-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
[quote name='AnkaW']CACIB [URL]http://riteaboutnow.filesurf.ru/20090423/00000010/36314bb0/dc297fcc/%D1%CF%C8%D1%CE%CA%20%CD%C0%20%D1%C0%D1%B2%C2.xls[/URL] CAC [URL]http://funksoulbrother.filesurf.ru/20090423/00000011/7b392aa4/a3f97fbd/%D1%CF%C8%D1%CE%CA%20%CD%C0%20%D1%C0%D1.xls[/URL][/quote] o udalo Ci sie sciagnac to z ksulviv forum? Dzieki! jestesmy.
-
[quote name='afrodyta*']A tego osobnika co tak zaprasza na ciasteczka to chyba osobiście znam ;) czyżbyś mówiła o moim małżonku ???:lol:[/quote] jes!!!! jes!!!! jes!!!!!! hehehe!!!!! a juz moze ogldalas zdjecia? Dalam je osobniczce co chciala isc na cisateczka a doszla do psich chrupek.... Nie wiem czemu ale moj komp nie chce polskich znakow pisac.... zamiast "si" pisze đ..... Tyz ladnie, ale nie to...
-
z tym strojem kąpielowym to chodziło mi o to, ze można się było opalać - jak dziś - tak było w niedzielę!
-
Czekoladowy KONGO pojechał do nowego domku! Powodzenia Piesku!
panbazyl replied to bumel's topic in Już w nowym domu
doleję trochę dziegciu do tej beczki miodu kastrowania (choc jestem za kastracją). Mialam znalezioną wielorasową sunie po kastracji. Już taką ją przygarnęłam. Miala chyba w złym czasie zrobiony zabieg albo [po prostu źle, bo nie trzymala moczu. To bylo bardzo denerwujące dla mnie, dla niej chyba nie, ale nie wiem. Gdzie tylko się polożyła w domu (moje psy mieszkają w domu) to zostawaly ślady siusiów... Nie bylo to przyjemne i non stop trzeba było mieć wiadro i mopa w pogotowiu. W koszyku w ktorym spala miala pod spodem wylożoną folię, bo zasikiwala to spanie. W koncu znalazłam lekarstwo na jej posikiwanie (z RPA koleżanka mi przyslała), ale niestety sunia nie doczekala tego leku, bo ktoś ja zatruł... Lek już przyszedł po jej odejściu.... No, ale Kongo to facet i nie ma tego problemu u psow, chyba że się mulę??? Bo z kastrowanych gacetow to w domu mam tylko kota a on nie posikuje. -
[quote name='AnkaW']Dzięki, musze to sobie wszystko zapisać :p[/quote] jakbys zapomniala, to Polaków - myslę - że będzie sporo i na wystawie i w samym centrum Lwowa - zorientujesz się szybko co rodacy lubią jeść z miejscowych specjałów. Na rynku na Starym mieście blisko katolickiej katedry - tak z boku po prawej jak stoisz przodem do katedry jest bardzo fajna kawiarnia - coś w stylu pożegnania z Afryką. Niewielki lokal a kawa pyszna. W poblizu opery (po prawej stronie jak stoisz twarzą do frontu) jest taki bazarek dla turystow. Sa tam ludowe wyroby i malarsto. czasm można coś ciekawego wygrzebać, ale ceny potrafią być spore. No i toalety - w MCDonalds jest gratis i woda jest! (jest w centrum jeden), bo ogolnie to z woda tam cienko (chyba, ze hotel ma swoj zbiornik wody na czas jak miasto zakręca glówny kran:diabloti:) czasem lepiej poza Lwowem znaleźć nocleg (np w Żółkwi) bo i blisko do Lwowa i ceny mniejsze i woda jest!
-
to czekamy na chrupeczki!!!! :multi: a pogoda - lux po prostu! Jak w zamrażalniku na wyspach bahama!!!! :cool1: Trzeba mi było rano futro zabrać z szafy.... A w południe strój kąpielowy...;)
-
[quote name='AnkaW']No to jedziemy z hrywnami ;) aaaa i ktoś tu pisał że trzeba się koniecznie u nich zaopatrzyć w sok z granatów. Dobry???? :cool3:[/quote] dobry, ale ciekawsze są piwa - ciemne - u nas nie do kupienia bo u nas ciemne to od razu porter albo karmelowe. A tam to normalne piwo ale ciemne w kolorze. Albo "biłe czernihiwskie" - piwo niepasteryzowane - dla mnie przebój! Pycha też są krówki (korowki) takie czekoladowe cukierki i wyroby czekoladowe - pycha! Wina krymskie i zakarpackie - poezja smaku!
-
[quote name='madfre']o jaaa:roll: ale dałam plame:oops: na wystawie podeszła do mnie jedna osoba z pytaniem czy jestem z portalu dogomania...nie dośc ze biedna musiała powtórzyc to pytanie kilka razy bo juz byłam na wpół głucha od hałasów to jeszcze powiedziałam ze nie jestem:wallbash:....i dzisiaj jak zasiadłam do netu przypomniałam sobie ze dogo istnieje:stupid::flaming::oops2: i jak ja sie teraz mam z takiego zachowania wytłumaczyc ??:shake: [/quote] hehehe!!!! Miałam z Ciebie niezły ubaw!!!! Zwłaszcza na końcu wystawy jak jeden z chłopaków zaprosil koleżankę na ciastka a ona myślal, że na prawdziwe a on ja na wasze stoisko zaciągnąl na psie chrupki.... Plamę po prostu zetrzyj i już! Albo jakieś gratisy do popróbowania w czerwcu dla mich labków naszykuj na wystawę, bo wiem kto będzie znów głównym! Moje jedzą żarcie w typie barfa, ale myślę, ze chrupki też chrupną! ja też wstalam o 5 na tą wystawę, zmarzłam na kość a dziś mam katar po kolana...
-
[quote name='AnkaW']I bądź tu człowieku mądry :cool3:. Napisałam do nich czy w końcu można zapłacić również w euro, i w odpowiedzi dostałam: "Во Львове в любом канторе можно поменять евро на гривны.К сожалению оплата только в гривнах." "We Lwowie w każdym kantorze można wymienić euro, żałuję ale opłata tylko w hrywnach."[/quote] nie przejmuj się! tam kantorów jak mrówków!!! Więcej jak spożywczych!
-
Oplatami - a właściwie ich walutą nie ma się co przejmować. We Lwowie jest więcej kantorów (obmin walut) niż spożywczych. Praktycznie na każdej ulicy po kilka jest a w centrum prawie jeden koło drugiego więc jakby przyszło do placenia w hrywnach - problem wlaściwie nie istnieje. W tych "obminach" które wyglądają jak skup zlomu można też bez problemu wymieniać, to są początki gospodarki wolnorynkowej, tak jak u nas jakiś czas temu. Uliczni cinkciarze chyba już tam nie istnieją - jeśli się taki trafi, lepiej omijać. Ale pewnie na wystawie będą chcieli €. Jeśli ktoś ma blisko do konsulatu Ukrainy - niech się przespaceruje i zapyta najlepiej tu w Polsce o interesujące sprawy. W Lublinie jest konsulat na ul. Kunickiego przed wiaduktem, po lewej stronie. Wczoraj skonczyły się wschodnie święta, więc jutro już powinni normalnie pracować :cool3:. a z rosyjskim lepiej uważajcie, znam Ukrainę i Ukraincow od lat, studiowalam tam nawet trochę i znam ich podejście do rosyjskiego, zwlaszcza na Zachodniej Ukrainie. Bez problemu rozumieją polski! Nawet jak udają, że nie. Polski jest bardziej podobny z ukraińskim niż z rosyjskim.
-
Czekoladowy KONGO pojechał do nowego domku! Powodzenia Piesku!
panbazyl replied to bumel's topic in Już w nowym domu
kastracja.... Kilka lat temu bylam przeciw, teraz jestem ZA!!!! Dość dlugo zbieralam się zeby wykastrować mojego perskiego kocura ( z rodowodem jest, import). Bardziej ja się obawialam wszelkich spraw z tym związanych niż było potrzebne. Nawet już zamowilam kolegę weta zeby To zrobil i za kilka godzin go odmawialam.... Az w kiońcu - nie pamiętam co było przyczyna, chyba ucieczki kota z domu i strach, ze ktoś go zabije i jego kotki też..... zaprosilam znów kolegę ale powiedziałam, zęby zaraz po telefonie już był u mnie i zalatwił cala sprawę. Trzeba było dzień wypościć kota i nastepnego dnia ciachanie. Z perspektywy tych kilku jego lat z jajami i tych kilku bez - te bez są o wiele lepsze dla niego! Bo nie ucieka z domu na całe dnie i noce trzyma się domu nie produkuje niechcianych kotkow które później ktoś topi :mad: bardziej kot dba o swoją higienę nie znaczy terenu i domu (czyli nie śmierdzi) nie utył Co znaczy tyle - faceci bez jaj są lepsi :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
[quote name='Juta']Słuchajcie a czy na Ukrainę potrzebne są wizy dla ludzi?:evil_lol:[/quote] weź psy na spacer i na Kunickiego sobie pójdźcie tam jest konsulat Ukrainy i zapytaj najlepiej na miejscu!
-
i ja też - na 5 ringu. Wybaczcie jak nieczytelne pismo na kartach, ale tak zmarzlam przed wystawą, ze ledwo dlugopis w garści trzymalam... :razz:
-
[quote name='margo001'] Ja się pochwalę moimi sharpkami ;) SCOTTI SHADOW LONGTAIL Ortega [B]dosk,I CWC[/B] NEMO NAUTILLIUS CAPTAIN Ortega [B]dosk,I CWC,NDPwR,BOB :multi::multi::multi::multi::multi:[/B][/quote] wiem, wiem, sama pisałam.... Sorry, że czasem niezbyt ładnym charakterem, ale tak zmarzłam rano przed wystawą, że długopisu nie mogłam w garści trzymać....
-
Czekoladowy KONGO pojechał do nowego domku! Powodzenia Piesku!
panbazyl replied to bumel's topic in Już w nowym domu
brak wiadomości to też wiadomość, tylko jaka???? Bo albo jest tak super, ze Pani nie ma czasu zadzwonić, albo jest tak kiepsko że Pani nie chce dzwonić... Ja myślę, ze to pierwsze!!!! -
Hej! Ja tez pamiętam swoją pierwszą wystawę! Ja bardziej przeżywalam niż pies:cool3:. Wszystko będzie ok! Tylko pamiętaj, zeby na ringówce byla albo na czymś w tym rodzaju, a nie na kolczatce!!!!
-
"moja" ekipo! Jeśli macie wolę to pojedźcie z ekipą z postu powyżej(bo oni do Macedonii jadą, a my nie planujemy), bo wyjazd lubelski przeniesiony na poźniej - co nie znaczy że go nie będzie!!!!! Będzie, ale w późniejszym terminie! Jeśli ktoś nie pojedzie na te wystawy w tych terminach a będzie miał ochotę pojechac poźniej - proszę męczyć mnie na pv :p
-
Łał!!!! To dziewczyny, ja TEŻ CHCĘ SPRÓBOWAĆ!!!! Bo ja nawet ludzkiej suszarki nie mam,moze psia by mi się spodobala????:diabloti::diabloti::diabloti:
-
[quote name='Saga200']A na jakich ringach będziesz pisać? :diabloti::razz:[/quote] to ciekawe pytanie:diabloti::diabloti::diabloti:, nawet ja na nie nie znam odpowiedzi :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Dowiem się w niedzielę!!!!!
-
wieści z Lublina - wyjazd majowy przekładamy na późniejszy termin, bo ja muszę w tym czasie być w innej stronie globu (bez psa). Ale wyjazd w tamte strony BĘDZIE!!!! Osoby zainteresowane wyjazdem prosze na pv mi przesylać swoje "CV" (czyli jaki pies rasa i płeć). Planujemy Bulgarię i Serbię, może coś więcej jeszcze. Ale nie w maju. Bulgarzy szybko na maile odpowieadją!!! W Macedonii mozna bez problemu płacić na miejscu. I psy mailem można zgłaszć.
-
spróbuję - nie obiecuję, bo najpierw też mam pracę na i zmianę, czyli pisarz ringowy - kto wie, może akurat na Twoim ringu będę pisać????? I jak skończę I zmianę, to zaczynam II zmianę - jako paparazzi.:diabloti::diabloti:
-
a ja będę robić foty na wystawie - dla związku. Fajna fucha!!! Pewnie i Was gdzieś obfocę. :multi: Będziemy się poźniej poznawać na zdjęciach!!!!:evil_lol:
-
[quote name='Paulina_mickey'] A tak w ogóle to będzie coś płatne za wstęp czy jak to będzie?:cool3:[/quote] no jasne - że będą :diabloti: