-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
to ja tego nie mam jeszcze.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
to ja mam chyba popierniczone koty - bo jednemu się wydaje że jest psem tylko szczekać nie potrafi, drugi za to delikatny i nadwrażliwy, ale złodziej doskonały. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
tak, tak prosimy :) Ona jest sliczna! -
a ja takiego nie mam w swoich zbiorach maili z nimi. Bo się w końcu dobilam do jakiegoś żywego ludzia a nie automatu i mi odpisał po ludzku, ze wszystko ok i że na początku maja dostanę dokumenty. Ale psa nadal w spisie ilościowym nie ma.
-
to gratulacje! ja na razie mam klika maili.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
jaka śliczna panienka! Co za urok osobisty :) -
to mamy chyba jakiś rekord :diabloti:
-
liczył ktoś ile tych przedłużeń było?
-
no mam wrażenie, że cofamy się do czasów komuny (to "niewykonanie planu")....
-
ja nie wiem pod iloma metrami śniegu mam kwiaty....
-
nie moglam się powstrzymać - z FB kopiowane (źródło [url]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/299186_593439893999771_73512689_n.jpg[/url] ) [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/299186_593439893999771_73512689_n.jpg[/IMG]
-
w końcu po roku zainstalowaliśmy siec wi-fi w domu. działa. Brakowało kabelka.... no i w koncu się wkurzylam lekko - w kazdym razie - kabelek jest, siec też jest. I w końcu brak monopolu na 1 komputer i 1 internet :) uf :) Ja od dłuższego czasu przechowuje wszelakie potwierdzenia, kwity zakupów co bardziej ważnych przedmiotów typu czajnik elektryczny - w dodatku sobie xeruję. Wiem, to trochę chore, ale ma swoje zalety i coraz większy segregator :evil_lol: ale się przydało, bo wysłałam skan nadania listu na Węgry. I od razu mi odpowiedzieli, że ok wszystko i teraz tylko mam czekać na te faktury i dokumenty od nich. dziś poobcinaliśmy i wyrabaliśmy częśc tuj co zniszczyl śnieg ostatni. Szkoda mi tego, ale i tak planowałam poobcinać czubki, tylko nie w tak parszywą pogodę. Zebrało się sporo materiału na wiosenne ognisko (ech, tylko już nie pamiętam jak wiosna wygląda). A rano padał śnieg. Gadałam z ludźmi ze wsi na temat bocianów - karmią je sercami, mielonym miesem. Czyli ok. Też przygotowałam porcje miesa którym karmie psy - zaniesiemy im do jedzenia.
-
[quote name='Shetanka']Informacja o moim kończy się na wysłaniu z Polski. Poza tym tam nawet pisze, że nie zawsze mają dokładne informacje.[/QUOTE] no ja mam tak samo - od razu sprawdziłam losy listu - konczy mi się na 14 z minutami i zapakowaniu go w Wawie za granice. I więcej nic. Ciekawe ile razy jeszcze przedłużą..... To już się nudne robi. :diabloti:
-
[quote name='lis']W strategii zarządzania populacją wilka pisze, że za szkody powinien nadal płacić Skarb Państwa, a myśliwi powinni mieć prawo do odstrzału wilka, do trofeów / skóra, czaszka / oraz do sprzedaży odstrzałów na wilka innym myśliwym, np. dewizowcom oczywiście, Skarb Państwa powinien też płacić kołom łowieckim za obecność wilka w ich łowiskach, gdyż " niszczy " on zwierzynę, która mogłaby być " pozyskana " przez myśliwych, a tym samym, naraża koła łowieckie na straty.[/QUOTE] kurcze - skomplikowane to jest :diabloti: a czy pojęcie "dewizowca" nadal funkcjonuje? Ja myślalam, że to taki komunistyczny relikt i już go nie ma.
-
a fakt - osobiście też. Nawet jakies tanie loty były niedawno do Budapesztu - mozna było sobie polecieć i wrócić :diabloti: (a ten sposób oplaty to szkoda komentować - kredytowa czy przelew..... i tak w końcu na koncie wyląduje przecież)
-
[quote name='Shetanka']Racja, u nas można zgłosić na ostatnią chwilę i jest wiele opcji płatności. ;)[/QUOTE] tu też było aż dwie możliwości :diabloti: można było wybierać.
-
ano. I już NIGDY więcej nie będę narzekać na polski system zgłaszań psów na wystawę i opłat. Uważam, ze mamy świetny system i to od nas powinni się uczyć jak się to robi.
-
no ja tez ciekawa jestem tego rozdziewiczenie rurowego. dziś dzwonilam do narzeczonej - od przyjazdu z sexu rurkowego panna zrobiła się spokojna, śpi dużo więcej niż zazwyczaj. Czy to mozliwe żeby zskoczyła? Oby. Za 3-4 tyg będę wiedzieć. Trzymam za nią kciuki, bo fajna i jej właścicielki też takie bardzo ok. A ta światowa wystawa w Budapeszcie - ech.... Uważam, ze tak gadamy na polskie wystawy, system zgłoszeń i potwierdzen, ale my możemy być z tego dumni! I od nas powinni się uczyć Węgrzy jak się organizuje wystawy. W koncu po długich poszukiwaniach znalazłam telefony i fax do ich biur - wszystkie odłączone lub wyłączone.... No bo po co wystawcy mają dzwonic i zawracać zadek? Ale że się uparłam to mailem wysłałam kopie zgłoszeń itp co listem wcześniej - prawie 3 tyg temu - bo własnie listem chcieli aby im wysyłać - wyslałam przez pocztę normalną. No i w końcu odpisał mi zywy człowiek a nie automat - że wszystko ok i ze mam czekac teraz na maila z potwierzdeniem od nich a potem na dokumenty i fakturę. Skomplikowane to mocno.
-
ufff.. jestem. Z tym sprawdzeniem poleconego to tak do konca różowo nie jest, bo pokazuje tylko do momentu wyjścia listu z Pl, dalej juz nie.... Dziś za to poznałam jakie sa kierunkowe do Hungary i Budapestu, stwierdziłam, ze WSZYSTKIE telefony w ichnim związku zostały odłączone, fax również (planowałam przesłac im kopie zgloszeń). Po kilku wymianach maili (te początkowe "z automatu") dostałąm w koncu taki pisany przez żywego ludzia, że mam teraz poczekać na potwierdzenie mailem, ze wszystko ok. I ze wszystko ma być wyslane na początku maja, tylko dokładnie co to nie wiem - chyba jakies dokumenty i faktura.
-
a znajomych to ja mam, to nie problem, tyle, że nie w Mińsku akurat.
-
cholera mnie bierze! Dodzwonić się nie da, jak dziki kraj jakiś. odpisali że jeszcze ostatnie 2 tyg to oni nie wszystko wpisali do listy zgłoszeń i ze poinformują do polowy miesiąca - a co jak nie znajda tego zgłoszenia? Ale tam mają bajzel - większy niż w moim biurku....
-
[quote name='Aziza']Napisałaś do organizatora? Ja mam nadzieję, że nas policzyli w podawanej 8. Wysłałam poleconym priorytetem 19.03 i cisza.[/QUOTE] tak, napisałam na contact ze strony WDS oraz na FB. dostalam "z automatu" tekst że ostatnie 2 tyg to jeszcze nie wszystkie psy są ujęte i bla bla bla i ze poinformują do polowy miesiąca czy pies przyjęty! Kuźwa! Dodzwonić się chcę od godziny, wyslac faxa do nich i NIC! A co jak nie znajdą tego zgłoszenia? List polecony który wyslałam na pewno z Pl wyszedł (sprawdziłam na przesyłkach na poczcie) ale dalej nie wiem. edit - też poleconym priorytetem i też 19 wysyłałam..... Więc nie wiem czy jesteście policzeni. Przepraszam jeśli sieję panike, ale mnie szlag trafia.