Jump to content
Dogomania

Arwilla

Members
  • Posts

    481
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Arwilla

  1. [quote name='zaginiona sara']Pseudohodowla to również hodowla psów z tytułami i rodowodami ale odchowywanych w gorszych warunkach niż niejedna hodowla domowa. [/quote] Co za bzdura... Hodowla zarejestrowana to nie pseudo - to hodowla... Jeśli dzieje się w niej niedobrze, to jest zła i tyle... [quote]Jak dla mnie pseudo dbająca o zdrowie zwierząt jest lepsza niż papierowa trzymająca psy w fatalnych warunkach, bo nie o papier chodzi a o troskę. [/QUOTE] :roll: KAŻDA PSEUDO JEST ZŁA, NIE KAŻDA HODOWLA JEST DOBRA... Dobra pseudo, to coś takiego jak uczciwy złodziej....
  2. [quote name='Sorata']Wydaje mi się, że za bardzo się czepiacie AnAn, wg mnie ona rzeczywiście jeszcze nie wszystko rozumie, więc się pyta. Na stronach typu r=r można dostrzec objeżdżanie pseudohodowli prowadzonych w koszmarnych warunkach, a bywają też sytuacje gdy szczeniaki są odchowywane w domu - ludzie nie widzą nic w tym złego. Nie rozumieją też do końca o co w tym wszystkim chodzi.[/QUOTE] Ja się czepiłam niechcący... źle mi zacytowało... ;)
  3. [quote name='Cockermaniaczka']Domowe hodowle są mniej drastyczną wersją masowych pseudohodowli. Czasem właściciel postanawia zarobić na swoim pupilu i rozmnaża go, a potomstwo przeznacza do sprzedaży. Warunki życia są wtedy lepsze, gdyż nie odbywa się to na dużą skalę. W domowej hodowli właściciel zapewnia lepszą opiekę i bardziej dba o zdrowie swoich zwierząt, gdyż oprócz zarabiania na nich pieniędzy, jest z nimi emocjonalnie związany. Jednak zasada jest podobna – nieodpowiedzialne i nieumiejętne rozmnażanie nierasowych zwierząt w celu osiągnięcia zysku finansowego. Pseudohodowcą jest każda osoba, która rozmnaża psy bez rodowodu w celach zarobkowych. Dla takiej osoby sprzedaż szczeniaków to przede wszystkim doskonały i niezwykle dochodowy interes! Nawet po parze rodowodowych psów takie szczenięta nie otrzymają metryk bowiem nie posiadają one praw hodowlanych. Często mylona z hodowlą domową, powstaje kiedy osoba kupuje suczkę i dopuszcza ją do samca w celu posiadania szczeniąt np. raz w życiu suki. Często wzorowo odchowuje swoje szczenięta ale nie ma świadomości, że przyczynia się tym samym do niszczenia rasy oraz pomnażania niepotrzebnie szczeniąt nierasowych. Szczeniaki takie są podobne do rasy,dla laika często nie do odróżnienia od rasowych. Jednak są to psy tylko w typie rasy. Tyle na ten temat. ...[/QUOTE] Co za bzdury....:roll: "Hodowla domowa", "lepsze pseudo", "gorsze pseudo"... Każdy, kto rozmnaża psy bez uprawnień, to pseudohodowca...KAŻDY... Bez względu na pobudki, jaki nim kierują... czy to materialne, czy też wynikające z niewiedzy (raz młode - mus). Tak samo, jak złodziej będzie złodziejem bez względu na to, czy ukradnie miliony, czy 5 zł na chleb... Siejecie niepotrzebnie zamęt i nie dziwię się, że ludzie głupieją... Każda hodowla bez uprawnień to pseudohodowla. Każda pseudo jest zła, bo przyczynia się do powiększania liczby psów... Natomiast nie każda hodowla z uprawnieniami jest dobra... trzeba szukać najlepszej... I nie nazywajcie tej złej hodowli - pseudohodowlą, bo mieszacie ludziom w głowach... Generalnie zgadzam się z [B]Anetą [SIZE=1]Edit - [/SIZE][/B][SIZE=1]zamiast Cockermaniaczki, zacytowałam AnAn... Już poprawione... [/SIZE]
  4. [quote name='arielka186'] Arwilla i reszta- nie rozumiem co ma tu porównywanie wkładanie pod spódnicę łapy jakiegoś zboka do podejścia szczeniaka- oprócz tego że obie rzeczy są jak się deklarujecie- przez Was niepożądane. Trochę ktoś się jednak zapędził, i to dość daleko :D[/quote] Dlaczego? Sytuacja analogiczna... Poza tym, skąd wiesz, że to zbok? Może chciał się tylko zaprzyjaźnić...:lol: [quote]Ogólnie dochodzę do wniosku, że wystarczy wypowiedzieć się inaczej niż większość potakiwaczy- i reszta od razu wsiada, dopowiada resztę, kreuje obraz osoby... :stupid: [/quote] Zdziwiłabyś się, jak często jestem tutaj w mniejszości jeśli chodzi o poglądy na pewne sprawy... Swoich racji też trzeba umieć bronić, a czasem zastanowić się trochę, a nie iść w zaparte... :razz: [quote]Skarżycie się na "podbiegaczy", jakbyście wszyscy mieli albo grożne, nie do opanowania psy, albo po prostu psów nie lubili...[/quote] Mój pies jest łagodny, a ja kocham psy... Ale to nie jest jednoznaczne z tym, że lubię podbiegaczy... Czy tak trudno zapytać najpierw czy można, zanim pozna się psa z innym? Moje dziecko zanim pogłaszcze psa, najpierw pyta czy może... mnie, a potem właściciela psa... czy jeśli poleci z rękoma do obcego psa bez pytania, a ten ją dziabnie, to będę mieć pretensje do właściciela? Do psa? Trochę wyobraźni...:roll: [quote] Ja osobiście nie mam nic do psa, który podbiega jak jestem na spacerze z moimi- no, chyba że jest to suka z cieczką. [/QUOTE] No widzisz... i tu tkwi problem... TY NIE MASZ... inni mogą mieć i to ich święte prawo, którego Ty nie akceptujesz... :roll:
  5. [quote name='Martens']No niestety, Polacy chorują na ciężki brak wyobraźni.[/QUOTE] Dokładnie... Czasem wystarczy trochę pomyśleć... Tak się zastanawiam... czy jak mi obcy facet włoży rękę pod spódnicę, to mam mu przywalić w pysk, czy powiedzieć kulturalnie, że sobie nie życzę? :evil_lol: Podpowiedzcie, bo nie chciałabym wyjść na chamkę...:cool3:
  6. Tyle, że kastracja psa, który ma już nowotwór (we wczesnym, niewykrytym stadium) może dramatycznie przyspieszyć jego rozwój... Poza tym czasem ciężko jest ustalić, czy przerost prostaty jest łagodny, czy złośliwy... Taki mały OT... ;)
  7. [quote name='paniMysza'].... przez rok nie płaciłam, bo sama po moich psiakach sprzatałam, ale naliczali mi odsetki....[/QUOTE] Podejrzewam, że w przypadku JinnyAl skończy się tak samo... odsetkami... bo skoro coś zostało uchwalone na zebraniu, to obowiązuje... a płacenie czynszu niepełnego skutkuje narastaniem odsetek... Swoją drogą zgadzam się, że to załatwianie problemu od doopy strony...:roll: Też płacę podatek za psa - a przepraszam... u nas się to nazywa "opłata od posiadania psa...:diabloti: Tylko nie wiem na co ta "opłata" idzie... bo koszy w moim mieście naliczyłam aż trzy... SM zapytana o darmowe woreczki (z czystej ciekawości, bo uważam, że to są koszta własne posiadania psa) wybuchnęła pustym śmiechem... :evil_lol:
  8. [quote name='behemotka'] Do poprawy ZDROWIA, nie wyglądu. Zrozum, niektórzy dbają w pierwszej kolejności o komfort życia zwierzęcia, nie o urodę...[/quote] Czepiłaś się jednego słowa... chyba jasne jest, że chodziło mi o za krótką kufę? [quote]Po drugie można dodać każdą rasę czy kundla bez zmiany wyglądu rasy, nad którą pracujemy.[/quote] Oczywiście, ale trzeba to robić z głową... Moim zdaniem - nie musisz się z nim zgadzać, jest ono całkowicie subiektywne - wystarczy iść w odwrotną stronę niż dotychczas, żeby eliminować cechy dotychczas uznawane za pożądane - czyli za krótką kufę, za dużo fałd, czy miniaturowe sztuki - jak u yorków... To proste. [quote]Po trzecie akurat mopsom drastyczna zmiana eksterieru (m.in. prosty ogon, długi pysk, brak fałd skórnych) wyszłaby na dobre.[/QUOTE] I oczywiście każda z wymienionych przez Ciebie ras - nie uznanych jeszcze - nadaje się do tego idealnie... szczególnie alaskan husky... No nic, tylko mopsem go kryć... bo odwrotnie, to chyba nie bardzo... :lol:
  9. [quote name='Afryka']Niekoniecznie. Przecież eurodogi, greystery i inne tego typu kundle są hodowane poza ZK, a przecież mają skrupulatnie prowadzone rodowody, bo inaczej ich rozmnażanie nie miałoby sensu.[/QUOTE] No tak, faktycznie... te rasy doskonale nadają się do ulepszania wyglądu mopsów...:evil_lol:
  10. [quote name='kavala']Ja tylko podałam przykład psa bez papierów a ze znanym rodowodem. Jak ktoś świadomie rozmnaża kundle to i ich rodowód może znać do któregoś tam pokolenia.[/QUOTE] Bzdurzysz moja droga...
  11. [quote name='Martens']Pies który wydziera się wniebogłosy odprowadzając przez całą długość ogrodzenia niemal każdą przechodzącą osobę, która w żaden sposób go do tego nie sprowokowała (nie próbowała wejść na posesję, nie zatrzymywała się, ba nawet nie patrzyła) moim zdaniem jest rozwydrzony. Pół biedy, kiedy to odludzie, gdzie ktos przechodzi dwa razy na dzień, ale w mieście, na osiedlach, gdzie często ktoś chodzi, są blisko sąsiedzi, jest to uciążliwe i niepotrzebne, po prostu. Ok, pies ma sygnalizować niebezpieczeństwo - czyli podejrzane zachowanie intruza. Ale osoba idąca po chodniku w swoja stronę nie jest intruzem na posesji! I przykre, że do tak wielu właścicieli psów to nie dociera.[/QUOTE] Pod powyższym podpisuję się wszystkimi członkami... :)
  12. [quote name='kavala'] Mogą. Np jeśli psy w hodowli mają dodatkowy miot, szczeniaki nie dostaną rodowodu, ale ich pochodzenie jest znane.[/QUOTE] A jaka to w takim przypadku "świeża krew", skoro to psy z hodowli papierowych, tylko z lewego miotu? Pomijam już fakt, że to niezgodne z przepisami...
  13. [quote name='kavala']Nie zostanie stworzona inna rasa, gdy dolewka jest mała. Czytałam, że właśnie tak się robi.[/quote] Tak, podobnie jak u koni... ale jeśli dolewka jest niewielka, to jak to mówią "jeden pies wiosny nie czyni"... Zdecydowanie lepiej jest iść w hodowli w dobrym kierunku, obracając tymi psami, którymi dana rasa dysponuje... Czyli eliminować za małe, za duże, za krótkie itd... [quote]Jeśli chodzi o psy bez papierów, to często one mają znany rodowód.[/QUOTE] W tym zdaniu przeczysz sama sobie... Psy bez papierów nie mogą mieć znanego rodowodu... ;) Dobra... jadę zawieźć dziecko na zajęcia... Miłego dnia... :p
  14. Ja zrozumiałam to w ten sposób, że dla zwiększenia puli psów danej rasy, powinno się dolać krwi psa tej samej rasy, bez papierów... lub kundla... Dolanie krwi innej rasy mijałoby się z celem, gdyż stworzona zostałaby inna rasa... Dolewanie krwi psa bez papierów już wyjaśniłam... Może źle doczytałam... ale już nie mam czasu... ;)
  15. [quote name='kavala']Ale tego nie robi się ot tak, że łapie się pierwszego lepszego psa z ulicy. Z pewnością doświadczeni hodowcy mogą wybrać psa z lini nieobciążonej, przebadać go i dopiero zmieszać z rasą.[/QUOTE] Ale to nierealne... Nie mówię o "łapaniu psów z ulicy", ale o hmmm... powiedzmy wybitnie ładnym psie bez papierów... choćby był najpiękniejszy i przebadany od stóp do głów, to nie wiesz nic o jego przodkach, nie wiesz co siedzi mu w genach... Wystarczy iść w hodowli w dobrym kierunku, a nie tak jak teraz, gdzie nawet hodowcy zarejestrowani sprzedają "mini yorki"... a owczarki niemieckie - piękna rasa, cudowne psy - idą zdecydowanie w kierunku destrukcji... jeszcze kilka dekad i nie będą w stanie chodzić... [B]Cocker[/B] - przepraszam, musiałam coś poplątać... ;)
  16. Wiele postów upłynęło, ale mam pytanie do Cockermaniaczki... Jak wyobrażasz sobie dolewanie świeżej, "zdrowej" krwi do rasy, skoro nie wiesz co ta krew w sobie niesie? Piszesz o "zdrowym" mieszańcu... nie wiesz, czy ten "zdrowy" mieszaniec nie jest nosicielem wielu chorób genetycznych, a nie każdą da się wyłapać badaniami...
  17. Nie napisałam, że pies z pseudo, tylko zapytałam... Choć czuję w kościach, że z hodowli, to sunia nie jest.... może się mylę... oby...:roll: Może ktoś pomoże dziewczynie rozwiać jej wątpliwości? Bo jak na razie tylko [B]Ulv[/B] wypowiedziała się w temacie... A temat o dwóch szczylach w jednym domu, a nie o tym, kiedy się zabiera psa od matki...
  18. Ale to nie jest specyficzna rasa... [quote]Wybór padł na [b]suczkę yorka[/b]. Sunia już jest wybrana mam z nią kontakt jak będzie w domu będzie miała 7 tygodni.[/quote]
  19. [quote name='HelloKally']Raczysz żartować.[b] Husky są jednymi z bardziej wypaczonych psów[/b] - albo są psy o wyglądzie czołgu, albo szczury z fatalnym futrem. Plus jest taki, że coraz więcej hodowców decyduje się na badania. Chociaż nie powiem, niektóre psy z dobrych hodowli wcale nie wyglądają źle jak na swój wiek, są też pośrednie, czyli najbardziej zgodne ze wzorcem, którymi się zachwycam.[/QUOTE] Nie, nie raczę...;) Różnica między husky'm a np. mopsem polega na tym, że pi pierwsze, wszystko to co wymieniłaś nie zagraża psiemu zdrowiu, po drugie możesz sobie wybrać hodowlę, która stawia na użytkowość, lub której szczeniaki są najbardziej zbliżone do Twojego wzorca rasy...;) Natomiast mopsa z dłuższym pyskiem już nie znajdziesz... Oczywiście, że człowiek z biegiem lat zmienia wzorzec, ale są rasy w których grzebało się więcej i są te, które w dalszym ciągu przypominają psa - nie potrzebują respiratora, mogą swobodnie biegać i rodzą naturalnie...;) Wytłuszczone zdanie rozbawiło mnie z rana - dziękuję... :)
  20. A chociażby taki siberian husky... ;)
  21. [quote name='zaginiona sara'] A jak nazwiesz kogoś kto ma psa w typie. Dba o niego i go rozmnaża, przy czym bardzo dba zarówno o sukę jak i szczeniaki. Pilnuje szczepień, odrobaczeń itd? Pies ma kontrole u weta. Później właściciel szuka psom dobrego domu. [/quote] Jak nazwę? Pseudohodowcą... [quote]Bo nie każdy kto mnoży psy bez papieru trzyma je w klatce i żywi chlebem z wodą...[/quote] Nie, nie każdy, ale... [quote]Hodowle papierowe nie zawsze są dobre, bezpapierowe nie zawsze są złe. [/QUOTE] ...to niestety nieprawda... Poprawnie to zdanie powinno brzmieć : "nie każda papierowa hodowla jest dobra, ale KAŻDA bezpapierowa jest zła... Nawet, jeśli psy jedzą kawior i śpią w puchu... Bo przyczynia się do produkcji kolejnych potencjalnych schroniskowców... A psów jest po prostu za dużo... A w schroniskach 99% bezpapierowców... A dalej już mi się nie chce tłumaczyć...:roll:
  22. Agresja jest dziedziczna, dlatego psa powinno się kupować w dobrej hodowli... zarejestrowanej... takiej, gdzie agresję się eliminuje... Od wychowania psa też dużo zależy... I nie chodzi tutaj o to, czy pies będzie z Tobą od szczeniaka, bo od samym "byciem" się nie wychowa... trzeba mieć pojęcie... Zagryźć może każdy pies, bo każdy ma zęby...:diabloti: Pies sam z siebie agresywny nie jest, chyba, że w grę wchodzą obciążenia dziedziczne - np. krzyżowanie psów w pseudohodowlach pod kątem agresywności... Wiele amstaffów, czy pitt bulli rozmnażane są właśnie w ten sposób do walk psów... Pies może też przejawiać agresję ze względu na różne choroby... nowotwory mózgu np...
  23. [quote name='Sybel']... a także zobowiązujące do sterylizacji psy bez uprawnień hodowlanych. [/QUOTE] Z tym się zgodzić nie mogę, cała reszta mogłaby być...;)
  24. [quote name='filodendron']Jest takie powiedzenie - za darmo umarło. Nie ma takiej opcji, żeby coś było za free i żeby wszyscy chcieli - zwłaszcza w skali całego kraju.[/QUOTE] W naszym kraju nawet dla kobiet antykoncepcja jest płatna, nie mówiąc już o psach... :) Poza tym darmowa sterylizacja nie interesuje przecież pseudohodowców... ;)
  25. [quote name='zaginiona sara'] Często rozmawiam z moim wetem, on sam ma 2 kundelki znajdy, jego żona też jest wetem, mówiła, że to co się opatrzyła u rasowców to po prostu żal patrzeć. Mnóstwo wad, wydelikacenie itd. Często mają cesarki, ostatnio kundelek został pokryty dużo większym psem, ale najczęściej rasowce do cięcia i to regularnie. Przepraszam w typie rasy na pewno większość.[/quote] Jest wiele prawdy w tym co piszesz... z reguły kundelki są bardziej odporne na choroby... Ale to się nie bierze tylko z tego, że są kundelkami... Naturalna selekcja, ot co... Wiele z tych kundelków zdycha i zdychało wcześniej... przeżywają najsilniejsze... dlatego odporność jest dość wysoka... odporność wybranych... [quote]Nie podoba mi się psucie ras. Jak oglądam stare zdjęcia psów rasowych to szok, jak się różnią. Czemu u kundelków nie trzeba robić korekcji powiek tak często jak u rasowych :)? [/quote] Też mi się nie podoba, ale to nie dyskusja w tym temacie... [quote]Napisałaś o wybraniu innej rasy, niedługo większość ras będzie okaleczona przez ludzi. Niedługo może ON będą ciągnąć tyłki po ziemi a ich nóżki będą mieć 5cm wysokości. Psy rasowe są piękne, ale najpierw trzeba przemyśleć wiele spraw. Nawet jeśli to tylko pies w typie.[/QUOTE] Dlatego ja wybrałam sobie rasę pierwotną... Taką, w której najmniej "się grzebało"... Wydaje mi się, że dałaś się ponieść emocjom, gubiąc całkowicie wątek i główny powód założenia tego tematu... Poza tym mieszasz pojęcia kundel, w typie rasy i rasowy... Pseudohodowle nie rozmnażają zdrowych kundelków.... ;) Pseudohodowle hodują w sposób niekontrolowany psy, które z założenia mają przypominać psy rasowe... rozmnażają chore psy, nie badają suk, często nie odrobaczają, nie szczepią i nie socjalizują szczeniąt, oszukują ludzi sprzedając im psy bez papierów jako rasowe, oraz przyczyniają się do tego, że schroniska pękają w szwach... Twoje wypowiedzi brzmią tak, jakby hodowle były samym złem, a pseudohodowcy sprzedawali zdrowe pod każdym względem kundle... Można walczyć jednocześnie i z pseudo i ze złymi hodowlami... jedno drugiemu nie przeszkadza...
×
×
  • Create New...