Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='puzzle']W takim razie chyba najlepiej przedzwonic;);)[/quote] masz rację! :multi:
  2. [quote name='Basia i Barni'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/83912.html"]panbazyl[/URL] ja się na ciebie nie wyładowuję - broń Boże tylko deneruje mnie to ,że ludzie kupują labradora ,bo to taki miły pies dla dzieci idealny - idealny może byc labrador interaktywny a herbatka może być ,ale koniecznie wspólna z naszymi pociechami -ale byłby młyn . [/quote] Zgadzam się - pod warunkiem że się baterie wyjmie z takiego interaktywnego! Wtedy idealnie stoi i nie przeszkadza!!!! No to kiedy ta herbata???? Bez problemu z pociechami.... Młyny kiedyś były moja pasją - całe wakację potrafilam nocować w wiatrakach i młynach. mam też pewną misją i proszę o jej rozpropagowanie - na innych wątkach jakoś już to upubliczniłam i naśladownictwo mile widziane! Otóż - są ludzie co mają hodowle zarejestrowane w ZK. Otóż - ja się zobowiązalam do podatku "od płatnych usług" mojego psa. Hodowle rodowodowe pomnażają też przecież ilość psów. Część z tych z rodowodami też ląduje w schronach czy na ulicy! Więc sprawa w tym, żeby przekazać ten "podatek" na psy w potrzebie! Nie wiem co inni hodowcy na to.
  3. ojej!!!!! czyżby???!!!!!! ten szpakowaty przystojniak zmieni miejsce zamieszkania????? :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!
  4. Bumel robi dobrą robotę!!!! I chwała za to!!!! :multi:
  5. Tu jest normalna rzeka!!!! Może nie Wisła i ciut mniejsza jak Bystrzyca w Prawiednikach - taka wielkość. Moje normalnie tu pływają - Ale tylko w rzece - omijaj wyrobiska po kopalniach piachu!!!! tam są pijawki!!!! I pies dlugo później leczy rane po ugryzieniu - wiem, bo jeden z moich miał bliski kontakt z pijawą.... A czystość rzeki jest o niebo lepsza jak Bystrzycy!!!! Rzeka w zimnie nie zamarza, ma liczne dopływy ze źródeł (woda ze źródeł nadaje się do picia dla ludzi!). Głębokość jest różna. Raczej niezbyt głęboka, ale jak dla dużego psa - da się pływać.
  6. Kasia i Barni! Nie denerwuj się! Ja mam 2 labradory i tyleż dzieci - zarówno dzieci jak i psy są w identycznym wieku i identycznej płci- każde dziecko w chwili swoich narodzin dostało psa. To nie są moje pierwsze psy w życiu!!!!!! Wiem jaką mają psychikę i co potrafią z dziećmi robić i co im dzieci. Tyle że NIGDY psów samych z dziećmi nie zostawiam ani dzieci z psami!!!! To są myśliwskie psy to prawda, ale też kanapowce i łóżkowce. I kochają kontakt z człowiekiem! One uwielbiają mieć kogoś przy sobie! A na kawę z Tobą się kiedyś chętnie umówię!!!! Tyle, że ja szklanicę zielonej herbaty sobie wypiję ( nie lubie kawy...) a Tobie zrobię kawę z tygla (prawdziwą po turecku) z kardamonem - jak lubisz!
  7. [quote name='puzzle']Razem z kopia rodowodu wysylaliscie potwierdzenie przelewu? J jutro wybieram sie na poczte. Nigdy nie dostawalam potwierdzenia po wyslaniu rodowodu, zawsze automatycznie po zgloszeniu, ze zostalo przyjete, a po wsztskich formalnosciach dostawalam poczta numerek i to bylo jedynym potwierdzeniem;).[/quote] Kopii przelewu nie wysłałam jeszcze. też nigdy nie wysylałam później - po wyslaniu już zgloszenia - kopii rodowodów (oprócz zkwp o Łodź). Zawsze kopie dokumentów (oprócz wpłaty) wysyłałam razem ze zgłoszeniami - byla specjalna zakladka w zgłoszeniu Tu tego nie znalazłam, może i była, ale przegapilam... Więc z tąd moje pytania i wątpliwości. A jak już numerek przyślą, to nie mam wpływu na to do jakiej klasy nas wpisali. CZy na pewno do tej do której psy były zgłaszne? Na stronie oddzialu też nie ma psów już zgloszonych - więc nie można sprawdzić samemu.
  8. Ja w Lublinie będę z psem i sunią. Do Częstochowy nie zgłosiliśmy się, w planach mamy Łódź, może Kraków, Warszawa - może wszystko. To zależy od dojazdu. bo samochodu nie mam a na wystawy jeździmy komunikacją typu PKS i PKP...
  9. [quote name='agnethka']chyba najłatwiej będzie zrobić zjazd na wystawie w czerwcu w Lublinie :lol:[/quote] pewnie tak!:multi: Tam w większości się spotkamy! Tyle że psy sobie nie poszaleją zbyt. Szkoda że ta wcześniejsza wystawa nie ma mojej grupy.... :eviltong:
  10. pocieszające że nie tylko u mnie muli dziś dogo i że śnieg u innych też :evil_lol: :evil_lol: A może by tak Konga z "siostrą" razem ogłaszać?
  11. a może wąwozy gardzienickie????? I kąpiele w rzece? czysta jest - dookoła same źródliska. Byle nie 3 maja - jestem z sierściuchami w Łodzi na wystawie.
  12. Ja zwrotkę, że zgłoszenie przyjęte dostałam automatycznie po zgłoszeniu. I to dla dwóch psów - tyle zglaszłam. I na ten adres mailowy od razu wysłałam skany dyplomów i nadal CISZA.
  13. niestety nie mam :shake:... szewc bez butów chodzi.... To właśnie o mnie. Robię wszystkim dookoła zdjęcia, a ja z psami na ringu istnieję tylko w katalogach wystawowych (jako rzędy literek - dane psa, pekaery i inne)....
  14. czasem gorzej jest na tzw. "bogatej wsi" bo biedny się z biednym podzieli zawsze, bo mu go szkoda a bogaty z biednym to rzadko... lepiej oszczędzać na jedzeniu dla psa :mad:
  15. to może zlot wyjazdowy???? Gdzieś poza Lublinem????
  16. O kuźwa!!! kto tak psa urządził??????? Może porozsyłać info tym co poszukują psa dla dzieci do dogoterapii??? razem by się kurowały - i pies i dziecko???? Może jakiś dom dziecka by go chciał? A jaki ma charakter? To ze bojaźliwy to nie jest nic strasznego. najważniejsze żeby był łagodny! Trzeba pokazywac takie zdjęcia na wątkach dla tych co chcą małą śliczną kuleczkę najlepiej biszkoptową.... Ku pamięci że pies to też istota żywa!
  17. moje jakoś zapomniały że są psami myśliwskimi i nie polują nawet na sąsiedzkie kury na swoim podwórku...
  18. hej Ziomale! ja co prawda się z Lublina wyniosłam na wichurę jakiś czas temu, ale bywam w stolicy jednak. Jak muszę... Wolę spacery w mojej okolicy - niczym nie skrepowane piesy biegają po polach i kąpią się w rzece - nawet dziś wzięły kąpiel.... No i nikt nie krzyczy że pies kuuupę robi, bo sama na siebie krzyczeć nie mam zamiaru, że na moim trawniku to robi - wiecie jaki to luksus!!!! Przez rok ciężko mi się było przyzwyczaić, ze żaden babiszon za mną nie będzie krzyczał, ze pies bez kagańca (mam 2 labki....) Pozdrawiamy!
  19. masz rację! Tylko żmijka ma jedną wadę - niestety - cena. A poza tym jest ok!!! też się zastanawiam nad zakupem. Pomyślę, poprzymierzam na jakiejś wystawie jak będę z sierściuchami i pewnie kiedyś kupię. :evil_lol:
  20. a może ci "właściciele" chcą się upodobnić do Szoka? Do ciemnicy z nimi , na łańcuch i głdówka.
  21. Wysłałam maila do łodzi do ZK ze skanami championatu i cisza. Ze strony ze zgłoszeniem nie było jak ich wysłać. Jak myślicie - wysylać zwyklą pocztą raz jeszcze? Te skany wysłałam już kilka dni temu.
  22. O dzięki za zdjęcia!!!! Ja wystawiałam mojego sexmacho Bazyla właśnie na łańcuszku podobnym do tego co porównujesz ze żmijką. To jest jego normalny "strój" na spacery. W komplecie wtedy miałam smycz czarną. Nie miałam czasu na szybkie zakupy przed wystawą, bo się bardzo spieszyłam na ring. A sędzia nie zwrócił żadnej uwagi na ten "strój". Przynajmniej tak mi się wydawało. Sznaucery olbrzymy w takich żmijkach się wystawia - wiele ich widzialam. Ladnie wyglądają w tym.
  23. To był zwykły łańcuszek, taki zaciskowy, ale na luz puszczony, bez zacisku. Nic ozdobnego, żadna żmijka. Nie wzięłam mu ringówki z domu po prostu i poszedł jak ten łoś w tym co miał na sobie.... Ze zwykłą smyczą. Ale widziałam też labka wystawianego na na kolczatce.... raz to było. Ogólnie kolczatki nie są ładne.... A jak pies ciągnie to lepiej kantarek mu założyć nie kolczatkę. No ale nie na ring.
  24. Wybaczcie że Was ostudzę, ale nie wiem czy z ulotkami to dobry pomysł.... Popatrzcie sami po sobie - co robicie z ulotkami???? Tymi co ktoś wpycha "na mieście" i tymi w skrzynce na listy czy tych pojemnikach na reklamy.... Ja mam dość bogaty przegląd wszelkich ulotek, bo z miasta przywożą do mnie na wieś do pieca - myślę, ze żadnej nie czytał nikt.... Szkoda na to pieniędzy. Lepiej już plakaty zrobić i porozwieszać w miejscach znanych, u znanych sklepikarzy, w kioskach czy innych miejscach, ale u ludzi których znamy i którzy nie zalepią od razu tego i nie wyrzucą do śmieci. A plakatowanie miasta to istna dżungla - wiem bo też to w życiu robiłam - jedna brygada zakleja drugiej i to prawie że za tyłkiem...
×
×
  • Create New...