Jump to content
Dogomania

L/Olka

Members
  • Posts

    575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by L/Olka

  1. [quote name='brygida999']Dziękujemy, wszystko OK. Ucichło, bo zajęci, szukamy czapki ;) http://www.garnek.pl/brygida no to jak już znajdziecie - to czekamy na zdjęcia :cool3::cool3:
  2. [quote name='kosu32'] Może znalazł jakieś ciepłe miejsce gdzie chowa się podczas tych cholernych mrozów.[/QUOTE] no właśnie. Skoro [B]UBOCZE[/B] pisze, że go nie było i nagle się zjawił - to może gdzieś sie chowa. Oby...
  3. ale się tu cisza zrobiła... jak Miszeńka?
  4. jakbym widziała swoją sukę... jak długo mała może zostać tam, gdzie jest teraz?
  5. weźmie "później" - tylko czy Rudka dożyje do tego później... Nie wiadomo, czy nie choruje. No i nie jest bezpieczna tam, gdzie jest. A jak, tfu tfu, wystraszy ją coś i ucieknie... Miałysmy podobną sytuację z sunią Misią. Została wypatrzona na parkingu, wyglądała, jakby była w ciąży. Pierwsza opcja była: sterylka aborcyjna i hotelik. U mnie miała być na okres rekonwalescencji po operacji. Dziewczyny pojechały na parking ją zabrać. A tam - schowała sie do budki ochrony. Ochroniarze stwierdzili, że ją tam wpuszczają, że z barku dostaje żarcie (fakt, była gruba, a nie ciężarna ;-) ), że ogólnie to jej tam dobrze - i nie chcieli jej oddać. Potem zaczęły sie pewne "ale" - bo jednak barek niedługo zamykają, budy nie ma, idzie zima, pracownicy się zmieniają, nie jest ona pod opieką weta, nie wiadomo, czy zdrowa itd, itp. Ale żeby ją "wydać" - dzwonili do szefa ochrony, tak była ważna, tak byli zaangażowani... W końcu zaczęli zapewniac, że będą tęsknić, że postawią jej budę i zapewnią warunki - byle mogła wrócić. I cały pomysł zabierania jej nikomu się nie podobał. Pomógł jeden argument: daliśmy panom numer telefonu, mieli pogadać z kierownikiem biura, załatwić budę itd. Bylo umowione, ze jak sie postarają, to Misia wróci. Nie zadzwonili... suczka ode mnie poszła do sąsiadów i tam mieszka do dziś. Ale nikt nawet nie zadzwonił zapytać, co z nią. Może tu tez to pomoże - dasz numer, powiedz, że jak się zdecydują, to niech zadzwonią. Może będą mogli ją odwiedzić, zobaczyć, w jakich jest warunkach - skoro tak się przejmują jej losem. A do tego czasu Rudzia cała i zdrowa będzie bezpiecznie,w ciepełku, czekac na nowy dom. bo chyba nie ma wątpliwości, że to nie jest miejsce dla psa...
  6. jaki on śliczny - Czekoladek
  7. jedna dobra wiadomość w tym wszystkim. A co z nim? Jaki jest stan jego zdrowia? Aniołku, trzymaj się!
  8. ja też zaglądam. Trafiłam do Was przez bazarek[B] albiemu[/B]. Spajki śliczny - i jak on się fajnie cieszy! Widać na tym filmiku, że wyraża radość całym sobą!
  9. Misieńka dostała dziś ode mnie mini prezencik - adresówkę w kształcie dzwoneczka, z numerami telefonów Opiekunek :) i dowiedziałam się, że jak wieczorami wychodzi na spacer, to szczeka jak ktoś próbuje zagadać Opiekunkę :) proszę, Misia obronna nam wyrosła. Pani szczęśliwa, bo się bezpieczniej czuje :) a Misia widocznie już bardzo bezpiecznie czuje się w domu - skoro aż pilnować zaczęła :cool3:
  10. zapraszamy, zapraszamy! oj, kochani, coś czuję, że będzie się działo :cool3::cool3:
  11. no właśnie z terminami to jest zawsze najgorzej. Tzn ja właściwiel przez cały rok w weekendy prowadzę szkolenia, więc jeśli muszą to być weekendy - mogę tylko popołudniami. Do wiosny popołudniami będzie ciemno. No i zimno :eviltong: mnie to nie przeszkadza kompletnie, więc trzeba zebrać głosy i cos poustalać :) nic pilnego, ważne, że temat został ruszony :) tak jest! o to chodzi! :cool1:
  12. jesli jest też jakieś moje zdjęcie, to też się zgadzam oczywiście ;-) z podobnym dopiskiem, co Awit ;-) co do miejsca - jasne, możemy się dogadać. Chociaż odrzucam oba argumenty ;-) 1. nie ułatwiajmy sobie życia - duzo psów i ludzi to super czynniki rozpraszające 2. Nijase z 4 psami w środkach komunikacji miejskiej - hm, to mogłoby być trudne. Ale: na szkoleniu 4 psy przy jednej nodze też się nie zmieszczą :lol: chociaż w sumie... Bywały dwa przy nodze, to kolejne dwa mogą być przy drugiej :eviltong: innymi słowy: damy radę :)
  13. pięknie ... :) ależ z niego szczęściarz!
  14. pierwsza? pierwsza :eviltong: Miszka przezyła! to najważniejsze :) ja za to zaraz zasnę z twarzą na klawiaturze... to był ogólnie cięzki dzień. ale zdjęcia piękne będą i relacja też :) a ja pozdrawiam wszystkich, których miałam okazję poznać (wreszcie) - bardzo mi było miło :)
  15. [quote name='tomcug']No proszę, A Ty, Eliza myślałaś, że tu nie ma nikogo. Ja też czytam, czytam i niezmiernie się cieszę.:multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] ja też się bardzo cieszę!! i myślę, że takich czytających cichych wielbicieli to Trojka ma jeszcze wielu :)
  16. a ja chciałam zauważyć, że już się zaczął piątek :eviltong::cool1: i że to już dziś :multi: i że siem cieszem :)
  17. aż strach się odezwać ;-) dobrze, że się z nią zgadzam, uff :)
  18. ja bez auta, ale może mogłabym się z Wami zabrać. Tylko jak poznam dokładny termin, to musiałabym parę spraw sobie poprzestawiać. aha, Madallena, pisałam Ci o tych kocach i karmie kiedyś - ostatnio zostawilismy je w azylu. Co do Rosie, to ja nie dam rady :( przyjeżdża do mnie na parę dni pies, który koty gania, więc i tak muszę swoje jakoś odizolować :(
  19. Czekamy na fotki - czekamy Czekamy na fotki - czekamy Czekamy na fotki - czekamy :)
  20. [quote name='Awit']Pilnuje się obsesyjnie:-) Ale chodzi chyba na smyczce?[/QUOTE] oj, ja coś czuję, że po tych przeżyciach to Roleczka tak łatwo jej nie puści ;-) zresztą proponowałabym najpierw nauczyc ją ładnego i bezwzględnego wracania na zawołanie. I zatrzymywania jej słowem. Tak "na wszelki wypadek". Żeby dała się wyhamować nawet, gdy coś ją przestraszy. a co do tych kleszczy - pewnie, nie ma co panikować. Ale trzeba pamiętać, że baeszja czasem daje o sobie znać nawet do 3-4 miesięcy po wyjęciu kleszcza. I trzeba tego kleszcza mieć w pamięci, żeby nie przegapić objawów. A co do obajwów - najprościej, jak wygląda, że "coś jest nie tak" - oglądać sluzówki. Zajrzeć w pysk, obejrzeć spojówki. Po dziąsłach bardzo wyraźnie widać, że jaśnieją, robią się blade, aż do prawie białych w tych końcowych stadiach.
  21. [quote name='lilk_a']zapraszam wszystkie dobre duszyczki na bazarek biletowy wystarczy kliknąć w banerek :) lilk_a, nie wystarczy kliknąć w bannerek :shake: a przynajmniej u mnie coś nie działa
  22. ale tak, Roleczko, przynajmniej wiesz, gdzie jest -bo słyszysz chrapanie ;-) a tak byś latała po mieszkaniu sprawdzić, czy śpi, gdzie spi itd. Ułatwia Ci zadanie ;-)
  23. ja mam do oddania: milgamma N, 8 ampułek po 2ml - roztwór do wstrzykiwań domięśniowych. i proszę o pw jeśli ktoś potrzebuje leków na padaczkę, tylko z dokładną nazwą i ilościami. Może uda mi się pomóc.
  24. no to zacytuję siebie: :evil_lol:
×
×
  • Create New...