Jump to content
Dogomania

L/Olka

Members
  • Posts

    575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by L/Olka

  1. oko dziś wygląda lepiej. Ja nadal uważam, że to raczej była kwestia ugryzienia jakiegoś. Niby zimno ale jednak troche robactwa nadal jest. Lekarz obejrzy ja jutro. Od razu dam znac, co sądzi.
  2. Mam nadzieje, że napisze, narobie zamieszania i okaże się, że ostatecznie znów będzie ok. Ale dzis przyszła sasiadka, że Misi stało się coś z okiem, ze mysli, ze to jakies kwestie neurologiczne. Zamarłam. Poleciałam ja obejrzec. Ma przymkniete prawe oczko, to trochę wygląda tak, jakby cos ją ugryzło w górna powiekę - jest z góry lekko spuchnięte i zaczerwienione. No ale nie wiemy. Umówiłam sie, że jesli jutro rano bedzie bez zmian, lecimy do weta. Jesli sie poprawi, to pokażemy ją we wtorek, przy okazji brzuszka. Jak dla mnie ten brzuszek nie wygląda dobrze. Wtorek juz niedługo, a tam gulka nadal, lekko się sączy...Więc obawiam sie, ze nas wycieczka na Kosiarzy czeka jednak. Czy ta pani dr ma tam jakieś stałe godziny przyjęć? Jakbysmy znały rozkład jej tygodnia, to może łatwiej byłoby cos zaplanowac. Ale o tym we wtorek, po konsultacji u naszego weta. A na razie trzymajcie kciuki za to oko, oby to nie było nic poważnego...
  3. o, jak wspaniale :) ja mam dostep do neta z przerwami ostatnio, i co wpadnę - to takie wieści :) cudownie, że się udało ją już stamtąd zabrać! dziewczyny :loveu::loveu::loveu:
  4. może to być kwestia tego, ze czuje się na dworze niebezpiecznie. Bywa też tak, ze na dworze pies ma tyle spraw i atrakcji, ze mu szkoda czasu ;-) albo, ze się zajmuje innymi sprawami i zapomina. Tyle, że trzeba mu pokazać, gdzie się ma załatwiać, nagradzac go za siusiu na dworze (!), zeby nie nauczył się, ze to zawsze w domu można.
  5. oj, odetchnęłam, w sumie dobre wieści. Co do załatwiania - kwestia, czy on nie wytrzymuje, czy nie wie, gdzie powinien. Jesli nie wytrzymuje, to gorzej. Jesli nie umie - spróbuj z nim, jak ze szczeniakiemm, nauczyc go zalatwiania sie w jednym miejscu. I wszystko po kolei jak u szczeniaka. Nie wiem, czy był tego kiedyś nauczony (?), byc może nie. I spróbuj, też jak ze szczeniakiem, podpztrzeć, kiedy się załatwia, ile po jedzeniu, czy jest w tym jakaś systematyczność. Wtedy w godzinach "przypuszczalnego" załatwienia się możesz z nim wyjść i pochodzic dłużej. Albo wręcz postac w jednym miejscu, aż się znudzi. Czasem to też pomaga. No taka prawda, ze musicie sie "wyczuć" teraz. trzymam kciuki! i pozdrawiam Was serdecznie :)
  6. i pytanko :oops: czy to aktualne: bo Misia tę moją obroże ma taką mało dopasowaną - za duża, za szeroką. A i smycz ma moją, ale taką, która bywa mi na szkoleniu potrzebna. Nie kupowałam jej nic, bo czekałam na Korę. Ale jesli to nieaktualne, to oczywiscie kupie. Tylko muszę wiedzieć :oops:
  7. to po kolei: ranka jak na razie ładnie się goi, chyba jest lepiej :) właśnie miałam o tym pisać. Karma miała byc zamówiona i opłacona, ale w końcu sie tak złozyło, ze ja ją zamawiałam, zeby od razu pod mój adres przyjechała. Dostałam na karmę 100zł, przyjechał wór 15 kg light senior, za 95 zł, więc 5 zł proszę dopisać do konta Misi :) Karma dostarczona, Misia już ja zjada, całkiem chętnie :) Pani Dorocie bardzo dziekujemy za karmę !! :loveu: ojej ! dziękujemy :) na pewno sie dziewczyna ucieszy :) ale wtedy już Ci nie odpuscimy - prezent przyjmiemy tylko, jeśli będzie sie wiązał z Twoja wizytą! wręczysz go Kudłatej osobiście :loveu:
  8. kurcze, miałam nadzieję, że jak dzis tu wpadne, to już będą wieści. Trochę to niepokojące, ze Brygida tak zamilkła. Jurasku, co sie dzieje?
  9. ja tez trzymam kciuki a jutro czekam na wieści. Oby udało sie ich stamtąd zabrać jak najwięcej...
  10. nie miałam dostępu do netu i się cały dzień wczoraj zastanawiałam, jak poszło. A Tu takie wieści! nie martw sie niczym, to normalne, ze te pierwsze dni psa w domu, zwłaszcza starszego psa, są... "dziwne". Moje tymczasy, szczególnie te starsze, które miały jakieś nawyki, przyzwyczajenia, często np chodziły w nocy, szukały sobie miejsca. Albo spały i odreagowywały stres i zmiany. Przy ostatniej suni był problem z załatwianiem się- pierwsze dwa dni to niespodzianki w domu.A potem załapała, do czego służy spacer. Mam nadzieję, że będzie dobrze! Buziaki dla Juraska! i pisz, jakbys miała jakieś watpliwości, pytania, albo jak będziesz czuła potrzebe. To pomaga, a może będziemy w stanie jakoś Ci pomóc w różnych kwestiach. trzymaj sie dzielnie :loveu::loveu:
  11. jestem. Słuchajcie - szkoleniowiec na pewno jest potrzebny, tam na miejscu, bo musi to zobaczyć. Nawet jeśli rozwiążemy ten problem teraz, to zaraz może się pojawić nastepny. A jednym jest rozwiązenie tego problemu, a czym innym nauczenie właścicieli, jak postepowac z psem. Ktos musi im pokazać, jak maja reagować w przyszłości, jak psa traktowac itd. żeby nic się juz nie działo. No a na razie ważne, żeby ta "dobra" strona nie była zbyt dobra dla psa. Bo wtedy robi sie straszny kontrast między złym panem, a dobrą panią. I przy takim kontraście pani jest jeszcze bardziej dobra i kochana, a pan jeszcze bardziej zły.
  12. [quote name='Lulka'] a co to za kudlacz slodki? :loveu: brat Misiulki??? :cool3: siostra ;-) ale to nie tylko Twoje spostrzeżenie, że podobne. I kolorem, i obie szorstkowłose ;-) jak kiedyś wracałam z Misią i jej Opiekunkami od weta, to spotkała nas inna sąsiadka. I pyta, co to za pies. Więc mówię, że maja go ode mnie. A ona na to, że no własnie, poznaje przecież, że to ta moja suka. Była pewna, że im swoją oddałam ;-) mru, będzie i Gutek :) tyle, że Fosia ma cieczkę, więc Gutek przeżywa i powiedział, że on będzie trawę wąchał a nie do zdjęć pozował :eviltong:
  13. ale wieści :) no to jak tak słodko Edek będzie spał w dt, to ma szanse na szybkie ds ;-)
  14. jak wychodziłam z psiakami, to usłyszalam, że ktoś jest na klatce. Szybkie luknięcie przez wizjer - który to piesek na spacer idzie. Który? Misia! więc pobiegłam po aparat i mamy pare fotek ze spacer :) jakość kiepska, bo ciemno i ruchliwie było. Ale lepsze to, niż nic :) Misia idzie, idziemy i my: Misia stoi, to my też stoimy: Tu wspólne głaskanie, moja zazdrośnica nie przepusci: a tu widać, jaki Misia ma wyczesany i gładki grzbiet :)
  15. [quote name='brygida999']no,pierwsza noc,ale na czym!? oj tam, nieważne na czym, ważne... przy kim!! :loveu:
  16. :multi: wyśpij się, wyspij, bo nie wiadomo, jaka będzie pierwsza noc. W koncu dla Juraska to wielka zmiana. to czekamy na dalsze wieści. i kciuki tak mocno, mocno...
  17. ej no :eviltong: już wieczór (prawie ;)). i co??
  18. [quote name='Ewa Marta']Pewnie masz rację, tylko ja niepoprawna optymistka ciągle chce wierzyć w to, że on czuł się u Gusi bezpiecznie.[/QUOTE] wiesz, całkiem bezpiecznie to on się jeszcze długo nie będzie czuł. Ale z psami aż tak przerazonymi, pełnymi lęku, jest tak, ze niektóre miejsca są "bezpieczne" tylko dlatego, że są znane. Takie psy doskonale zapamiętują własnie poszczególne miejsca, poszczególnych ludzi. Boją się ich, ale przy nadmiarze innych przerażających osób/przedmiotów - potrafią wybrać te własnie bardziej znajome. Więc w pewnien sposób czuł sie tam bezpieczniej - to miesce przerażało go mniej niz to wszystko co się działo naokoło. a jak z imieniem? ;) jest decyzja?
  19. lepiej, lepiej :) i na razie ustalone, że z tym moim wetem chirurgiem mamy się spotkać za tydzień, też we wtorek. Czyli Misia ma jeszcze czas, a ściślej mówiąc leki maja czas, żeby zadziałać :) a wczoraj na wieczornym spacerze tak się ucieszyła, jak nas spotkała - że nawet na nas skakała. I przywitała się radośnie z moimi psami :multi: szczęśliwa jest chyba :) a na pewno szczęściara :)
  20. [quote name='gusia0106'] [B]Kto dogoni psa, kto dogoni psaaaaa - może Ty, może Ty, może jednak ja........[/B][/QUOTE] :lol: o matko :lol: dziś to faktycznie smieszne :lol: Ale wczoraj to raczej czarny humor ;)
  21. a teraz juz prawie południe wtorkowe. Czekamy!
  22. oska1983 dzieki :loveu: no to juz trochę optymistyczniej ;)
  23. chyba będzie mu potrzebny wątek. I deklaracje :) no psiaki, szansa przed Wami!
  24. [quote name='gonia66']tez czekam niecierpliwie...:p[/QUOTE] i ja! i ja! czekamy i trzymamy kciuki :)
×
×
  • Create New...