-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
YUKI (dawniej HES) husky ze schroniska szuka opiekuna i przyjaciela
Agmarek replied to caromina's topic in Już w nowym domu
[quote name='tayga']A my po długim spacerku :) ADHD minęło wraz z... tasiemcem. Nie wiem czy to miało jakiś związek, bo tasiemiec musiał być już długo.[/QUOTE] Tayga !! Coś Ty narobiła?? Wiesz ile kosztuje tasiemiec?? Podobno 1000-1500 :crazyeye: a tyś go...:mad: Ostatnio w DD tvn oglądałam program że amerykanie kupują, połykają i chudną na potęgę :roll: Ja kiedyś jak kotka się do nas przyplątała widziałam takie małe robalki które jej z tyłka wypadały na podłogę i wiły się po niej aż mnie mdłości brały, ale oczywiście nigdy nie miałam kota, to nie wiedziałam co to jest :shake: dzisiaj normalnie bym chyba pawia puściła :oops: -
Hugo w PDT uczy się życia z człowiekiem, Boss ma dom
Agmarek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='anawa']Agmarek, ci państwo, którzy adoptowali Welsha, dokarmiają jakieś psy w tej okolicy. Gdybyś zechciała odwiedzić Welsha i z nimi pogadać to się dowiesz, czy to te psy.....[/QUOTE] Anawa mam tu mały mętlik w chałupie, ale jak tylko to ogarnę to pojadę do tych ludzi zrobić parę zdjęć naszemu potforowi bo wiem że o to Ci chodzi ;) Ci ludzie raczej nie dokarmiają tych dwóch psów. To jest zbyt daleko (tak mi się wydaje) poza tym okolica ich jest zapsiona niestety :roll: Ania&Rudy jest z Otwocka, ale ona chyba raczej nie bywa na dogo i Sylwia K z okolic. -
Ty się Luna przyznaj że w Skarbowym pracujesz :eviltong: Pisałaś że do lekarza masz iść, więc pomyślałam że...:oops: Przepraszam.
-
[quote name='lilo']Agmarek powiedz to na głos czy cuj brzmi jak ch.j ?? nijak nie brzmi , nijak :niewiem:[/QUOTE]No brzmieć nie brzmi, ale w pierwszej chwili pomyślałam że pisząc cuj uciekło Ci gdzieś "h" :oops: [quote name='lilo']a rozwiń wątek nie bycia głodnym:siara: bo ja naprzykład jestem głodna ale nie wiem dlaczego miałybyśmy Cie posądzac o coś - wogóle nie rozumiem :hmmmm:[/QUOTE] No jasne :razz: zaraz mi tu któraś z Was powie że skoro mam takie myśli to znaczy że brak mi czegoś tam, bo głodnemu chleb na myśli :razz: a nie nie miłe Panie. Proszę nie snuć domysłów. Wiem że wiosna idzie, ale mi już nie wypada :eviltong:
-
Dobra...mam taki zabudowany karmik, to "poproszę" TZ-a żeby powiesił :diabloti: Ja nie wiem ale moje koty czają się tak na ptaki że szok. Kiedyś gdy tu jeszcze nie mieszkaliśmy mieliśmy 3 gniazda. Nie robiliśmy podbitki, bo fajnie tak było z tymi pierzakami. Aż pewnego dnia przed wejściem do domu naszej ptaszynce rywalka wyrzuciła z gniazda wszystkie maleństwa i zniosła swoje jajka. Kiedy tylko się wykluły wróciła pierwotna mieszkanka i wyrzuciła dzieciątka rywalki :-( a mój biedny TZ musiał wynosić te piszczące, ślepe maleństwa i dobijać :placz: Po tym incydencie poczekaliśmy aż pozostałe ptaszki wyniosą się z gniazd i zrobiliśmy podbitkę :angryy: I kiedyś jeszcze nasz Klakier oprawił ptaszka na wycieraczce. Przylazł kiedy sprzątałam pióra ze łzami w oczach i dostał łopatką w dupe. Więcej tego nie zrobił, ale i ja przestałam wabić ptaki :oops: Aaa...jeszcze mi się coś przypomniało... Kiedyś latem siedzę sobie na ławce i widzę że na trawie leży mały wróbelek i jeszcze się rusza, więc podeszłam i zobaczyłam że to nie on się rusza, ale białe robale w nim :-o Nie, nie...nie wiem czy poproszę o ten karmik :shake:
-
[quote name='lilo'] Hhahaha chcialam wpisac w google i znalezc definicje - wpisalam cuj - poprawilo na ch.j - wpisalam psi cuj - poprawilo na psi ch.j - dalej boje sie wpisywac ;p[/QUOTE] To ja w takim razie mam skrót myślowy niczym google bo mi tez przychodzi tylko to do głowy :evil_lol: i O nie nie! Głodna nie jestem jakbyście tu próbowały spekulować :mad: Ech te skróty myślowe :razz:
-
Hugo w PDT uczy się życia z człowiekiem, Boss ma dom
Agmarek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Koosiek pytałam na wątku Lolusia kiedy chcecie łapać psy. Nigdy tego nie robiłam, ale mogę spróbować pomóc jeśli chcecie. W tygodniu mogę sobie jakoś rozplanować czas. W weekendy niestety nie. -
Wiem Czarodziejko. Ja też jestem za tym żeby skracać życie cierpiącemu psu, ale żebym to nie ja musiała podejmować tą decyzję. Męcząc tak zwierzę postępujemy bardzo egoistycznie, bo my będziemy za nim tęsknić, ale nie bierzemy pod uwagę że przedłużając mu życie przedłużamy jego cierpienie. Wiem, wiem...ja to wszystko wiem, ale kiedy sobie pomyślę że nadejdzie taka chwila że będę musiała pożegnać się ze swoim piesem to gula staje mi w gardle...
-
albo skakanie na spodnie podczas szybkiego spaceru, bo JA zaraz wychodzę, a ON zostaje...
-
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
Agmarek replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Ja nigdy nie łapałam psa. raz tylko, ale ten to sam przyszedł, zapięłam obrożę i już. Spróbować zawsze mogę... -
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
Agmarek replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Koosiek kiedy chcecie je łapać? W tygodniu mogę jeszcze jakoś ustawić sobie czas. Weekendy raczej odpadają. -
Moja waga niestety dobrze pokazuje bo sprawdziłam na drugiej :placz: Taak...w ciąży Luna jesteś?
-
[quote name='greatmadwomen'] "Nie zapominajcie, że sznaucer to doskonały stróż i musi "opowiadać' o swoich czynnościach i to dość głośno" :evil_lol:[/QUOTE] No tak...to ja już przynajmniej wiem dlaczego mój pies szczeka, tylko nie rozumiem dlaczego jest tak gadatliwy. Po swojej pani? :siara: Wracam do domu po półgodzinnej nieobecności, a on widocznie mi opowiada że spał na kanapie, a kot na krześle, a ziewnął, a przekręcił się na drugi bok...ech...nie wiem czemu ten mój pies to taki szczególant jest :eviltong:
-
Tekla no popatrz...jedna dziura, a ile z niej radości :roflt:
-
[quote name='wilczy zew']Tak,tak,oczywiście. Tak się zastanawiam czy wiesz,że TO już leczą? :scared:[/QUOTE] Pytanie tylko czy U Lilo jest to jeszcze stan wyleczalny :evil_lol: [B]Lilo[/B] pozwól że Ci o czymś opowiem. Dwa lata temu zamieszkała z nami Onka. Starsza, stateczna pani :diabloti: Już po tygodniu podkopała się nam prawie pod fundamenty, po miesiącu zrobiła pod kocią budą taką jamę że hej, za altaną wykopała rów melioracyjny, a w zeszłym roku na wiosnę chciałam zagospodarować sobie część podwórka :cool3: Kupiłam w tym celu płotek, TZ pomalował mi kratę żeby się cuś fajnego po niej pięło i wkopał ją na 1,5 m. w ziemię. Ja fantazyjnie wkopałam płotek, posadziłam zioła, egzotyczne trawy i...pojechałam po dziecko do szkoły. Nie było mnie ze 20 minut, a kiedy wróciłam i chciałam pochwalić się synowi swoim dziełem...:-( nie będę Ci opowiadać co zastałam, bo wolałabym nie przywoływać tego obrazu w pamięci :shake: Przed wyjazdem najnormalniej w świecie zapomniałam zamknąć Szansę w domu, a ona zamiast leżeć spokojnie na swoim posłaniu demolowała mój ogródeczek dotąd aż jej ta krata wkopana w ziemię nie spadła na łeb :sad: Nawet dzisiaj nie chce mi się z tego śmiać :shake: Pierwszy raz wtedy dostała ode mnie po dupie, bo poczułam się tak bezradna jak mało kiedy. Zaczęłam więc chodzić z nią w miejsca gdzie może kopać sobie do woli. Ona kopie - ja spokojnie czekam aż skończy. I tak staram się chronić swoje podwórko. Muszę tylko pamiętać o tym że jak nie pójdziemy na wykopki, to będziemy mieli je na podwórku :diabloti: Popatrz tylko z jaką niewinną miną to robi [URL]http://www.youtube.com/watch?v=6quO17wmnqs[/URL] Przepraszam [B]Jambi [/B]że się tak panoszę po Twoim wątku :roll:
-
Ptaszysków nie widzę, ale mam nadzieję że przylatują kiedy mnie nie ma na górze, albo chociaż ten jeden :roll: Nie wiem czy dobrym pomysłem jest sypanie ziaren do karmika, bo wiatr będzie je wywiewał, ziarna będą spadać na trawę, a tam...koty :oops: no przecież jakby zwęszyły te biedne ptaszyle to by w ogóle z podwórka nie wychodziły. Wczoraj rano dostałam dwa kreciki. Mogę powiedzieć że tylko dwa, bo jesienią myszy mogłabym sprzedawać na kilogramy :roll: Poza tym na spacery nie chce mi się chodzić, bo ziemia zaczyna rozmarzać, a co za tym idzie buty i łapy w tym przeklętym błocie się zatapiają :placz: Co jeszcze? Moja idealna waga pokazała mi dzisiaj takie cyfry że :grab: Idę pobiegać na orbitreku, zapisze się na aerobik i lodówkę na łańcuch zamykam :angryy: A co Ty tam Luna wyprawiasz? Jaki lekarz? O co chodzi? :crazyeye:
-
Wesoła, cudowna FRYZIA juz w swoim CUDOWNYM domku!
Agmarek replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jelena Muklanowiczówna']Ty mnie jeszcze wczoraj nie widziałaś, jak opowiadałam dzieciom na świetlicy po co ludziom pismo i tekst pisany!:razz:[/QUOTE] To może poprosimy o jakiś prywatny wykład na dogo :razz: -
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
Agmarek replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Ja paliłam 15 lat. Ostatnie miesiące po dwie paki dziennie. Koszmar... Mój TZ nie pali, więc...ciągle gadał, gadał i gadał! :angryy: Nawet gadał że jak chce żywić te swoje sierściuchy to mam rzucić palenie, ale dopiero nowotwór bliskiej mi osoby uświadomił mi że Pan Bóg palcem w plecy mnie stuka. Yuki chciałabym palić tak jak Ty. Paczka na tydzień...ja tak nie umiem choć wiele razy próbowałam aż zrozumiałam że jeśli zapalę choć jednego papierosa znów poniosę klęskę. Teraz kiedy po przebudzeniu nie muszę przekręcać się na bok żeby odkasłać co swoje a potem pędzić na dół bo MUSZĘ zapalić - jestem szczęśliwa. Tobie też tego szczęścia życzę :p Za pieniądze które zaoszczędziłam mogłam swoim sierściuchom kupować lepsze jedzenie, dołożyłam się kilku psiakom do DT i czasami kupiłam coś sobie. Czy dla Ciebie to nie jest wystarczająca argumentacja? To Inga Ci to lepiej i dosadniej wytłumaczy, bo ona lepiej zna się widzę na rzeczy jak ja :razz: -
Wesoła, cudowna FRYZIA juz w swoim CUDOWNYM domku!
Agmarek replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jelena Muklanowiczówna']No był "młody i piękny" - to są 3 słowa. Teraz już nie jest ani młody, ani piękny, więc z tych trzech słów zostało mu tylko jedno: spójnik "i". ;-)[/QUOTE] Aaa...:roflt: Ja kiedyś też byłam młoda i piękna. Teraz jestem już tylko piękna...:B-fly: No co?:roflt: -
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
Agmarek replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
[quote name='inga.mm']jeszcze dodam coś apetycznego: skończyło mi się uczucie szamba w gębie, z którym budziłam się każdego rana[/QUOTE] To mnie nie tylko szambencja przerażała. Kaszel...żółta flegma...to jest to :diabloti: -
Wesoła, cudowna FRYZIA juz w swoim CUDOWNYM domku!
Agmarek replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Luna123']iiiiiiiiii ;)[/QUOTE] Dalej nie wiem :oops: -
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
Agmarek replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Ahahaha! Jaka śliczna mała pchła :multi: aś się w życiu ustawił mordusiu :p Buziaczki przesyłam w zimny nosek :loveu: -
[quote name='Tekla64'] nie nie nic o yorkach nie wiem![/QUOTE] Ja wiem :angryy: szczekliwe, łapiące za nogawki wredoty, szczekliwe, szczekliwe i (dotyczy samców) bzykające wszystko co się do tego nadaje :diabloti: