Jump to content
Dogomania

Agmarek

Members
  • Posts

    3854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agmarek

  1. A może ją kto przez oczko w siatce ogrodowej do Ciebie przepchał :evil_lol: hahaha...
  2. No nareszcie...nie mogłam się tu Ciebie doczekać :lol: a Ty sobie zjadłaś krupniczek, naleśniczki i poszłaś spać. Hę? :razz: To jednym słowem pierwsze lody w znajomości psa i kota przełamane? A to kocisko jakie! Po oczach tak strzelać biednego psa :mad: Cieszę się że Laluś trafił do takiego domku. Mam nadzieję że to już koniec jego tułaczki :roll: i mam też nadzieję że Pani rozpuści naszego Lalusia na maxa :diabloti: a Robert wklei nam tutaj zdjęcia.
  3. Luna Ty z nami chyba nie byłaś od początku to powiem Ci że jak Szansa do nas przyjechała to na dzień dobry dostała łomot od kotów :diabloti: a potem musiałam je odganiać na spacerach, bo by ją chyba zadrapały na śmierć, a ona nic...tylko patrzyła na mnie... Jak ktoś ma ochotę to zapraszam do obejrzenia Metamorfoz. Jesteśmy tam aż dwa razy. Raz jako Sara, a za chwilę już jako Szansa :lol: jak zwał tak zwał. Ważne że pies ten sam :evil_lol: [I][URL="http://www.4shared.com/file/LZiKXAMK/psy5.html%5Dpsy5.exe"]http://www.4shared.com/file/LZiKXAMK/psy5.html]psy5.exe[/URL][/I]
  4. Agmarek

    Metamorfozy

    [quote name='jola_li']Plik ma 26 MB - kto ma ochotę i może niech ściąga :-): [I][URL="http://www.4shared.com/file/LZiKXAMK/psy5.html%5Dpsy5.exe"]http://www.4shared.com/file/LZiKXAMK/psy5.html]psy5.exe[/URL] (i nie zapomnijcie włączyć głośników ;-)) [/I][/QUOTE] Filmik piękna robota :loveu: wyciskacz łez :razz: a my na nim jesteśmy aż dwa razy :multi: raz jako Sara, a za chwilę jako Szansa, ale to nic...jak zwał tak zwał. Ważne że pies ten sam :evil_lol:
  5. Mi tak szkoda było Szansę wysterylizować jak do nas przyjechała. Nie chciałam fundować jej dodatkowego stresu. W końcu wet tak się uparł że umówiłam się na sterylkę, po czym Szansa 2 dni przed dostała cieczki. Mój pies kastrowany, ale co się działo pod bramą to wolę zapomnieć :oops: Psie watahy wyjące całe dnie i noce, a w tym wszystkim mój sznupiasty który nie wiedział o co chodzi :shake: Tak się pies zestresował że szczekał na wszystko i na nic, a jak wychodził na podwórko na poranne siu i widział taką masę psów to zapominał po co wyszedł i stał tam pod tą bramą i ujadał... Normalnie horror...
  6. Inga daj jakiś link do tej suni... Rutta dziękuję. Będę wyczekiwać rana ;)
  7. [quote name='bela51']Czarodziejka wszystko opisała na jej wątku, nie mam siły, wierzcie mi, rycze, jak po wlasnym psie.[/QUOTE] Już wiem...przeczytałam...
  8. Tyle ludzi włożyło masę pracy w to żeby Kora była normalnym psem, a jakieś bydle przekreśliło cały ten wysiłek w jednej sekundzie przysparzając wiele bólu suni i ludziom zaangażowanym w jej sprawę :angryy: Patrycjo nie chcę nawet wiedzieć co czujesz, ale chcę żebyś Ty wiedziała że my jesteśmy myślami przy Tobie i...biednej Koruni której życie NIE TAK miało się skończyć :placz:
  9. [quote name='bela51']Pamietacie Kore ? Oneczke, ktora była mi tak bliska?:-( Własnie dowiedizlam sie, ze nie zyje.. Dawno tak nie plakalam:placz:[/QUOTE] Kora? Kora? Co sie stało??? Czy nie za dużo tego??? :placz:
  10. Dziękujemy Ci [B]Rutta [/B]:loveu: Przekaż proszę Yuki że płaczę dziś razem z nią :cunao::drinka: Tak jak się umawiałyśmy :evil_lol: Zdjęcia mam nadzieję że porobiła :lol:
  11. Myślę że najlepiej znaleźć psu nowy dom, bo krew mnie zalewa jak sobie pomyślę że siedzi tam u tych ludzi którzy po 10 latach miłości i wierności chcą się pozbyć przyjaciela, ale ciężko jest z domkami dla starszych psiaków :-( a nie oszukujmy się. Borys taki jest...starszy... Wiecie co? Dziwi mnie to że przez 10 lat ta niby-agresja nie była przeszkodą, a teraz nagle się nią stała!!! :angryy: Jak moja suka do mnie przyjechała i pierwszy raz złapałam ją za obrożę żeby przytrzymać coby ją samochód nie rozjechał, to narobiła takiego wrzasku jakbym próbowała jej łeb urwać, więc zapytałam mądrą głowę dlaczego tak się stało, a ona odpowiedziała mi że najwidoczniej pies był "tresowany" metodą "podwieszania". Wiecie jak to jest? Kiedy pies zachowuje się nie tak jak byśmy tego chcieli jest chwytany za obrożę i podciągany do góry aż zabraknie mu powietrza :angryy: Ja chciałabym poznać poprzedniego właściciela mojej panny :mad: bardzo bym tego chciała :mad: Chodzi mi o to że od razu uderzyłam po pomoc, a nie po 10 latach zakładania obroży na szyję. Dobra...nie odzywam się już bo mi zaraz nerwy puszczą :angryy:
  12. Yuki?? Czy Ty juz wróciłaś?? Pamiętaj że my tu na Ciebie czekamy. Co? Zlitujże się Kobieto :placz:
  13. Bo tak tłuc się z tym aparatem na spacery mi się nie chce :oops: on wielki, przeszkadza się majta, a jeszcze teraz jak wychodzę to można oszaleć. Wielkie ciężkie buciory, kurtka, szalik, przy czapce już jestem spocona, a jeszcze rękawiczki, smycz, wieczorem to i latarka, a Szansa kręci się już niecierpliwie po korytarzu, ogonem po nogach mnie wali, zadem szafki na buty otwiera i do tego jeszcze piszczy, więc...nie pamiętam o aparacie :diabloti: wychodzę byle szybciej zanim mi meble poprzestawia, a i tak zazwyczaj z drzwiami wychodzi :evil_lol:
  14. I z wczoraja :loveu: jakby komu przyszło do głowy że to agresywny pies :eviltong: [URL="http://img715.imageshack.us/i/dsc03986f.jpg/"][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/463/dsc03986f.jpg[/IMG][/URL]
  15. A tak mi się przypomniało :evil_lol: [URL="http://img703.imageshack.us/i/dsc03788f.jpg/"][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/8652/dsc03788f.jpg[/IMG][/URL]
  16. [quote name='Fides79'] a na wieś poszedł jakieś fajne kociczki podrywać, ma o czym opowiadać to bedą zachwycone hi hi ;)[/QUOTE] Taak...a potem przyjdzie chłop ze wsi z kartonem kociaków i zażąda alimentów :evil_lol: Moja sąsiadka w zeszłym roku tak zrobiła ;) rzeczywiście...koty identyczne jak mój. Był tylko jeden problem...mój kocur jest kastrowany :roll: ale po tym incydencie zaczęłam się zastanawiać czy aby wet mnie nie naciągnął na kasę a odwalił chałturę :evil_lol:
  17. [quote name='kasia14']Udało:) Do domu pojechał Dallas, duży, ok. 10-11 letni pies od 3 lat mieszkający w schronisku.[/QUOTE] To super :lol: bardzo się cieszę :multi: Zawsze popierałam adopcję starszych psów :cunao: sama zresztą mam taki egzemplarz w domu :diabloti: nie mam już cierpliwości do szczeniaków :roll:
  18. To jakiego masz kota podróżnika :evil_lol: Mojej koleżanki tato pracuje w szpitalu. Kiedyś zaginął im kot, a po kilku dniach wlazł ojcu do karetki pod szpitalem i...wrócił do domu :-o Radości było co nie miara, a ile zdziwienia! że skąd on? że dokąd? i o co w ogóle chodzi? :evil_lol:
  19. [quote name='modliszka84']dobra passa nam się zaczęła od Saby :) jutro do domu prawdopodobnie pójdzie kolejny ze starszych mieszkańców schronu :)[/QUOTE] Udało się?
  20. [quote name='What May NN']biedak straszny!! jak mu można pomóc?? gdzie On teraz jest??[/QUOTE] Nie możesz mu już pomóc :-( nic nie można już zrobić [*]
  21. Piszmy coś piszmy, bo to 13 strona...niech się już skończy... Mi chyba od tego czekania na Yuki zaczyna odwalać...
  22. Yuki czekamy czekamy czekamy na Ciebie aż wrócisz i zdasz nam relację :lol: Jesteś kochana...tyle robisz dla Lolusia :loveu: To nie tak że moja mama chciała go przytulać, ale mój plan był taki że wcisnę go do niej na DT i ona sama pewnie by zdecydowała że nie chce go oddać, ale...Marcin zdecydował się oddać go wtedy gdy ja byłam z rodziną na feriach, a moja mama zajmowała się moim zwierzyńcem. Nie mogłam jej wcisnąć jeszcze jednego obcego psa, bo nie dałaby sobie z tym wszystkim rady. U niej w domu jest cicho i spokojnie. Tam nie ma żadnego zwierzaka, za to u mnie 2 psy i 5 kotów, więc...same rozumiecie. Wiecie co? A propos tego co ktoś zrobił Lolusiowi (nie wiem czemu ale Laluś bardziej mi do niego pasuje :evil_lol:) moja dziś około 10-letnia onka to przekochane stworzenie. Patrzy mi prosto w oczy jakbym była boginią, chce być blisko mnie, na spacerach ogląda się czy aby idę obok i NIGDY nie oddala się ode mnie zbyt daleko, panikuje gdy znikam jej z oczu, kocha psy, koty i ludzi, a jednak kiedy wzięliśmy ją z DT okazało się że ma powybijane zęby, naderwane ucho, źle zrośniętą przednią łapę po złamaniu i mase blizn wszędzie! Na głowie, przy oku i pełno tego na całym ciele. Nie wierzę że sama sobie to zrobiła :shake: W DT dochodziła do siebie i u mnie nadal dochodzi do siebie. Już od ponad dwóch lat. Tak bardzo została skrzywdzona przez człowieka że nie potrafi o tym zapomnieć. Mnie po tym już nic nie powinno zdziwić, a jednak kiedy widzę takiego Lolusia, kiedy słyszę że gnoje ciągnęli psa za samochodem aż mu odpadła głowa, albo kiedy czytam że chłop wrzucił do pieca dwa ŻYWE psy, to płakać mi się chce i zastanawiam się co siedzi w głowach takich debili... Sory...rozpisałam się...
  23. Mam nadzieję że teraz kiedy już wiadomo dlaczego pies gryzie przy zakładaniu obroży państwo trochę ochłoną. Poza tym córka...ja nie byłabym w stanie odmówić dziecku :angryy: Tak jak pisałam na wątku Lolusia (za którego kciuki trzymam) mój pies też potrafi chapsnąć, ale przez głowę nigdy mi nie przeszła opcja uśpienia go. Szelki byłyby rzeczywiście dobrym rozwiązaniem. Poza tym mogę zapytać osobę która przez telefon pomogła mi "wyprostować" 8-letnią wtedy onkę czy zgodziłaby się pomóc, ale wiecie co? Sory za szczerość. Wydaje mi się że pies się najnormalniej w świecie zestarzał i znudził. Chciałoby się młodego fajnego piesia, ale coś trzeba zrobić ze starym :angryy:
×
×
  • Create New...