Jump to content
Dogomania

L/Olka

Members
  • Posts

    575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by L/Olka

  1. mam 4 schodki przed drzwiami na klatkę, potem jeszcze kilka już na klatce, a potem winda. Czy potrzebna będzie pomoc w noszeniu jej też w klinice? Bo jakbyśmy sie umówiły na te 19-20 to ja będę w domu, więc do samochodu oczywiście po Was wyjdę i wniosę dziewczynkę!! Zresztą w okolicach 20 to mogłabym pojechac z Tobą (spotkać się na miejscu lub gdzieś po drodze) - i wtedy mogłabym jakoś Ci pomóc i pokierowac do siebie.
  2. i prośba o pw z numerem konta, bo się kolejna wpłata szykuje. Od Pana Jana :multi: (a ja tamto 50 to Ci jutro osobiście przekażę, bo już mam :) )
  3. no to dobrze :multi: ja jeszcze w ciągu dnia będę potwierdzać, ale najpóźniej o 19 na pewno będę. A jak się mamy przygotować jedzeniowo? Gotować ryż z kurczakiem? Zapytaj proszę, jak będziesz rozmawiała z weterynarzem, żebym wiedziała,czym ją ugościc :)
  4. hi hi :lol: jakby co - smycz łańcuszkową mam, to najwyżej sobie na spacerze zęby stępi :cool3: wygląda na to, że o 15 muszę wyjść i wtedy dopiero na 19 byłabym znów. Starałam się zajęcia na wcześniejsze godziny przełożyć, ale chyba nic z tego nie będzie :/ kurcze, że też akurat jutro tak mi sie godzinowo musiało poskładać. Ale jeszcze będziemy w kontakcie.
  5. :multi: pewnie :) tylko ja jutro tak głupio zajęcia mam. A jakie godziny najbardziej by Wam pasowały? zaraz się dowiem, czy mogę coś z tymi zajęciami pozmieniać i dam znać,kiedy na pewno będę. ale fajnie :)
  6. podziękuję :) a zaraz to ja ich do naszego wątku zaproszę :) jakoś tak fajniej, jak nas więcej do Miśki zagląda. Choćby wirtualnie :evil_lol:
  7. Tito! do góry! myślę o Tobie i myślę...
  8. aha, tak sobie myslę, że dobrze by było te rozliczenia (Ile jest, ile brakuje) umiescić w pierwszym poscie. Lulko, jak znajdziesz chwilę, to może przeklej tam. a z lepszych wiadomości: mamy kolejne 50 zł od znajomych mojej mamy :)
  9. oj, nie było mnie. Ale cieszę się, że zdecydowane zostało badanie. Zmartwiła mnie ta transfuzja tylko, ale mam nadzieję, że dziewczyna szybko dojdzie do siebie po tym wszystkim :)
  10. ojej, no chyba musi być przebadany
  11. Z jednej strony dobre wieści, z drugiej nie. Juz sama nie wiem, co myśleć :roll: wiem tylko, że trzeba zrobić wszystko, żeby w jak najlepszy sposób spędziła ten czas, który jeszcze przed nią. W NAJLEPSZY sposób, bez względu na to, ile jej tego czasu zostało :-(
  12. wreszcie tu dotarłam, nie mogłam się wątku doszukać. Słuchajcie, widziałm go ze dwa tygodnie temu w Azylu. Obraz nędzy i rozpaczy :placz: Lezał na zimnych płytach chodnikowych, z dala od budy - która w srodku nie wyglądała najlepiej. Trząsł się z zimna :( Wyobrażam go sobie dziś, przy tej pogodzie :shake: podrzucam, może jest dla niego jeszcze jakaś szansa... jak tylko się ogarnę wkleję jego zdjęcia - dość tragicznie na nich wygląda Biedak:-(
  13. [quote name='olga7']Metamorfoza to raczej na dalszym planie -teraz bardziej mu potrzebna dobra opieka weta i doprowadzenie do normalnego stanu zdrowia . Pani jesli ma neta -to powinna się odezwać-na razie ma chyba inne ważne zajęcia .[/QUOTE] no to czekamy. Ciekawe, jak on sie teraz czuje, Bidulek
  14. no tak, myślę, że lepiej będzie jak tam zostanie - na pewno fachowa opieka może okazać sie potrzebna. Ale jak już będzie gotowa do opuszczenia klinki to Twoja pomoc będzie niezbędna :) ja też się denerwuje o nią...
  15. to super, że możesz ją przewieźć. My dziś wieczirem chciałysmy robić małe przemeblowanie w pokoju, w którym będzie - żeby było wygodnie, żeby miała własny kacik itd. Ale może nie będę zapeszać - poczekamy na wiadomość, że wszystko jest ok i że przyjeżdża.
  16. zgadzam się w pełni. Oby się nie sprawdziło tylko... czyli czekamy. Strasznie mocno trzymam kciuki! Trzymaj się Misia, czekamy na Ciebie!
  17. a co do konsultacji, to przeprowadziłam szybką - telefoniczną w zaprzyjaźnionej klinice. I poza tym, że uczulają, że czasem w usg/rtg coś, co wygląda jak guz śledziony - okazać się może guzem innego narządu, to też mówią, że trzeba ciąć, zbadać i dopiero będzie można coś powiedzieć. ja chciałam wpaść do niej jutro rano, ale niestety mnie czeka awaryjna wizyta u kociego okulisty :(
  18. jak najbardziej mówiliśmy o dt do czasu zdjęcia szwów po sterylce. Ale się sprawy skomplikowały. Na pewno może u mnie dochodzić do siebie po operacji. Dopóki kwestia pooperacyjne nie będą zamknięte - na pewno nie może trafić do hoteliku.
  19. słuchajcie, ja nie wiem, ale może trzeba to z kimś jeszcze skonsultować? Czy mamy pewność? Myślę też, po tym co pisała Ewa Marta, że ze względu na jej zdrowie psychiczne, trzeba maksymalnie (w miarę możliwości) skrócić jej pobyt w klinice. I przed (jeśli będziemy czekać) i po operacji. ja chyba pecha tymczasom przynoszę :placz:
  20. o matko :( czy to zawsze się tak układać musi :(
  21. no, to z pewnością! kurcze, jeśli ona tak psychicznie źle to znosi, to pewnie, że trzeba ją zabierać. Tylko najpierw musimy się dowiedzieć o stan jej zdrowia, upewnić się, że była sterylizowana itd. Ale to chyba dziś o 18 miało być. No to czekam na wieści co z nią, oczywiście może przyjeżdżać już dziś! Ja mogłabym ją zabrać, ale tylko autobusem, a to może być dla niej za dużo wrażeń :roll: kurcze, i kotek mi się "zepsuł" chwilowo - znów jakiś nawrót zapalenia oczu :( Nie wiem, czy zaraz sama nie będę gdzieś do weta próbowała go zabrać. Kurcze :angryy:
  22. dopiero wpadłam na dogo. ale mi ulżyło! Super !!:):multi::multi:
  23. dopiero się do komputera dosiadłam. Och, super, że sunia ok. No i czekamy na dalsze wieści odnośnie stanu jej zdrowia. Trzymaj się Misia :)
  24. no to czekamy na Ewę Martę - i jej pełną relację :)
×
×
  • Create New...