Jump to content
Dogomania

L/Olka

Members
  • Posts

    575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by L/Olka

  1. [quote name='irenaka']Czy to małe co nieco, to nie jest czasem jakaś gorąca dziewczyna, nasz chłopak lubi takie;) Jutro będę w Niepołomicach, od kogo mam miziać Patoska?[/QUOTE] dziewczyna to nie jest :evil_lol: ale uznajmy, ze to kosteczka z dziewczyny ;) skoro lubi... :eviltong: i ode mnie tez mizianki dla niego!
  2. Emigrantko, ta propozycja domu wyglądała tak: /post 108, str11/ więc ewentualny domek byłby w Polsce
  3. oj, dopiero wczoraj wieczorem udało mi się wysłac luminal dla Patosa. I małe "co nieco" na pocieszenie ;-) poleconym, więc mam nadzieję, że dojdzie. I priorytetem, więc mam tez nadzieję, że w miarę szybko :)
  4. i jeszcze tak na noc w górę. Dla nocnych Marków ;-) i Marek ;-) trzymaj się Maleńki...
  5. [quote name='Ewa Marta']Czy piszesz o Misieńce Olu?[/QUOTE] tak :) Moja długonożna suka zesztywniała ;-) zobaczyła psa. Ale zapach - jak z innej planety ;-) albo z apteki ;-) [quote name='Kociabanda2']Wielkie dzięki za rady odnośnie postępowania przy zapoznawaniu!!!![/QUOTE] :) ja różnie ostatnio bywam na dogo, ale jakby była potzrebna pomoc/porada, to pisz pw. Trzymam kciuki, oby się udało. A Wy macie jeszcze rochę czasu na "psychiczne" przygotowanie się na tymczasowicza ;)
  6. [B]JAK ZAAPLIKOWAC KOTU TABLETKĘ?[/B] 1. Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymajśc tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć. 2. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz. 3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną już tabletkę. 4. Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu. 5. Wyciągnij tabletkę z akwarium, a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy. 6. Przyduś kota do podłogi klinując go miedzy kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylnie łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę miedzy zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle co skłoni go do przełknięcia. 7. Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę.. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później. 8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka. 9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedna butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramię, a następnie przy pomocy ciepłej wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu. 10. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następna tabletkę. Przygotuj następna butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczka od herbaty i przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka miedzy rozwarte zęby. 11. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódka w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek aby ukoić ból. Podartą koszulę możesz już wyrzucić. 12. Zadzwoń po straż pożarna, żeby ściągnęli tego pier... kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w plot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulice. Wyjmij kolejną tabletkę z opakowania. 13. Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylnie łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej.. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać tabletkę. 14. Wypij pozostała wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramię i wyjąc resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół. 15. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie maja chomików. [B] JAK ZAAPLIKOWAC PSU TABLETKĘ [/B] 1. Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa autor nieznany. a szkoda...
  7. [quote name='NiJaSe']hehe koty co prawda pewnie nie beda zachwycone bo znow ta glupia baba bedzie im cos do gardel wpychac wbrew ich woli ;p i bardzo aktywnemu sprzeciwowi. Najgorsze dla nich ,ze opanowalam sztuke podawania im tabletek , po prostu zawijam delikwenta na scislo w recznik , rozwieram paszcze przy akompaniamencie wrzaskow , prychan i dzikich pomrukow i wrzucam tabletke.... a potem szybko puszczam i jeszcze szybciej uciekam przed pazurami palajacymi checia zemsty[/QUOTE] to mi o czymś przypomniało... dostałam kiedyś taki tekst i mało nie padłam ze śmiechu. Zaraz przeszukam komputer... :evil_lol:
  8. [quote name='Kociabanda2'] Czyli robiliśmy błąd dając komuś fory i karcąc głosem Fąfla jak powarkiwał na Stefana w pierwszej chwili jak się pierwszy raz zbliżyli! :/ [/QUOTE] nie nie, to jeszcze zalezy jak powarkuje. Jesli raz mruknie, trudno. Ale jesli faktycznie warczy - to jasne, ze możecie go karcić. Nie może w ten sposób okazywać niezadowolenia, bo od tego niedaleko do innych pomysłów. Sęk w tym, by pokojowo wypracowały sobie drogę porozumienia. A warczeniem prowokuje do podobnych reakcji. Więc jeśli warczy, jeśli skaczą na siebie itd - możecie jak najbardziej zareagować. Zanim im wpadną do głów gorsze pomysły. Miejmy nadzieję, że się chłopaki dogadają :) a co do tego, że Fąfel potraktował Stefana inaczej niż inne psy - weź pod uwagę też to, że Stefan od jakiegoś czasu siedzi w lecznicy. Pachnie lecznicą, lekami - a na te zapachy często psy inaczej reagują. Pamiętam jak moja niezykle przyjazna do psów sunia spotkała u nas w pokoju ;-) koleżankę po sterylce - zesztywniała z wrażenia ;-)
  9. [quote name='malawaszka']cytrusy nie bo wyjdą mi pryszcze :roflt:[/QUOTE] :D ale czego się nie robi dla Heniutka, co tam pryszcze :eviltong:
  10. [quote name='irenaka']Bardzo serdecznie Ci dziękuję za pomoc:loveu:, oczywiście Luminal się Patoskowi przyda.[/QUOTE] fajnie, że chociaż tak mogę pomóc. Bardzo proszę na pw adres do wysyłki, pójdę po weekendzie na pocztę :) [quote name='irenaka'] Ataków nie miał, choć zawsze się asekuruję, bo ciężko być pewnym kiedy pies jest w hotelu.[/QUOTE] no jasne, różne te ataki mogą być; niektóre można przeoczyć. Oby było dobrze! tylko niestety dużo tego nie mam: 6 opakowań po 10 tabl. (100mg) i siódme otwarte, 9 tabletek - czyli razem na niewiele ponad miesiąc.
  11. ja we wtorek w tych godzinach to bym mogła dopiero od 1.02. Ale któraś z Opiekunek pewnie da rade pojechać. Myśle, że można od razu na Wilanów i mieć to jednego dnia z głowy
  12. witajcie, tyle tu stron, że nie dam rady przebrnąć. Ale chciałam zapytać, czy Patos nadal luminalem leczony? Bo mam w domu trochę po swoim psie, mogę przekazać Patosikowi, jeśli się przyda... Jak teraz z jego zdrowiem?
  13. mnie też tak dawno nie było, bo niestety mój staruszek wybrał się za Tęczowy Most :( cieszę się, że Jurasek cały ! a jak z załatwianiem się?
  14. jakoś w okolichach świąt byliśmy z nim na spacerze. To wulkan energii - skacze po kojcu, cieżko zlapać go na smycz, trochę podgryza z tych emocji. Ale za to na spacerze robi się już bardzie "stonowany". Ciężka z nim sprawa o tyle, że nie toleruje zwierząt - a najłatwiej byłoby mu znaleźć jakiś "doświadczony" i "psi" dom :( Poza tym dopóki nie ma gdzie tej swojej energii wyładować, to będzie takim wariatem. Ach, Tito, Tito. A przy tym takie piękny jest!
  15. jak tydzień temu dostałam zaproszenie na wątek od Livki, to były ze dwie strony, i to o Rusałce :eviltong: niestety to był ciężki i smutny tydzień, więc nie dałam rady dołączyć :-( a teraz... tyle stron! a Rusałeczki się doszukać nie można :evil_lol: fajnie, że wątek żyje, super, że takie wieści.
  16. wielkie dzięki! ma szczęście ta Misia, powiem Wam... :)
  17. [SIZE="1"]przepraszam, że zamilkłam na tak długo. Niestety mam jednego pieska mniej... :( co do Misi - termin w sumie obojętny, jedna z Opiekunek jest w sumie przez cały dzień w domu, chyba, że coś zaplanuje. Ale jak umówimy się z nią, to na pewno nie będzie problemu. Myślę tak: jeśli usg będzie ok, to chyba nie ma co jechać z nim dalej. Jak będą wątpliwości, to pomyślimy. Lulko, a jak z tym posłaniem? Nic pilnego oczywiście, ale tak sobie myślę, że nie bardzo ta firma :/ tyle czasu... Mam nadzieję, że już się sprawa rozwiązała.
  18. oby... :) to cieszę się, że nie tylko ja jestem za. Też mnie trochę to stresuje - lepiej wiedzieć, na czym stoimy :) to termin trzeba umówić no i transport :) a kasę Misia jeszcze ma, tyle osób jej chciało pomóc...
  19. ślicznie to napisałaś...oby tak było. Bo Opiekunki zakochane starsznie, a ona w nich też :) na razie nie widać nic, ani pogorszenia, ani słabszych dni. 3X pytała, czy szykujemy się z Misią na jakieś badania... ja to sama nie wiem, co o tym myśleć... jakie jest Wasze zdanie?
  20. [quote name='happy-mamas']witam..uszy do góry dzieciaki[/QUOTE] o, czyżby to mama anity_happy?? już nie tylko czyta, ale i pisze :evil_lol: witamy! :) [quote name='clo']niestety..wszystko bylo ok...dom sprawdzony,za transport Pani placila...do psiego przedszkola zapisala...a teraz ?teraz okazuje sie mimo,ze nasza kiarcia grzeczna i wszystko bylo pieknie,ze pani musi na cito mieszkanie zmienic..i musi sie wyprowadzic..a kiary zabrac nie moze:(((powiedzcie mi skad sie biora tacy ludzie?!:([/QUOTE] :(
  21. [quote name='kosu32']Kosu sama nic nie zrobi - zawsze pomocna jest pomoc innych z Dogo i nie tylko.[/QUOTE] wszyscy na siebie patrzyliśmy, więc będzie dobrze :) (przepraszam, mam jakiś dobry humor) a poważniej - do Boryska małego też wszyscy zaglądamy, więc też będzie dobrze. Wspólnymi siłami musi się udać!
  22. nic się nie martw, Misia jest cierpliwą dziwczynką i grzecznie czeka na zapowiedzianych gości :)
  23. [quote name='mysza 1']I czy chodzi na smyczy....[/QUOTE] smycz to jeszcze problem do rozwiązania. Ale te psy/koty... może jest szansa sprawdzenia. Kurcze, ja to nawet nie wiem, gdzie on jest. Jestem bez transportu, ale psa i kota do testów mogę zaoferować ;-)
  24. Misieńka trochę przerażona jest wystrzałami. Ciężką miała noc :( ale życzymy wszystkim wspaniałego Nowego Roku! a ja nam życzę, żeby udawało się innym psiakom pomagać tak "szybko i sprawnie" jak jej... i z taką pomocą wielu zaangażowanych wspaniałych osób!
  25. [quote name='Awit']Szczęściarze ci od spojrzenia Kosu:-)[/QUOTE] słuchajcie, na nas też popatrzyła :) może to dobra wróżba na nowy rok...
×
×
  • Create New...