-
Posts
481 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arwilla
-
[quote name='ladySwallow']Taa, no pewnie - a Ty masz monopol na prawdę. Szkoda, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem tego, co inni piszą. Dla mnie EOT.[/QUOTE] Ile razy mam powtórzyć, że nigdzie nie napisałam, że mam monopol na prawdę? Czytanie ze zrozumieniem opanowałam jakiś czas temu...najwyraźniej nasze rozumienie tekstu nieco się rozmija...
-
[quote name='Szura']Pies nie musi być spuszczony ze smyczy, żeby pogryźć innego psa. ;) Powiedz, co ma zrobić właściciel z psem na smyczy, do którego podbiega zaczepiający, prawdopodobnie agresywny pies? Zapiąć ciaśniej kaganiec, żeby podbiegaczowi nic się na pewno nie stało? Brać 30 kilo pobudzonego psa na rączki? [/QUOTE] Na to? Wszystko zależy od sytuacji... Mnie się taka przytrafiła dwa razy w życiu... w pierwszym wypadku podbiegacz okazał się chojrakiem na odległość, w drugim udało mi się usadzić mojego i odgonić napastnika... Wiem, że czasem się nie da uniknąć starcia..ale to zupełnie inna bajka...
-
[quote name='ladySwallow'] ja evel znam, nieraz byłam z nią i Zuzą na spacerach i wiem, jak czuwa nad swoim psem oraz jak zachowuje się w stosunku do innych psów. Dlatego właśnie twierdzę, że wszystko rozumiesz tak, jak Ci pasuje.[/QUOTE] Dlatego Twoje spostrzeżenia są subiektywne, a moje obiektywne... Wracając do sedna sprawy - zabicie żadnego stworzenia przez naszego psa nie jest ok... Obojętne jaka sytuacja by nie zaistniała...
-
Proponuję przeczytać wypowiedzi Evel - choćby post 4130... Poza tym nigdzie nie napisałam, że mam monopol na rację...wyrażam jedynie swoje zdanie w tym temacie - nie masz ochoty czytać? Nie czytaj, czy ktoś Cię zmusza?
-
[quote name='ladySwallow']A co uważasz o sytuacji, że pies jest pod kontrolą właściciela, tj. na smyczy - i jest całkowicie ogarnialny, jak właściciel widzi innego psa, jest w stanie zapanować nad psem. Nagle podbiega inny pies, a pies evel na szura do niego (gdyby ktoś nie wiedział - szura znaczy warczy, szczeka, Zu nie rzuca się na psy) - to co jeszcze Twoim zdaniem pies evel powinien mieć zrobione, zeby nie warczeć na podbiegacza? Bo z Twoich postów wynika, że to zachowanie niedopuszczalne, żeby pies evel warczał czy ugryzł nagłego, agresywnego podbiegacza - ale normalne jest, że taki pies podbiega.[/QUOTE] A co ma warczenie, do gryzienia? Bo chyba rozmijamy się w dyskusji nieco... :roll: Nie, nie jest dopuszczalne, żeby pies podbiegał, ale to nie znaczy, że ja mam spuszczać swojego, na zasadzie "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"... Jestem odpowiedzialna za swojego psa... tyle...
-
[quote name='gops'] a ten sam pies moze koty gonic bo tak mu kaze instynkt jak pies jest agresywny do innych psow to wina jakas jest w wychowaniu , w przeszlosci , a jak pies atakuje koty to nie musi byc "niczyja" wina ;)[/QUOTE] Jeśli atakuje koty, to nie ma tu niczyjej winy - to instynkt... Ale jeśli zabił kota, to wina jest ewidentnie Twoja... Nie rozumiem zupełnie takiego sposobu myślenia... Bronisz się - to jest zrozumiałe - ale w sposób, który jest zupełnie poza moimi zdolnościami pojmowania... Pies to odpowiedzialność...jeśli mój zrobi coś złego innemu stworzeniu, to abstrahując od sytuacji będę mieć wyrzuty sumienia... Gdybyś napisała to inaczej... ale Ty nie masz kompletnie wyrzutów sumienia z tego tytułu.. i tego pojąć nie mogę.... [B]Evel[/B] Twój sposób myślenia również jest "poza mną"... "Wszyscy spuszczają psy, to ja też spuszczę"... U mnie w okolicy nikt oprócz mnie nie sprząta kup...i wiesz...mam to gdzieś... bo robię to, co uważam za słuszne, a nie to, co robią, bądź nie robią inni... [quote] a niektórzy tutaj uważają, że tacy ludzie jak ja, mający nie do końca normalnego psa, powinni go wyprowadzać na spacer w zbroi, żeby przypadkiem jakiegoś pieseczka nie uszkodził. Przykre to dość.[/quote] Nie w zbroi... zabezpieczonego... Bo między klatką, dławikiem, kołnierzem, kagańcem, smyczą, zbroją a kontrolą jest dość duża rozbieżność... I nie rozumiem co w tym przykrego? [quote]...nie uważam, że moim obowiązkiem jest usmyczowienie, zakagańcowanie i bóg-wie-jeszcze-co mojego psa, bo zdarza mu się szurnąć do przedstawicieli swojego gatunku.[/quote] A ja wręcz przeciwnie...uważam, że Twoim priorytetowym obowiązkiem jest zabezpieczenie psa...
-
[quote name='gops'] dla mnie jest roznica miedzy "moj pies zagryzl innego psa" i moj pies zagryzl kota ;) wiele psow od samego szczeniaka nie lubi kotow , tak jest poprostu [/QUOTE] Gops...z całym szacunkiem... nie rozumiem takiego podejścia.... Jaka to różnica?
-
[quote name='ladySwallow']Myślę, że jest różnica między psem, który zerwie się ze smyczy i za którym goni właściciel, próbując go zatrzymać, a psem chodzącym po prostu bez smyczy i podłażącym do każdego psa po kolei, bo właściciel jest zbyt leniwy, żeby sobie rączki męczyć smyczą, a usta wołaniem.[/QUOTE] Różnica jest, owszem, ale co ona ma do potencjalnego pogryzienia? Chyba faktycznie rozmijamy się w zrozumieniu... No, chyba, że chodzi Ci o to, że w pierwszym wypadku będziesz się czuła winna, a w drugim nie... na zasadzie "należało mu się"? Chamstwa nie zwalcza się chamstwem, a godnością i kulturą osobistą...:evil_lol: Choć wiem z autopsji jakie to bywa trudne... ;)
-
Ja wiem, że Gops pracuje...:lol: Wiem, że sytuacje w życiu są różne... Wiem, ze pies może zareagować różnie... Nie podobało mi się jedynie rzucanie z zębami na Dagę, która napisała dokładnie to, co napisalibyście każdemu innemu psiarzowi... Nie lubię dzielenia ludzi na równych i równiejszych... A tacy "adwokaci" czasem niosą więcej szkody, niż pożytku... ;)
-
Radzę zapoznać się z sytuacją od początku.... Wyobraźni tu nie potrzeba...wystarczy przeczytać ze zrozumieniem...
-
[quote name='evel']Skoro Cię nie interesuje to do czego dążyłaś pisząc "a gdybyś miała małego podbiegacza..."? Mam małego podbiegacza, którego szybko wyleczyłam z podbiegania. Da się? Da się.[/QUOTE] Po co? Żeby Ci uświadomić, to co pisałam już wcześniej... "punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia"... Dziewczyna pisze prosto i mądrze - "nie panujesz nad psem, załóż kaganiec, prowadź na smyczy"... a tu zaraz piranie się rzucają z tekstami w stylu "żeby tak wszyscy pracowali z psami jak Gops..." :razz: Rozumiem słowo "wypadek", nie rozumiem natomiast obłudy z Waszej strony... Bo jak już pisałam wcześniej, gdyby ten wypadek przytrafił się jakiemuś początkującemu dogomaniakowi, to zagryźlibyście go z miejsca.... :evil_lol:
-
[B]Evel[/B] - mnie nie interesuje jakiego masz psa... Nie rozumiem jedynie naskakiwania na DagęK... napisała dokładnie to, co napisałby każdy dogomaniak...ale, że śmiała "pióro" podnieść na starego dogomaniaka, to reszta rzuciła się na nią jak haprie.... :evil_lol: Broniąc Gops, sami sobie bat na tyłek kręcicie... :cool3:
-
[quote name='evel']Jako wypadek. Oczywiście mówimy o hipotetycznej sytuacji jednostkowej, kiedy coś się stało, że właściciel większego psa nie dopilnował, rozproszył się, cokolwiek, a nie takiej, w której jakiś większy pies jest seryjnym mordercą na osiedlu. Skoro właściciel małego podbiegacza nie ma mózgu to trudno. Jak coś mu przegryzie pieska na pół to może się w końcu nauczy. Całego świata się nie da zbawić.[/QUOTE] Nie zawsze wszystko jest takie, jak nam się wydaje... Gdybyś Ty była właścicielką "małego podbiegacza", który jednak podbiegaczem nie jest, a np. wystraszył się petardy, zerwała się smycz, ktoś rzucił kamieniem...itd... pies się wystraszył i w panice wpadł większemu psu w paszczę? Punkt widzenia zazwyczaj zależy od punktu siedzenia...
-
[quote name='motylek1007']nie, nie wydaje mi sie.... to chyba zalezy jak kto podchodzi do psa... i jakimi go darzy uczuciami[/QUOTE] Nie wydaje mi się, żeby w tym poście była o tym mowa...;)
-
[quote name='motylek1007']moze cie to smieszyć, naprawde.... nie wiem po co zaraz jest naskakiwanie na kogos. Byloby znacznie milej gdyby ludzie odnosili sie do siebie inaczej. [/QUOTE] Było by też milej, gdybyś głupot nie pisała... :lol: To, że Twój pies śpi z Tobą w łóżku sprawia, że kochasz go bardziej, niż ja mojego? Spanie z psem to indywidualna sprawa każdego psiarza...nic mi do tego, że ktoś śpi, czy nie śpi z psem... I nigdy nie przyszłoby mi do głowy, traktować tego szczegółu, jako miary potęgi miłości...:evil_lol:
-
Ależ złośliwcy z Was... Gdyby przyszedł tu ktoś nowy i napisał, że jego psu przytrafił się "wypadek z kotem", to na 100% napisalibyście mu to samo, co DagaK napisała do Gops... :eviltong: Daga - adres faktycznie nie ten... ale nie przejmuj się... ;) Ja też miałam ostatnio atrakcyjny przypadek- starsza pani i piesek na fleksi... Jednym okiem sprawdzałam, czy mój siedzi na doopsku, a drugie wytrzeszczałam ze zdumienia... pani próbowała oczywiście ściągnąć psa do siebie, w wyniku czego i pies i on znaleźli się pod naszymi nosami... Dobrze, że mój nie jada byle czego... Nawet jak to "byle co" próbuje mu się do gardła rzucić... Toleruje argesorów...takich do 20cm w kłębie... :diabloti:
-
[quote name='Niebieska713']A wedlug mnie ta reklama nie powinna byc wycofana,poniewaz ta jej tresc ma zupelnie inny kontekst...:roll:[/QUOTE] Mówisz o tej, w której psy siedzą zamknięte w schonisku razem z "Play" i hasło brzmi "zawsze możesz się go pozbyć"? Oświeć mnie w takim razie, bo ja innego kontekstu tutaj doszukać się nie mogę.... :roll:
-
O moje samopoczucie, mój umysł i mojego psa martwić się n ie musisz....:p Mam prawo się oburzyć, jeśli reklama nawołuje moim zdaniem do beztroskiego pozbywania się psów.... Jeśli Ciebie to nie oburza, to po co piszesz? Nabijasz sobie posty? :roll:
-
Szukałam jakiejś strony, odnośnika i nie mogłam znaleźć...może komuś innemu się uda, jak na razie reklama Play "zawsze możesz się go pozbyć" jest na dole tej stronki... [url]http://demotywatory.pl/page/3[/url] Czemu mnie oburzyła? Chyba nie muszę pisać... :angryy:
-
Trafiłam na takie oto ogłoszenie... [URL]http://www.allegro.pl/item1020819777_owczarek_niemiecki_dlugowlosy_z_rodowodem.html[/URL] Nie poruszyłoby mnie tak bardzo, gdybym nie spojrzała na resztę "przedmiotów"....:angryy: [URL]http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=15825949[/URL] Czy hodowla z Wilczego Jaru wie, że ich pies najprawdopodobniej służy jako reproduktor u pseudohodowcy? A może to jakieś "nieporozumienie"?
-
Zagłodzone, chore, zagryzane Schronisko w MAŁOSZYCACH Petycja!!
Arwilla replied to Redpit's topic in Schroniska
Podpisane [B]Sun[/B] :) -
HUSKY - pies i suka - SOSNOWIEC ----> schronisko;/;/;/
Arwilla replied to MIKUŚ's topic in Już w nowym domu
Podniosę...wiadomo co z sunią? -
Dziękuję Taks... :) Gdyby się jednak właściciel znalazł i okazałoby się,że to jego sunia (a to łatwo poznać po psie - wiem, bo miałam kiedyś taki przypadek), to koleżanka nie będzie robiła problemów z oddaniem psa...tylko boi się,że właściciel może robić problemy.... Jak na razie nikt się po sucz nie zgłosił, więc pewnie zostanie...a kastracja zaplanowana po cieczce.... Koleżanka rachunki zbiera...tak na wszelki wypadek.... ;)
-
Nikt nie pomoże?
-
Witam... Trochę jestem zaskoczona,że o TAKICH zawodach dowiaduję się z Dogo, a w moim mieście ani słowa o tym... Ponoć miasto czeka na oficjalną informację o zawodach... :roll: Moim zdaniem, to miasto powinno rozreklamować taką imprezę...chyba,że się mylę i należy to do organizatorów?... W ubiegłym roku dowiedziałam się już po fakcie....:angryy: