-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
[quote name='Agucha']Oooo, i "mój" Brzyduś vel. Dziabąg się tu znalazł [/QUOTE] Ooo!!! Agucha !!! :crazyeye: A ja myślałam że Ty pogryziona w trakcie czesania/strzyżenia/kąpania Brzydalocha w łóżeczku dochodzisz do siebie :evil_lol: Nie zjadł Cię? :razz:
-
4 grudnia (na stronie 43 jest napisane :evil_lol:) Szansa zamieszkała z nami. Muszę zapamiętać tą datę, bo tort z dwoma świeczkami trzeba będzie kupić :evil_lol:
-
Melduję że nasza Panna już na dobre wróciła do normy, bo dzisiaj rano zalała mnie kawą (standardowo) a potem strzeliła łapą przez łeb (w zabawie oczywiście) i ugryzła w rękę. O podeptanym Corsiku nie wspomnę :diabloti: A jest taka małpa zazdrośnica że jak głaszczę Corsa, to tak się przepycha i dupę nastawia do głaskania że go w końcu odpycha, a mruczy przy tym i gada do mnie że hej :evil_lol:
-
Aha...i propos kołtunów... Ostatnio poszłam po dziecko do przedszkola i przyszła elegancka pani z wózeczkiem i pieskiem na smyczy. Piesek ładny, czyściutki, długowłosy, ale jak się odwrócił :shake: makabra. Spod ogona wystawał mu jeden wielki kołtun !!! :crazyeye: Nie wytrzymałam i pytam się panny czy nie próbowała mu wyczesać tego ogona, bo się przecież psiak męczy, a ona mi na to że owszem próbowała, ale pies tak się darł że sąsiad z bloku przyleciał bo myślał że próbują go co najmniej oskalpować :diabloti: Powiedział że wyczesali go po całości z mężem, a ogon będzie "robiony" w przyszłym tygodniu. Ech...jakie ja mam szczęście że Szansa leży grzecznie przy czesaniu, a Corso przy uprzednim założeniu kagańca próbuje się już tylko wyrywać bo na gryzienie nie ma szans :diabloti:
-
No ciekawa jestem jak dzisiaj Brzydalątko będzie się zachowywało. Uważaj [B]Agucha[/B] żeby Ci całej chałupy do góry nogami nie wywrócił :evil_lol: Z tym sikaniem to ma najwidoczniej mocno pobudzony instynkt terytorialny (czy jak to się tam nazywa). Mój pies też tak miał że szczał gdzie popadnie jak się przeprowadziliśmy do nowego domu z kotem, więc go wykastrowaliśmy w nadziei że skończą się nasze problemy. Z sikaniem się skończyły. Niestety z dziamaniem i gryzieniem nie. Tak naprawdę Corso spokorniał jak się Szansa w domu pojawiła, a do tej pory próbował gryźć dzieciaka znajomych którego zna "od dziecka" :roll: Może Brzydal jest tak samo bojaźliwy? Może próbuje gryźć ze strachu? Co do [B]Jagny [/B]to zdjęcie piękne :lol: a ja miałam okazję raz słyszeć jak Orpha rozdarła się na to "biedne" stworzenie jak się Miszka zgubiła i znerwicowana kobieta wzięła swoją hałastrę i wyruszyła na poszukiwania. Akurat do niej zadzwoniłam kiedy Jagna stwierdziła że troszkę się oddali od towarzystwa i wtedy w słuchawce usłyszałam "JAAAADŹKAAA..." potem mi zadzwoniło w uszach i nastąpiła cisza :evil_lol: Myślałam że ogłuchłam, ale nie. Głos zaraz do mnie powrócił :evil_lol: Tak naprawdę Orpha bardzo kocha swój zwierzyniec (o czym miałam sposobność przekonać się na własne oczy) ale porządek musi być :evil_lol: Aha...jeśli zaś chodzi o wychowanie Jadźki, to...:shake:...podczas wizyty pchała mi się tym swoim wielkim zadem na kolana :roll: a już po wizycie (będąc w domu) stwierdziłam że uwielbiam haszczaki :loveu:
-
[quote name='tayga']A ja pożałuję Emi... bo sama siedzę z gorączką [/QUOTE] No dobrze...to ja pożałuję Was obie :buzi:
-
[B]Bonsai [/B]Jaga to chyba pojechała już do DS :evil_lol: widziałam małpę. Miewa się świetnie (jeśli to ta JADŹKA na którą Orpha się od czasu do czasu drze :evil_lol:) [B]Agucha [/B]a może Brzydal myślał że chcesz mu krzywdę zrobić jak próbowałaś go przytrzymać? Moja sucz jak złapałam ją kiedyś nieopatrznie za obrożę narobiła takiego wrzasku jakbym chciała jej co najmniej łeb oberwać :roll:
-
Cały problem z moją mamą polega na tym że to uparta baba jest :mad: Jak nasz 14-letni pies odszedł za TM, to po pół roku przyniosłam małego. Mama się na mnie obraziła i nie odzywała przez miesiąc. Pewnie dalej byłaby zawzięta (choć ją o to nie podejrzewałam) tylko że Święta nadeszły i musiała się ze mną pogodzić. Nigdy nie przepadała za moim psem. Inaczej jest teraz kiedy z nią nie mieszkam. Brałam już pod uwagę przymusowy DT, ale boję się żebym to ja potem nie została z psem na głowie, bo coś nabroi i każe mi go zabierać albo co... Leniwa jest. Nie chce jej się z psem wychodzić na dwór i ciągle ma jakieś nowe wymówki, więc nie poruszam już z nią tych tematów bo mnie tylko denerwuje :angryy:
-
[quote name='olgaj']ja tez zawsze zaglądam tylko sie nie uzewnętrzniam :)[/QUOTE] Ty to nie masz wyjścia. Musisz tu zaglądać ;) Bonsai nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek pozwolę na strzelanie przy Szansie, ale niedługo Sylwester, więc pewnie będę miała okazję przekonać się czy coś jej z tego ogniska jeszcze zostało. Oby nie :roll:
-
Tayga to smutne co piszesz, ale niestety prawdziwe :-( Emi ja to lituję się tylko nad zwierzakami, więc u mnie litości nie szukaj. Chyba że Ci cztery łapy wyrosną :evil_lol: a tak na poważnie, to powinnaś trochę zwolnić tempa, bo to pewnie dlatego choroba Cię złapała. Żyjesz na zbyt wysokich obrotach kobietko !!!
-
[quote name='dota&koka']tylko czy godzina lub dwie,wystarczą żeby go dobrze poznać,na tyle,żeby móc mu pomóc?[/QUOTE] Tak Dota. Wystarczą. Ja miałam behawiorystę który na podstawie rozmowy ze mną rad przez telefon mi udzielał i pomógł mi wyprowadzić psa na prostą.
-
[quote name='tayga']Jak poprosisz by dać Ci w łeb - załatwię, jak zechcesz gwiazdkę z nieba... Staruszkowi dolega to: http://www.dogomania.pl/threads/194785-Ratujmy-staruszka-(mix-Sheltie-)...-Proszę-o-pomoc.../page3 Zapamiętam o co prosić ;) Czytałam o tym staruszku wcześniej :-( Czy ten pan nie miał rodziny? Ja bym chyba swoją familiadę po śmierci straszyła jakby mój zwierzyniec na pastwę losu zostawił :roll:
-
A to gad jaki :angryy: za Smoka się brać? Mam nadzieję że wytłumaczyłaś futrzastemu stworowi że Smok nie jest do jedzenia? :mad: Słuchaj...a może psiak myślał że dziecko próbuje dać mu jeść.Co? :roll:
-
[quote name='brazowa1']Metamorfozy to także jeden z najsmutniejszych działów. Sam fakt,ze człowiek potrafi niewinne zwierze doprowadzic do tego stanu,świadomość,ze są dziesiątki tysięcy tych,których metamorfozy nie będą nigdy dotyczyły,bo zdechną z wycieńczenia po oborach,schroniskach,lasach,na wiejskich drogach...[/QUOTE] Masz rację :-( a ja już prawie o tym zapomniałam...
-
[quote name='Emigrantka']NIE BEDE WCHODZIC NA ZADNE BAZARKI "TYLKO POPATRZEC" Ja sobie za każdym razem powtarzam że wchodzę TYLKO popatrzeć :placz: [quote name='tayga']Przeciez prosiłaś!!! Własnie wróciłam od weta z zabiegu stomatologicznego. Mój nowy staruszek jest w kiepskim stanie :( To ja sobie zapisze żeby o nic nie prosić Taygę, bo można po łbie oberwać :evil_lol: A co dolega staruszkowi?
-
[quote name='bela51']Fanka Szansy zawsze tu zaglada i jest pełna podziwu, dla jej zjawiskowej urody.:lol: I uroczego charakteru .:evil_lol:[/QUOTE] No tak. Uroda jak uroda, ale charakter to ona rzeczywiście ma uroczy :evil_lol: Tylko pozazdrościć jej hobby :roll: Nie wiem jakby mój TZ zareagował jakbym mu kapcie obgryzała :roll: [quote name='bonsai_88']Agmarek nie gadaj - ja z Birmusią zaglądamy twardo ;).[/QUOTE] No właśnie widzę i jestem Wam za to bardzo wdzięczna :lol: Panna dzisiaj od rana znowu szaleje. Tym razem po chałupie Corsika gania. Zwaliła już kwiatek ogonem i oblała mnie kawą zapraszając do zabawy, ale co tam... najważniejsze że jest szczęśliwa :lol:
-
Nikt już tu prawie nie zagląda, a jednak opowiem tym nielicznym :evil_lol: Wyjrzałam dziś przez okno, bo Corso ujadał jak wściekły i wiecie co zobaczyłam? Sznsunie hasającą po trawie :crazyeye: Oczy mi na wierzch prawie wylazły, bo panna biegała po trawce, podskakiwała i podrzucała sobie patyk !!! Nie wiem skąd go wzięła, ale tak śmiesznie wyglądała kiedy wzbijała się z nim w powietrze :evil_lol: a na spacerze się boi patyków :roll: Jak Corso zaczął w koło niej skakać i ujadać, to Szansa zainteresowała się nim. O biada! :evil_lol: Kładła się na trawie i "polowała" na małego, a jak on podbiegał to goniła za nim puki nie uciekł pod huśtawkę :multi: Uśmiałam się z niej że hej. Kochana psica. Czasami zamknięta w sobie, a innym razem jakby miała z pół roku. Wiem że brakuje jej towarzystwa, bo Corso (od kiedy poturbowała go parę razy w zabawie) nie chce się już tak z nią ganiać, a tutaj raczej nie ma ludzi z którymi można by się umawiać na spacery. Pies ma być na łańcuchu, przy budzie, a poza tym ujadać i wyć od rana do nocy. Ech...
-
Wiecie co? Ja żeby uniknąć takich sytuacji poprosiłam o raporty doręczeń. I raporty przychodzą że wiadomość nie dotarła do odbiorcy, a odbiorca mi np. odpisuje :crazyeye: Do d*** y z tymi telefonami :angryy:
-
[quote name='MaDi']Mam w dom u trójłapka i udało mi się go odchudzić o jakieś 1,5-2 kg, nie był jakoś specjalnie gruby ale boje się o jego stawy.[/QUOTE] Wiem co to znaczy, bo ja jak się dowiedziałam że moja suczyzna ma chore stawy, to wpadłam w panikę (jak zwykle zresztą :evil_lol:) i na gwałt zaczęło się odchudzanie. Cały problem polegał na tym że ona straszny żarłok jest. Wszystko by jadła (na początku nawet odchodami na spacerach nie gardziła :-() dopiero potem zaczęła wybrzydzać :roll: Nieważne...i tak do końca życia będzie brała tabletki na stawy. Jasne. Wiem że to moja wina, ale ona była taka biedniutka i tak mi jej było szkoda kiedy wodziła wzrokiem za pokarmem że ją przekarmiłam :evil_lol: Teraz już obie dbamy o linię :diabloti: Nie miałam nigdy do czynienia z trójłapkiem, ale domyślam się że też jest w tej grupie wysokiego ryzyka bo co inny pies dźwiga na czterech łapach, on musi na trzech.
-
[quote name='MaDi']Ładna przemiana z zagłodzonego psa w parówkę:evil_lol: Czy tylko sierść daje takie wrażenie?[/QUOTE] To tylko sierść :mad: tylko sierść...sierść...sierść... :evil_lol: Na jej wątku też mi piszą że ją utuczyłam :mad: A tak na poważnie to już troszkę odchudzona, bo kłopoty ze stawami się zaczęły :oops:
-
Jesssa Madi to jakiś koszmar :shake: Jak ja widzę huskiego z położonymi uszami, to jest szczyt mojej rozpaczy :-( A ta Sara onka? To jakby moją na pół podzielić :crazyeye: Zresztą co tu mówić... Oto ona... [URL="http://img225.imageshack.us/i/e136c81000adf2f7.jpg/"][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/5809/e136c81000adf2f7.jpg[/IMG][/URL] I w te wakacje :loveu: [URL="http://img827.imageshack.us/i/dsc02300p.jpg/"][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/8943/dsc02300p.jpg[/IMG][/URL] Ja wiem że już tu byłyśmy, ale nie mogłam się powstrzymać :roll: