-
Posts
481 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arwilla
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='xxxx52']usypianie psow ,co to za bzdura? jedyna prawda jest ,ze w krajach skandynawskich nie ma schronisk ,i psy sie usypia po 2 tygodniych.W Hiszpani,zyprze,Turcji,Rumuni,Rosji,Polse tez sie usypia W krajach tj Holandia ,Niemcy nie usypia sie psow.usypia wet tylko wtedy ,zeby uwolnic je z podou chorob i cierpien.Nie usypia sie tak jak w Polsce ,dla zysku ,zeby ortzymac pieniadze od gmin ,a potem mowi sie uspilem bo byl agresywny. Proponuje , nim takie glupoty napiszesz jedz chociazby do schroniska Berlinskiego ,zobaczysz co i jak.Psom starym szuka sie DT albo siedza wiele lat to dotyczy psow tzw.ras niebezpiecznych Ale to nie temat na ten watek.jedno jest pewne ,zeby cos mowic i napisac nalezy miec dowody ,a nie pisac tj"jedna baba drugiej babie" Gdyby mnie ta sytuacja nurtowala ,mialabym potrzebe sprawdzenia.[/QUOTE] [B]Xxxx52 [/B]- niestety nie odpowiadam za to co zrozumiesz, a tylko za to co napiszę... Przeczytaj raz jeszcze mój post... -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='xxxx52'] Wlasnie to bylo moje pytanie czy wyjezdzajac na wakacje ,pomagacie jako milosnicy zwierzat ,a moze ratujecie inne zwierzeta w potrzebie,czy tylko wasze zwierzeta sa "swiete"?[/QUOTE] ie wiem czy to do mnie to pytanie, ja je pominęłam, gdyż moim zdaniem jest bez sensu... To tak, jakbyś zapytała, czy wyjeżdżając na wakacje przestaję być człowiekiem, bo mam "wolne"... Ktoś kto kocha zwierzęta, będzie im pomagał bez względu na to, czy jest na urlopie, w pracy, w domu, czy nawet w szpitalu... Mój były uwalniał na 14-tym piętrze jeżyka zaplątanego w jakiś sznurek... ptak wisiał za nóżkę, D. wisiał za nogi - kolega go spuszczał z okna, ja dostawałam zawału... ptak cały i zdrowy został wypuszczony... mój były też przeżył... Jakie ma znaczenie, czy stało się to w domu, czy mogło się stać na urlopie? Znieczulica jest wszędzie, nie tylko na wakacjach... -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='pa-ttti'] co do Niemczech, czy innych miejsc gdzie schroniska są czyściutkie, schludne, nie przepełnione. W polsce też tak będzie ale wiecie kiedy? Jak stare czy schorowane psy, jak i również agresywne, jak i te które przez określony czas nie znajdują nowych domów, będą usypiane. Ja rozumiem leczyć zwierzę, dawać mu szansę. Ale wybaczcie, nie rozumiem trzymania w schronisku przez kilka lat agresywnego psa, czy psa kilkunastoletniego, czy np leczenia jakiegoś psa kiedy fundusze na leczenie mogłyby pokryć koszty nowych kojców, obsługi, karmy, szczepień dla psów itp... I wydaje mi się bo pewności nigdy mieć nie mogę, że mam w tym przypadku absolutną rację.[/QUOTE] No właśnie... Niestety, u nas czasem serce bierze górę nad rozumem... i leczy się psy, zupełnie nierokujące, a usypia ślepe szczeniaki... a prawda jest taka, że łatwiej znaleźć dom szczeniakowi, niż piętnastoletniemu, schorowanemu psu... Ktoś zapyta, czy on nie ma prawa do szczęścia... oczywiście, że ma... ale to życie... a życie nie jest sprawiedliwe i takie samo dla każdego... Agresywne psy trzyma się miesiącami, a nawet latami w schronisku, gdzie grupa zapaleńców próbuje udowodnić światu, że to takie cudowne istoty i trzeba dać im szansę... a potem znowu trafiają do schronu... szczęście, jeśli nie dojdzie do tragedii (dlatego m.in. nie mam psa ze schroniska, tylko z hodowli)... Dla tych psów to tragedia siedzieć latami w schronisku... Nie wiem jak jest w Niemczech, nigdy nie byłam, raczej nie pojadę, bo nie mam takiej potrzeby... Wiem jednak, że w większości krajów, gdzie schroniska są cudowną ostoją dla psów, a ulice wolne od bezpańskich zwierzaków, stan ten osiąga się przez masowe usypianie niechcianych psów... -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
Znowu wyjdę na wyrodną pańcię, bo psa na wakacje też nie zabieram...:evil_lol: Nie wyobrażam sobie smażyć mojego kundla na plaży, pilnować jeszcze oprócz dziecka jego, zamykać go w domku kiedy idziemy na obiad itd... Widzę takie psy co roku na ośrodku i nie powiedziałabym, żeby były szczęśliwe... Zresztą matką wyrodną też jestem, bo świat mi się wokół dziecka nie kręci i czasem tez ją podrzucę Babci, a sama jadę na cały dzień na konie... albo idę na kawę... albo poszwendam się tu i ówdzie... sama... Pies kocha moją mamę, uwielbia jej 3 koty, krzywda mu się nie dzieje, ma lepiej niż w domu, bo rozpieszczają go jak dziadowski bicz... zresztą z dzieckiem jest tak samo... :diabloti: Lubię się powygrzewać na słoneczku nad morzem, więc nie będę z tego rezygnować dla psa... Lubię konie, więc nie będę z nich rezygnować dla dziecka... Trzeba być trochę egoistą... dla higieny psychicznej... Oczywiście, jeśli ktoś dopasowuje swoje wakacje do psa, psu się krzywda nie dzieje (nie smaży się na plaży... lub smaży się, ale to lubi... ;) ),a człowiekowi to nie przeszkadza, a nawet odpowiada jak najbardziej, to świetnie... Ja niestety lubię spędzać urlop inaczej niż mój pies... ;) [quote][b]W Niemczech nie ma psow na ulicach[/b] i schroniska wygladaja jak hoteliki.[/quote] No właśnie... zastanawiające, dlaczego... Przychodzi mi do głowy pewne rozwiązanie, a Ty Julio nie domyślasz się? -
[quote name='Szura']Czy na dogomanii można dodać użytkownika do ignorowanych? Naprawdę mam dosyć czytania Abrakadabry... :roll:[/QUOTE] Coś nas jednak łączy... :lol: Mnie wczoraj szlag trafił na spacerze... Idzie dziewczyna z małym szczylkiem... szczylek bez smyczy, biega zaciekawiony, jak to szczenię... dojrzał nas, więc sru, na ulicę (szłyśmy po drugiej stronie), babka nawet nie pisnęła, ja zamarłam, auta jeżdżą... stanęłam, nie wiem czy łapać, czy nie, czy się Gamonia nie wystraszy i nie szurnie znowu na jezdnię... Babka podchodzi swobodnym krokiem, mówię, żeby go wzięła, bo go coś potrąci... a ona, "jak go auto trzepnie, to się nauczy"... świetna metoda wychowawcza... :roll: Doszła do psa, schyliła się i bez słowa zaczęła go prać... pytam co robi, przecież to szczeniak, ile ma, z półtora miesiąca? Ona, że dwa i że jak chce, to jej słucha... Zapytałam czy swojego noworodka też będzie tak wychowywać (w ciąży była) i poszłam... Co mają w głowach tacy ludzie?... :roll:
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='Kaja i Aza']Widze, ze dalej nie rozumiesz, no trudno. [/QUOTE] Ty również... może to pomoże Ci znaleźć sedno mojej nieco ironicznej wypowiedzi... [quote name='Sybel']Co innego odebrać ŻYWEMU człowiekowi imię, które nosił całe życie, a co innego powiedzieć o kawałku mięsa i kosci (tym są zwłoki), że zdechł. Określenie "zdechł/umarł" jest wyrazem tego, jak traktujemy dany - nazwijmy to - obiekt. Odczłowieczenie, zabranie tożsamosci, zamknięcie w chorobie, głodzie, zimnie, piekle to już zupełnie inna sprawa. Takie porównanie bardzo dobitnie świadczy o wrażliwości autora...[/QUOTE] Dziękuję [B]Sybel[/B], że tak pięknie ubrałaś w słowa moje myśli... ;) -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
Odniosłam się jedynie do porównania nazywania rzeczy po imieniu - "pies zdycha" z mordowaniem ludzi w obozach koncentracyjnych... Niektórych to ponosi... :evil_lol: No, ale jak to mówią: "gdyby głupota miała skrzydła..." -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='Kaja i Aza']Mylisz sie i to bardzo, gdyby tak bylo wiezniowie w obozach koncentracyjnych nie mieliby numerkow, tylko imona, ale chodzilo wlasnie od odczlowieczenie ich bo latwiej wtedy zabijac. [/QUOTE] Hmmm... Niektórzy tutaj mają podobne podejście... kochają psy, nie lubią ludzi... Hitler tez kochał bardziej swoją Blondi od Żydów... [B]Sybel[/B] - świetnie napisane/powiedziane... :) -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='bezag']Uprzedzenie w perfidnej formie- nienawidzę takiego zachowania, bo ludziom takim nie można wytłumaczycćniczego.[/quote] Ależ można mi wszystko wytłumaczyć... Każde poglądy można zweryfikować, tylko trzeba miec argumenty, a nie pokrzykiwać, że zwierzęta są od nas mądrzejsze - bo tak! [quote]Moim zdaniem zwierzęta SA od nas mądrzejsze, a pierwsze co o tym dowodzi to ich szacunek.[/QUOTE] Od niektórych, to nawet mój bojownik Edgar jest mądrzejszy... to fakt... :lol: -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='bezag']Zwierze będzie do ostatniego bronić swojego młodego.[/QUOTE] Nie każde, spróbuj choć jakiś program przyrodniczy obejrzeć... może niekoniecznie z Martyną W... ;) [quote]Mogę wiele przypadków poświecenia zwierzęcia podać, ale Ty jesteś uprzedzona, masz dziwne wyobrażenie na temat zwierząt.[/quote]Twoim zdaniem dziwne...moim nie dziwne... obiektywne... ;) [quote]Zwierzęta kochają tak samo jak człowiek, boi on w końcu jest tylko gatunkiem ssaka.[/quote]Człowiek ma świadomość własnego istnienia, tego, że jutro będzie jutro, tego, że za jakiś czas umrze... człowiek planuje, decyduje co będzie robił jutro, czy za rok... Zwierzę kieruje się instynktem, człowiek rozumem (choć w niektórych przypadkach mogłabym polemizować sama ze sobą w tej kwestii)... Zwierzę nie kocha tak jak człowiek, bo nie jest człowiekiem... Suka nie będzie planowała przyszłości swoich szczeniąt... nie rozmyśla na jakie studia je posłać, jak pokierować ich życiem, nie uczy odróżniania dobra od zła... Robi to, co każe jej instynkt, nie zastanawiając się nad dalszym losem tych szczeniaków... Przychodzi cieczka, więc daje się zapłodnić, nie patrząc, czy absztyfikant jest w stanie zapewnić byt rodzinie... Nie zastanawia się, czy będzie w stanie wykarmić młode... a jak te podrosną, to przestanie je traktować jak swoje dzieci... Pies nie kocha tak jak człowiek. Pies nie czuje tak jak człowiek (nie mówię tu o bólu fizycznym), pies nie cierpi psychicznie tak jak człowiek... To biologia... gdyby było jak mówisz, to suka zapłakałaby się po swoim pierwszym miocie... a tak, odchowa i zachodzi po raz kolejny... Jeśli chodzi o naczelne, to jest to jednak wyższa forma zwierzęcia... Przyznam szczerze, że jakoś się specjalnie nimi nie interesuję, ale chyba zacznę... Jestem w stanie uwierzyć, że orangutan, czy goryl będą bronić młodego tak jak człowiek... O matko...... jeszcze demotów tu brakowało... :D -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='fragile0987'] Pies był traktowany jak pies, do jedzenia kasza z marchewką i jakimiś mięsnymi odpadkami, krótki spacer żeby się załatwił. [/QUOTE] Mój pies też jest traktowany jak pies, a mimo to nie je kaszy z marchewką a w dystansach spacerowych mogłabym konkurować śmiało z Korzeniowskim... Ktoś tu myli pojęcia... Psa nie trzeba traktować jak człowieka... wystarczy szanować go kochać i zapewniać mu najlepsze życie, jakie możemy... i traktować go jak psa... :D [quote name='fragile0987'] Był "agresywny" w stosunku do obcych, do mnie jakoś nie (mam dar, dzięki któremu najgroźniejszego psa mogę do siebie przekonać), [b]agresywny tzn szczekał na ludzi na podwórku, w domu też nie każdego witał merdając ogonem[/b]. [/QUOTE] Ty widziałaś kiedyś AGRESYWNEGO psa? -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='bezag'] Instynkt macierzyński nie posiada każda kobieta jak i nie każdy pies. Jednak gdy suka ma szczeniaki odda życie za nie, podobnie krowa, koń czy orangutan. [/QUOTE] Ty chyba nie potrafisz czytać ze zrozumieniem (o myleniu instynktu rozrodczego z macierzyńskim nawet nie wspomnę), w związku z czym pozwolę sobie zacytować samą siebie... [quote]Bo jeśli kobyła zabija po kolei wszystkie swoje źrebaki znaczy, że jest zła? Dla człowieka być może tak, dla niej samej to pojęcie jest abstrakcją... ona urodziła się z błędem genetycznym - nie posiada instynktu samozachowawczego... I zanim ktoś powie, że to też wina człowieka, mogę powiedzieć, że znałam tą kobyłę od źrebaka, była wychowywana tak samo jak inne nasze konie, a mimo to była "inna"... [/quote]Zgon pierwszego wzięliśmy za przypadek, po drugim była pilnowana, po trzecim więcej nie została pokryta... Ot, taki błąd natury - kobyła bez instynktu macierzyńskiego... i takie się zdarzają... Poza tym żadne zwierzę nie odda życia za młode... Bo instynkt samozachowawczy mu nie pozwoli... Kiedy na samicę hipopotama z młodym napadnie stado lwów, ta będzie bronić młodego do momentu, aż nie uzna, że jej życie jest zagrożone... wtedy młode porzuci i odejdzie... Kiedy młode antylopy zostanie schwytane przez geparda, jego matka nie rzuci się na kota z kopytami... Owszem, są wyjątki, ale to rzadkość... Suka młode urodzi, odchowa, ale ich nie kocha w takim sensie, jak człowiek kocha swoje dziecko... Po zabraniu jej młodych będzie kilka dni osowiała, a za kilka miesięcy nawet ich nie pozna... ewentualnie zapach jej się skojarzy z czymś miłym... [quote]mam dar, dzięki któremu najgroźniejszego psa mogę do siebie przekonać[/quote]A ten dar to wrodzony, czy nabyty dzięki regularnemu oglądaniu programu Wszechmogącego Milana? :evil_lol: -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='bezag'] Ludziom brakuje szacunku dla istnienia, wymyślił sobie, że usypianie to humanitarna śmierć. "Humanitarność" i "śmierć" juz siebie same wkluczają. Śmierć jest czymś nieodwracalnym i nie można odebrać życia humanitarnie.[/QUOTE] Usypianie to humanitarna śmierć... Czekanie, aż pies zejdzie sam, kiedy czasem poprzedzają to tygodnie, lub miesiące cierpienia, to BESTIALSTWO... I bardzo ubolewam nad tym, że w Polsce eutanazja jest zabroniona... bo gdybym miała leżeć miesiącami jak roślina, to wolałabym humanitarnie zostać uśpiona... [quote]Zwierzęta trochę inaczej okazują cierpienie psychiczne, ale odczuwają je tak samo jak człowiek.[/quote]Zwierzę nie odczuwa cieprnienia psychicznego tak jak człowiek, bo nie ma świadomości upływu czasu, nie wie co to "jutro", "zawsze", "nigdy"... Żyje dniem dzisiejszym, a kiedy umiera, to jest dla niego naturalna rzecz... śmierć... Nie rozpacza jak człowiek po śmierci właściciela, bo to, że go nigdy nie zobaczy jest dla niego abstrakcją... [quote]Nie ma psów z natury agresywnych, jak coś wogóle może być z natury złe. Nawet człowiek jest z natury dobry tylko potem często ulega znacznemu zgorszeniu. Agresje da się znieczulić, nawet gdy rodzice szczeniaka byli agresywni bo tak ich nauczono, szczenie można oduczyć takiego zachowania, bo nie jest z natury agresywne.[/quote]Natura to taki dziwny twór, który czasem płata niezłe figle... Dlatego czasem zdarzają się osobniki z wrodzoną agresją, bez instynktu macierzyńskiego, czy też w inny sposób odmienne od większości... A to, czy dana wada jest zła, czy nie, zależy od naszej interpretacji... Bo jeśli kobyła zabija po kolei wszystkie swoje źrebaki znaczy, że jest zła? Dla człowieka być może tak, dla niej samej to pojęcie jest abstrakcją... ona urodziła się z błędem genetycznym - nie posiada instynktu macierzyńskiego... I zanim ktoś powie, że to też wina człowieka, mogę powiedzieć, że znałam tą kobyłę od źrebaka, była wychowywana tak samo jak inne nasze konie, a mimo to była "inna"... -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='xxxx52']Arwilla-nie ma psow agresywnych z natury Ludzie sa winni ,poprzez zle wychowanie ,postepowanie ,szkolenia ,ze psy staja sie agresywnymi.Choroby ktore daja zaburzenia ukladu nerwowego to jest inna sprawa ,jest to bardzo maly procent ,ze psy sa agresywny.nie mozna za kazda mizere swego nieuctwa winnic psa i stwierdzac ,ze ma goza mozgu dlatego bo gryzie i nalezy go uspic.[/quote] Proszę Cię, odłóż emocje na bok i przeczytaj jeszcze raz to co napisałam... W którym miejscu piszę, że KAŻDA agresja to wina guza mózgu? Nie każda... ale i taki powód jest, więc jeśli ktoś pisze, że ŻADEN pies nie jest agresywny z natury, to ja się z tym nie zgadzam... [quote]zauwazylam ze usypia sie psy nazywajc je agresywnymi nie dlatego ze sa agresywne tylko dlatego ze sa trudnymi psami z ktorymi nalezy pracowac ,a zy tym kryja sie naklady finansowe.[/quote] U nas przeważnie usypia się agresywne psy, któe dotkliwie pogryzły człowieka... o usypianiu za dotkliwe pogryzienie psa nie słyszałam... [quote]Schronisko woli uspic psa gdyz ma na czysto pienidze ,ktore ortrzymuje z gmin.np.w Stargrdzkie Szcz. w schronisku beda uspone po kwarantannie (2 tygodnie )9 psow ,bo ponoc sa agresywne.Skandal(skasowano za psa ,psa uspili po 14 dnich )dobry biznes!!!!!!!!![/QUOTE] Przepraszam, ale czy Ty już tak po prostu masz, że skaczesz z tematu na temat, czy Twoje skróty myślowe nie pozwalają mi nadążyć? -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='bezag'] Jestem przeciwko usypianiu psów np. [B](1)[/B]ze starości czy[B](2)[/B] agresji.[/QUOTE] (1) okrucieństwo... (2) głupota... [quote] Pies nie jest agresywny, pies robi to co mu kazano, jedynie właściciel może mieć coś nie tak z psychiką. Gdy słyszę, że pies został uśpiony ze względu na agresje czy inna tępotę ludzką, mogę krzyczeć. [/quote]Jest jakiś procent psów, które są agresywne z natury... albo przez chorobę - np. nowotwór mózgu, syndrom rage, czy inne, albo przez obciążenia genetyczne - selekcjonowanie psów pod kątem agresji do walk chociażby... Reszta agresorów stała się taka ze względu na okoliczności... czasem to czynnik ludzki bezpośredni, a czasem pośredni... Gdy słyszysz o uśpieniu takiego psa, to krzyczysz... no dobrze, więc przyjmijmy, że nie będą usypiane, trafią do Ciebie... co z nimi zrobisz? Zresocjalizujesz i oddasz ludziom? A jeśli taki pies pogryzie kogoś znowu, to przyjmiesz na siebie odpowiedzialność? To często nie jest wina tego psa, że stał się taki, a nie inny, czy też postąpił tak, a nie inaczej, ale ja innego wyjścia nie widzę... [quote]Pies czy człowiek odczuwają tak samo ból, samotność, cierpienie psychiczne[/quote]Z dwoma pierwszymi się zgodzę, co do cierpienia psychicznego, to pies nie do końca cierpi jak człowiek... -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='sleepingbyday'] abstrakcją jest dla mnie podejście pod tytułem: jak mozna porównywac psy i ludzi, jak mozna używać słowa "umiera" opisując smierc psa. I inne tego typu jazdy. jak coś takiego może uwłaczać czlowiekowi? gdzie tu obraza? tak naprawdę nie przeczytałam chyba postu, który by wyjaśniał, co jest tu uwłaczającego. ciekawa jestem.[/quote] A przeczytałaś gdzieś, że takie określenie "uwłacza" człowiekowi? Chyba się nieco zapędziłaś, bo to właśnie ci, którzy mówią, że "pies zdechł" są atakowani na tym forum... poprawiani... wytyka się im bezduszność... brak szacunku... ba! - nawet posądza się ich o "pseudochodowanie" i przedmiotowe podejście do psa... [quote]ale spoko - jeszcze jakieś kilkanaście pokoleń i załatwimy sprawę sami, mimo swojej wyjątkowości i nadgatunkowości. cięzko nad tym pracujemy :roll:[/QUOTE] Jakże ciężko musi Ci być w tej ludzkiej skórze... Współczuję... Jednak jak widzę, nie przeszkadza Ci to w korzystaniu z wszelkich dobrodziejstw wyprodukowanych, wymyślonych, czy obsługiwanych przez człowieka... Fajnie napluć na ten "ludzki podgatunek", jednocześnie klikając na komputerze, który jest dziełem ludzkim... ;) Chcąc być szczera sama ze sobą, musiałabyś wyprowadzić się gdzieś do puszczy amazońskiej i zamieszkać w zgodzie z naturą... wystarczy odrobina wysiłku - to nie jest niemożliwe... -
[quote name='HelloKally']A co? Ty musisz w tajemnicy i nie wiesz jakich argumentów użyć, żeby Tobie pozwolili?[/QUOTE] :lol: [quote name='zaba14'] Pamiętam sytuację gdzie babka też kazała mi zapiąć psa, ale tego nie uczyniłam, bo jej pies biegał po całym polu od człowieka do człowieka, a ona miała to gdzieś bo biegała.. więc albo każdy zacznie pilnować swojego psa, albo nie wiem.. jeden na smyczy, a drugi może robić co chce :)[/QUOTE] Bo psi świat jest trochę taki Orwellowski... ;) Są równi i równiejsi... Mnie też kiedyś facet prychnął w twarz, na sugestię, żeby zapiąć psa, że "może jeszcze kaganiec ma swojemu psu założyć"? Jogo - york, mój - husky, Jego - luzem, mój - smycz, Jego - agresor, mój - olewacz.... No, ale mój duży, a jego mały... :D
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='lika1771']Dorosły pies[/QUOTE] A niedorosły to dziecko? Bo mnie się zawsze wydawało, że to szczenię... -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='lika1771']Tak jak napisałas dziecko to nie pies..........[/QUOTE] A pies to nie dziecko... :roll: -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='Julia Wielogorska'] Watek mial byc o dylemacie moralnym a nie o ocenianiu czyjes postawy do zycia. widocznie prosciej kogos ocenic i stwierdzic ze cos nie halo. [/QUOTE] A czy ja oceniam Twoją postawę życiową? Napisałam, że przykre jest, skoro ktoś nie ma przyjaciół wśród ludzi... Jeśli Twój pies jest Twoim najlepszym przyjacielem, to też jest smutne... dla mnie... dla Ciebie nie musi być takie... i najwyraźniej nie jest... Choć z drugiej strony, skoro twierdzisz, że ratowałabyś własnego psa, pozwalając cudzemu dziecku się utopić, to stwierdzam jednoznacznie, że moja ocena Twojej postawy życiowej jest negatywna... no, ale może masz po prostu odmienny system wartości... ;) [quote]Teraz mi jest przykro ze nie potrafisz czytac miedzy wierszami. [/quote]No niestety, jasnowidzem nie jestem... ułatwisz mi zadanie, jak będziesz pisać poprawniej... ;) [quote]a słowo "ogolnie" nie uzywaj jak nie wiesz po co było napisane. trzeba było cala wypowiedz moja przeczytac. [/quote] Przeczytałam i nadal uważam, że uogólniasz... -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron']Albo z odmiennym systemem wartości, innym postrzeganiem dobra i zła ;)[/QUOTE] Znajomo brzmi, prawda? :evil_lol: -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='fragile0987'] zabijanie przez ludzi nie ma nic wspólnego z instynktem, tylko z bezdusznością.[/QUOTE] Niekoniecznie... ale to inna bajka... Zwierzęta też zabijają dla przyjemności i z przyjemnością... Nie zgada się to z powszechnie panującą opinią, że jedynie dla zdobycia pożywienia... ;) -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='fragile0987'] Arwilla, tam była kropka... [/quote] ...w związku z tym...?... Uogólnienie jak każde inne... [quote] nie dla "przyjemności" tylko przez instynkt, yorki to psy polujące czyż nie? instynkt każe im łapać coś co przed nim biegnie,i nie zjeść tylko zabić. Kot też nie poluje dla zabawy, tylko dlatego że musi to zrobić, musi bo każe mu instynkt.[/QUOTE] Widziałaś kiedyś kota polującego na ćmę, czy mysz? Bawiącego się swoją zdobyczą z dziką rozkoszą i ewidentnym uśmiechem na pysku? To, że instynkt każe kotu zabijać, nie zmienia faktu, że kot robi to z dziką rozkoszą... ;) A więc dla przyjemności... Widziałaś kiedyś JAK polują orki i CO ROBIĄ ze swoją zdobyczą? Jak potrafią wiele minut BAWIĆ się swoją zdobyczą? To żaden instynkt... niczemu to nie służy... sprawia jedynie frajdę orce... -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Arwilla replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='Julia Wielogorska'] Napisałam to w znaczeniu ogolnym. Ludzie sa przebiegli i tylko dzieci nie klamia.[/QUOTE] W znaczeniu ogólnym ludzie są przebiegli... amstaffy to mordercy, husky są głupie, bo uciekają, a yorki drą ryja na wszystko co się rusza... W znaczeniu ogólnym psy to głupie, drące ryje mordercy... :lol: Kocham uogólnienia... Dzieci kłamią... Kłamstwa na ogół uczą się od dorosłych, ze strachu przed konsekwencjami nabrojenia... ale to temat na inną dyskusję... [quote]Zycie nie jest łatwe i pisze rozne scenariusze. i tak naprawde ludzie za wszystko odowiadaja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/quote]Za tsunami i wybuchy wulkanów też? :roll: Spotkałam w życiu wielu różnych ludzi... Dobrych i złych, a nawet skrajnie złych... Miałam przyjaciółkę, która rozbiła mój sześcioletni związek... miałam długi przez rodzinę, miałam problemy w pracy przez złośliwe osoby... Ale nie twierdzę, że wszyscy ludzie są źli... Przykro czytać, że ktoś ma za przyjaciela tylko psa... I to nie prawda, że pewne zachowania uważane za złe, czy bezduszne przypisane są tylko ludziom... Ile razy słyszy się, że to tylko ludzie zabijają dla przyjemności... że zwierzęta jedynie z głodu.....a widział ktoś polującą orkę? :diabloti: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Arwilla replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='bonsai_88']Ja teżuwielbiam komentarze o tym, jaka kudłata jest łagodna w momencie, kiedy sadzam ją z brzegu ścieżki przepuścić innych leśnych spacerowiczów ;)... a łagodna jest na 100%, bo przecież taki śliczny i grzeczny piesek nie może być wredną, zdradziecką, próbującą gryźć znienacka mendą :P.[/QUOTE] Bo te największe Zołzy najlepiej się kamuflują... :evil_lol: