol: Oczywiście nie to że chciała ją urazić! Nie! Nie! Boże broń...Ot. Zwykła literówka, ale potem edytować tego nie mogła i ubaw mieliśmy po pachy. Ja się o tym dowiedziałam smsem prawie że w środku nocy, więc TZ też spojrzał na mnie jak na stwora z innej planety kiedy zaczęłam się śmiać w głos :evil_lol: a potem powiedział "wariatka" i poszedł spać :roll: Rano na szczęście nie pamiętał :razz: No takiej literówki to ja bym nie chciała mieć :evil_lol:
-
Tayga to chodź się spotkamy gdzieś w połowie drogi :diabloti: chyba to będzie gdzieś pod Łodzią :roll: bo ja uwielbiam haszczaki :loveu: Wczoraj nawet pani jedna o mnie zadzwoniła w sprawie naszego Pakusia że biegnie takie cuś ulicą. Pojechałam i aż serce mi zamarło, bo rzeczywiście podobny (między oczami miał ciemne jak Pakulec) tyle że...suczka :-( Ech...tęsknię za nim. Szansa chyba jeszcze bardziej :-( Bela byłaś przecież chyba u Elzy z Janeczką i nie uciekła? Moja Szansa jakby zobaczyła takie towarzystwo to nie wiem czy by chciała ze mną do domu wrócić. To po mnie taka towarzyska jest :diabloti:
-
A ja ciemna masa nie wiem co to jest Bosh i w ogóle o co tu chodzi :roll:
-
Ile mieliście tam psiurów?! :crazyeye: Ja nie mogę! :crazyeye: Też tak chcę !!! :placz: Rozumiem że ta blondi w łokularach to Ty Emi? A córę Twoją od razu poznałam, tylko mi ten pies coś do niej nie pasował :roll: Nie bała się trzymać go za obrożę? :eviltong: Toż ten dog jakby się dobrze postarał to by jej mógł głowę odgryźć :crazyeye: Nie ma co! Imponujący zwierz... A co na to Zara? Nie przestraszyła się tak licznego towarzystwa?
-
[quote name='Agucha']Próbował przez 1,5 dnia... ale chyba dał sobie spokój. Widocznie mało atrakcyjna jestem :shake::roll:[/QUOTE] A to bezczelny typ :mad: Mało że brzydki to jeszcze bez dobrego gustu :roll: :evil_lol:
-
Ale u Emi chyba jest, bo się biedna nie odzywa :-(
-
A próbowałaś dołączyć do tego jeszcze Philips infraphil? Mnie to nie raz już ratowało z opresji :roll: Ja wiecznie z tymi zatokami i...opryszczką...:angryy:
-
[quote name='Emigrantka']Na czterech wczoraj do lozka lazlam.. liczy sie? Liczy ;) [quote name='tayga']Tobie wysiadają bebechy, a mi łeb (zatoki??) Próbowałam się wyleczyć czerwonym winem, ale nie pomogło.:eviltong: Fota super :) Ja na zatoki biorę Nasodren -spray do nosa. Rewelacja. Próbowałaś? Tylko nie można tego używać w pełnym makijażu, bo łzy samoczynnie lecą strumieniami :evil_lol: Iv wielki szacun za niepalenie. Ja kiedy rzucałam (po 15 latach) miałam podobne objawy+kilka dodatkowych :evil_lol: i ciągle się modliłam. Wieczorem dziękowałam za ten dzień (że nikogo nie zamordowałam) a rano prosiłam o jeszcze jeden (bez morderstwa i papierosa) :evil_lol: Niedługo miną dwa lata jak nie palę z czego jestem bardzo dumna. A Ty ile nie palisz? Emi szkoda zdrowia i urody na fajki. Ładna dziewczyna jesteś. Po co Ci to świństwo? Będziesz w Polsce załatw sobie Tabex. Ja próbowałam wszystkiego (łącznie z hipnozą) ale dopiero to pomogło. Jasne. Każdy ma inny sposób, ale mój jest akurat taki. Aha...i portal internetowy na którym "byli" palacze nie pozwolili mi się poddać i zamordować męża. Jeśli sądzisz że palenie Cię uspokaja, to jesteś w błędzie. Ja tak myślałam prze 15 lat. Teraz jestem spokojniejsza choć mój TZ pewnie nie podziela tego zdania :evil_lol: