Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. dobrze, że z Oskarem lepiej. U mnie dziś rano mróz, nie wiem ile, bo skończyły mi się baterie w termometrze.... Ale chyba sporo, bo spokojnie mogłam chodzić po śniegu jak za czasów dziecięcych, czyli bez zapadania się, tylko po samym wierzchu.
  2. to ja tego nie mam jeszcze.
  3. to ja mam chyba popierniczone koty - bo jednemu się wydaje że jest psem tylko szczekać nie potrafi, drugi za to delikatny i nadwrażliwy, ale złodziej doskonały.
  4. tak, tak prosimy :) Ona jest sliczna!
  5. jak pięknie :) mam wrażenie, że się umawiasz z tymi zwierzakami na pozowanie :) :) :)
  6. a ja takiego nie mam w swoich zbiorach maili z nimi. Bo się w końcu dobilam do jakiegoś żywego ludzia a nie automatu i mi odpisał po ludzku, ze wszystko ok i że na początku maja dostanę dokumenty. Ale psa nadal w spisie ilościowym nie ma.
  7. to gratulacje! ja na razie mam klika maili.
  8. jaka śliczna panienka! Co za urok osobisty :)
  9. to mamy chyba jakiś rekord :diabloti:
  10. liczył ktoś ile tych przedłużeń było?
  11. no mam wrażenie, że cofamy się do czasów komuny (to "niewykonanie planu")....
  12. no cudownie! A ja mam na pewno z pół metra śniegu. Ciężkiego, mokrego sniegu.
  13. ja nie wiem pod iloma metrami śniegu mam kwiaty....
  14. nie moglam się powstrzymać - z FB kopiowane (źródło [url]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/299186_593439893999771_73512689_n.jpg[/url] ) [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/299186_593439893999771_73512689_n.jpg[/IMG]
  15. w końcu po roku zainstalowaliśmy siec wi-fi w domu. działa. Brakowało kabelka.... no i w koncu się wkurzylam lekko - w kazdym razie - kabelek jest, siec też jest. I w końcu brak monopolu na 1 komputer i 1 internet :) uf :) Ja od dłuższego czasu przechowuje wszelakie potwierdzenia, kwity zakupów co bardziej ważnych przedmiotów typu czajnik elektryczny - w dodatku sobie xeruję. Wiem, to trochę chore, ale ma swoje zalety i coraz większy segregator :evil_lol: ale się przydało, bo wysłałam skan nadania listu na Węgry. I od razu mi odpowiedzieli, że ok wszystko i teraz tylko mam czekać na te faktury i dokumenty od nich. dziś poobcinaliśmy i wyrabaliśmy częśc tuj co zniszczyl śnieg ostatni. Szkoda mi tego, ale i tak planowałam poobcinać czubki, tylko nie w tak parszywą pogodę. Zebrało się sporo materiału na wiosenne ognisko (ech, tylko już nie pamiętam jak wiosna wygląda). A rano padał śnieg. Gadałam z ludźmi ze wsi na temat bocianów - karmią je sercami, mielonym miesem. Czyli ok. Też przygotowałam porcje miesa którym karmie psy - zaniesiemy im do jedzenia.
  16. [quote name='Shetanka']Informacja o moim kończy się na wysłaniu z Polski. Poza tym tam nawet pisze, że nie zawsze mają dokładne informacje.[/QUOTE] no ja mam tak samo - od razu sprawdziłam losy listu - konczy mi się na 14 z minutami i zapakowaniu go w Wawie za granice. I więcej nic. Ciekawe ile razy jeszcze przedłużą..... To już się nudne robi. :diabloti:
  17. [quote name='lis']W strategii zarządzania populacją wilka pisze, że za szkody powinien nadal płacić Skarb Państwa, a myśliwi powinni mieć prawo do odstrzału wilka, do trofeów / skóra, czaszka / oraz do sprzedaży odstrzałów na wilka innym myśliwym, np. dewizowcom oczywiście, Skarb Państwa powinien też płacić kołom łowieckim za obecność wilka w ich łowiskach, gdyż " niszczy " on zwierzynę, która mogłaby być " pozyskana " przez myśliwych, a tym samym, naraża koła łowieckie na straty.[/QUOTE] kurcze - skomplikowane to jest :diabloti: a czy pojęcie "dewizowca" nadal funkcjonuje? Ja myślalam, że to taki komunistyczny relikt i już go nie ma.
  18. a fakt - osobiście też. Nawet jakies tanie loty były niedawno do Budapesztu - mozna było sobie polecieć i wrócić :diabloti: (a ten sposób oplaty to szkoda komentować - kredytowa czy przelew..... i tak w końcu na koncie wyląduje przecież)
  19. [quote name='Shetanka']Racja, u nas można zgłosić na ostatnią chwilę i jest wiele opcji płatności. ;)[/QUOTE] tu też było aż dwie możliwości :diabloti: można było wybierać.
  20. ano. I już NIGDY więcej nie będę narzekać na polski system zgłaszań psów na wystawę i opłat. Uważam, ze mamy świetny system i to od nas powinni się uczyć jak się to robi.
  21. no ja tez ciekawa jestem tego rozdziewiczenie rurowego. dziś dzwonilam do narzeczonej - od przyjazdu z sexu rurkowego panna zrobiła się spokojna, śpi dużo więcej niż zazwyczaj. Czy to mozliwe żeby zskoczyła? Oby. Za 3-4 tyg będę wiedzieć. Trzymam za nią kciuki, bo fajna i jej właścicielki też takie bardzo ok. A ta światowa wystawa w Budapeszcie - ech.... Uważam, ze tak gadamy na polskie wystawy, system zgłoszeń i potwierdzen, ale my możemy być z tego dumni! I od nas powinni się uczyć Węgrzy jak się organizuje wystawy. W koncu po długich poszukiwaniach znalazłam telefony i fax do ich biur - wszystkie odłączone lub wyłączone.... No bo po co wystawcy mają dzwonic i zawracać zadek? Ale że się uparłam to mailem wysłałam kopie zgłoszeń itp co listem wcześniej - prawie 3 tyg temu - bo własnie listem chcieli aby im wysyłać - wyslałam przez pocztę normalną. No i w końcu odpisał mi zywy człowiek a nie automat - że wszystko ok i ze mam czekac teraz na maila z potwierzdeniem od nich a potem na dokumenty i fakturę. Skomplikowane to mocno.
  22. ufff.. jestem. Z tym sprawdzeniem poleconego to tak do konca różowo nie jest, bo pokazuje tylko do momentu wyjścia listu z Pl, dalej juz nie.... Dziś za to poznałam jakie sa kierunkowe do Hungary i Budapestu, stwierdziłam, ze WSZYSTKIE telefony w ichnim związku zostały odłączone, fax również (planowałam przesłac im kopie zgloszeń). Po kilku wymianach maili (te początkowe "z automatu") dostałąm w koncu taki pisany przez żywego ludzia, że mam teraz poczekać na potwierdzenie mailem, ze wszystko ok. I ze wszystko ma być wyslane na początku maja, tylko dokładnie co to nie wiem - chyba jakies dokumenty i faktura.
  23. a znajomych to ja mam, to nie problem, tyle, że nie w Mińsku akurat.
  24. cholera mnie bierze! Dodzwonić się nie da, jak dziki kraj jakiś. odpisali że jeszcze ostatnie 2 tyg to oni nie wszystko wpisali do listy zgłoszeń i ze poinformują do polowy miesiąca - a co jak nie znajda tego zgłoszenia? Ale tam mają bajzel - większy niż w moim biurku....
  25. [quote name='Aziza']Napisałaś do organizatora? Ja mam nadzieję, że nas policzyli w podawanej 8. Wysłałam poleconym priorytetem 19.03 i cisza.[/QUOTE] tak, napisałam na contact ze strony WDS oraz na FB. dostalam "z automatu" tekst że ostatnie 2 tyg to jeszcze nie wszystkie psy są ujęte i bla bla bla i ze poinformują do polowy miesiąca czy pies przyjęty! Kuźwa! Dodzwonić się chcę od godziny, wyslac faxa do nich i NIC! A co jak nie znajdą tego zgłoszenia? List polecony który wyslałam na pewno z Pl wyszedł (sprawdziłam na przesyłkach na poczcie) ale dalej nie wiem. edit - też poleconym priorytetem i też 19 wysyłałam..... Więc nie wiem czy jesteście policzeni. Przepraszam jeśli sieję panike, ale mnie szlag trafia.
×
×
  • Create New...