Jump to content
Dogomania

L/Olka

Members
  • Posts

    575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by L/Olka

  1. próbowały. I nic. Położyły nawet posłanko koło kanapy, tam, gdzie Misia staje, żeby ją głaskać codziennie (taki rytuał mają). I nic - omijała, nawet łapy nie postawiła na nim. Albo szczekała, żeby ją głaskać, ale obok ;-) może dlatego, że ono wysokie, nie wiem. Na lóżka/kanapy nigdy nie próbowała nawet łapy położyć. To może to posłanie też potraktowała jak mebel ;-)
  2. to tak: wyniki kału całkiem ok. Essentiale dostaje. Może zbadamy jej krew za jakiś miesiąc i zobaczymy, czy nic się nie pogarsza?? I jeśli będzie ok, to zostawimy jak jest. Przy okazji rozliczenie: Essentiale 29,90 badania kału 35,00 65 zł dałam z tych 100, co były u mnie. Czyli u mnie ma jeszcze 35zł. Lulko, odpisz proszę z pierwszej strony. i jeszcze jedno. Misia nie chce swojego posłania, które dostała w prezencie. Panie ją namawiały, dawały jej tam nagrody, itd. A ona się uparła - nie chce, omija szerokim łukiem. Nawet łapy na nim nie postawiła ;-) Panie chciały, żebym posłanie rozdysponowała i przekazała następnej bidzie, ale to posłanie od sponsora specjalnie dla Misi. Dlatego czekamy na dyspozycje Lulki - czy je odbierzesz, jeśli tak, to kiedy? Bo jeśli jakoś niedługo, to Panie je przetrzymają na miejscu, a jeśli ma leżeć dłużej, to też nie ma problemu, zapakują w folię i będzie czekało :)
  3. puk puk ;-) Majeczko Kochana, musi być dobrze!!
  4. no tylko tu jest norma przekroczona prawie czterokrotnie. Nie wiem, z jakim wetem gadaly, ale tam z Gagarina. To co z nimi zrobic??
  5. ja też trzymam kciuki, przydaliby się jej tacy spokojni ludzie... spotkanie trwa już pewnie od pół godziny... Majeczko:thumbs:
  6. zagoniona jestem strasznie, więc się nie odzywam, przepraszam :) Sprawa wygląda tak: te wyniki krwi wskazują na jakieś stany zapalne wątroby. Dostała essentiale forte plus coś jeszcze, łyka. Kał miał być wczoraj zawieniony do kliniki, od razu na Gagarina, bo u nas je zbywali. No i na razie więcej nie wiem. Poczekajmy na wyniki, a potem zarządzimy, co dalej. Za badania plus leki rozliczę się z nimi z tych 100 zł, o których ostatnio pisałam - że Misia je dostała. Jak poznam ceny, to dam znać.
  7. kosu32, AlinaS - dzięki, że wpadłyście :loveu::loveu: wątek nam zamiera kompletnie :-( esperanza, dzowniłaś zapytać o Majeczkę? Ja chora, więc cały weekend zamiast pracować - przeleżalam. No i nie mam żadnych aktualnych informacji.
  8. z żółtym serem też tzreba uważać. Obciąża psie brzuszki i niektórym to szkodzi :/ najlepiej mieć nagrody przemieszane chyba :) tu szyneczka, tam kotlecik :P a z TZem postępu świetne, aż miło popatrzeć!
  9. no a do weta mamy ze 4 minuty drogi. Różne rzeczy się mogą wydarzyć, nie ? ja tez pierdziu czasem :/
  10. ale one już trzy dni zbierają :D
  11. a z lepszych wiadomości :) Misia dostała 100 zł od Pani Ewy K. :loveu::loveu: Bardzo serdecznie dziękujemy!!:loveu: zostawię je na razie u siebie, ale dopisz, Lulko, do rozliczenia na pierwszą stronę od razu. Ja zapłacę z nich za to czekające nas badanie na razie. A potem zobaczymy, pewnie trzeba będzie z tym wynikiem, i wynikiem krwi, zjawić się u internisty.
  12. tu ręce opadły mi drugi raz... Zapytały mnie dzis co maja z nim zrobić - bo jest w lodówce. No żesz... ;-) a potem spytały moją mamę, kiedy będę mogła z nimi pójść... No ale nic, załatwię to jakoś...
  13. nie było mnie trochę, a tu się tak smutno robi :( Trzymam kciuki za Juraska i czekam na wieści. Trzeba przebadać biedaka, żeby wiedzieć, kiedy zacznie się dziać naprawdę źle. Ale idzie wiosna... musi być lepiej :)
  14. [quote name='Lulka']co tam u Majeczki?[/QUOTE] no to najnowsze wieści. Majka jakoś sobie radzi, nawet nie tak tragicznie jest, jak się wszyscy baliśmy. Brak kontaktów z psami wpłynął na to, że się odstresowała. Podobno gania po (zaśnieżonych) łąkach, na spacerach jest wesoła, skacze, biega - na zawołanie wraca i wtula się mocno w człowieka. Poczuła się na tyle pewnie, że ciągnie strasznie na smyczy. Ale te przejścia chyba ją trochę umocniły - tyle zmian, a nic złego. I teraz łagodniej na zmiany reaguje. Nie warczała też na ludzi. Domu można spokojnie szukać, bo jak widać Majeczka normalnieje, odpadł "psi" stres, a z nim inne problemy. No tylko tęskni za bliskością ludzi...
  15. jestem. Ale wieści w sumie nie mam. Ostatnio ciągle się mijałam z sąsiadkami, albo byłam w domu za późno, żeby do nich iść. Dziś spotkałam młodszą z Pań. Dowiedziałam się, że wtedy w czwartek nie dodzwoniły się do lekarza i że właściwie to nic nie wiedzą. Opadły mi ręcę szczerze mówiąc. Poprosiłam, żeby dzowniły dalej, zresztą to nie musi być ten lekarz przecież. Mam nadzieję, że zadzwonią i się dowiedzą. Ech. Lulka, a Misia jest tam zapisana na Ciebie?
  16. saJo, a nie kojarzysz z forum jakiegoś belgomaniaka z Inowrocławia, który móglby jakoś pomóc opiekunom Elipsy. Słyszałam trochę o tych problemach z nią - to zupełnie maliniakowate szczenię, nudzi się i kombinuje. Może ktoś dałby radę podpowiedzieć na miejscu - co robić i jak pracować. Bo na odległość chyba nie pomaga :(
  17. Majeczko, na pewno ktoś Cię w końcu wypatrzy! Tylko bądź dzielna!
  18. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  19. no i trzeba dopisywać, że jeśli trafi do Warszawy - będzie miała bezpłatną opiekę szkoleniowca. To czasem przekonuje tych, którzy się boją, ze sobie nie poradzą. Oj, Lulka, żeby było tak, jak mówisz!
  20. a podasz link do któregoś z ogłoszeń. Bo nic znaleźć nie mogę :/
  21. zabieram się kolejny raz do napisania, że się bardzi cieszę, że tu tyle pomyślnych wieści!! Super, że Rufus jest w domu wsród ludzi i zwierząt - bardzo mu się przyda taka normalność, po tym wszystkim co zniósł. I będzie mu dużo łatwiej się później odnaleźć w nowym domku. Taka socjalizacja jest mu bardzo bardzo potrzebna. ojej, jak fajnie!!
  22. Majka smutna :( podobno jest dzielna, ale smutna :(:( dobranoc Majeczko... no, weekend się kończy - najwyższy czas już ruszać z ogłoszeniami...!
  23. czekam i czekam, a tu jeszcze żadnych wieści. Ani opowieści ;) Ani opowieści Ani (i Ewy) :cool3: ale źle się czuję, więc idę się położyć. Musiało się udać :)
  24. [quote name='Florentynka']A proszę bardzo: [url]http://www.dogomania.pl/threads/173391-PARA-WKI-PARA-WY-PARA-WECZKI-WAE-TEK-ZBIORCZY-siAE-robi[/url] na ogół "chodzę" z banerkiem, ale musiałam chwilowo zdjąć...[/QUOTE] ale za to jaki masz teraz!:evil_lol: rechoczę już drugi dzień :cool3::cool3:
  25. nie nie, one jej samej nie dadzą ;) Uznały, że to stres dla niej i że w ogóle nie ma mowy! Że zrobią tak, żeby jej towarzyszyć i koniec. A nie tam psa puszczać z obcymi ludźmi :cool3: jeszcze wezmą i nie będą chciały oddać :cool3::cool3: Poza tym Pani chce też parę pytań lekarzowi zadać (chyba dorwie się tam jakiegoś internistę, jakby co) - więc powiedziała, że się urwie jakoś i pojedzie. Jeśli nie ma jak przełożyć, to trudno. Jakoś to sobie zorganizują :)
×
×
  • Create New...