-
Posts
575 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by L/Olka
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
koniecznie! Pierwszy Zlot Poszukiwaczy i Fanów Miszeńki :) -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
teraz to trzeba jakąś wspólną imprezę zorganiozwać ;-) Orpha, co na Miszkę dobrze działało? pamiętasz?? orgie!! :eviltong: tak się cieszę, że już możemy spać spokojnie. I że Miszka śpi spokojnie... -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale się cieszę!!! kosu, dzięki za wiadomość :) ufffff -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dobrze, że jeszcze pogoda jest w miarę. Mogłoby być gorzej. Miszko, koniec tych wycieczek! czas do domu. -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
L/Olka replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']w sumie chcieliśmy się umówić z tym wetem od Karolka, ale on nie przyjmuje w poniedziałki :( a we wtorek kastracja... nie wiadomo po ilu dniach by nam go wydali.[/B][/QUOTE] a to od kiedy?? ale dobrze, że i tak szybko sie uda. Chociaż uważam, że tak naprawdę równie pilne są uszy. Zanim się zacznie z nimi dziać coś fatalnego. Ma jej w bardzo złym stanie :( -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no właśnie też się obawiam, że panowie Hycel i Biegacz mogą okazać się niezbędni. Bo to fakt, że ona z dnia na dzień będzie się robić bardziej dzika. Miejmy nadzieję, że da się podejść i to przynoszenie jej jedzenia o super regularnych porach wyuczy ją czekania na Was. jeśli kocyk ukradną, noście jej codziennie coś, co Wami pachnie. Właśnie skarpetki, potnijcie jakiś ręcznik, prześcieradło. Bo te rzeczy mogą stamtąd znikać. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nigdy nic nie wiadomo... :evil_lol: -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
idealnie ;-) byle nikt ich nie ukradł:eviltong: -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
racja, racja! i tak już od Miszki masz nerwów wystarczająco dużo ale fajnie zabrzmiało :lol::lol: -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
super. Czyli teraz można realizować to, o czym była mowa parę postów wcześniej. Jedzenie (najlepiej o bardzo stałych porach) i coś z zapachem Orphy. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zgadzam się. Zwłaszcza, że nie ma się co oszukiwać - mała łazi po ruchliwej części Warszawy i to cud, że do tej pory jest cała i zdrowa. Nie można tez w nieskończonośc czekać. Zwłaszcza, że jak "poczuje wolość" to prędzej nam zdziczeje całkiem. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no tylko brutalnie mówiąc - nic z tego dla nas nie wynika... a co do tych podobieństw - może psy, które znałaś reagowały podobnie, ale nie można zapominać, że każdy pies jest inny. I że w tym, czy innym przypadku, może się zdarzyć inaczej. Zresztą nie jest niestety tak kolorowo, że każdy zaginiony pies wierci się po swojej okolicy. Zbyt piękne by to było. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to prawda. Już jedno nieszczęście mamy z Miszką. Więc szukać jej trzeba rozsądnie i bezpiecznie. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"behawiorystycznie" patrząc: dobrze byłoby jej w jednym miejscu, o tej samej porze, kłaść jedzenie. Można tez położyć coś, co będzie miało znajomy dla niej zapach. O tym chyba była juz mowa. Dac jej szansę (i motywację) do wracania w to samo miejsce. Tyle, że nie wiedząc gdzie jest - nie wiemy, gdzie coś kłaść... to dopiero, gdy poznamy mniej wiecej okolice jej "kryjówki" (jesli faktycznie taką ma) -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oni mieliby chyba wypatrzec kryjówkę Miszki. A jesli tak, to oni maja obserwować i trzeba będzie do nich wpadać i podpytywac co i jak. Bo faktycznie o inny kontakt ciężko. Nawet automatów telefonicznych niewiele (można im kartę dać i liczyc na to, ze nie przepiją, bo nagroda więcej warta) -
bidula :( co do Misi - dziś spotkałam ja na spacerku :) jako okropna ciotka zdążyłam ją oczywiście wymacać, nie ma żadnych grudek, guzków ani nic. Maść ma cały czas wcieraną, tableteczki łyka, humor ma świetny. Umówiłam się na zdjęcia, więc zrobię na pewno. Zamówiłam też dla niej drobiazg na Mikołajki... ;-)
-
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
L/Olka replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']mamy jeszcze dobrego okulistę (tańszego pewnie niż Garncarz), który leczy oczka kotka Karolka (kotek uratowany przez L/Olkę)[/QUOTE] podałam dziś wszelkie namiary na niego. Powiedzcie, że od Karolka, na pewno się ucieszy ;-) Karolka przebadał bardzo dokładnie, pół godziny to zajęło. Zdiagnozował, wszystko mi wyjaśnił i leczenie bardzo skomplikowane wymyślił, ale skuteczne. To Pan Doktor - specjalista chorób psów i kotów, ma certyfikat okulistyki, a do tego mają w gabinecie specjalny sprzęt do badania oczu. Myślę, że warto. No i na pewno w sensownym terminie. zreszta ostatnio ktoś mi go nawet polecał, więc się ucieszyłam, że sama tam wcześniej trafiłam :) -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
może będę mogła się wyrwać, to spróbuję się z Wami jakos kontaktować. Mam nadzieję, że dziś dam radę dołączyć. a i jeszcze jedno: to nie do końca zawsze tak działa z tym na amen. Jeśli przebiega koło Roleczki i nawet się nie zatrzymuje, to być może to już jest bliskie temu "amen". Może się okazać, że nie ma innej szansy jak po prostu ją złapać, a potem przekonywać od początku, że ludzie nie są tacy straszni... W tym temacie i tak czeka nas dużo pracy. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dostałam dziś odpowiedź, ale niestety taką, jak przypuszczałam: "zdecydowanie masz rację, co do naszego psa - szkolony jest tak, żeby skupiał się na ludziach a inne zwierzęta (psy, koty itd.. ) ma ignorować. Jeżeli już to ewentualnie można by spróbować z psem tropiącym po śladzie, i wtedy jak macie coś z zapachem tego zaginionego psa to może jeszcze.." i tu problem o tyle, że jak ona się tak porusza to mamy śladów, a śladów :( -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
L/Olka replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']wiecie co, żeby psa tylko z powodu ślepoty skazać na śmierć :([/QUOTE] ta "sugestia eutanazji" była powodowana raczej tym, że pies wykazywał ich zdaniem agresję nieadekwatną do sytuacji i że groziłoby to niebezpieczeństwem w przypadku nieudanej adopcji. Gdyby faktycznie tak było = gdyby atakował bez powodu, to pewnie mieliby rację. Tyle tylko, że on nie atakował i też nie warczał bez powodu. W jego przypadku zabrakło ich wiedzy dotyczącej psiej psychiki i odpowiedniego doświadczenia. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kurcze, jakie to straszne uczucie, ze nie ma mnie nigdy tam, gdzie akurat jestem potrzebna :( a dziś cały dzien ta było. Miszko, pozwól sobie pomóc malutka... -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o, dzięki Kochana, że dołączyłaś! i dzięki za deklarację pomocy. Musimy faktycznie się jakoś pozbierać, zrobić listę telefonów i spróbować ruszyć w teren. Oj, Miszko, Miszko -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
L/Olka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
aktualna, niestety :(