-
Posts
481 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arwilla
-
[quote name='Agnes'] To ja juz wole macac palcami [/quote] Dokładnie - najlepiej manualnie (ręcznie) psa "przegrzebac"....:evil_lol: Mój haszczak jest zadbany, ale nie wyobrażam sobie gęstym grzebyczkiem przeczesywac go całego.... Gęsty grzebień, to raczej do psów niewielkich i z innym rodzajem sierści, niż mój.... [B]Grey[/B] - kleszczy się nie wydłubuje, a wykręca...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Arwilla replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='koosiek']Można, to dostać za to mandat :roll:[/quote] Znasz kogoś, kto dostał mandat,za wyrzucanie do zwykłego śmietnika psiej kupy? Jesli nie ma psiego śmietnika, to mandatu nie dostaniesz za wrzucenie kupy do zwykłego... Kolejna wymówka tych co nie lubią sprzątac po psach....:roll: [B]Wilczanda[/B] przeczytaj swój post i spójrz trochę z "drugiej strony"... W/g mnie, to Twój komentarz był lekko nie na miejscu.... Po przeczytaniu kilku takich postów, nie dziwię się,że ludzie nie lubią psiarzy.... -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Arwilla replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
"Blair witch" to bzdura...:evil_lol: Ani na faktach, ani żadni studenci nie zostali "wkręceni" przez ekipę.... To po prostu dośc sprytny chwyt marketingowy.... Jeśli chcecie horroru na faktch to obejżyjcie "Egzorcyzmy Emilly Rose"....:diabloti: Albo lepiej dokument o Anneliese Michel... Kasety z nagraniami przesłuchiwałam kilkanaście razy i za każdym razem mam ciary.... -
Dlatego też ten grzebień nie bardzo mi tutaj pasuje....:shake: Prędzej na pchły jak na kleszcze. Ja stosuję fritoline, fripex - obydwa działają rewelacyjnie - nawet fripex wydaje mi się dłużej "trzymac"... I oczywiście przegląd - choc nie zawsze mam czas po kazdym spacerze...
-
[B]Grey[/B] spróbuj wyczesac haszczaka gęstym grzebieniem...:evil_lol:;) I tak mi przyszło do głowy...czy ten grzebień nie wyrwie czasem wżartego kleszcza, zostawiając częśc w psiej skórze?
-
Słuchajcie - o co chodzi z tym wykręcaniem w "odpowiednim" kierunku? Bo na mój prosty, niewielki rozumek (:evil_lol:), to kleszczowi zwisa i powiewa, w którą stronę go wykręcają... Wet też powiedziała mi,że to bzdura, a wykręcac łatwiej jest jak wyrywac, bo jest mniejsze prawdopodobieństwo urwania cholerze łba (kleszczowi oczywiście, nie psu...:diabloti:) Czemu niektórzy upierają się,że bardzo ważny jest kierunek wykręcania kleszcza? Skąd się biorą takie informacje? Może to ja nie mam racji? I powinnam wykręcac w odpowiednim kierunku? Jak uważacie?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Arwilla replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[B]Bafka[/B] chyba lekko Cię ponosi wyobraźnia....;) Eh, te wakacje....:evil_lol: -
No tak...najlepiej naskoczyc, nawrzeszczec i wyśmiac....:roll: A pomyśleliście o tym,że byc może to dziecko, które nie ma własnych dochodów i które nie może wysterylizowac suki? Lub np. rodzice jej na to nie pozwalają, bo mają takie, a nie inne poglądy na sterylkę?:roll: Albo wręcz rodzice dopuścili sukę, bo "musi miec raz młode"? Moi też dopuścili kilkanaście lat temu, bo tak im wet doradził....:roll: [B]Lady[/B] sama kąpiel suni nie zaszkodziła, o ile nie wypsikałaś ją potem środkiem na pchły, lub kleszcze.... Do tego są specjalne preparaty dla suk ciężarnych... Co do porodu, to nie przejmuj się straszeniem, na pewno będzie wszystko dobrze - poród to naturalna rzecz...;) Kobiety też rodzą naturalnie, a powikłania nie są tak częste, jak się wydaje...:p Poszukaj na forum informacji o zachowaniu przed porodem, o tym co przygotowac sobie do porodu, o opiece nad szczylkami, dobrze byłoby umówic się z wetem,że w razie czego przyjedzie do suni... (Ale za to też trzeba zapłacic dodatkowo).
-
[quote name='Saite']Ja wypowiadam się bazując na [B]własnych[/B] doświadczeniach w tym temacie [B]Arwilla[/B]. [/quote] Wiem, wiem....tylko nie zgadzało mi się to z tym co ja wiedziałam.... [B]Katica [/B]mnie oświeciła...:lol:
-
[quote name='Saite'] Gdy mojego psa zaatakował inny pies pozostający bez nadzoru, jego opiekun chcąc się obronić przed zarzutami, musiałby udowodnić, że jego pies był w tym czasie w domu, pod nadzorem, jednym słowem, że to nie jego pies napadł na mojego psa. Nie mógł tego uczynić i klops. [/quote] A mnie się wydawało,że istnieje coś takiego jak "domniemanie niewinności"...czyli,że to osoba pokrzywdzona musi udowodnic,że oskażony ją skrzywdził... a nie odwrotnie....(co w tym przypadku może byc trudne)... ale może się mylę.... Na szczęście nigdy nie miałam takiego problemu i oby tak zostało...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Arwilla replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='M@d']... odpowiadam że to rasa Kandelbery (pisz: [B]CANDELLBERRY[/B]! :diabloti:) A co jest tym samym co mówisz Ty, tylko bardziej zakamuflowany - kundel bury :diabloti:[/quote] Cadnellberry - Gatunek - świeczka, Rodzaj - jagodowa...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: I tak potoczne określenie maści psa - podpalana - nabiera głębszego sensu....:lol::lol::lol: -
Strasznie mi przykro z powodu zajścia.... Ale tak myślę sobie,że niewiele możesz zrobic...:shake: Jest "twoje słowo" przeciwko "jego słowu"... Twierdzisz,że miałaś psa na lince, a on zezna,że to twój pies zaatakował...:roll: Ty powiesz jak było, a on nałga, byleby się wymigac od odpowiedzialności... Niestety w takich sytuacjach najlepiej miec świadka....
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Arwilla replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jako to? To jasne....WEGETARIANIN....:evil_lol::evil_lol: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Arwilla replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='J & A']Pewna przypadkowa Pani stwierdziła , że mój szczeniaczek Siberian Husky to Malamut. Więc oznajmiłam , że to Husky. Po czym Pani odparła , że na pewno nie. No to jej mówię , że sunia ma rodowód. To powiedziała , że ona wie lepiej a w tych związkach to się nie znają. :evil_lol: I gadaj tu z taką...[/quote] Ta przypadkowa Pani ma kilkanaście klonów w mojej okolicy....:evil_lol: Mój husky też jest malamutem.... też ma papiery, ale nie szkodzi...jest i już.... A jak pytam dlaczego, to słyszę "bo duży jest"....:evil_lol: "Gołym" okiem widac,że "malamut"...prawda?....:cool3: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/139/23207376d99ad3b8med.jpg[/IMG][/URL] -
Czytaliście w ogóle ten artukuł, czy tylko nabijacie posty? Wyraźnie jest napisane,że to KTOŚ NIEZNANY podpalił psa, którego niedopilnowali właściciele i który się zgubił....:roll: Sprawa pewnie skończy się jak zwykle... czyli, albo nie znajdą sprawcy, bo "nikt nic nie widział", albo znajdą i dostanie "ogromny mandat"...czyli może 100zł?...:shake:
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Arwilla replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K']akurat to nas kształtuje:roll: [/quote] Owszem, ale dla mnie zwalanie przez rodziców winy na te czynniki, nie biorąc pod uwagę,że samemu się zawaliło, jest poronione...podobnie, jak zwalanie odpowiedzialności za tą tragedię na właścicielkę maltańczyków....:roll: -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Arwilla replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Mój nieżyjący "prawieON" wył tylko jeden, jedyny raz w ciągu swojego 17-toletniego życia... Wył i nic oraz nikt nie był go w stanie uciszyc.... Na drugi dzień okazało się,że w nocy umarł nasz sąsiad.... Co do koni, to rośnie u nas pewne drzewo, na którym ponoc ktoś się kiedyś powiesił...żaden z naszych koni nie przejdzie ni cholery obok tego drzewa - i nie jest to kwestia płochliwości.... Zapierają się jak osły i mowy nie ma,żeby przeszły...A co dziwne, czesto mamy konie "dochodzące"...;) I te też od razu mają ten "feler".... Jeśli chodzi o koty, to kiedyś jeden z moich kotów przyprawił mnie o palpitacje serca - uczyłam się późno w nocy, a Filip spał smacznie na wersalce... W pewnej chwili podniósł głowę, spojrzał na mnie, potem w "przestrzeń" - zawiesił na "czymś" wzrok, po czym położył uszy po sobie, wygiął grzbiet, zaczał fukac, prychac i zwiał z pokoju.... Ja nie miałam wyjścia - trzeba się było dalej uczyc....:evil_lol: Ale ciary miałam jeszcze dłuuuugo..... i rozkojarzona byłam przez ta cholerę...:roll: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Arwilla replied to kell46's topic in Pogryzienia
Dziewczyny - ale ja to wiem...wiem,że ludzie masowo oddają psy do schronów...asty, ostatnio ponoc briardy (sprawa Konwalii), haszczaki to już setkami....:shake: Tylko,że to nie wina mediów, tylko zaniku mózgu u tych "właścicieli"....:angryy: Ale na media zrzucic winę najłatwiej (co nie znaczy,że media nie manipulują informacjami...:evil_lol:), tak jak najłatwiej rodzicom młodocianego recydywisty jest winę zwalic na szkołę, środowisko, ciężkie dzieciństwo itd, itd... :roll: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Arwilla replied to kell46's topic in Pogryzienia
[B]Agmarek [/B]piszesz,że ludzie zaczęli masowo oddawac psy do schronisk, bo media zrobiły nagonkę na daną rasę... To nie jest prawda... Jeśli ktoś oddaje psa do schroniska TYLKO dlatego,że usłyszał w telewizji,że "jego" rasa jest agresywna to jest IDIOTĄ....:roll: Ja mam rozum i po obejrzeniu reklamy "sok, mleko i kanapka z nutellą - pełnowartościowe śniadanie" nie biegnę od razu do sklepu i nie kupuję zapasu tego specjału,żeby moje dziecko rozwijało się prawidłowo...:evil_lol: Wiesz ilu ludzi sądzi,że blondynki są głupie, a Elvis nadal żyje?...:lol: Po to człowiek ma rozum,żeby go używac...:cool1: [B]*Daria* [/B] oczywiście,że i duże i małe psy powinny byc na takich samych prawach... Ale jest jedna różnica i zapewne dlatego na małe przymyka się oko a na duże nie.... Jeśli zaatakuje cię jamnik, to najwyżej pogryzie cię po kostkach...no, w cięższym przypadku uszkodzi ścięgno... (zazwyczaj, bo zaraz zapewne ktoś napisze milion innych strasznych zakończeń) Jeśli zaatakuje cię ast, to skończy się o wiele gorzej... Nie rozgrzeszam ludzi którzy nie pilnują małych psów, ale takie jest z reguły myślenie ludzi i w pewnym stopniu to rozumiem.... bo gdybym miała wybierac co ma mnie pogryźc, to z tych dwóch ras wybrałabym jamnika... Zaraz znowu zrobi się OT, o tym jakie duże są nieszczęśliwe, bo im nic nie wolno,a małe wolne i obszczekujące....:roll: A istota sprawy, której ten temat dotyczy utonie w słownych przepychankach właścicieli "małych jazgotów" i "wielkich morderców"....:shake: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Arwilla replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Patisa']No nie zupełnie. Moim zdaniem to czy pies jest rasowy = ma udokumentowane pochodzenie, rodzice są stabilnej psychiki i mają testy, są zdrowi,z dobrych hodowli z socjalizacją fest, w dobrych rękach, a nie jest to pies z nieznanym pochodzeniem, po prawdopodobnie agresywnych rodzicach, niesocjalizowany, w rękach ludzi, którzy o rasie wiedzą tyle, co aj o kantarach ma znaczenie...:roll: Nawet rzekłabym - zasadnicze znaczenie;)[/quote] Przeczytaj całą moją wypowiedź, bo kompletnie nie zrozumiałaś sensu....:roll: Właściciele astów wypowiadający się na tym wątku zachowują się trochę jak lekarze w sytaucji ewidentnego błędu jednego z nich - czyli "ręka rękę myje" i stoją murem za partaczem. A potem pacjenci mówią,że wszyscy lekarze, to konowały....:roll: Sami sobie krzywdę robicie broniąc tak zaciekle tej suki.... Już nie jedna i nie dwie - a śmiem twierdzic,że nawet i nie trzy - osoby pisały tutaj wyraźnie,że problem nie tkwi w tym,że zagryzł ast, a w tym,że zagryzł....:roll: Jak czytam głupoty w stylu,że pies się "uszkodził" przy upadku,że dziewczynka jest sama sobie winna, bo wyprowadzała psy, że maluchy nie miały smyczy, dywagacje na temat wieku i wagi właściciela wyprowadzającego psy, to mnie trafia....:angryy: Bagatelizowanie sytuacji, bo przecież "i na ulicy i na pasach samochód też może nas zabic" (owszem, ale jak zabije na pasach, to kierowca idzie siedziec....:diabloti:),że przecież właścicielka maltanków powinna wiedziec,że na dole mieszka suka, że powinna bardziej pilnowac psów, że dziecko wyszło z psami a powinna osoba dorosła....:roll: Boshhhe...:roll: a jeśli będziecie wracac z imprezy późną nocą i pobiją was kibole, to też powiecie,że wasza wina, bo mogliście się po nocy nie szlajac? Jak wyjdę z moim psem na spacer i rzuci się na niego inny, to też będzie to moja wina? Bo mogłam "odsikiwac" psa w ogródku, a nie włazic agresorowi w paszczę?:roll: Tok myślenia niektórych z was jest po prostu żenujący.........:shake: I jeszcze raz napiszę [B]Nie istotne jest,że zagryzła suka tej konkretnej rasy - czy też w typie... Istotne jest to,że zagryzła, a nie powinna miec takiej możliwości...[/B] -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Arwilla replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K']ale jakby to maltańczyk zabił to nie domagano by się jego uśpienia...[/quote] Jest na dogomanii temat równie smutny o małej jamniczce Konwalii zabitej przez briarda... Też wiele osób pisało,że są za uśpieniem tego psa... [quote]a ciekawe co by było gdyby ast zagryzł asta...[/quote] Prawdopodobnie to samo - czyli wiele osób byłoby za uśpieniem asta... Nie wypowiadałam się w tym temacie do tej pory, bo ciężko oceniac tą sytuację ...nie znam sprawy i nie byłam przy tym zdarzeniu... Jednak jedno jest oczywiste i nie negowane przez żadną ze stron... Suka zaatakowała, dopadła i zabiła innego psa - MOIM skromnym zdaniem,żaden zrównoważony pies nie postępuje w ten sposób, a co się tyczy traumy dziecka obecnego przy tym zajściu, to tutaj akurat wierzę na słowo,że wystąpiła... Bo u mnie - starej baby, też wystąpiłaby trauma, gdybym widziała, jak inny pies wydusza z mojego życie, a ja nie mogę nic zrobic... Problem nie tkwi w tym,że zabił ast...problem jest w tym,że jeden pies zabił drugiego..nie w walce... nie przypadkiem.... nie na swoim terenie... Dopadł i zabił. -
Kupki..... temat wielokrotnie przerabiany...:evil_lol: Sprzątam po psie i zwracam uwagę jak widzę,że ktoś chyłkiem umyka zaraz po tym, jak jego piesek załatwił swoją potrzebę.... To tak,żeby na temat było... bo ja o czyś innym chciałam...:evil_lol: Kilka osób pisało tutaj o smieciach, nielegalnych wysypiskach itd.... Mieszkam niedaleko fajnego miejsca na spacery - nie tylko z psem... Zalegała tam tona...albo i dwie śmiecia wszelakiego...od zderzaków samochodowych, po tłuczone szkło i prezerwatywy.... poprzez gruz, cegły, stare kafelki.... mogłabym tak wymieniac dłłłłłłuuuuuuuuuuuuugo...:angryy: Zaczęłam się dowiadywac, gdzie i komu zgłosic takie nielegalne wysypisko i okazało się,że w moim mieście zajmuje się tym Zakład Gospodarki Komunalnej... Nie zliczę ile razy dzwoniłam do nich,żeby przyjechali i pozbierali...w końcu mniejsze śmieci zorganizowaliśmy w tzw. "zbiórki śmieciowe"... Panowie przyjechali, palcem pokazac musiałam co mają pozbierac, złapali się za głowę i zadzwonili po koparkę...:evil_lol: Posprzątali wszystko...:p Więc jeśli w waszym mieście funkcjonują dzikie wysypiska, to zgłaszajcie to... u mnie podziałało, bo teraz dwa razy dziennie widuję tam patrole SM, lub Policji... A jak przyjemnie się spaceruje po czystych łąkach... Nie zawsze jest to proste i nie zawsze wdzięcznośc czyjaś na was spadnie :lol: - ja nawet dowiedziałam się od pani z ZGK,że tylko problemów im narobiłam - chyba dlatego,że musieli to posprzątac....:diabloti: No, ale w końcu to ich obowiązek.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Arwilla replied to kell46's topic in Pogryzienia
Czytam ten wątek od początku i nie zauważyłam żadnej nagonki na amstaffy...:roll: To raczej właściciele amstaffów zaczeli tutaj podnosic alarm,jakoby ICH rasie działa się krzywda... Jeśli mojego psa zagryzie pies wyglądający jak amstaff (ON, husky, bokser - mozna wstawic sobie dowolną rasę), to nie będę właściciela pytac, czy pies ma papiery....Dla mnie będzie to amstaff (ON, husky, bosker...itd) Myślę,że problem nie tkwi w rasie, a w sytuacji jaka się zdarzyła... :shake: -
[quote name='GameBoy']jak to po co, przecież musi być pies dla dziecka... nie znasz się gdybym miała oddać Mumina za każdym razem gdy pogryzła mnie do krwi oddałabym ją już jakieś trzydzieści razy :shake:[/quote] A gdyby pogryzła Twoje dziecko? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... :roll: [B]Onsen[/B] może byc faktycznie trochę za późno na pomoc, jeśli dziecko ma się urodzic w sierpniu.... Spróbujcie poszukac naprawdę dobrego specjalisty - jak najszybciej... Nie wiem jaką macie sytuację, bo jeśli Twój partner pracuje długo,to jakoś nie wyobrażam sobie ciebie z brzuszkiem jeżdżącego na szkolenie...:shake: Najlepiej byłoby,żeby ktoś przyjeżdżał do was - nie bardzo orientuję się w tak zaawansowanym szkoleniu psów, ale wydaje mi się,że powinno się to przeprowadzac na "terytorium" psa. Spróbujcie chociaż...dobry specjalista powinien mniej więcej określic w jakim stopniu pies jest "zepsuty"... Jeśli jednak nie dacie rady, to trzeba zacząc szukac dobrego domu dla psiska.... Ja sobie nie wyobrażam agresywnego psa mieszkającego pod jednym dachem z maleńkim dzieckiem... :shake: Przepraszam,że nie pomogłam zbyt wiele - nie znam się specjalnie na agresji u psów - nigdy z takowymi nie miałam do czynienia, ale skoro "znawcy" potrafią tylko dokopac....:shake:
-
[quote name='michal_sm']Dla mnie wniosek prosty chwalić się tym,że w zasadzie narobiło się zamieszania ,wskazało niewłaściwy kierunek kupującej i nauczyło się lepiej kłamać sprzedawcę to naprawdę WIELKA zasługa i jest się czym tu na forum pochwalić. Dzięki Tobie mam od rana dobry humor....:lol: Proszę wskazac mi, gdzie się "chwaliłam moimi zasługami"?:evil_lol: Opisałam sytuację, ponieważ chcę się dowiedziec, czy sprzedawanie kundelka z "metką" psa rasowego jest zgodne z prawem... To wszystko...:lol: Z okresu "chwalenia się" wyrosłam jakieś 20 lat temu....;) Co do reszty Twoich zarzutów, m.in. "że pani poleci na targ kupic pomeranianka za 300zł", to dorabiasz sobie do tego jakąś ideologię - nawet ta pani zorientowała się,że to luźny przykład.... Ty najwyraźniej nie....:evil_lol: Dyskusja była dłuższa i o schroniskach też napomknęłam...oraz o tym ile ja zapłaciłam za mojego psa (z papierami), następnie była dyskusja o ludziach którzy tą suńkę sprzedają (powody itd.. - ponoc nagły wyjazd za granicę z powodów rodzinnych - nie oceniam, bo nie znam sprawy...) Nie sądziłam,że powinnam przytoczyc tutaj całą dyskusję - słowo w słowo.... Chciałam tylko naświetlic sprawę,żeby dojśc do meritum.... Co do reszty twoich wypowiedzi, sugerujących,że odbieram chleb pracownikom sklepu, to ręce mi opadły....:roll: Widzisz...mój mąż ma warsztat samochodowy...idąc Twoim tokiem rozumowania, powinien teraz naciągac klientów na różne niepotrzebne wymiany, naprawy itd, bo kryzys jest i stopa życiowa nam opada....:evil_lol: Jeśli pani w mięsnym sprzeda ci śmierdzącą wędlinkę, bo szefowa jej kazała pozbyc się towaru, to też zapłacisz z uśmiechem? Bo przecież jeśli towar nie zejdzie, to pani może stracic pracę? :roll: I na koniec tylko dodam.... Ja nie mam nic przeciwko kundelkom...nie piętnuję ludzi, którzy takowe posiadają...ba - nawet nie atakuję osób, które nabyły psy u pseudohodowcy - większośc z tych których znam niestety nauczyła się na własnym błędzie i następnym razem błędu tego nie popełnią...:shake: Nie popieram sprzedaży zwierząt w sklepach zoologicznych. Dla mnie to jest moralnie nie do przyjęcia... Natomiast oszukiwanie ludzi jest dla mnie prawnie nie do przyjęcia... I tylko o to jedno pytałam....Czy jest na to jakiś przepis?.... Argis mowa o M-1 w Czeladzi... śląskie - więc niedaleko od Ciebie...Może to jakaś filia sklepów zoo....