Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='PaulinaBemol']oj czepiacie sie dziewczyny to jest po prostu dogociotkowa miłość do zwierzątek albo wyrośnie albo niedługo przejdzie na PWP i już. Każdy pojmuje dobro inaczej :loveu:[/QUOTE] no i tym optymistycznym akcentem przejdźmy do tematu głównego - czyli do kogo strzelamy? :diabloti:
  2. to żaden spam - pomoc potrzebna to szukać trzeba.
  3. się melduje do podrzucenia przynajmniej. na razie tyle.
  4. [quote name='bezag']Zależy czy zostanie wypatrzona, ale najczęściej jest przegniana.[/QUOTE] tylko tyle? spodziewałam się więcej.
  5. też bym chętnie recenzję poczytała.
  6. [quote name='bezag']Różnorodność, ja ja pojmuję, ale co niektórzy na tym wątku- już nie. Ale to inne granice, całkowicie inne. DOstrzegacie podobieństwa tylko tam, gdzie to wygodne, najczęściej w przemocy. Granica wilcza, czy małpia całkowicie się różni od ludzkiej.[/QUOTE] mówisz, ze inna? a co się dzieje z malpą czy wilkiem który przekroczy ową granicę?
  7. bardzo mi sie podoba okładka ksiązki - serio! wiem, wiem książkę nie po okładce sie ocenia, ale to zdjecie mi sie podoba.
  8. [quote name='motyleqq']miałam na myśli, że dla właściciela lepiej :eviltong: a że takie pieski są wkurzające dla ludzi wokół to dobrze wiem[/QUOTE] no co Ty :diabloti: takie małe to mogą dziamgać, duże już nie (tu mogę to napisać, bo na innym wątku mnie pożrą - jak jeżdżę na zagraniczne wystawy to plagą jest jak jakaś popierdółka w stylu mopa drze mordę całą drogę, czasem nawet 2 doby a włascicielka nic z tym nie robi, bo małemu wolno paszczyć a jakby któryś z moich zapaszczył oj to by od razu darła mordę że jej mopy się przestraszą...)
  9. [quote name='bezag']Wszystkie trafiły do dobrych domów. Nie mogę odpowiadać za dziadków( bo dokłądniej to ich kozy, ale mieszkamy wszyscy razem i wszyscy pracujemy przy nich) i ich transakcję kilka lat temu. Wszystkie państwa są sztuczne, bo stworzone krwią i żelazem, przez człowieka. A ja tylko w połowię jestem Polką, więc...[/QUOTE] No ale możesz przeprowadzic z dziadkami rozmowę, powinni zrozumieć o co Ci chodzi. więc jak widzisz świat nie jest tylko czarny czy biały, nawet w najbliższej rodzinie. A tym bardziej, jak jesteś osobą co pochodzi z dwóch (lub więcej) kultur to tym bardziej powinnaś rozumiec róznorodność panującą na świecie. Bo teoretycznie masz to w genach. a jak sobie popatrzysz na świat przyrody - tam też masz granice - nie chcę Ci już w głowie mieszać, ale popatrz tylko na wilki i ich terytoria. masz jakieś wnioski z tego? A jak chcesz iśc ciut dalej do zwierząt poslugujących się przyrządami (w tym pierwocinami broni) to popatrz na małpy, zwłaszcza te człekokształtne od których róznimy się tak niewiele w DNA - na ich granice i walki plemienne. I wyciągnij wnioski z tego.
  10. ja dużo jeżdżę z psami w pociągach - nawet to lubią, tylko ja nie lubię głupich przepisów PKP, bo to chore, że na jednego podróżnego może przypadać tylko 1 sztuka psa. A ja często jeżdżę z dwoma a nawet i trzema. I nie mogę im normalnie kupić biletu, tylko muszę do każdego psiego biletu dokupić niepotrzebny bilet na człowieka, bo pani w okienku nie może na jednym bilecie co jest dla mnie dopisać pozostałych numerów z psiego biletu.... I tak jesem zmuszona przez durne przepisy kupować zbędne bilety, pakować w to kasę. I się musze dogadywać z kimś kto jedzie w to samo miejsce aby na jego bilecie jechał mój pies. Albo taszczę ze sobą klatkę materiałową, kupuję tym razem bilet tylko dla siebie oraz na bagaż i w pociągu rozkladam klatke i pakuje tam psy i jedziemy..... paranoja! A nie można by tak normalnie po prostu kupic bilet na człowieka i na tyle psów co jedzie? Prościej i logiczniej.
  11. ej, no co Wy - ja też bym poszczekała na maszyne do robienia baniek :diabloti:
  12. [quote name='bezag']Raczje większość trafia do ludzi kochających zwierzeta, nie jestem patriotą, i jestem przeciw sztucznym granicą.[/QUOTE] jak to "raczej"? a to nie sprawdzasz dokąd idą twoje zwierzaki? I ponawiam pytanie - a co z tymi co nie trafila do ludzi kochających zwierzęta? i jesteś pewna że wszystkie granice są sztuczne?
  13. na wsi siedzą 4 w śniegu i w takiej błotnej sadzawce źródle co nie zamarza. Ludzie donoszą im jeśc, ale wiejskie burki się też wywiedziały o darmowej stołówce.
  14. [quote name='bezag']Po pierwsze, koza daje dłużej niż krowa mleko po urodzeniu, po dwóch-trzecha latach może dawac mleko przez dwa lata bez rodzenia. Mamy kilka kóz, aktulanie jedną dorosłą, dwa koźlęta i capka, są to wysokomleczne kozy, a więc chętnie je się kupuje do hodowli. Dotej pory kozy, które sprzedaliśmy nadal żyją, [B]najczęściej nie jako wyłacznie pokarm[/B], ale i przyjaciel.[/QUOTE] no właśnie - a co się stało z tymi co nie zostały przyjaciółmi? I ciesz się, ze możesz żyć w takiej Pl jaką mamy teraz, również dzięki temu co go nazywasz wojakiem - bo jakby nie on i jemu podobni to nie wiem jaki były nasz los.
  15. bezag a wytłumacz mi jak się te kozy róznia od krów? I co się dzieje z ich dziećmi - przecież mleko nie kapie z cycka non stop tylko się pojawia w pewnym ściśle określonych przez naturę momentach i również ściśle uwarunkowanych. I co się dzieję potem z tym "elementem" dzięki któremu pojawia się mleko u kozy?
  16. bezag - blagam - poczytaj powoli i ze zrozumieniem slowa Aysel, bo się pogrążasz znów. Robisz zadymę na wątku.
  17. [quote name='Aysel']Panbazyl - dobry kurnik dobrym kurnikiem, ale kuna potrafi niestety wiele... Kiedys gdy mieliśmy pseudojamniczke problemu nie było (kiedys 'niestety' taka co weszła do kunika i zagryzla 5 kur) po prostu zabiła.). Kiedys miałam fretke - nie wyobrazacie przez jak małe szczeliny potrafią sie przecisnac i jak dużo szkody narobic.[/QUOTE] no tak - na kunę i tego typu zwierzaki nie ma mocnych - na szczura też. Szkoda mi tych poduszonych kur, choc ich nie lubię, ale kura też zwierzak. Chyba jedynym wyjściem jest dobrze wytresowany pies na szczury który nie łapie kur.
  18. panbazyl

    Barf

    super cena! Klasa B nie jest zła :) a na pewno cena jest bardzo zachęcająca.
  19. [quote name='asiak_kasia']ale kastracja nie jest remedium na wszystko, a ona mniej więcej tak to stosuje. Inaczej żaden pies reproduktor nie byłby do ogarnięcia. ;) Poza tym nie jestem zwolennikiem cięcia wszystkiego jak leci.[/QUOTE] ja mam akurat 3 pełnosprawnych facetów z pełnym ujajczeniem. da sie spokojnie z nimi wytrzymać w domu, ba często nas odwiedzają również inne samce z jajami - przy elementarnych zasadach dobrego psiego zachowania również da się z jajecznymi wytrzymać. [quote name='motyleqq'] ee,to akurat popieram, wiele problemów ma podłoże w jajkach :eviltong:[/QUOTE] a największym jajecznym problemem są święta.... :diabloti: a Viktorii jednak nie będe oglądać. Jakos mnie zniechęciliście - czego wcale nie żałuję (z resztą teraz też na Czarka jakoś trafić nie mogę, ale co fakt - niektóre samochody to miał lepsze od Bonda a te numery rejestracyjne - no pełna profeska!)
  20. no jest, fota jak najbardziej realna, bez szopów, bo nadal nie bardzo się na tym obczajam..... :oops:
  21. no to ja jestem chyba jedyną na dogo istotą co nie oglądała słynnej Viktoriii :eviltong: i jakos nie mam ochoty na to - wolę Czarka po stokroć.
  22. no nikt mi nie wciśnie kitu, że wszystkie psy są takie same.... mam psy myśliwskie, więc powinny być też takie same :diabloti: a tu zonk, bo nie są - hoduje dwie rasy - labki i ogara. I choć obie są mysliwskimi psami to się bardzo, bardzo róznią i nikt mi tu nie wciśnie kitu, ze to osobnicze różnice, to są rasowe różnice - duże. Inaczej na śladzie pracuje labek (górnym wiatrem, jak nawąchuje to chrumka jak świnka, pracuje szybko, czasem na skróty, ale szybko) a ogar idzie dolnym wiatrem, spokojnie, cicho wącha, ale tak powoli, spacerowo wręcz. Takich róznic jest dużo więcej.
  23. u nas na rtg z kontrastem Panbazyl sam zostawał w gabinecie na stole bez specjalnych sprzętów, zostawał tak jak mu kazałam - ma to wyćwiczone. To dobrze, ze chyba (tak w miarę) wszystko ok. ufff :) Byłam u naszych wiejskich boćków - siedzą bidulki w śniegu blisko źródliska-błotniska które nie zamarza nigdy, ludzie coś im jeść znoszą. Ale bocian na sniegu to smutny widok - one takie nastroszone, jakby smutne.
  24. i wiosenny bukiet [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/64704_520238308017570_1074655035_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/480669_520238488017552_157995742_n.jpg[/IMG] no i może coś wiosennego na koniec [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/263796_520238564684211_985009519_n.jpg[/IMG]
  25. no i trochę wiosny tu są bociany (nie ma lepszego obiektywu a nie chciałam ich straszyć) [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/527568_520238058017595_594737318_n.jpg[/IMG] oraz takie wiosenne widoki [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/63937_520237998017601_160817523_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/562292_520238108017590_157757683_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/388424_520238148017586_551473653_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/522457_520238201350914_632597588_n.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...