Jump to content
Dogomania

L/Olka

Members
  • Posts

    575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by L/Olka

  1. No to zaczynam :) byłam właśnie z wizytą... u Misi :) aleod początku: wykombinowałam sobie plan i kazałam mamie "złapac natchnienie" i przedstawić Misię naszym sąsiadkom. Tym sposobem poznały Misie i jej historie, dowiedziały się, że szuka dt, że jesli nie znajdziemy innego rozwiązania- to czeka ją hotelik kojcowy itd. No i następnego dnia Misia miała gości, ja odpowiedziałam na wszystkie pytania i wątpliwości. Później, w ramach przyzwyczajania się,były wspólne spacery i spotkania. A dziś... Misia poszła rano do swego nowego domu!! Takiego prawdziwego nowego kochającego domu - na zawsze :) Co więcej daleko iść nie musiała, bo ten dom jest u mnie, na tym samym piętrze - drzwi w drzwi :) Domek jest domem stałym, ale bedzie potrzebna nasza pomoc w żywieniu i leczeniu Misi. Jak pisałam wczoraj,mamy rodziców chrzestnych,którzy w karmieniu pomogą, mam też nadzieję, ze wspólnymi siłami jakos sie to uda zrobić :) Na razie Misia ma wszystko, co potrzebne. Obiecałam tylko, że wyposażę ją w obrożę i smycz, takie tylko jej, na nową drogę życia :) teraz ma moje pozyczone. No i mam nadzieję, że nowy domek wyposaży ją w nowe imię, bo na swoje nie bardzo reaguje. Nie pisałam o tym wszystkim wcześniej,nie chciałysmy zapeszać. Wiedziały tylko te "decyzyjne" osoby, które pytałam o opinię. Bardzo bardzo mocno dziękujemy za zainteresowanie Misią :loveu: za piękne banerki i ogłoszenia i za cała pomoc. Odwiedzajcie nas tu koniecznie,bo to nie koniec jej historii. Nadal będzie potrzebowała naszego wsparcia w kwestii leczenia i karmy. Ale największy problem mamy rozwiązany, choc chyba nikt nawet o tym nie marzył... no i proszę, trzymajcie kciuki, żeby była zdrowa!
  2. a no właśnie,cierpliwości, cierpliwości :P dopiero co wpadłam do domu, ale zaraz się odezwę ...
  3. hm, no nie wiem, czy to znaczy sto ;-) ale skoro tak mówisz :eviltong: a swoją drogą to patrzcie jak ładnie się układa wszystko :)
  4. wkleję jeszcze link do Edka: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=148792 może któraś z zaglądających do niego cioteczek przyniesie mu szczęście...
  5. ha! wiedziałam ! :eviltong: fajnie, że Misia nie jest sama. Poza tym Misia jest taką szczęściarą, że warto tu do nas zaglądać. Bo tu się różne fajne rzeczy dzieją. I ciągle jakieś dobre wiadomości :) Mamy dogocioteczki, dogowujeczków, rodziców chrzestnych. Misia same dobre dusze ściąga do nas :loveu:
  6. tak patrzę dzis na ten wątek Misi... czy poza nami, Lulka, ktoś tu jeszcze zagląda? :p
  7. [quote name='sonikowa']Napisałam pw do L/Olki. Miała wziąć Bobisia z Boguszyc na dt, ale Bobiś za TM.. Tylko nie wiem czy odpowie, ani czy już jakiegoś psa innego nie wzięła.[/QUOTE] jestem. Przejrzałam cały wątek, biedny Edek :( Mam teraz u siebie suczkę na dt, uliczną - miała byc u mnie po sterylce, okazało się, że już była cięta - za to na usg wyszedł guz śledziony. Więc siedzi u mnie teraz po operacji wycięcia śledziony. Będę myśleć o Edku, co by z nim można zrobić w trybie natychmiastowym... Tylko muszę wiedzieć, jaki jest jego stosunek do zwierząt. Do kotów, do psów i suczek, jak reaguje na psie zaczepki itd.
  8. a ja mam dobra wiadomość - mamy wsparcie w karmieniu Misi :) Leci do nas worek karmy senior light (Misia się odchudza :) ) od Pani Doroty :loveu: do tego Pani Dorota z mężem chcą zostać "rodzicami chrzestnymi" Misi i pomagać w kwestii karmy też później, czyli tam, gdzie Misia trafi :)
  9. kiedy bys nie przyjechała - i tak będziesz mile widziana :)
  10. No to Misia ma już zdjęte szwy. W tym miejscu, w którym tak mi sie ten szew nie podobał - okazało się, że szew zaczął przecinać skórą. Poza tym to było kiepskie miejsce, bo szew się lekko zaparzał - w zgięciu grubego brzuszka Misi ;-) Pan doktor szwy zdjął, wyciął jeden, który się zaczął wrastać, popsikał srebrnym sprayem i jest ok :) zapłaciłysmy 20 zł, które Lulka wpisze dziś na pierwszą stronę.
  11. to ja napiszę przed nocą. Nie podoba mi się ten jeden kawałek szwu :/ Już ładnie wyglądał, a tu znowu lekko jakby ropiał. Cała reszta chyba fajnie wygojona,a ten fragment źle wygląda :shake: czekac z tym do soboty? Czy może wybrać się jutro do weta koło mnie i pokazać?
  12. dzięki :) wszyscy mnie szkolą :multi: niedługo będę najmądrzejsza :eviltong: a poważnie to dzieki za pomoc, bo mi linki nie działały od paru dni i nic nie mogłam znaleźć. A jakoś nie wpadłam na to, żeby w profilu czegoś poszukać :oops: dzieki
  13. ja nie mogę znaleźć tego bazarku :( poszukam jeszcze i dopiszę :) nie wiedziałam, że tak trzeba ;)
  14. a dziś Misia, po wyjściu mojej mamy, skrobnęła parę razy w drzwi ;) chyba nas polubiła trochę ;-) Do obcych jest troche nieufna, nie interesuje się zbyt mocno. Ale gdy ktoś do niej podejdzie - daje się głaskać i czasem nawet brzuszek nadstawia dogłaskania :) dostałam dziś od 3X przesyłkę z bazarkowymi kocimi zabawkami, ale jeszcze nie widziałam sie z Lulką, więc nie zapłaciłam :oops: już robię przelew, bo aż mi głupio :oops:
  15. myślę i myślę może dlatego tak o niej myślę, bo mam ją tak blisko. Szukamy płatnego dt lub hoteliku. Wtedy będziemy płacić ok 400 zł miesięcznie. No i musimy mieć dla Misi forsę na ewentualne leczenie. No i wyżywienie, chyba, że będzie już wliczone w hotel. Tak?? myślę i myślę...
  16. to odpowiedź na jedno. Natomiast przez weta była oceniona na ok 10 lat. Czyli by sie zgadzało
  17. tak, wygląda na to, że z Józefowa. kurcze, a może ona adoptowała stamtąd na przykład kota i nastapiło jakieś przekłamanie w papierach :roll: troche lat minęło, nie może to byc jakaś pomyłka?
  18. przyznam, że mnie zszokowała historia :-o Faktycznie detektyw by się przydał. Nie wiem, po co ktoś miałby brać psy na kradziony dowód, ale powiedzmy, że miał powód. Tylko nieźle trudu sobie zadał ten ktoś, skoro podał też prawdziwy numer telefonu tej Pani. Tego już w dowodzie nie ma... Oczywiście, mogła mieć w tej torbie wizytówki, notatnik czy coś. No ale aż tak sobie głowę zawracał ten adoptujący, żeby i dobry numer telefonu podać? Podejrzane... Oczywiście można, z ciekawości, dochodzenie zrobić, zapytac wśród sąsiadów... Tylko nic to nie zmieni. A jesli Pani damy rachunek i tak nie będzie chciała zapłacić. A jak postawimy sprawę na ostrzu noża, to jeszcze będzie chciała Misię zabrać i nie wiadomo co z nią zrobi... szkoda tylko, że już nie ma nadziei...
  19. [quote name='L/Olka']Udało mi się bannerek w podpis wrzucić, przy wielkiej pomocy mru :loveu: ta, akurat. Przy pomocy mru to ja go jutro zreperuję... Bo wrzuciłam, ale cos nie wyszło jednak :shake::mad: poprawki będą jutro, teraz narzucam Misi nocna pelerynę i idziemy spać :)
  20. to ja tak na dobranoc napiszę :) Siusiu wieczorne było, w deszczu bo w deszczu, ale było. Udało mi się bannerek w podpis wrzucić, przy wielkiej pomocy mru :loveu: Wiecie, jaka ona jest zdolniacha?! :crazyeye: Takie mi cudowne instrukcje zrobiła, jak w jakis profesjonalnych poradnikach :-o niesamowite, naprawdę... dzieki mru :klacz:
  21. a, to zaraz poproszę mamę, żeby przesłała Pani Małgosi podziękowania :loveu:
  22. aha, no i jeszcze na wpłatę Pana Jerzego czekamy :loveu:
  23. a myślicie, że nie ma szansy na jakiś ds? Może gdyby tak ja poogłaszać, coś by się udało...
  24. [quote name='Lulka'] w sobote wypada 10 dzien po operacji, pewnie bedzie mozna zdjac szwy ;) do soboty juz niedlugo, bedzie trzeba zabrac nasza kochana kosmatke gdzies do hoteliku [quote name='3 x']dobrze by było jakby Misia miała miejsce w jakimś domowym DT albo hoteliku bo nam Michał zaczął rozlizywać ranę dopiero po zdjęciu szwów [quote name='3 x'] oczywiście nie życze tego Misi ale myslę, że warto ją poobserwować jeszcze kilka dni po zdjęciu szwów słuchajcie. Ja wiem, że mija powoli te 10 dni. Ale wg tego co mówi 3X - po zdjęciu szwów też może nie być fajnie. Dlatego na razie proponuję takie rozwiązanie: Misia zostaje u nas do całkowitego wyleczenia rany pooperacyjnej.
  25. wiekszość szwu wygląda ok. W jednym miejscu, pod koniec (początek? ;-)), na długości ok 2 cm wyglada jakby lekko ropiało. Ale to od dzis, wczoraj był ok całkiem. Ciężko powiedzieć, ze sie sączy, choć na piżamce w tym miejscu były dwie żółtawe (ropne) plamki. Cała reszta zupełnie normalnie wygląda. no i nie wiem, co z tym zrobić. Do dziś było idealnie :/
×
×
  • Create New...