-
Posts
481 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arwilla
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='sleepingbyday'] [I]Abrakadabra, nie rozumiem, jak możesz robić publiczną szopkę i chlipać nad śmiercią (pardon, zdechnięciem) psa, którego znałaś..! nie możemy dopuścić, zeby się z tego robiło kilka stron świeczuszek! należy informację o zdechnięciu przyjąć i nie odpowiadać żadnym postem, bo się robi kilka stron żenady....[/I][/QUOTE] Jakaż wyrafinowana ironia... A zupełnie niepotrzebna, bo post Abrakadabry to zwykła prowokacja, w dodatku w nie najlepszym guście, bo bazująca na śmierci zwierzaka... :roll: [quote name='sleepingbyday']między "zdechnięciem", a rozmoczonym wodą chlebem istnieje ogromne powiązanie. jeśli ktoś tego nie widzi, to po prostu nie rozumie/nikt go nie nauczył mechanizmów, jakie zachodzą między językiem opisującym kogoś/coś, a stosunkiem do tego kogoś/czegoś.[/quote] Najwyraźniej mnie nikt nie nauczył tych mechanizmów... Na szczęście nauczono mnie innych... ;) [quote] mam wrażenie, że zachodzi taki mechanizm, jak u kreacjonistów. nie pasuje do poglądów religijnych, że ziemia ma więcej niż kilak tysięcy lat? phi tam1 "[B]Bo moim zdaniem[/B] to niemożliwe, żeby była starsza!" [/quote]Jak to mówią - kij ma dwa końce... Może to właśnie Ty nie możesz zrozumieć pewnych kwestii? ;) -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='xxxx52']wlasnie podczas odwiedzin ,i kontaktow z ludzmi na wsiach nie tylko ,takie slownictwo slyszalam,to co napisalam to sa cytaty osob posiadajacych psy ,o roznym poziomie intelektualnym (jedno okreslenie uslyszalam od radnej i wykladowczyni na uczelni)to sa tylko malutka czaska cytatow. ,takie nazewnictwo czy okreslenia o ktorych caly czas piszemy i [B]probujemy udowodnic kto mowi poprawnie ,kto nie, czy mozemy mowic czy nie.[/B] Te rozwazania naleza do tematu czlowiek ,a pies -wartosc zycia i dylematy moralne. Pozdrawiam[/QUOTE] Nie wiem jak Ty, ale ja niczego ni próbuję udowodnić... Proszę tylko, żeby mnie - mówiącą "pies zdycha" nie stawiać w jednym rzędzie z pseuduchami, dręczycielami i osobami traktującymi psy przedmiotowo: [quote name='xxxx52']z moich obserwacji w wiekszosic slowo " zdechl " padl" uzywaja osoby ktore malo emocjonalnie zwiazane sa z nimi , a takze te, osoby co zwierze widza jako zrodlo dochodu, komercjalnie,osoby co maja gospodarstwa parajace sie produkacja zwierzat i hodowcy czy pseudohodowcy nastawieni na zysk.[/QUOTE] I nie pisać z oburzeniem za każdym razem, że "pies umiera, a nie zdycha" - jakby określenie "zdycha" było największym złem na świecie... [quote name='stroosia83']Tylko, że to nie jest kwestia słownictwa, a Ty takimi stwierdzeniami stawiasz wielu ludzi kochających i szanujących swoje psy/zwierzęta w jednym szeregu z tymi, dla których one nic nie znaczą....i tu nie jest potrzebna zmiana nazewnictwa, ale EDUKACJA społeczeństwa, która zaczynać powinna się w przedszkolu/szkole, bo nie każdy ma szczęście wynieść dobre wzorce z domu niestety.[/QUOTE] Podpisuję się pod tym wszystkimi odnóżami... :D -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='xxxx52']metamorfozy w slownictwie tez powinny zaistniec,a nie stac w miejscu. Jeszcze teraz pokotuje powiedzenie ,ze pies jest zwierzeciem gospodarskim i suka musi zeby byc zdrowa urodzic szczeniaki ,a samiec musi sobie na suce ulzyc .Psy sa zakute lancuchami do bud ,bo to taka polska tradycja ,a do zarcia dostaja zboze zalane woda ,bo wpierw musza kury dostac ,a co zostanie dajemy psom.No tak kura nosi jajka,a pies jak mu brzuch napuchnie i zdechnie ,idziemy na bazar i kupujemy za 10zlotych nastepna suke ktorej z pyska dobrze patrzy.jak zchoruje to scierwo nie chodzimy do weterynarza bo po co ,szkoda pieniedzy .Ach nam sie dziecko urodzilo to kupimy sobie sliczna puchata kuleczke ,ktora po roku wyrzucimy jak smiec do lasu ,bo nastepna sobie zobaczylismy u sasiada itd i tak bez konca Kiedy sie doczekam zeby pies wreszcie uznany byl jako czlonek rodziny ,a nie zwierze gospodarskie ,bo wtedy nastapi metamorfoza slownictwa .[/QUOTE] Powtórzę po raz kolejny... to, że ktoś mówi, że pies mu ZDECHŁ, nie znaczy, że tego psa nie kocha... nie tęskni za nim... nie znaczy też, że traktuje go przedmiotowo, znęca się, czy co tam jeszcze wymyślisz... -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='kavala'] Czy to faktycznie takie ważne?[/QUOTE] Dla niektórych najistotniejsze... Bo w/g nich, to jak powiemy określa siłę naszego uczucia do psa... :lol: Przecież każdy szanujący się psiarz wie, że jak ktoś powie: "zdechł mi pies", to w ogóle go nie kochał... :diabloti: -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='fragile0987']Chyba wątek o psiej anatomii już się zakończył, więc nie musisz tak bardzo tego podkreślać i samej siebie poprawiać, skoro prosiłaś żeby ktoś tego za Ciebie nie robił :) [/QUOTE] Proponuję zacząć czytać ze zrozumieniem, może pojmiesz o co proszę.... :lol: -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='fragile0987'] zaraz ktoś taki jak pani Arwilla powie, że zwierze to zwierze, a ja powiem że g*no prawda. każda istota ma prawo do godnego życia i godnej śmierci, czy to pies, krowa, czy mrówka, więc ja osobiście sprzeciwiam się obraźliwemu nazywaniu. ale to ja, [B]jak komuś to słowo nie kojarzy się negatywnie to niech go sobie używa, ja tego nie zrobie nigdy, właśnie ze względu na to co napisałam w ostatnich dwóch postach.[/B][/QUOTE] Pani Arwilla nie przyszła wcześniej, bo zajęta była łapaniem muszek owocówek dla bojownika... taka franca wybredna, że suchej karmy do pyska... ups... do "ust" nie weźmie... :diabloti: Mnie się nie kojarzy negatywnie, więc proszę uprzejmie o niepoprawianie mnie kiedy napiszę, że pies zdechł... :evil_lol: [B]SBD [/B]- o moją wiedzę i przyzwyczajenia wyniesione z domu nie musisz się martwić... ;) [B]Stroosia83[/B] - dobrze, że mam psa... nie muszę mu ubliżać... Zawsze "ty psie" jest trochę delikatniejsze niż "ty suko"... :evil_lol: Ja jestem zwykłą psiarą, a nie dogomaniaczką... Z dogomaniakami kojarzy mi się obłęd... :D Idę dalej łapać muchy... ;) -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Arwilla replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Mój często udaje że nie słyszy, nawet jak mówię na głos... :D -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='ojasia']Pies ma pysk, tak samo jak ma łapy nie ręce. Zaraz znowu będzie, że nie lubię mojego psa i na dodatek czerpię z niego dochód, trudno.[/QUOTE] :evil_lol: A w avatarku zdjęcie córki, więc zapewne kupiłaś go dziecku do zabawy... :razz: Musimy nasze psy wycałować po łapach... tfu... po dłoniach w ramach przeprosin... :lol: Mój pies też ma pysk... może on bardziej psi niż inne psy? Choć z drugiej strony często mówię do niego "zabierz odwłok"... często dodając "kundlu"... to dopiero zniewaga... nie dość, że gatunki mylę, to jeszcze jego rasowości nie uwzględniam... jakby się hodowca dowiedział, to chyba by mi go odebrał... :lol: -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='xxxx52'] Znam przypadki ze ludzie ratujac zycie zwierzecia sami gina.Uwazam ze nalezy ile mozna ratowac ludzi i zwierzeta np.podczas plonacego gospodarstwa ,[B]wpierw szukaja w domu ofiar pozaru ,pozniej ida do stajen czy obor[/B],lub robia ta akcje ratownicza jednoczesnie.[/QUOTE] Widzisz... a cały problem polega na tym, że są tutaj tacy, którzy najpierw poszliby do obory... I o to się rozchodzi... ;) [quote name='xxxx52']Arwilla-kazdy jest inny i to na cale szczescie.takie slownictwo ktorym sie poslugujesz to nie jest moim .[/quote] Tyle, że ja w przeciwieństwie do wielu zwolenników określenia "pies umiera" nie piszę w każdym temacie "pies zdycha, nie umiera"... [quote]Moi zmarli czworonozni czlonkowie rodzin pochowalam w ogrodku i zasadzilam kwiatki i polozylam kamien rzeczny z napisem,albo spalilam w krematorium i popol psa mam w urnie ze zdjeciem psa.zaden pies zmarly nie zostal zostawiony u weterynarza ,zeby pozniej z jego zwlok zrobiono nawozy sztuczne i olej maszynowy.Moje psy ,koty ,swinki morskie czy myszy , sa godnie tak jak zasluguja pochowane .[/QUOTE] Masz taką potrzebę i nic mi do tego... ja ani psa, ani Babci na półce nie trzymam... Tylko nie pisz bzdur, że ktoś piszący "pies zdycha" jest ze swoim psem mało związany, lub trzyma go dla zysku... ;) -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
Rozumiem, że określenia "pysk" też nie używacie? Bo przecież ma taki negatywny wydźwięk... jak choćby przy powiedzeniu "chcesz w pysk?"... o "mordzie" nawet nie wspomnę...:evil_lol: Mój pies musi codziennie przechodzić takie poniżenie, bo często mówię do niego "Mordo ty moja"...:lol: -
[quote name='gops']po takim wstępie szczerze wątpię że rozmowa coś dała na dodatek bałabym się iść rozmawiać z takimi ludźmi , żeby jeszcze Fauce krzywdy nie zrobili .[/QUOTE] To też... ale po takiej próbie dogadania się potem mogą się domyślić, kto wzywa policję... Najlepiej wzywać policję anonimowo za każdym razem, jak dzieciarnia wyprowadza psa... Współczuję sytuacji... :( [quote]Żeby mi się nie nudziło to tego samego dnia, jak poszłam z dzieckiem [3 lata i 10 miesięcy] do sklepu to... młody został zaatakowany przez przywiązanego przed sklepem jorczka! Kurde, powiedzcie mi jeszcze raz, że to nie groźne psy to chyba kogoś pogryzę. Dla mnie może i niegroźne, ale dla mojego dziecka SĄ groźne i niebezpieczne! Mały szedł w krótkich spodenkach, psiaczek celował mu w nogi - wolę nie wiedzieć, co by było jakbym ja nie zdążyła szarpnąć dziecka do tyłu, a psiakowi nie skończyłaby się smycz. I tak miałam szczęście, bo Maciuś zazwyczaj biegnie z przodu, a jakąś wtedy wjątkowo szedł obok mnie trzymany za rękę [bez szarpnięcia psiak by go dosięgnął]. Wtedy już dobre wychowanie mi się ulotniło, do sklepu wpadłam jako wcielenie furii, a właściciel psiaka musiał się z tą furią zmierzyć. Ze sklepu wystrzelił baardzo szybko, przynajmniej przepraszając w przelocie...[/quote]Ty przynajmniej mogłaś się wyżyć na właścicielu..... ;) Młoda została ostatnio użarta w kostkę przez mini pseudo sznaucera... Szłyśmy sobie chodnikiem, a ten sobie umyślił, że to jego chodnik... pilnował suki... Doskoczył i złapał... na szczęście nie przebił skóry, bo musiałabym szukać właściciela... siniaki zrobił tylko...Młoda miała spodnie... Dodam, że obrożę miał, więc zapewne "samowyprowadzacz"...
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='xxxx52'] Bylam swiadkiem tragedi we Wladyslawowie podczas pieknej wietrznej pogody. .w jednej sekudzie topilo sie jednoczesnie 5 osob ,ktore zostaly wyciagniete przez ratownikow na plaze ratowali je nie tylko ratownicy ale osoby prywatne.nikt sie nie zastanawial kto i kim jest.byly i dzieci.[/QUOTE] A czy psy też się topiły? I były ratowane przed ludźmi? Bo tu tkwi sedno problemu, a nie w samej tragedii... -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='behemotka']Błąd. Denat jest określeniem nie martwego człowieka w ogóle, tylko ofiary zabójstwa, wypadku, generalnie gwałtownej, "nienaturalnej" śmierci.[/QUOTE] Więc pies, który zginął śmiercią nagłą, nienaturalną, to też w/g Ciebie denat? ;) [quote]Martwy człowiek - np. ciało, zwłoki, trup, truchło (to nie są określenia pogardliwe, również ostatnie). Wszystkie te określenia mogą być użyte również w stosunku do psa czy innego zwierzęcia.[/quote]Oczywiście, że wszystkie te określenia mogą być użyte również w określeniu martwego zwierzaka... Ale odwrotnie, już niekoniecznie... No, chyba, że powiesz, że w kostnicy leży truchło Twojej Babci, lub usłyszysz w tv, że znaleziono po roku padlinę zaginionego turysty... Padlina, truchło, to określenia martwych zwierząt, raczej w stanie rozkładu... w stosunku do ludzi używa się określenia - szczątki... [quote]Człowiek zjadany przez sępy na pustyni to też padlina[/quote]Dla sępa owszem, ale dla człowieka już niekoniecznie... Tak sobie przypominam... na pewnym forum, też się bardzo oburzano, jak ktoś może do synka mówić, że ma penisa... bo to tak nieładnie... większość mówiła "siusiak", "cycuś" itp... a przecież to normalne określenie... Ciekawe, że większość tych osób mówiła do dziecka, że mamusia ma "cycusie", nie piersi... że się dzieciakowi nie pomieszało... :razz: Nie mam problemu z nazewnictwem, być może dlatego nie razi mnie określenie "pies zdechł"... dla mnie to naturalne, bez negatywnego wydźwięku... I muszę rozczarować [B]Xxxx52[/B] - ani psem nie kryję, ani nie czerpię z niego korzyści finansowych, nie głodzę, nie znęcam się, zapewniam mu najlepsze warunki jaki tylko mogę, jestem z nim emocjonalnie bardzo związana... a jak zdechnie, to będę za nim strasznie tęsknić... [SIZE=1]Chociaż wirtualnego zniczyka mu nie zapalę... [/SIZE] [quote]Dla mnie też. Fajnie zarzucić tekstem w żartach, że jak w niebie nie ma psów,to się nie wybierasz, ale takie teksty "Biegaj Pępusiu za Tęczowym Mosteczkeim, hasaj ze słit jednorożcami, bez okrucieństwa człowieka" Są wg. mnie na pokaz. Po co to komu? Ok, człowiek tęskni, ale bez przesady. [/quote]Dokładnie... Ciekawe, czy swoim bliskim też te osoby wstawiają na GG, czy innych fejsbukach wirtualne znicze, opisy rozkoszy niebiańskich itp? Nie mam nic do niczyjej wiary w takie, czy inne życie pozagrobowe... tylko forma wyrażania tego jest żenująca... Trochę podobnie jak comiesięczne wędrówki ludu pod pomnik Piłsudskiego, żeby oddać hołd prezydentowi pochowanemu na Wawelu...:evil_lol: I nie chodzi tu nawet o samo określenie Tęczowy Most, tylko o te tysiące bezsensownych postów, służących nie wiadomo czemu i zaśmiecających każdy wątek, w którym przewija się śmierć zwierzęcia... -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='sleepingbyday'] nie jestem zwolennikiem tm i raczej nie uzywam takich określeń, ale rozumiem potrzebę psychicznego przeżycia i przepracowania śmierci ukochanego zwierza. i tak chamskie zachowanie, jak wyśmiewanie sposobów radzenia sobie z tym jest dla mnie szokujące! chichrajcie się z tego prywatnie i idźcie na kurs taktu.[/QUOTE] A dla mnie wstawianie setek postów z tym czymś " [*]" jest żenujące... Nie wyśmiewam klęczenia przy grobach, czy nawet leżenia krzyżem w kościele... [quote]co do zdychania: może w takim razie ćwiczenie? Człowiek śpi. Pies - ....? Człowiek zyje. Pies -...? Człowiek nie żyje. Pies - ....?[/quote] Pies śpi Pies żyje Pies nie żyje... Teraz Ty... Martwy człowiek - denat Martwy pies -.... ? Muszę godzić się z wieloma faktami, więc pogodzę się i z tym, że dla jednych pies zdycha, dla innych odchodzi, a dla kolejnych umiera... Nie odmawiam nikomu prawa do nazewnictwa według własnych poglądów... Nie podoba mi się jedynie nagonka na tych, którzy mówią, że pies im zdechł... I choćby tak jak [B]Pa-ttti [/B]trzy dni robili wszystko co mogli, a potem rozpaczali, to i tak wielu z tych "poprawnych" wytknie im brak uczuć, bo padło słowo "zdechł"... Jakoś nie zauważyłam, żeby gdzieś pojawił się post poprawiający w drugą stronę... Że "pies zdycha, a nie umiera"... Więc w zasadzie to chyba do nich (tych "poprawnych") skierowane jest to: [quote]pogódźcie się z tym, że wasze przyzwyczajenia nie są miarą wszechrzeczy.[/quote];) -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='HelloKally'] Mój pies zdechnie, padnie, zejdzie ew. odejdzie, nie uważam, żeby to było jakąś ujmą jego godności.[/QUOTE] O jak często można się tutaj spotkać z oburzeniem na słowa "pies zdycha"...:evil_lol: Równie często, jak później życzenia zdrowia za tęczowymi mostami, czy innymi łąkami zielonymi i wstawianiem zdjęć zniczy, czy choćby znaczka złożonego z dwóch nawiasów i gwiazdki... :lol: Mój pies też zdechnie, odejdzie, a nie umrze... A jak już odejdzie, to nie pobiega za żadnym mostem, tylko go robaki zjedzą... tak samo jak mnie, kiedy umrę... choć ja raczej wybiorę piecyk i młynek... ;) -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Arwilla replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Duchy do poduchy... :evil_lol: [url]http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Czy-zwierzeta-widza-duchy,wid,10893315,wiadomosc.html?ticaid=6ca96[/url] -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Arwilla replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Muszę sprawdzić negatywy, czy czasami nie mam w domu takiego "smile doga"... :evil_lol: A tu też fajna historyjka... :razz: [URL]http://www.ciekawostki.org/niewyjasnione/klatwa-placzacego-chlopca/[/URL] Ale bardziej niż "duchy" podobają mi się takie miejsca: [URL]http://paranormalx.wordpress.com/2007/07/10/wir-oregonski-najdziwniejsze-miejsce-na-ziemi/[/URL] -
Spójrzcie, jaki "kwiatek" znalazłam w ustawie dotyczącej psów w moim mieście (Czeladź). [quote]Rozdział 7 Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe, mające na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. § 10 1. Właściciele zwierząt domowych zobowiązani są do: bezzwłocznego usuwania z miejsc publicznych, zanieczyszczeń i odchodów własnych zwierząt domowych; wyprowadzania psów na smyczy i w kagańcu; zgłoszenia psa do rejestracji i zaopatrzenia go w znaczek rejestracyjny; a) w odniesieniu do mieszkańców zasobów spółdzielczych, komunalnych czy wspólnot mieszkaniowych – we właściwej administracji budynków, b) w odniesienie do mieszkańców zabudowy jednorodzinnej – w dowolnej administracji budynków spółdzielczych, komunalnych lub wspólnot mieszkaniowych. 2. Zabrania się wprowadzania psów do budynków użyteczności publicznej i obsługi ludności, piaskownic, na wydzielone place zabaw dla dzieci, boiska, kwietniki i fontanny, itp. Zakaz wprowadzania psów do budynków użyteczności publicznej i obsługi ludności nie dotyczy psów będących przewodnikami dla inwalidów. 3. [b] Właściciele i administratorzy budynków wielomieszkaniowych zobowiązani są do postawienia na swoim terenie odpowiednio oznakowanych i zabezpieczonych koszy na psie odchody oraz regularnego opróżniania i dezynfekowania tych pojemników.[/b] 4. Dopuszcza się utrzymywanie zwierząt domowych w budynkach wielorodzinnych po zapewnieniu odpowiednich warunków bezpieczeństwa i higieny, o ile nie powoduje to nadmiernej uciążliwości dla współlokatorów. Obowiązkowe jest zamieszczenie odpowiedniego zapisu w regulaminie porządku domowego zatwierdzonego przez zarządcę lub właściciela.[/quote] "Właściciele i administratorzy"... już wiem teraz, dlaczego w moim mieście są dwa...DWA kosze na psie kupy... Administratorzy olewają, bo skoro właściciele psów TEŻ mają się troszczyć o te kosze, to umywają rączki, a właściciele olewają bo raz, że kultura u nas kuleje, dwa, jakoś nie wyobrażam sobie opróżniania koszy "we własnym zakresie"... wrzucić do zwykłego? To bez sensu stawiać osobny, wywieźć gdzieś? Spuścić w toalecie? :D Czy to w ogóle jest zgodne z prawem? Czy to nie gmina jest zobowiązana do UMOŻLIWIENIA nam sprzątania po psach? Niech się wypowie ktoś znający się na tych ustawach, bo jak się okaże, że coś jest nie tak, to zrobię jazdę... :diabloti: BTW- ja akurat mieszkam w domku, mnie to nie dotyczy, po psie sprzątam, wyrzucam gdzie mogę... do własnego kosza, do najbliższego jaki znajdę... Wkurzają mnie takie przepisy... nie dość, że nie pomagają, to jeszcze rzucają kłody pod nogi... :roll:
-
[B]Grey[/B] - ile haszczaków lub malamutów czesałeś?
-
[quote name='Martens']Z tego co wiem, policja przynajmniej raz przyjechała, pouczała. Czy dali mandat nie wiem; tak czy siak efekt interwencji jest zerowy. [/QUOTE] Im więcej interwencji, tym większa szansa na wszczęcie postępowania... Więc za każdym razem wzywajcie policję, albo się chłop po kilku szarpnięciach za kieszeń otrząśnie, albo będzie miał większe nieprzyjemności... Niestety nie wiem, czy postępowanie może policja wszcząć "sama", czy jednak musi wystąpić o nie osoba cywilna... Coś mi się wydaje, że i policja może, ale pewna nie jestem... Jeśli nikt się nie wypowie, to zasięgnę języka... ;) I na koniec, bo doczytałam, że wielu sąsiadów wzywało policję... Nie wiadomo, czy policja spisała wtedy protokół z zajścia... może tylko przyjechali, a może i to nie... Oficer dyżurny, ma obowiązek się nam przedstawić - wtedy wiemy już kto przyjmował zgłoszenie - my takiego obowiązku nie mamy, więc możemy być anonimowi...
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
Dobrze było by zmienić tytuł na "pies vs. niewychowane dzieciaki" czy coś w tym guście, bo wydaje mi się, że w tym kierunku to poleci... ;) [quote]Znaczy twierdzisz, że urodzenie dziecka w niczym nie zmieniło Twojej osoby? :crazyeye: Nie odezwały się żadne instynkty macierzyńskie, naprawdę NIC? Cóż, można i tak.[/quote]Nie, twierdzę, że urodzenie dziecka nie miało wpływu na postrzeganie przeze mnie dobra i zła... Urodzenie córki nie sprawiło, że nagle zaczęłam uważać kradzież za coś złego...ani nie zmieniło mojego nastawienia do znęcania się nad zwierzakami... ani nie spowodowało, że nagle zrozumiałam, że zabijanie to coś złego... Zawsze tak uważałam... Teraz pojęłaś? Bo jaśniej nie potrafię... W zasadzie, to nie wiem po co te moje tłumaczenia, trollujesz, więc i tak wykręcisz kota ogonem... Temat zaczął się od prostego pytania... Co wybierasz w momencie zagrożenia, życie psa, czy życie dziecka, czy też ogólnie - człowieka?... I to co zacytowałaś, a co tak Cię oburzyło: [quote]Dla mnie wybór w tym momencie jest oczywisty i tylko aspołeczna jednostka z wypaczonym systemem wartości mogłaby uważać, że jest inaczej...[/quote]Odnosi się do osób, które w takiej sytuacji pozwalają się utopić dziecku, ratując psa, a nie do sytuacji z pogryzieniem dziecka przez trzy psy, co sugeruje sposób w jaki cytujesz moje wypowiedzi... Teraz pewnie jak już wcześniej pisałam pójdzie w kierunku znęcania się nad zwierzętami... ;) -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='Beatrx']a już myślałam, że wszystko zostało powiedziane w tamtym wątku;)[/QUOTE] Dobrze myślałaś... ;) Założyć temat każdy może... ale zakładanie tematu, w którym cytuje się wyrywkowo czyjeś wypowiedzi, zmieniając ich kontekst i sens, na zasadzie "jak mi wygodnie" podchodzi pod trolling... Na miejscu Behemotki, która tak ochoczo zgłasza do moderacji najmniejsze przewinienia, pewnie bym to zgłosiła... mnie to zwisa, a ona zapewne sama na siebie nie doniesie... :D -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
Przeczytałam sobie uważnie również ten temat: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/207610-Kodi.-Zastrzyk-%C5%9Bmierci-ju%C5%BC-na-Niego-czeka.-Ratujmy-Go%21-Zbieramy-deklaracje-na-hotel.?highlight=KODI"]http://www.dogomania.pl/threads/207610-Kodi.-Zastrzyk-%C5%9Bmierci-ju%C5%BC-na-Niego-czeka.-Ratujmy-Go!-Zbieramy-deklaracje-na-hotel.?highlight=KODI[/URL] i zrozumiałam, dlaczego dyskusja w której brałam udział wyglądała tak, a nie inaczej... Ręce opadają... [B]Waldi[/B] - wydaje mi się, że Ty po pierwsze, nie bardzo rozumiesz co to moralność, po drugie nie bardzo rozumiesz o czym tu była mowa... :D O braku rozumienia cytatu nawet nie wspomnę... ;) -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/142760-Jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-2/page236[/URL] gorąca dyskusja odtąd: [url]http://www.dogomania.pl/threads/142760-Jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-2/page242[/url] Zanim zaczniesz wyrywkowo cytować czyjeś komentarze, warto dać innym szansę zaznajomienia się z tematem... Ja już powiedziałam chyba wszystko, niektóre moje wypowiedzi cytujesz po raz trzeci, a ja trzeci raz powtarzać się nie będę... -
[quote name='behemotka'] Tylko że doświadczenia wpływają na poglądy. [I]Vide[/I]: rodzicielstwo (hormony, imperatyw biologiczny, instynkt opieki nad potomkiem, te sprawy).[/QUOTE] Już kilkukrotnie pisałam, że hormony nie mają z tym nic wspólnego, co potwierdzają wypowiedzi osób bezdzietnych... To kwestia kręgosłupa moralnego, który kształtuje się od dziecka... i który pomaga nam odróżniać dobro od zła... [quote]Więc już naprawdę gryzę się w język i nie odpowiadam na złośliwości.[/quote]Trudno mi w to uwierzyć, ale postaram się... [quote]A człowiek to czym niby jest? Drzewem? Paprocią? Kamieniem?[/quote]No i postanowienie diabli wzięli... :roll: [quote]Tylko że tu akurat w ogóle nie było pytania :lol:. Ale że sama zadajesz pytania - jak twierdzisz, głupie - to co mi tam.[/quote]A ty z rozkoszą podpinasz się pod cudze, ironizując i ciągnąć temat... Generalnie wolę jak mi ktoś prosto "w oczy" (przez monitor chyba raczej ;) ) powie to i owo, niż takie owijanie goowna w papierek... Natomiast nie bardzo rozumiem, jak to: [quote]To tak szczegółowo, natomiast zasadnicza odpowiedź na [U]wydźwięk[/U] tych pytań (poza: "Przestań wreszcie wpychać nos i buty w życie innych ludzi, a zajmij się dla odmiany swoim" ;-)) [/quote]ma się do tego: [quote]Natomiast owszem, źle bym się ze sobą czuła, płacąc pieniądze za wymarzonego psa, np. rasowego. Przyjemnościami, które pomagają mi utrzymać się w rozsądnej kondycji psychicznej i dzięki temu robić coś sensownego ze swoim życiem, są książki, układanki, piwo :lol: etc. Tym niemniej pojmuję, że ten wymarzony pies może być przyjemnością dla człowieka o odmiennym zestawie priorytetów. Jego prawo.[/quote]To jakieś "inne wtrącanie się"? Czy też jednym wolno, a innym nie? [quote]Komentować nie zamierzam - bo niby jak? tak żenujące, że zęby bolą :roll:. Cytuję tylko do ew. interwencji moda. [/quote]Współczuję moderatorom, jeśli mają kilkanaście takich zgłoszeń dziennie... Mnie się nie chce, Twoje chamskie komentarze starannie ignoruję...