Jump to content
Dogomania

Agmarek

Members
  • Posts

    3854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agmarek

  1. [quote name='bonsai_88']Agmarek u mnie chyba już Sodoma i Gomora ;)...[/QUOTE] Oj chyba tak :evil_lol:
  2. Wiem :oops: ale nie umiem spisać go na straty :shake:
  3. O mamusiu kochana. Co tam się dzieje? :roll:
  4. Chciałabym Was poinformować że w moim domu dzieje się coś...dziwnego :roll: a mianowicie... A propos dokarmiania (mówiłam żeby NIE dokarmiać) nikt mnie nie słucha !!! W sobotę rano wstałam na luzaczku, zeszłam na dół i co zobaczyłam? TZ-a karmiącego Szansę kościami :mad: na moim tarasie :mad: na moich oczach :mad: Zapukałam do drzwi tarasowych, TZ zerwał się do domu, a Szansunia udawała że nic tam nie ma i w ogóle to nie ona :evil_lol: Oczywiście micha groszków stała nietknięta :mad: a w niedzielę schodzę na dół i własnym oczom nie wierzę :crazyeye: TZ leży na podłodze, ogląda tv, a panna moja liże jego wyciągniętą dłoń!:crazyeye: No nie !!! Tego jeszcze nie było! Męska dłoń kojarzyła jej się do tej pory chyba z laniem, bo zawsze uciekała, a tu takie zjawisko niecodzienne :p Małpa ruda zdradziła mnie w pewnym sensie, ale kocham ją za to :lol: bo widzę że TZ jest za nią całym sercem :multi:
  5. W pewnym sensie podpisuję sie pod słowami Mariolki, ale chciałabym jeszcze dodać że Twoje słowa Dota wręcz ociekają wyrzutami sumienia, a nie powinno tak być !!! :shake: Zrobiłaś wszystko co mogłaś, a mimo to Welsh zamienił Twoje życie w koszmar i Twoja decyzja jest dla nas jak najbardziej zrozumiała. Teraz powinnaś zająć się swoją rodziną, a my postaramy się pomóc tej gadzinie. Nie możesz go stawiać ponad mężem! To najgorsza decyzja jaką mogłaś podjąć !!! Zgadzam się z Mariolką że Welsh potrzebuje teraz innych warunków, ucięcia jajek i behawiorysty, szkoleniowca.
  6. [quote name='anawa']Nie ma wyjścia, Szarotka :lol: :Rose:[/QUOTE]tak trzymać. Jak z moją mamą - postawić przed faktem dokonanym :evil_lol:
  7. [quote name='magda222']Ja wpłacałam na Welsha 20 zł m-cznie i moją deklarację podtrzymuję. Jak któryś z psiaków od mojej siostry znajdzie dom to deklaracja przejdzie na Welshaka-łobuziaka.[/QUOTE] Boże ! Dzięki Ci za to że jest nas tu coraz więcej :lol:
  8. [quote name='Czarodziejka']Agmarku, a ty masz psuja jakiegoś ponoć na oku? Taak :oops: i to jakiego...:oops: http://www.dogomania.pl/threads/181095-ON-Welsh-musi-opu%C5%9Bci%C4%87-Dt-hotel-czy-schron-Deklaracje-zn%C3%B3w-potrzebne
  9. Juhu !!! Strasznie się cieszę !!! :multi: Korunia zasłużyła na cudowny domek :loveu:
  10. [quote name='li1'][B]Nowe deklaracje :[/B] Agmarek - 50 zł ( post 1656 i 1676 ) Wapiszon - 30 zl przez 6 miesiecy ( post 1673 ) Li1 - 20 zl ( post 1672 ) [B]Razem:[/B] -100 zl.[/QUOTE] Moja mama :mad: 50 zł miesięcznie pod presją :evil_lol:
  11. Ja zmieniam swoją deklarację z 40 na 50 i moja mama zgodziła się płacić co miesiąc 50 zł na Welsha cytuje: "Dopóki będę na siłach" :lol: Dziewczynki ruszmy głowami. Wspólnie może coś wymyślimy. Nie możemy teraz Anawy zostawić z tym samej :roll:
  12. [quote name='anawa']Miałam tydzień temu bardzo obiecujący telefon ze Śląska w sprawie adopcji Welsha. Pisałam o tym wcześniej na wątku. Niestety, sprawa nieaktualna. Państwo już mają szczeniaka. Staram sie robić wszystko, co w mojej mocy, żeby Welsh nie wrócił do schronu ale wiąże się to z pieniędzmi na utrzymanie w hotelu...... Błagam o deklaracje........[/QUOTE] Aha...już rozumiem. Ile mamy pieniędzy na obecną chwilę? Pomijając oczywiście kastrację. Ile jeszcze potrzeba żeby utrzymać Welsha w hoteliku przez miesiąc?
  13. [quote name='anawa'] Tak, jak wcześniej pisałam, nie mogę zacytować listu Doty, powiem tylko, że z powodu Welsha ma zdemolowane mieszkanie i kłopoty rodzinne. wiem, że uzbieranie takiej kwoty do niedzieli to mission impossible ale jedyną alternatywą jest powrót do schronu.[/QUOTE] Rozumiem jeśli chodzi o Dotę, ale nie rozumiem tego drugiego zdania. Welsh wróci do schronu??? [quote name='anawa']Niestety Śląsk nieaktualny i nie wiem, kiedy znów zdarzy się taki cud.......[/QUOTE] Co to znaczy nieaktualny? Kto mieszka na Śląsku? Jamor?
  14. [quote name='magda222']Moja siostra dokładała się do utrzymania Welsha, ale już zadeklarowała te pieniądze na 2 inne psy.[/QUOTE] No i tego się właśnie obawiałam :-( zapewne wiele innych osób zrobiło tak samo :-(
  15. Witaj Patrycjo Bardzo się cieszymy, cieszymy, cieszymy :multi:
  16. Kurcze...powiem tak: JESTEM W SZOKU !!! :crazyeye: Wchodzę tu po weekendzie i widzę zmieniony tytuł wątku ! Wydaje mi się że jeśli chodzi o deklarację, to może pisać do osób które kiedyś "łożyły" na Welsha z prośbą o ponowne złożenie tychże deklaracji. Jest oczywiście możliwość że niektórzy (tak jak np.ja) mają już inne psy pod opieką. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć że moja deklaracja nadal jest jak najbardziej aktualna, ale chciałabym wiedzieć co się takiego stało że Welsh nie może już mieszkać z Dotą i jej rodziną, bo chyba jakieś wyjaśnienie nam się należy. Prawda? Jeśli nie tu, to proszę o pw.
  17. Mnie też to diabelnie ciekawi. Kciuki trzymam kciuki trzymam kciuki trzymam...
  18. No właśnie...brałam pod uwagę to że jednak buta miałam tylko jednego, albo może gdzieś uciekł skubany...:evil_lol: Trochę teraz mi głupio że Szansę o wszystko co zaginione obwiniam :oops:
  19. To był zamsz, ale quupska przeglądałam, buta niema. Obeszłam całe podwórko, niema świeżej kopaniny, buta niema, nie wiem...zapadł się pod ziemię! Już zaczynam podejrzewać że zawsze miałam tylko tego jednego buta, bo stoi w korytarzu i straszy, a drugi ani myśli się znaleźć :roll:
  20. Cantadorra w tym roku założyłam sobie śliczny ogródeczek. Fajne roślinki, ciekawe trawki i wzdłuż ściany krata, a na niej przecudne kwitnące pnącza, a wszystko to ogrodzone maleńkim płotkiem. Normalnie raj :loveu: był przez dwa dni :angryy: dopóki Szansa nie została sama na podwórku :angryy: Przestała kopać w chwili kiedy krata (zakopana na 1,5 metra w ziemię) nie przewróciła jej się na łeb. Już nie pamiętam kiedy byłam tak wściekła jak wtedy :angryy: Emigrantka zwierzyniec masz przecudny. Czytając o świńskich nogach i skrzydełkach naplułam na klawiaturę i bynajmniej nie dlatego że mi ślinka z zazdrości poleciała :evil_lol: A kot? Sama słodycz !!! Pamiętaj że złego diabli nie biorą wedle przysłowia, więc żyj Tigerku jak najdłużej :multi: Czarodziejko widzę że u Ciebie jeden pies morduje drugiego, a Ty zamiast interweniować zdjęcia sobie cykasz :mad: i nie martw się. Moja psica też nigdy nie chciała butów które jej podstawiałam. Smakowały tylko te zakazane, a swojego drugiego buta do dziś nie znalazłam :roll:
  21. [quote name='anawa']Pani upatruje w kastracji lekarstwa na "znaczenie" mieszkania. Mam nadzieję, że szybko czegoś się dowiemy i domek nie przepadnie......[/QUOTE] Ja też się tu szczerze mówiąc dopatruję poprawy :roll: Trzymam kciuki. Trzymam kciuki :multi: Dota idź z Welshykiem na ciachnięcie jajcunów. Plissss......:evil_lol:
  22. Obeszłam całe podwórko./ Buta nigdzie nie ma :shake: A co do Twojej Zamy Bello, to może sznaucery też są niszczycielami, tyle że mój z racji swej wielkości nigdzie nie sięga i dlatego nie sieje zniszczenia wokół siebie, bo rozmawiałam z chłopakiem który kiedyś miał 2 Onki i całe podwórko jak po huraganie :razz:
  23. Taak...a może koty go wyniosły :evil_lol: sama jestem zdziwiona tym zniknięciem, bo zazwyczaj zelówki zostawały (Bela może potwierdzić. Widziała zdjęcia :evil_lol:) a tu normalnie mokasyn w powietrzu się rozpłynął :roll: Mnie to wcale nie śmieszyło, szczególnie że brak butka zauważyłam w locie za pięć ósma ;) Po przeszukaniu kojca podejrzanej stwierdziłam brak buta, a ona sama nie przyznała się do winy (czytaj:zrobiła maślane oczy). Niestety jej "słowa" nie zostały uwzględnione w protokole, ponieważ nigdy małpa nie przyznała się do winy :diabloti: Wczoraj wieczorem na przesłuchaniu zapytałam "gdzie jest mój but?" a ona dalej swoje, no i ma mocne poparcie w osobie mojego TZ-a który przerwał przesłuchanie słowami "daj jej spokój" :angryy: Pewnie. W końcu to nie jego but :angryy: Dzisiaj podczas jej nieobecności łóżko zostało po raz drugi przetrzepane i znów brak dowodów. Nie wiem ale to chyba tylko Onki tak mają, bo mój sznaucer nie ruszy niczego, a ta widząc że sobie smacznie kawkę popijam potrafi podlecieć, trącić nosem i wylać mi wszystko na spodnie :angryy: Zazdrosna że jej kawy nie chcę zrobić :diabloti:
  24. Moja ma teraz coś koło 9 i w sobotę zniknął mój but. Dosłownie :mad: zniknął w całości :mad: Dokładnie :oops: Buty i bluzki pachną Tobą najbardziej, a ona tęskni, poza tym pewnie też i trochę się nudzi podczas Twojej nieobecności :lol: Mojej once jest to obojętne. Byle dało się zjeść. Podejrzewam że jakbym jej pilota zostawiła to też by nie pogardziła :evil_lol: Ale się rozpisałam :roll:
  25. [quote name='Akrum']Co tam Welsh? nadal broisz?[/QUOTE] Jeśli Dota przystanie na propozycję Anawy i wetka się zgodzi, to już niedługo brojenie mu się skończy :diabloti: mam nadzieję :razz: No jak patrzę na to niewinne cielątko z mojego banerka, to aż ciężko mi uwierzyć że to taki psotnik.
×
×
  • Create New...