Jump to content
Dogomania

Agmarek

Members
  • Posts

    3854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agmarek

  1. To ja na szczęście miałam wydzielone miejsce na palenie, ponieważ byłam jedyną osobą palącą w domu gdzie jest dwóch astmatyków :oops: miejsce to omijałam szerokim łukiem przez co najmniej miesiąc. Mam przyjaciółkę która pali. Nie przeszkadza mi to, ale kiedy tylko wracam od niej do domu wszystko ląduje w koszu na brudy. Nie powiem jej przecież że śmierdzi, a z drugiej strony zaczynam unikać tych kontaktów :oops: Delirium i nocne poty miałam na początku. Później już nie. Z radości że nie palę przytyłam 8 kg :diabloti: z czego większość już zgubiłam. Cóż mogę powiedzieć...nie spodziewałam się po sobie tak silnej woli. Jedyne czego żałuję, to tej przemiany materi która jest teraz o wiele wolniejsza, a co za tym idzie muszę się bardziej pilnować :-( ja...zwolennik KFC :placz: Motywacji to ja miałam wiele, tylko dobrych chęci i wiary w siebie brak. Jeśli zaś chodzi o papierosy...ja też poszłam za poradą żeby je zawsze mieć przy sobie i puki wszystkich nie wypaliłam nie przestałam :diabloti: Teraz nawet jak ktoś znajomy zostawi paczkę fajków musi się liczyć z tym że je spalę w piecu żeby mnie nie kusiły.
  2. [quote name='jambi']noo, to to Ci się [B]Agmarek[/B] spodoba, wiem że lubisz pewien watek na dogo :diabloti: kiedy z niespodziewanych przyczyn z łazienki zniknie nagle papier toaletowy, szukaj go ... w kuchni :evil_lol: [URL="http://img856.imageshack.us/i/remixkici32.jpg/"][IMG]http://img856.imageshack.us/img856/8572/remixkici32.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] O rany! Daj mi tego kota! Daj!:megagrin: Ja tak strasznie tęsknię za tym jak moje kocio szalało, biegało po chałupie, bujało się na firankach i wymachiwało pazurami na lewo i prawo :-( Teraz tylko śpi, je, wali w kuwete i od czasu do czasu tylko dostarcza nam rozrywek. Szczególnie nocnych :razz:
  3. [quote name='inga.mm']ja w czerwcu będę miała 16 lat bez peta[/QUOTE] Gratuluję! Nie ciągnie Cię? Mnie czasami morda wstrętna swędzi :oops: [quote name='yuki']Inga ja właśnie pracuję nad tym okropnym nałogiem, od przedwczoraj nic...[/QUOTE] Wiesz co mi najbardziej w tym wszystkim przeszkadzało? WŁOSY! Śmierdziały na kilometr! :angryy: A w podjęciu decyzji pomogła mi choroba bliskiej osoby. Obie razem chorowałyśmy na zapalenie płuc w tym samym czasie. U niej prześwietlenie wykazało raka płuc, u mnie nic, ale uznałam że to znak od Boga. Pogroził mi palcem :diabloti:
  4. Co mu zostało bo ja nie wiem??
  5. Jambi ten Twój ciornyj kot jest zarąbisty :loveu: normalnie patrzy w obiektyw niczym mój :diabloti:
  6. [quote name='ladySwallow']Ja tam weszłam tak o z ulicy, z karmą ;) Wczesniej mnie tam nie widzieli.[/QUOTE] No to jestem w szoku :oops: u mojego weta w życiu by Cię nie wpuścili nawet żebyś się za Mikołaja przebrała ;) Chciałam kiedyś zajrzeć do skomlącego psa po kastracji-zamknięte, nie wolno wchodzić. Właściciela wpuścili.
  7. [quote name='ladySwallow']Podawać adres lecznicy - nie wiem, czy chcecie, żeby jakiś oszołom przychodził do Szansy.[/QUOTE] Ona nie chce do niej przychodzić tylko wiedzieć że ten pies istnieje. Do Szansy to zdaje się nie można sobie ot tak wchodzić z ulicy. Co?
  8. Isadora wcale się nie dziwię że się wq...iłaś :angryy: Jedyne co teraz możesz zrobić to odpowiedzieć na tego negatywa podając pani adres lecznicy w której przebywa Szansa. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Przykro mi że tak się stało :-( Z drugiej strony...na 696 komentarzy 2 negatywy...zawsze jakiś wariat się trafi :angryy:
  9. Nasze zwierzaki zawsze pozostaną w naszych sercach :-( Ja wczoraj oglądałam zdjęcia z dzieciństwa i wpadła mi w ręce fotka na której był pies z mojego dzieciństwa. Wychodził po mnie do ulicy kiedy wracałam ze szkoły a zimą ciągnął sanki... A na tym zdjęciu był dokładnie taki jakiego go zapamiętałam...łezka z oka spłynęła, ale trzeba sobie wytłumaczyć że życie toczy się dalej. Wiem że to okrutne, ale nie można się wciąż zadręczać :shake:
  10. Ja jako nastolatka też miałam chomika, tylko jakiś taki dziwny był :oops: kiedy tylko zamykały się za mną drzwi pakował się do mojej szafy i spał na moich ubraniach, a kiedy wracałam ze szkoły wychodził. Miałam też papugę :diabloti: nimfę :cool3: i raz wpadła do jego akwarium :roll: Zombi odgryzł jej kaaaażde pióro z ogona i zrobił sobie z niego legowisko, a papuga przez pół roku wyglądała jak kura :placz: ale więcej do akwarium nie zaglądała :eviltong: A propos papugi...żebyście sobie nie myślały że taka stara jestem...odeszła za TM dopiero 1,5 roku temu (nie sprawdzać ile żyją nimfy :mad:) :evil_lol:
  11. Agmarek

    Metamorfozy

    No czasem tak bywa...kiedy pojawia się nowy domownik nie myśli się o tym żeby zdjęcia cykać. Ja do dziś żałuję że nie zrobiłam zdjęć mojej kotce kiedy ją pierwszy raz zobaczyłam :oops: zastanawialiśmy się wtedy nad tym co to za stworzenie, bo kota nie przypominała. Prawie w ogóle nie miała na sobie sierści tak była pogryziona przez kleszcze. Wtedy tylko tego jednego dnia wyciągnęłam jej około 20 sztuk z samej szyi i też nie myślałam o fotkach :shake:
  12. No tak...ja z psami na spacerki już bez czapki i szalika wczoraj poleciałam, a wiaterek był...:roll: No taka jest wiosna. Z jednej strony piękna, a z drugiej podstępna. Ja w weekend obchodziłam drugie urodziny :razz: niepalenia :multi: Zdrówka dziewczynki życzę.
  13. Watacha to zdjęcie które przytoczyłaś, to jest pies o dwóch...doopach? :evil_lol:
  14. Moja Szansa to na kogo bym się nie darła zawsze ucieka, bo myśli że na nią :roll: a ja najczęściej na Corsa, albo kota :oops: no...chyba że krzyczę "chodź! masz!" Szansa jest pierwsza :diabloti: Nie lubi słów "co zrobiłaś?" i takich gdzie akcent pada na "R" a tych niestety dość często używam. szczególnie jeśli zwracam się do kota :cool3:
  15. No ja się nie odzywałam, ale zaglądałam w nadziei że fotencje się pojawią :roll: kuruj się Yuki. Mnie też coś dusi. Szczególnie jak mam iść spać od razu kaszlu nie wiedzieć skąd dostaję :roll:
  16. [quote name='Fides79']a co do ankietki to poproszę foto historyjkę o pieskach i kotkach z zycia wziętą ;)[/QUOTE] Się przyłączam ;)
  17. [quote name='jambi']Agmarek, jak do tacy to mam inny[/QUOTE] Też niezły :cool3: [quote name='Tekla64']co do tacy to moj 'ziec' opowiadal jak to koscielny chodzil ktoregos razu u nich w kosciele i zbieral datki takimi slowami: tylko papierowe!!!! taca nowa i klepaki ja rysuja!!!![/QUOTE] No...już ode mnie dostałby papierowe :angryy: 5 zł po 10 gr :diabloti:
  18. [quote name='Tekla64']cus piknego!!! hihii ino ja nie chodze do kosciola wiec nikomu nie podam dalej.... buuu[/QUOTE] A ja nie mam wyjścia, bo me dziecię do komuni w tym roku idzie...
  19. [quote name='jambi'] [przepraszam jeśli uraziłam czyjeś uczucia][/QUOTE] To ja dzisiaj wrzucę ten wierszyk księdzu w kościele jak będzie zbierał na tacę :cool3: to będzie taka moja mała zemsta za fryzurę posypaną popiołem :diabloti:
  20. [quote name='Tekla64']no to sie ciesze ze masz juz pierwszego pierzastego stolownika bedzie ich wiecej jeli tylko bedzie co jesc !!![/QUOTE] Tekla ja nigdy nie dokarmiałam takich stworów. Powiedz mi czy tą słoninę trzeba wymieniać? Co jaki czas? Czy wiosną i latem ona ma tam wisieć?
  21. A my dzisiaj rano mieliśmy gościa :cool3: ale może zacznę od początku :eviltong: Kilka tygodni temu pisałyśmy na wątku Tekli o dokarmianiu ptaszylów i Tekla wstawiła cuuudne zdjęcia tychże stworzeń na swej prywatnej stołówce. Pozazdrościłam :diabloti: Kupiłam słoninkę i nakazałam trzeszczącemu TZ-owi uwiesić mięcho na podbitce dachu. Pytał po co mi to, przecież i tak żaden ptak tu nie przyleci bo tyle kotów... Ale u Tekli koty są i ptaki są, to i u mnie mają być. Wieszaj i nie marudź :mad: No i dzisiaj otwieram oooooczy i widzę przez roletę orła cień :cool3: Uchylam roletkę, a tam (chyba) wróbelek elemelek skubie słoninkę :crazyeye: piszę "chyba" bo nie znam się na piórach :roll: Złapałam za telefon, bo musiałam uwiecznić ten moment klęski mojego TZ-a :diabloti: i cyknęłam fotkę. Przepraszam za jakość, bo zdjęcie robione przez szparę w rolecie, ale widać słoninkę i ptaszyla też widać :diabloti: [URL="http://img59.imageshack.us/i/ptaszekx.jpg/"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/2696/ptaszekx.jpg[/IMG][/URL] TZ nie komentował :eviltong:
  22. [quote name='wilczy zew']Trzeba było go wypuścić,to może zrobiłby porządek :mad:[/QUOTE] Właśnie w tym rzecz że zanim ja się zorientowałam i wyleciałam z miotłą w ręku kot się już zawinął. Zostawiłam oczywiście otwarte drzwi za sobą, ale sznup stał sobie tylko na progu :angryy: jak się koty leją stara się nie wtrącać, bo i on może oberwać ;) A teraz coś miłego :cool3: Zaraz po naszej ostatniej rozmowie o dokarmianiu ptaszylów zakupiłam słoninkę i zmusiłam protestującego ostro TZ-a do przywieszenia tegoż mięcha do podbitki w dachu :diabloti: a TZ tylko gderał że po co mi to? i tak żaden ptak nie przyleci... Optymista :angryy: No i dzisiaj rano otwieram oczy i widzę przez roletę cień ruszający ogonem, więc uchyliłam lekko roletę żeby nie spłoszyć gościa i...:crazyeye: wybaczcie za jakość zdjęcia, ale robione w panice telefonem :evil_lol: ale ptaszka widać :cool3: [URL="http://img854.imageshack.us/i/ptaszek.jpg/"][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/9117/ptaszek.jpg[/IMG][/URL] TZ przemilczał tenże fakt :diabloti:
  23. Agmarek

    Metamorfozy

    Ale masz tam przystojniaka Koperek :cool3: buziaczki w zimny nosek :loveu:
  24. [quote name='Jasza']Też tak zrozumiałam.[/QUOTE] A ja nie do końca. Dlatego pytam wprost.
  25. Dobrze że to Twoje towarzycho takie kolorowo umaszczone, bo bym się nie połapała w pewnym momencie kotłowaniny który zwierz jest którym :evil_lol: a co do kotów...hmmm...ja swoje zamykam na noc w chałupie, bo wczoraj przyszedł jakiś amant i spuścił łomot mojemu kotu, po czym kot z zemsty wpierniczył swojej siostrze aż się rude futro po podwórku walało :oops: a sznup co na to? Sznupił pod drzwiami gdzie sceny dantejskie się działy :angryy:
×
×
  • Create New...