Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. ja ze swoimi jeszcze cwicze chodzenie na ringowce przed wystawa
  2. hej! ja mam parke labradorow - sunie i psa - repa (uprzedzajac pytania i posadzenia - maja rodowody, pies jest champion Macedonii i ma uprawnienia, sunia jeszcze za mloda - w tym roku jej robimy uprawnienia). Wlasnie przezywamy pierwsza jej cieczke (10 miesiecy), jestesmy w 9 dniu. I jest....OK!!!!! Psy mieszkaja w jednym pokoju - tylko ona dla mojego spokoju w klatce (duzej). Pies poczatkowo chcial spiewac, ale jak go skarcilam tak mu przeszlo natychmiast. Wychodza razem na podworko na spacer - tyle ze ona na smyczy. Pies jest niesamowicie potrzebny przy sprzataniu - zadna plamka mu nie ujdzie uwagi! Suczka tez po sobie sprzata, ale czasem cos zostawi, albo pojawi sie nowa plamka. fakt - mam wielki wplyw na mojego psa, jest pod moim urokiem osobistym i bardzo mnie slucha. Suczka to jeszcze zwariowany dorastajacy szczeniak. Bardzo balam sie tej pierwszej cieczki, ale nie tako diabel straszny! Albo mnie sie trafily cudowne psy!!!!!
  3. hej! Ja do tej pory mialam zawsze psy lub wysterylizowane suki. Teraz mam psa - reproduktora i suczke (labradory). Ja chyba bardziej przezywalam jej pierwsza cieczke niz ona sama i moj pies razem wziete. Aktualnie jest w 9 dniu cieczki. Dostala ja w wieku 10 miesiecy. I wiecie co - jesli tak wygladaja cieczki - to jest lux!!!! Moje psy sa razem w domu, razem wychodza na spacery na podworko - sunia na smyczy, pies bez. Tyle tylko ze sunia dla bezpieczenstwa mieszka w domu w takiej duzej klatce, ktora traktuje jak bude domowa. Pies nie piszczy - choc z poczatku mial taki zamiar, ale szybko go poskromilam. Tyle tylko ze czesto trzeba myc klatke i podlogi bo czasem zostaja jakies plamki i taki specyficzny zapach. Moze i mily dla psow, ale nie dla mnie. Jak do tej pory nie jest zle. A jak dalej bedzie - to sie okaze!
  4. wczoraj poszlam ze swoimi labami na dlugi spacer po wsi. Gdzies po drodze poszlismy do sklepu - jedynego w okolicy. Pod sklepem jak zwykle brygada chlopakow z butelkami w dloni. Ja z psami na smyczy. Jeden z butelkowych - chyba najodwazniejszy - zapytala czy to golden river... Chodzilo mu chyba o mojego zlotego Bazyla. Jakos po namysle zrozumieli ze to labrador retriewer, ale mieli duzo watpliwosci, ze to czarne (Pirania) to tez labrador. ech. Po wizycie w sklepie poszlam z psami nad river ale nie zloty tylko zimny.
  5. dziekuje! Zaraz wejde tam obejrzec.
  6. Pirania - moja czarna labradorka :diabloti: ostatnio pożarla drzewko magnolii... Takie ponad metrowe juz bylo i ladnie wiosna kwitlo. No wlasnie - kwitlo. :loveu: pomijam rekawiczki i skarpety ktore razem z Bazylem pozeraja. I znalazlam :crazyeye:przy sprzataniu kabel od komputera ( nigdy mi nie byl do tej pory potrzebny) jakos dziwnie pogryziony :crazyeye: - myszy w domu nie mamy...:lol:
  7. [quote name='rodzice']Ale co to jest za skrót ?[/quote] W wolnym tlumaczeniu to nazwa fedreracji kynologicznej, czyli jak nasz zwiazek (to niestety bylo po rosyjsku...wrrryyy!!) Chyba, bo nie bylo nigdzie rozwiniecia tego skrotu - oni tam kochaja takie slowa - skroty....:mad: z tego co sie zorientowalam, to oni robia tam jakies sympozjum czy zjazd, ale nie wiem dokladnie po co i chyba czasem przy tym jakas wystawa. Ale wszsytkie chyba byly jakos daleko od granicy z Polska, choc moge sie mylic!!!! Moj znajomy ze Lwowa ktorego prosilam o rozszyfowanie tego skrotu sie jeszcze nie odezwal :placz: jak ktos z Lublina jedzie do Lwowa to ja sie pisze na wspolny wyjazd! Stane na glowie a tam pojade! Sama to nie ma problemu - sa autobusy, ale z labem wielkosci malego slonia to mnie nie wezma....:diabloti: :shake:
  8. :lol:czyli jak sa wczesniej to juz nie tlumacze - bo chyba sensu nie ma.:shake: pozdrawiam!
  9. wrzuc mi na priva. bez problemu!!!! tylko poloze spac swoj problem ludzki co ma 8 miesiecy sie biore za robote! na pewno kolo polnocy pojdzie spac to przesle. poszukuje chetnego co by mnie i mojego labradora zabral na majowa do Lwowa (okolice Lublina) i dajcie mi linak na zgloszenie psa na wystawe dzieki!
  10. Hej! Witam Wszystkich! Podajcie mi Dobrzy Ludzie raz jeszcze linka czy cos gdzie mocna psa zglosic na ta majowa wystwe do Lwowa (chyba ze jest jeszcze jakas inna we Lwowie to prosze o info). Jesli macie problem z tlumaczeniem z ukrainskiego - moge pomoc, byle niedlugie teksty i po ukrainsku, z rosyjskim dno.... I jesli ktos sie wybiera z okolic Lublina na ta wystawa - z checia sie dosiade razem z moim labradorem - oczywiscie dorzucam sie do paliwa! Planuje byc na dwoch dniach.
  11. witam!!! jesli jakies problemy z malykmi tlumaczeniami z ukrainskiego - z checia pomoge!!! Znam ten jezyk dosc dobrze, rosyjski gorzej, ale ostatecznie ujdzie. Jesli ktos sie wybiera na kijowska lub lwowska wystawe z checia sie dolacze z labradorem - i dorzuce do kosztow prezejazdu. Powiedzcie mi co to za badania na przeciwciala? Moj pies jezdzil juz za granice ale zadnych takich cyrkow nie chcieli, poza szczepieniem i oswiadczeniem weta i chipem - o ktorego nikt nie pytal. i jakies kontakty zeby sie zapisac na wystawy. Pewnie juz to wczesniej bylo, ale moje dzieci nie pozwalaja mi dlugo siedziec na dogomanii... Z gory dzieki za info i jesli jest potrzeba krotkiego szybkiego tlumaczenia - zapraszam!
  12. Pirania rowniez pozdrawia!!! :multi:
  13. Przez pomylke wpislam post wyzej zle umaszczenie rodzicow mojego Bazyla - Bazyl jest zloty, ojciec tez matka czarna a dziadkowie (rodzice ojca) zloty i jasna. Teraz jest dobrze. Ale pytanie nadal aktualne - jaki kolor omijac? Z jakom nie krzyzowac? Z gory dziekuje za odpowiedz!
  14. Taaak... Pirania swoje imie zawdziecza swojej piraniowatosci wlasnie... jej ostre zeby czepialy sie wszystkiego i wszystkich zostawiajac slady - taki dziurkacz. Teraz juz wyrosly jej normalne - takie labowe, lagodnie zaokraglone. Ale Pirania zostala, choc w papierach ma inne, jakies trudne do wymowienia. Czasem jest Pira-Wampira. Laby jako typowe psy kanapowe niech przynajmniej imionami strasza:lol: A swoja droga na wsi na ktorej mieszkam (wynioslam sie z miasta wojewodzkiego) i tak wszyscy boja sie moich labow... Listonosz zostawia wszystko w bramie, ten od wodomierzy telefonicznie licznik spisuje, ten od elektryki rowniez, nawet jehowi nas omijaja...
  15. [quote name='martitaa']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:powiedz takim znawcom,ze to mieszanka rotwailera,goldena,dzika i lisa.Pewnie we wszystko sa sklonni uwierzyc.I,ze trzymasz go z dala od dziecka,bo w nocy nadal sie przeobraza w rozne inne rasy:evil_lol:Pozdrowienia dla Bazylka od Andzi-szakala:evil_lol: i Ghany hieny:evil_lol:moje pociechy wlazly mi do domu z resztkami zabawowego sniegu na nochalach.Zima.[/quote] dzieki za pozdrowienia!!! Dawno tu nie zagladalam, bo dzieci ludzkie tak szybko nie dorastaja do wieku samodzielnego jak psie... niestety... Teraz mam dwa laby - Bazyla - pies i Pirania - suczka - szczeniak wlasciwie. Pirania jest czarna, wiec przez miejscowych nazywana jest - "ale ladny kundelek!..." coz. Bazylowi na zime nochal zjasnial - pewnie zaraz wymysla tez nowa rase...
  16. hej! Mam zlotego laba reproduktora (od niedawna) i nie chce popelniac bledow przy doborze suczek. Moj pies ma zlote umaszczenie jego rodzice - ojciec zloty, matka jasna. Konkretnie - z jakimi kolorami go nie krzyzowac?
  17. Teraz mam dwa laby - doroslego psa i mloda suczke. Pies zjadl to co kilka postow powyzej napisalam, a suczka niszczy duzo mniej - moze z powodu ze sa razem. Ale i jej upodobania kulinarne sa specyficzne. Potrafi przynosic mi z dworu zamrozony na kosc winogron ktorego nikomu nie chcialo sie zerwac z krzaka i go zjada. I zabawki dzieci niszczy.
  18. na mojego Bazyla (zloty lab) mowia wiecznie golden.... a czasem jak opowiadam komus jakiego mam takiego psa w domu to sie pyta - to sie nie boisz takiego groznego psa w domu trzymac? Przeciez masz dzieci? to ja sie pytam - jak to groznego - na co osoba mi odpowiada - toz to ROTWAILER.... no i co? Moze w szkole powinny byc zamiast godziny wychoiwawczej jakies pogadanki czym sie laby roznia od rotwailerow...
  19. ciekawa jestem co wasze laby zjadly jak byly mlode? bo moje: ukochane buty, kilkanascie ksiazek, swiadectwo pracy, niezaplacony rachunek, telefon komorkowy, kilka plyt CD (jedna nagrana przez mojego kolege, jak sie dowiedzial ze pies zjadl jego plyte to powiedzial ze chyba dobra byla...) .... Oczywiscie tego wszystkiego nie strawily i musialam sprzatac... Po 1,5 roku dolegliwosci dziwnego obzarstwa minely nagle. A jak u was?
  20. Moj Bazyl ma imie po poprzedniku - Bazylu I. Z tym imieniem juz do mnie przylecial z Hiszpanii. Takie tez ma w rodowodzie. I tak na niego wolamy. czasem Tabaza. Suczka ma w rodowodzie Caress. A wolamy na nia Pirania...
  21. ja czeszę swoje psy zgrzebłem o którym było powyżej - takie dwustronne metalowe jakby grabie. Niewielkie. Polecam to - rewelacja! Przynajmniej w naszym przypadku.
×
×
  • Create New...