-
Posts
481 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arwilla
-
[quote name='evel']Seikeit, rozumiem, że Twoja zamówiona suka będzie z hodowli zrzeszonej, z metryką/rodowodem, prawda?[/QUOTE] Raczej nie... przynajmniej tak wynika z postów...
-
[quote name='Jagoda1']Pies "umiera", "odchodzi", a nie zdycha......:shake:[/QUOTE] Nie, pies nie umiera.... Umiera człowiek... Pies odchodzi, lub zdycha... Nie mam problemu z nazewnictwem, jak niektórzy... To, że powiem kiedyś, że mój pies zdechł, nie znaczy, że kocham go mniej, niż Ci, którym psy "umierają"... A jak już zdechnie, to nie pobiega za "Tęczowym Mostem", tylko zeżrą go robaki... tak jak mnie, kiedy umrę... chociaż ja raczej wybiorę piecyk i młynek... ;) I do "Nieba" też nie trafię... :D OT...
-
A ja niedobra i mało empatyczna nie wierzyłam... Od początku wiedziałam, że tak będzie... Jego nie interesuje, że psiak będzie z pseudo... on chce jorka... zdrowego od uczciwego sprzedawcy... od "uczciwego pseudohodowcy"...:evil_lol: On im wszystkim pokaże, nauczy... "jego" pseudohodowca zlikwidował "hodowlę"... pousuwał ogłoszenia... ba! nawet sukę wysterylizuje... Coraz bardziej wydaje mi się, że facet ma albo bujną wyobraźnię, albo lubi sobie zamęt zasiać na forum... Teraz sprawdzi przed zakupem u kolejnego pseudohodowcy, czy pieseczek jest zdrowy.... ciekawe jak.... :roll: A potem za pieseczka zapłaci i przyczyni się do wyprodukowania następnych.... Na łopatki mnie rozkłada durne gadanie o braku wiedzy... o kupowaniu na piękne oczy... Telefon komórkowy potrafi jeden z drugim wybierać 3 miesiące przed zakupem, dopytywać co i jak, czytać o wadach i zaletach, allegro przeglądać tygodniami, ale pieska kupuje pod wpływem impulsu... :roll: Ciekawe czy swój wymarzony telefonik kupiłby od ciecia spod budki z piwem... bo przecież po co gwarancja i umowa... taki śliczny telefonik jest... nowiutki... "Pan Henio" przecież uczciwy... byle czego nie sprzeda... A jak się telefonik zepsuje, to "Pan Henio" dostanie po pysku, a następny telefonik kupi się u "Pana Józia"... ten to już na pewno go nie oszuka... Kiedyś wierzyłam, że ludzie uczą się na swoich błędach... :roll:
-
[quote name='Greven']Poczułam się jak w szkole podstawowej :lol: [/QUOTE] W takim razie, jak się kiedyś poczujesz staro, to zawołaj... :lol:
-
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
[B]Redpit, Dana[/B] - oczywiście, że są pewne granice... Ja też nie jestem idealną i zapatrzoną w swoje potomstwo matką-polką... Często mam ochotę udusić... czasem dziecko, czasem psa... a czasem oboje... Ale[B] tam, gdzie zaczyna się przemoc, kończy się wychowanie[/B]... to chyba zdanie z jakiejś książki o psach... ;) Nie biję ani psa, ani dziecka... stosuję inne kary... Jestem przeciwniczką agresji... i też w życiu i tej w internecie... Czy w/g Was, to że dzieciak dostał od Pocahontas nauczyło go czegoś? W/g mnie, nie... bo wychowanie to nie jest spranie słabszego od siebie, tylko ciągły proces... Mamusia z tatusiem nie wychowali, to tym bardziej Pocahontas nie wychowa... wyżyła się tylko na tym szczeniaku, tak jak on się wyżywał na kocie... [B]Drasunia[/B] - cieszę się, że nie jestem jedyną 90-letnią babcią na tym forum... :evil_lol: [B]MikaGdańs -[/B] ponoć tylko świnia nie zmienia zdania, więc jeśli masz jakieś sensowne argumenty, to przekonaj mnie... Tylko proszę, choć odrobinę wznieś się ponad swój poziom, bo przez pierwszy post nie jestem w stanie przebrnąć... Jak czytam posty niektórych dogomaniaków, to jednak wolę nie być w tej "zacnej" grupie... Wolę być zwykłą psiarą.... -
[quote name='Greven']No no, wychodzi na to, że podniosłam status społeczny moich nowych sąsiadów... Od początku stycznia wynajmuję mieszkanie w pewnym niedużym mieście, w bocznej ulicy, w bloku o niezbyt dobrej sławie. Mieszkanie na pierwszym piętrze, ciasna kwadratowa klatka schodowa i pięć mieszkań. W dwóch są psy. Psy bezsmyczowe absolutnie, w tym jeden spokojny staruszek, a drugi płci żeńskiej agresywny. Ja na wejściu zapowiedziałam sąsiadom, że moje pitbulle nie zakolegują się z ich psami w ciasnym korytarzu, ani na schodach, więc lepiej dla wszystkich, aby ich psy zaczęły wyprowadzać się na smyczach. Gdyby wzrok mógł zabijać... A ile komentarzy przez drzwi do mnie dotarło, uhu hu. A potem doszło do dwóch konfrontacji. Raz ja wciągałam Tangę do mieszkania na wstecznym, a suka sąsiadów próbowała dostać się za nami i musiałam ją wykopać za próg, żeby bezpiecznie zatrzasnąć drzwi, a drugim razem to już sąsiad wciągał sukę do swojego mieszkania, a ja stałam z moimi na klatce (Tanga w kagańcu, nie chcę ryzykować) i grzecznie prosiłam, żeby się pospieszył, bo nie mogę ich utrzymać (blefowałam, suki stały spokojnie, tylko warczały, ale myślę że warkot pitbulla robi wrażnie na postronnych). OD tej pory i kundelek staruszek i suka agresorka wyprowadzane są na smyczach. Niesamowite. Dało się. A z sąsiadami mówimy sobie uprzejmie dzieńdobry, a nawet ostatnio wywiązała się dyskusja o pogodzie i rodzajach brykietów do pieca :lol:[/QUOTE] Świetny przykład na to, jak można sobie kulturalnie wychować sąsiadów... :lol: Gdybyś wyskoczyła do nich z bluzgami, krzykiem i między wierszami rzuciła jakąś "tępą babą", to nie poszłoby tak łatwo... :evil_lol: Wieeeelu dogomaniaków powinno brać z Ciebie przykład... :razz:
-
[quote name='seikeit']...widzisz Pani mądralińska...pierwszy błąd....sadzenie drzewek to efekt wprawy porównywalny z hodowaniem psiaków...im dłużej, im z większą pasją i dbałościa, tym lepszy efekt...jednak zakup gatunku np drzewka...to już nie wiedza internetowa, a udokumentowane pochodzenie rośliny...(strefowość) pomijając to, możesz sadzić jak tylko umiesz najlepiej a nic z tego nie wyjdzie....natomiast co do pomocy psiaczkom, to temat rozwojowy....coś z tego wyjdzie...bloga założe...[/QUOTE] Co Ty porównujesz... hodowanie drzew do hodowania psów? Chcesz psy hodować? :crazyeye: Czy kupić? Bo to już jest różnica... wystarczyłoby wpisać w wyszukiwarkę "pies z rodowodem" "pies bez rodowodu", "po co rodowód" itd... i dowiedziałbyś się wielu ważnych spraw dotyczących zakupu psa z, lub bez rodowodu... Chcesz walczyć z pseudohodowcami, czy chcesz walczyć z pseudohodowcami nieuczciwymi? Tu od razu Cię muszę rozczarować - nie ma "uczciwych pseudohodowców"... [b]I mam bardzo istotne pytanie... czym dla Ciebie jest pseudohodowla?[/b] Będę wdzięczna za odpowiedź...
-
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
Eeee tam opowiadasz... nie zrozumiałby.... Kiedyś na jednym forum opowiadał jakiś półmózg, jak to pies mu podkopy robił w ogródku... zlał go kijem i pies już nie kopie... chyba jakiś bystrzejszy od Twoich...:roll: Innemu wujek skopał psa i ten od tamtej pory, pies słucha tylko wujka... może to jest sposób na wychowywanie psa? Proponuję oprócz lektur dotyczących wychowywania psa, poczytać trochę tych dotyczących dzieci... może coś z psychologi rozwojowej? Wnusia zrozumiała, że jak coś przeskrobie to dostanie w tyłek... Więc nie "skrobie" ze strachu, a nie dlatego, że zrozumiała coś z tej lekcji... -
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
[B]Pocahontas[/B] to Ty masz być tą "wychowującą"? Biciem? :roll: Moje dziecko nie będzie się znęcać... wiesz jak to mówią... "czym skorupka za młodu..." [B]Baster i Luci[/B] - psy też wychowujesz kopami? -
[quote name='seikeit']...jeszcze raz napiszę...niewiedza kosztuje.....zapłaciłem za nią ( nie o kase mi tu chodzi )...zapłacił mój pies...MÓJ PRZYPOMNE...[b]krzywdę wyrządził mu nie kupujący[/b] ( nawet jeżeli głupi bo nie doczytał w necie wszystkiego ) a sprzedający i też nie tym tylko, że sprzedał ( tym, że dopuścił suczke chorą do psa) [/QUOTE] Krzywdę temu psu wyrządził również kupujący... Nie ma popytu, nie ma podaży... Gdyby ludzie nie kupowali tych psów, pseudohodowcy by ich nie produkowali... [QUOTE]hodowla jak dla mnie nie musi być z rodowodem....wystarczy, że rodzice ją mają.....szczenięta już nie muszą...no chyba, że na wystawy ktoś chce pieska....ja chciałem Maksa po to, aby podarować mu kawał swojego czasu i życia..[/QUOTE] Hodowla bez rodowodów to pseudohodowla... czyli "czyste zuo"... Ja też mam pieska niewystawowego, a jednak metryczkę posiada... Ja podarowałam mojemu kawał czasu i życia, Twój nie żyje... [QUOTE]będę tępił pseudo i uświadamiał ludzi......[/QUOTE] Jak chcesz tępić pseudo i uświadamiać ludzi, skoro nie masz pojęcia czym pseudo jest i dlaczego jest zła... Ba! Ty uważasz, że pseudohodowla jest ok, bo przecież papier nie jest potrzebny... Czego więc będziesz ludzi uświadamiał? Że pies nie potrzebuje papierów? Że wystarczy, jak rodzice je mają? Że pseudo jest zła tylko wtedy, jak rozmnaża psy chore, a jak zdrowe, to już jest ok... Kompletnie nie rozumiem co Ty chcesz osiągnąć... i o co Ci chodzi...
-
[quote name='mala_czarna'] Musisz po prostu wiedziec, że są na świecie ludzie, którzy z mlekiem matki wyssali całą wiedzę kynologiczną i hodowlaną, i teraz muszą pognębić kogoś kto żali się bo odszedł mu piesek. [/QUOTE] To było do mnie? Muszę Cię rozczarować, ani wiedzy nie wyssałam z mlekiem matki, ani nikogo nie gnębię... Nie współczuję i nie jest mi go szkoda... Gdyby przyszedł ze stwierdzeniem "jaki byłem głupi". to może bym współczuła... ale jeśli całą winę zwala na pseudohodowcę, nie widząc własnego błędu, to ani myślę współczuć... Od kilku lat uświadamiam ludziom dlaczego warto kupować psy ze sprawdzonych hodowli... Od kilku lat tłumaczę się, że nie kupiłam psa z papierami po to, żeby się nim chwalić...:roll: Od kilku lat słyszę te same argumenty przemawiające ZA kupnem psa z pseudo... Więc jak przychodzi jeden z drugim i krzyczy, ŻE GO OSZUKANOOO!!! to faktycznie, ni krzty we mnie współczucia dla niego... I na koniec, w dzisiejszych czasach, w dobie internetu, gdzie można znaleźć mnóstwo informacji, tłumaczenie się niewiedzą jest śmieszne... Jeszcze 15 lat temu byłabym bardziej wyrozumiała...
-
[quote name='seikeit']HEH, napisałem post pod tytułem UWAŻAJCIE WSZYSCY....tam opisałem całą sytuację....komentujcie jak sie z tym zapoznacie....[/QUOTE] Nie wypowiadam się w wątku, jeśli nie przeczytam od początku... Zapoznałam się i skomentowałam... [QUOTE]A co do agresji....gość mnie oszukał zatajając info dot. zdrowia psiaka...[/QUOTE]Sam się oszukałeś... Jesli kupisz kradziony samochód za pół ceny, to idziesz siedzieć za paserstwo, a samochód wraca do prawowitego właściciela... Albo kupisz "Adidosy" na bazarku, bo pani Ci powie, że "oryginalne, a w zasadzie przecież nie różnią się od tych w sklepie"... W takim wypadku też będziesz krzyczeć, że Cię oszukano? Nam tu nie trzeba wrzeszczeć do ucha (caps lock to krzyk), że pseudo są złe... my to wiemy... Poza tym trzykrotne powielanie tematu jest chyba sprzeczne z regulaminem...
-
Czy 66 cm i 33 kg haszczak, to jeszcze Siberian, czy już Malamut? ;)
Arwilla replied to ira.s's topic in Siberian Husky
[quote name='przeszlus']Przepraszam bardzo ale 66 to jest kundel albo malamut a nie husky,gdzie ty widziałaś takiego haszczaka? Może jakaś osoby ma malamuta a kupiła go jako husky,zdarzają się nawet alaskany z niebieskimi oczyma bo ich przodek to był husku.Wejdz w gaerie malamutow i kiliknij Joker (alaskan z niebieskimi oczyma)[/QUOTE] [B]Przeszlus[/B] - zapytaj naszą Adę, gdzie widziała ostatnio takiego... :evil_lol: Dodałabym jeszcze kilka kilo jedynie... a metryka do wglądu... :razz: Husky nie stanie się malamutem przez to, że nadmiernie wyrośnie...:lol: -
A ja nie bardzo współczuję... i nie rozumiem Twojej agresji... Wściekasz się, bo kupiłeś psa z pseudo i zdechł? A gdyby przeżył, to wszystko było by ok? Wtedy pewnie pisałbyś "po co rodowód, ja mam yorka bez i wszystko gra"... Czy ktoś Cię zmuszał do kupna psa w pseudo? Groził Ci? To był Twój wybór, Twoja decyzja i teraz jest to Twoje cierpienie... Brak wiedzy nie jest argumentem... po zakupie (i odejściu) psa umiałeś trafić na psie forum, a przed, nie mogłeś go znaleźć? Teraz jesteś specjalistą od rodowodów? Grozisz pseudohodowcy? Pobijesz go? Podpalisz mu dom? A co on takiego zrobił? Przecież kupiłeś psa dobrowolnie... To co zrobił jest naganne moralnie, ale nie jest karalne... Jak ja czytam co jakiś czas na dogo takie posty, to nie żal mi takich cymbałów... Żal mi tylko tych cierpiących psów...
-
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
[quote name='Pocahontas']Arwilla myślę że gdyby teraz każde dziecko wiedziało co to kara i czasem zostało przetrzepane przez kolano to by było mniej takich sytuacji.Kiedyś tak nie było.A teraz?Bezstresowe wychowanie-no to je mają co widać i słychać.[/QUOTE] 1. Mylisz wychowywanie bezstresowe z wychowywaniem bez przemocy... Ja mojego dziecka nie biję i mimo tego - a raczej dlatego właśnie - nie znęca się nad słabszymi. 2. Rozumiem, że psa też powinnam prać, żeby "się nauczył"? 3. Zachowałaś się wobec tego smarkacza dokładnie tak, jak on zachował się wobec kota? Czy czegoś go nauczyłaś? Chyba tylko większej agresji. Zadziwia mnie od zawsze występująca na tym forum miłość do psów i jednoczesna niechęć do dzieci... zazwyczaj wśród tych, którzy tych dzieci nie posiadają... to tak na marginesie... Jednym zdaniem - bić psa - to zwyrodnienie, bić smarkacza - powód do dumy... :roll: -
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
Wiecie... macie rację co do okoliczności... Nieważne dlaczego, nieważne co było wcześniej... nieważne czy chciał popełnić samobójstwo, czy też zamierzeniem jego było zabicie psa pociągiem... To tak samo, jak w przypadku pobicia dziecka przez [B]Pocahontas...[/B] na miejscu jego matki, gdybym widziała oczywiście, że [B]Pocahontas[/B] kopie moje dziecko, powinnam natychmiast ją zabić... albo skopać... a najlepiej wziąć dwóch, czy trzech panów z pobliskiej siłowni i pokazać jej co to znaczy przemoc... Bo przecież nieważne dlaczego zareagowała ona w ten, czy inny sposób... nieważne dlaczego odpłaciła chłopakowi pięknym za nadobne... nieważne, że szczeniak znęcał się minutę wcześniej nad kotem... nieważne co "przedtem"... ważne to co teraz... to co widzę... a jako matka przychodząca w kulminacyjnym momencie zajścia, widzę dziewczynę znęcającą się nad moim synem... kopiącą mniejszego i słabszego od siebie chłopca... w dodatku "z obstawą"... -
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
[quote name='marta9494']Dokładnie tak jak mówisz ich bestialstwo właśnie moją agresje wzbudziło.Ani moje dziecko,ani moje psy nigdy nie były i nie będą bite.Ale różnica jest taka,że mój syn mając 10 lat doskonale zdaje sobie sprawę,że nikogo nie ma prawa krzywdzić,a bestie o których ostatnio jest głośno niestety swoimi mikroskopijnymi móżdżkami tego nie ogarniają.[/QUOTE] Marta - z powyższym zgadzam się w 100%... Tyle, że to jest błędne koło... Może właśnie dlatego, że nasze dzieci nie są bite, nie będą biły i znęcały się w przyszłości... -
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
Tyle, że agresja budzi agresję... Ja nie stosuję przemocy ani w stosunku do psa, ani w stosunku do dziecka, ani w stosunku do innych ludzi... Agresją niczego nie nauczysz... jedynie wzbudzisz chęć odwetu... -
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
Jest różnica między wyjaśnieniem co tam się stało a lekceważącym rozgrzeszeniem. Dlatego jestem tą "złą", bo nie pisze o nim tak czy inaczej? Nie rozumiecie, że to co robicie, to młyn na jego obronę? Wy litujecie się nad psem, a nad nim ulituje się społeczeństwo - bo taki biedny, zaszczuty, boi się wyjść z domu, grożono mu... Tak samo było z piętnastolatkiem od kota... Naciski na wyższy wymiar kary mogą odnieść odwrotny skutek... Bo sędzia nie chcąc być uznanym za stronniczego zaniży karę... żeby nie było, że się ugiął pod presją społeczną... O agresji na tym forum już nie wspomnę.... Ale to akurat indywidualna sprawa... Ja nie życzę śmierci nikomu... Tym bardziej, jak nie znam okoliczności... Nie twierdzę, że w tym przypadku były jakieś okoliczności... w innym mogą być.... ale po co się zastanawiać... najłatwiej rzucić "ścierwem", czy też jakąś czczą pogróżką... bo 90% z tych, którzy chcą zabić, nie było by do tej zbrodni zdolnymi... I to nas właśnie odróżnia od psychopatów... tylko dlaczego do zniżać się do ich poziomu? W tej dyscyplinie nigdy z nimi nie wygramy... -
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
[quote name='anna10025'] piszesz, no tak zrozumcie go był przecież pijany [/QUOTE] Gdzie tak piszę? -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Arwilla replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Asior']jak dla mnie kpina.. powinno być te dwa lata... po co jest ta górna granica dwóch lat, skoro nikt jej nie daje... co więcej trzeba zrobić zwierzęciu,żeby sąd uznał, ze zasługuje się na dwa lata... [/QUOTE] To samo przyszło mi do głowy.. Co trzeba zrobić, żeby dostać te dwa lata? Zabić dwa psy? Cztery? Ciągnąć je 300m dłużej? Jeśli to nie był akt szczególnego okrucieństwa, to co nim jest? :roll: -
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
[B]Dana[/B] masz rację... :roll: Dała by mi rodzicielka popalić, jakby wiedziała, że się tak skompromitowałam... :cool3: Dałabym sobie rękę uciąć, że to znaczy "namawiać, nakłaniać, przekonywać"... :oops: Co bym zrobiła, jakbym widziała znęcanie się nad zwierzakiem? Na pewno bym zareagowała... ale nie wyjęłabym pistoletu i palnęła w pusty łeb... bo nie tędy droga... Co do kary, to wściekła jestem jak Wy... Jakie by nie były okoliczności tego zdarzenia, powinien karę ponieść.... :roll: [B]Pocahontas[/B] - bicie nie jest metodą wychowawczą! Ani w stosunku do psa, ani w stosunku do człowieka... Wyładowałaś na tym szczeniaku własne frustracje - całkowicie zrozumiałe, ale nie tędy droga... Myślisz, że to go czegoś nauczyło? Chyba tylko tego, żeby następnym razem zatłuc kota bez świadków... dyskretniej... :( -
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
[B]Ulvhedinn[/B] - miło Cię "widzieć"... Po raz kolejny napiszę... nie szukam usprawiedliwienia dla niego... :roll: Zdanie co do tego, co się tam wydarzyło, mam zbieżne z Twoim... Nie rozumiem jedynie tekstów w stylu: [INDENT] [QUOTE]Jezu jak ja żałuję że ta kur... sie nie poślizgnęła na tych torach i nie znalazła pod tymi toprami. Życzę ci śmierci pier.. chu...Jakbym cie dorwała tobym kopala az bys zdechl. a Ty Piesku spoczywaj w pokoju. Na tamtym świecie już Ci nic nie grozi.[/QUOTE] Uważacie, że to jest w porządku? Czy wypisując coś takiego jesteśmy lepsi od "tamtych"? Rozpaczacie nad śmiercią tego psa, jednocześnie życząc śmierci innej istocie? (jak napiszę człowiekowi, to się zaraz podniosą głowy,że to nie człowiek...) Czy to czyni Was lepszymi??? [B]Dana[/B] - tak, użyłam słowa "imputuje" z pełną świadomością... zastanów się dlaczego? Tak, snuję wizje... specjalnie tak skrajne od Waszych... Dzięki temu mieliśmy okazję zobaczyć czym jest agresja przeniesiona... :roll: [/INDENT] -
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
[quote name='marta9494']Wytłumacz mi proszę skoro masz dla niego tyle zrozumienia,w czym sobie ulzył zabijając kogoś,kto mu ufał,kogoś,kto go kochał???Co tłumaczy takie bestialstwo??Ludzi od zwierząt różni to,ze my potrafimy myśleć abstrakcyjnie,zdajemy sobie sprawę ze skutków naszego postępowania,umiemy przewidywać,no i chyba jesteśmy od zwierząt inteligentniejsi.Szkoda tylko,ze wielu z nas nie ma serca![/QUOTE] Cały czas próbujecie wmówić mi (i chyba sobie też), że bronię tego faceta... To nieprawda... Dyskusję zaczęłam, bo nie mogłam już czytać tych bzdur typu - zawlókł... przywiązał do torów... zabił psa pociągiem... :roll: Nie wiem co się tam stało, a moje teorie mają na celu uświadomienie co niektórym, że nie zawsze wszystko jest takie oczywiste, jak nam się wydaje... czasem jest... ale nie zawsze... A to co o tej sytuacji myślę, zachowam dla siebie... Ludzie są inteligentniejsi od zwierząt... ale nie wymagaj od pijanego rozumu... to nieosiągalne... Niejeden po pijaku robi rzeczy, o których na trzeźwo nawet by nie pomyślał... :shake: [B]Omi[/B] - nie wlokła dziecka nigdzie... nic ją nie obchodziło... że głodne, że zasikane... gdyby nie pomoc rodziny, kto wie jakby się to skończyło... Teraz jest już ok... [B]Marta[/B] - ja nie wierzę, że zło wraca... ja to wiem na sto procent... I też mam nadzieję, że odpowie za swój postępek... bo jak by nie było, każdy powinien ponieść konsekwencje swoich czynów... obojętne, jakie były powody i okoliczności. No, chyba, że okoliczności łagodzące byłyby naprawdę solidne... (jak byłoby w przypadku fikcyjnego wypadku pies/dziecko)... ale nie sądzę, żeby tak było w tym przypadku... -
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
Arwilla replied to blacky.'s topic in TV & radio
Wiem o czym piszę... osoba z mojej rodziny miała depresję... Totalny dół, brak chęci do życia, do wstania z łóżka, do jedzenia... zero zainteresowania swoim małym dzieckiem... Z mojej strony koniec... Nie będę zaśmiecać Wam wątku...