Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='Fauka']Szkoda tylko że programy dla mas robią wielu ludziom wodę z mózgu. 2 lata temu byłam na paradzie labradorów, przyszedł sobie pan w labem na kolczatce dla bernardyna, lab niespełna roczny, zobaczył inne psy i dostał świra z radości. Bawił się, szalał, wszystkie się baiwły i szalały, wszystkie ciągały na smyczy. Pan jednak postanowił dać pokaz jego metod a'la CM, stwierdził że pies nie będzie się bawił z innymi, i że trzeba go zdominować, ostatecznie przydusił go na kolczatce do ziemi w tłumie bawiących się labradorów :roll: Co na to pies? młodziak w ogóle nie skumał o co kolesiowi chodzi i szukał sposobu by się wyrwać i powariować z resztą :diabloti: Pokaż idiocie taki program, a nawet ostrzeżenie na początku nie zadziała, wprowadzi rady w życie i się zdziwi. W TV w ostatnich latach strasznie ogłupiają ludzi, te wszystkie show, paradokumenty. Naprawdę nie ma co oglądać. Co do smaczków, mówią że mężczyzna musi wiedzieć kiedy dać kobiecie kawiatka, a kiedy walnąć ją tym kwiatkiem. Podobnie z psami i smaczkami :lol:[/QUOTE] gdzieś po sieci krąży filmik jak to amerykański "lab" (jak dla mnie to mix) użarł CM w rękę bo mu zabrał żarcie. I to porządnie go dziabnął. Szkoda, ze nie patrzył co pies mu pokazuje.
  2. w mojej książce nie ma ŻADNYCH dopisów ACK ani erraty. i wybacz - ale cieszyć się że hodowca dał pudeleczko duperszwanców i z tego powodu to dobry hodowca to coś nie tak :diabloti: a jak ktoś tłumaczy to powinien robić to dobrze a nie po łebkach. za to w końcu dostaje kasę
  3. och a ja prowadzam czasem mojego czarnucha na dławiku (już się w piekle smażę!) a na zaciskach to wszystkie (takich nylonowych, ale zaciskach jednak). Gdybym miała tu szukać wiedzy to bym zwariowała. Ewentualnie bym zaciumkała psa smaczkami (tylko czemu moje niby że to takie żarte psy - laby i ogar - jakoś na smaczki nie reagują????? one potrafią centralnie na ringu wypluć smaczka albo od kogos obcego nie brać ciasteczka). Wredna pańcia jestem, że psów smaczkami nie przekupiam.
  4. jest też i takie coś (z FB) "UWAGA APEL!!!!!!!! Polski Związek Łowiecki przyłącza się i wspiera apel dotyczący nie wypuszczania psów luzem w lesie i w okolicy lasu! Każdego dnia psy zagryzają kilkanaście sztuk dzikiej zwierzyny! Zwierzyna jest wyczerpana przedłużającą się i obfitą w śnieg zimą, mimo dokarmiania już nie ma siły, aby uciekać przed psami. W tym wyścigu zwierzyna nie ma szans! "Atakują głównie psy zadbane i nie robią tego dla pożywienia, ale dla zabawy".
  5. no oglądam Czarka, oglądam, ba nawet jego książki czytam :eviltong: Przy jego programach (tak samo jak przy Dr. House) dobrze mi się szyje rozetki. I dobrze sie ogląda. Ale gdybym miała to na serio traktować to tak samo bym musiała traktować dobre rady dogociotek :evil_lol: Na szczęście mam do siebie, dogo i do TV duży dystans. A że też kiedyś mialam maly romans z jednym z oddziałów terenowych TV to wiem jak to od kuchni wygląda :diabloti: i nikt mnie tu czarować nie będzie energią kosmiczną w stylu - "zobacz Ameryko" bo jakoś mit Ameryki na mnie też nie działa.
  6. [quote name='Fauka']Nadal zachwyca się nad sobą? Myślałam że po pierwszej książce skończą mu się tematy do pisania o sobie. Taka biografia :angryy:[/QUOTE] no tak - i nawet o tym wprost pisze, że to jest książka o czymś tam i bla bla i o nim samym oczywiście (tu na żywca kopiuj-wklej z pierwszej o tym skąd on jest i jak tam psy sie trzyma - dalej nie doszlam na razie, bo mnie trująca fasola powaliła na kolana)
  7. a chcesz dla nich rozetkę? dziś mam dobry dzień - za gratis Ci dam, ale pod warunkiem, ze sobie sama zaprojektujesz środek i tył (ja juz wydrukuję i nakleję, zalaminuję i przywiozę) średnica przodu 7.5 cm, średnica tyłu 10 cm, tylko na tyle dopisz małymi literkami - wykonanie [url]http://www.facebook.com/HerbuBazylFciKennel[/url]
  8. [quote name='pawelg']od drugiego, ale do poczatku drugiego musialy dotrzec do ich biura listy ;)[/QUOTE] chyba że wizerem :eviltong: (były promocje akurat)
  9. własnie czytam 3 tom epopei Czarka Millana - upsss... fajnie się czyta z ołówkiem w ręku :diabloti: jestem dopiero na początku a tyle zonków, ze szok. Chyba coraz bardziej lubię jego samozachwyt nad sobą i opisy o tym jak się 8 miesięczne szczeniaczki oddziela od matki i że to najlepszy wiek, oraz to, ze jego nowy pit (ten co nastał po tym żółtym) jest koloru brązowego. Ale najlepsze jest tak w środku - uwaga - dla psów fasola jest trująca (fasola została umieszczona w rubryce rośliny domowe). A - no bym zapomniała - sznaucer miniaturowy wedle tego pana jest zaliczany do terierów. No juz kocham tę książkę :cool3:
  10. Faustus - nie rób wody z mózgu biednej bezag.... :razz:
  11. do nas chyba jeszcze nie doleciały, w każdym razie ja o nich nic nie wiem. Jutro spojrzę jak będę w okolicy gniazda.
  12. no ale to od drugiego dedlajnu.
  13. też byłam dziś ze swoimi w polach, tzn w śniegu po kolana. Szukaliśmy wiosny :diabloti:
  14. no tak - muszę wpisać na listę rzeczy niezbędnych
  15. a śniegiem etż się mogę podzielić jak ktoś w potrzebie - moje psy już nie mogą nogi podnieśc do sikania bo im śnieg sięga do jąder. A mam duże psy.
  16. dlatego bądźmy świadomi tego co jest nam potrzebne i kupujmy/hodujmy tylko to co potrzebujemy, ewentualnie to co komuś chcemy dać. Bo jak dla mnie - nie ma nic gorszego jak zwały jedzenia w śmietniku i pleśniejące lodówki bo za dużo kupujemy. Tak samo z ubraniami, meblami i wszystkim co nas otacza. Ja kocham wymiany - jak mam coś zbędne to daję komuś kto tego potrzebuje, jak ktoś ma coś czego ja szukam i chce mi dać - super :) Choć i tak w Pl nie zużywamy aż tyle rzeczy jak np w Stanach - ale jak patrzę na ludzi co nas odwiedzają - to używanie mega ilości wody jest smutne i straszne.... Na wsi woda akurat jest tania, więc nie o kasę za nią mi chodzi a o samą wodę - w Pl mamy mniejsze zasoby wody niż w Egipcie.
  17. [quote name='lis']Nie popadajmy w paranoję i nie porównujmy sałaty do jelenia, dzika, sarny, itp. sałata nie ma układu nerwowego, zwierzęta już tak.[/QUOTE] owszem, ale na głupoty nie ma nic lepszego jak wiadro wody, najlepiej lodowatej :diabloti: jak ktoś chce jeść zielone niech zjada, pomarańczowe - też niech pożera. Ale błagam - nie dobudowujcie do tego jakiś ideologii. Nie prościej powiedzieć - jem tak bo lubię, bo mi tak smakuje. A czemu przestałam być roślinożercą? A bo mi idioci mówili, że kotlet sojowy smakuje jak schabowy..... a tofu z patelni zajeżdżało mi smalcem którego nie lubię. A czy ja jestem sałata żeby nie wiedzieć jak smakuje schabowy? (którego też średnio lubię) Od tego mam rozum i kubki smakowe aby się nimi posługiwać. Dużo bardziej by mi smakował po prostu kotlet sojowy o smaku kotleta sojowego i tofu bez smażenia na patelni. I niestety - juz się nie da cofnąć czasu o 1000 lat gdy gospodarka w miarę była zrównoważona - teraz musimy pożreć to co sami sobie wyhodowaliśmy. Byle by to było robione z głową i tylko tyle co nam potrzebne - nie więcej. Bo śmietniki od żarcia już zapleśniały.
  18. [quote name='danka4u1']Kiedyś- tak:evil_lol:[/QUOTE] i tak się rodzą myśliwi :diabloti:
  19. [quote name='bezag']Zjadam sałaciątka... Sałata nie czuję bólu. Takie hasła najbardziej irytują wega. Bo wiadomo, że ten co to wypowiada wie, że rośliny nei odczuwają bólu tak jak my i zwierzęta, ale godzi w inteligencję wegetarianina, który co może na to odpowiedzieć. Albo milczeć albo przeklnąć.[/QUOTE] akurat ja mam prawo o to pytać 3:) wiele lat mięsa nie jadłam, więc uważam, że mogę pytać i będę. A skąd masz taką wiedzę, ze rośliny nie czują? Bo ja mam ciut inną, że jednak czują. [quote name='bezag']Pasze przede wszystkim dla zwierząt hodowlanych. Moje psy też nie jedzą suche karmy.[/QUOTE] oj to się nie trzymasz zasad :diabloti: bo jak tu "walczysz" o wege to dlaczego psy faszerujesz innym zwierzakiem? Nieładnie, nieładnie. Jak dla mnie to czysta hipokryzja. I bezmyślne wybieranie tego co akurat pasuje.
  20. [quote name='bezag'][B]Ponad połow produkcji roślin idzie na paszę dla zwierząt.[/B] A mięsem człowiek nie żyje i ten co je mieśo je i również rośliny. Nie byłoby tragedi. Widzę, że wegetarianizm coś ci zrobił. Podawał kilka linków gdzie wszystko je opisane mądrzej niż ja tu prawie.[/QUOTE] o to to to :diabloti: dlatego moje psy nie jedzą RC ani tego typu suszu - nie nakręcam upraw roślin w celu wyżywienia moich psów. Pies to nie kura aby jeść kukurydzę i ryż.
  21. [quote name='bezag']To, że lubią psy- tego nigd nie neguje, choć strzelanie do psów jest dość częste. Też znam myśliwego który ma zwierzęta i ba, jego córka jest wegetarianką i jest przeciwko myślistwu. Tu chodzi przede wszystko o zabijanie, które zawsze będzie złe.[/QUOTE] a to że zjadasz sałatę to nie jest zabijanie sałaty? Dla sałaty to zabijanie. Na śmierć.
  22. [quote name='jonQuilla']Może moje doświadczenie z myśliwymi nie jest tak bogate jak Twoje ale ja ogólnie nie lubię szufladkowania ludzi bo z reguły jest to krzywdzące. Miałam znajomego, swojego czasu byliśmy bardzo dobrymi kumplami który był myśliwym, podobnie jak jego ojciec. Nie zauważyłam u nich niechęci do zwierząt a byłam kilka razy u nich na obiedzie gdzie pierwszy raz jadłam dziczyznę nie wiedząc nawet o tym a także dwa razy byłam na takim ognisku organizowanym przez ich koło łowieckie. Jakoś nie miałam wrażenie że siedzę wśród morderców bez serca, a rozmowy głównie opierały się na polowaniach...mimo to nic nie było w nich rażącego i bezdusznego jak dla mnie. Btw. kolega ten pierwszy alarmował że trzeba zabrać mojego psa od wcześniejszego właściciela, jeszcze zanim pies zaczął tracić na wadze i ogólnie źle wyglądać. Nie wątpię ze jakaś część myśliwych jest taka jak ich opisujesz ale nie generalizujmy.[/QUOTE] dokładnie mam tak samo. Znam wielu myśliwych jak i nie myśliwych i pustkami w rozumie są podzieleni po równo - zarówno myśliwi jak i nie myśliwi :evil_lol: więc generalizowanie, ze jak ktoś w zielonym to bleee a jak w różowym to git jest bez sensu. a że sobie gadają o polowaniach - no cóż - wędkarze o taaakich rybach, kibice o wtopie polskiej pilki noznej, my o psach i ich gooowienkach nawet przy obiedzie będziemy gadać - to chyba w miare normalne jest. Ja tam lubie myśliwskie ogniska, bo to sa ogniska a nie grilowiska. Rano człowiek śmierdzi dymem z ogniska a nie z przypalonego grilla. W mojej rodzinie myśliwi byli, wychowałam się na polowaniach, chodziłam na polowania, strzelałam ale tylko do pustych gilz po nabojach i sprawiało mi to wielką frajdę. Co mi nie przeszkadzało sympatyzować ze srodowiskiem ekologów, pracować w organizacjach ekologicznych, bronić praw zwierząt i roślin jak również wód.
  23. nie, nie - ja w sensie, że to pudle bronią a nie fila (jak dla mnie pudel jest bardzo wszechstronnym psem, zwłaszcza myśliwskim, tylko nie wiem czemu zapomnianym, przeciez to były takie dobre legawce!- i wcale sobie tu żartów nie stroję - już zapowiedziałam jednemu sędziemu prób pracy że pojawię się kiedyś na konkursach myśliwskich z pudlem ale tak przygotowanym, aby sędziom szczęki opadły do ziemi, oczywiście ubiorę się na różowo i w kokardki ) . Bo na razie mam "focha" na konkursy pracy. Nie wiem kiedy mi minie. a na Lublin ja jeszcze nie zgłosiłam się.... powinnam chyba, bo to nie wypada aby u siebie nie być, nie? Tylko też nie wiem czy wszystkie czy tylko jednego z chłopaków? No i nie mam planów co po Lublinie (Radom odpada, bo nie zdążę z Budapesztu).
  24. nie sprawdzałam ile było rano na termometrze. Za to odkryłam - zupełnie przypadkowo, ze się nam rozszczelnił przewód kominowy w kominku - w tym czymś co jest nad kominkiem co się tam zbiera ciepłe powietrze i potem jest rozprowadzane po całym domu. Więc wiem co mnie czeka przed świętami - mega sprzątanie a wcześniej dezinstalacja tego co już jest..... Całe szczęście ze to odkryłam - bo nawet nie chcę myśleć co by było. Rozlazły się rury co odprowadzają spaliny - w czystej teorii nie powinno się tak stać, no ale... Dobrze, że mnie podkusiło zajrzeć w nocy za kratkę wentylacyjną do kominka, oj dobrze. Dym nie był wyczuwalny a jeśli już to przy rozpalaniu to raczej norma, ze ciut dymu się wydostaje z kominka przodem, więc na to uwagi nie zwracałam, ale zaciekawiło mnie dlaczego z ktatki wentylacyjnej z nad kominka dobiega taka kominkowa muzyka, czyli trzaski. No i już wiem.... Dobrze, że mamy kowala na wsi.
×
×
  • Create New...