Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='bezag']Pół inwetntazą czyli kilka sztuk? Rolnik to raczej osoba, która ma większą hodowle, ale rolnik to takie stworzenie co o okruch potrafi się pokłócić. Takie szkody robią najczęściej zdziczałe psy, które nie zabiją tyle ile im potrzebne do zjedzenia, ale zabijają dla zabawy, bo nie mają tych intynktów co dziki wilk. Najprościej znów zwalić winę na wilka, a to najcześciej wina ludzi, którzy wypuszczają swoje psy na noc, nie interesują się co będą jadły itp. Rolnik któremu zalezy na swoich zwierzętach powinien je pilnowac, a nie wypuścić i wrócić do domu by paść brzuch.[/QUOTE] dla niektórych właśnie te klika sztuk jest połową inwentarza. a to że powinny być zwierzaki pilnowane to inna sprawa. Kiedyś gęsi i krowy pasły dzieci i podrostki. teraz nie mogą, a szkoda :diabloti:
  2. ale tu chodzi o jego stado a nie stado klientów.
  3. zaletą tej swoistej wiosny jest to, ze nie widać kopców kreta :diabloti: na podwórku a poza tym do bani. A ogródek to chyba w butelce sobie zrobię.
  4. [quote name='pienikoira']wyluzuj:lol:jestem dopiero na 8 odcinku, jeszcze nie widziałam żadnego "kopania". nie wiedziałam, że wypowiedzenie się w tym wątku na [I]tak[/I], [I]podoba mi się ten program[/I] wzbudzi tyle ataków ze strony osób, które nie lubią tego programu. Sorry za odmienne zdanie.[/QUOTE] witaj na dogomanii :diabloti:
  5. [quote name='filodendron'] Krus też mnie wkurza, ale to inna para kaloszy. Można też na to spojrzeć od innej strony - przynajmniej [B]część z nas ma sprawiedliwie - mało płacą, mało dostaną. [/B]W przeciwieństwie do tych, co płacą Zus i też mało dostaną.[/QUOTE] kradnę tą złotą myśl :cool3: jest super. a co do prawa własności - na moich terenach nawet lasy są prywatne - co jest wspanialym rozwiązaniem, bo w prywatnych lasach nie ma śmieci!!!!! Jak sie pojawią śmieci to od razu znikają bo są rozpoznawalne i wywożone do lasu tego co je przywiózł. A na wycinkę drzew pozwolenie i tak jest potrzebne, nawet z prywatnego lasu. A grzyby można zbierać każdemu i wszędzie i nikt tego nie zabrania. Na mojej wsi ludzie też robią sobie sobotnio- niedzielne spacery po polach i lasach w czasie jak są myśliwi - wtedy nie mogą strzelać :diabloti: Choć powiem Wam tyle - wolę myśliwych niż kłusowników. Myśliwi przyjadą, postrzelają (zazwyczaj niecelnie) i sobie jadą. A wnyki zostają i są niebezpieczne. Jeden z moich psów złapał się we wnyki na sarny - brzoza przygieta do ziemi i na wysokości sarniego łba zrobiona pętla z drutu. Zwierz w to wpada, brzoza się odgina do góry i koniec. Na cale szczęście ta brzoza na jakiej był wnyk byla już sucha (kłusownik zapomniał gdzie zostawił wnyki pewnie), pies grzecznie siedzial i czekał aż go oswobodzę. Wnyk zostawilam sobie na "pamiątkę". A byl zawieszony na takiej wysokości, ze dziecko czy schylony dorosły spokojnie też by się na to złapał...
  6. a to sto lat dla Baritki!!!!!!! (Bazyl jest z 2005 roku z 15 marca). Śniegu nie masz za dużo :diabloti: u mnie psom musieliśmy odkopać klika drzewek ze śniegu aby mogły podnosić łapę do sikania, bo po jajczęta im sięgało tego białego. Dobrze, że choinke z B. Narodzenia wyniosłam tylko za drzwi - teraz wstawię znów do domu i powieszę malowane jajka :evil_lol:
  7. [quote name='filodendron']To jest raczej suma, którą wypłaciło koło na ileś tam gospodarstw a nie na pojedynczego rolnika. Co to znaczy, że niestety są roszczeniowi? A jacy mają być. Myśliwi mają monopol na zabijanie, przychodzą i bez pytania stawiają ambony, rozjeżdżają pole czterokołowcami (nie wymyślam tego, mam znajomych ze sporą ziemią). Skoro dzierżawią okręgi, skoro zarządzają zwierzyną, no to czasem ktoś ich z tego rozlicza. [B]Jak nas wszystkich[/B].[/QUOTE] też tak myślalam dopóki nie zamieszkalam na wsi. Miałam ideały, że wszyscy placimy podatki itp pierdoły. Teraz po nastu latach na wsi mam kilku znajomych i kilku byłych znajomych bo się ośmieliłam powiedzieć, że rolnicy mają jak u Pana Boga za piecem, bo nie płacą ZUS tylko KRUS. I tu wojnę zaczęłam, bo wedle rolnikow oni płacą. Owszem - płacą, ale ile? Ja po moich latach pracy i placenia zus ( mieszkam na wsi, ale ziemi nie mam, więc pod krus nie podlegam) nie wiem czy osiągnę za iks lat tyle emerytury co rolnik praktycznie nie płacący na ubezpieczenie. A mam dokładnie tyle samo praw w lecznicach i przychodniach co rolnik, a może nawet i mniej. Na pewno mniej w szkole - moje dzieci nie mogą brać udziału w wakacjach organizowanych przez szkołę, bo my nie z krusu.... Znam rolników i ich podejście do życia - kali brać - dobrze, kalemu brać - źle. Nie mam zamiaru bronić takiej postawy. A na prywatnej ziemi nikt nie ma prawa postawić ambony bez zgody właściciela ziemi. No bo do czego by to prowadziło? Powiedzmy mam ochotę podpatrywać zwierzaki niekoniecznie w celu ich zabijania. I co - stawiam sobie ambonę u sąsiada bo z jego pola mam dobry widok? Chyba coś nie tak. Nawet jeśli bym postawiła to sąsiad od razu by ją zlikwidował. Albo przeniosł na moje pole którego nie mam. Więc jeśli ci na których polach są ambony ich nie likwidują to te ambony musiały byc postawione za ich zgodą i przypuszczam, że też to postawienie było opłacone. Rolnicy za to mają monopol na marudzenie jak im jest źle i w ogóle jacy są biedni. I bynajmniej nie bronię myśliwych! Tak samo jak nie bronię fotografów przyrody obwołujących się wielkimi ekologami którzy to w imię tego najlepszego zdjęcia w życiu są w stanie wypłoszyć orła bielika z jego gniazda, bo zachciało się im podczas wylęgu młodych robić zdjęcia dla jakiegoś pisma.
  8. [quote name='Faustus']Marmite znam, jadam :) Ale cała kwestia nie tyczyła tego, czy się da (obecnie) zastąpić wit.B12 bo to jasne ;) Rzecz w tym, że wit. B12 jeszcze wiek czy dwa temu niczym sensownym zastąpić się nie dało oprócz mięsa. A bezag twierdzi, że natura nas do jedzenie mięsa nie stworzyła...Widzisz sprzeczność? ;)[/QUOTE] dla mnie to jasne. też lubię Marmite i czasem jadam. A sprzecznośc jest w bezag - co tu pisać - masz dziewczyno jakieś swoje idee - fajnie, za to Cię cenię, bo inni w Twoim wieku zajmują się praktycznie niczym, ale - miej też trochę pokory w stosunku do innych. Bo to wszystko mozna przekazać inaczej, bardzij delikatnie a nie w stylu - na ostrzu noża - stal co wiadomo - jest ciężkostrawna.-, wręcz niejadalna. A opowieśc o wilczycy i niedźwiedziu to piękny archetyp tego jak to kobiety są potrzebne i niezastąpione (kobieta i wilczyca) a mężczyźni i daleko rozumiany "Ruscy" pod postacią zachłannego niedźwiedzia boją się naszych rodzimych bab :diabloti:
  9. [quote name='Aysel']Filodendron tak sie składa że mam w rodzinie lesnika. I uwierz, ze te odszkodowania to nie jest 100 czy 2000 zł a sumy znacznie większe. Ostatnio na przykład musieli zapłacić 10000 zł (i to jest taka 'normalna' suma).[B] Bo rolnicy niestety są bardzo roszczeniow[/B]i.[/QUOTE] a to fakt. w dodatku jest tak że kalemu ukraść - źle - kali ukraść - dobrze. Mieszkam na wsi.
  10. Faustus - a Marmite? Wystarczy kupić słoiczek i problem braku wit B znika :diabloti: Na szczęście Marmite dostępny już w Pl. a to z czego sie go produkuje, ile wody i paliw się zużywa do tego, dodać trzeba jeszcze opakowanie, konfekcjonowanie, powierzchnie sklepowe itd. Ale tu zataczamy kwadraturę koła. I choć wyszłam z ekologicznego środowiska, choć nadal pracuję w firmie co ma "ekologiczny" w nazwie to uważam, ze słowo "ekologia" się kojarzy coraz gorzej, wręcz działa jak płachta na byka - własnie przez tego typu teksty które są tu prezentowane przez bezag. Gdyby o tym pisać z większą pokorą - z każdej ze stron wypowiadajacych się tu - moze wtedy romowa nie byla by tak pasjonująca, ale na pewno argumenty by dotarły do większego grona czytających, pozytywne argumenty. Na FB ostatnio też było głośno i toczyła się rozmowa na temat jednego zdjęcia - plakatu z myśliwym i dzieckiem na 90 lecie PZŁ. Oj tam się działo. I bez sensu zupełnie, bo jak zwykle wyszło, ze ekolodzy to oszołomi do których nic nie dociera. Mam nadzieję, że Papież Franciszek pokaże bardziej zrównoważoną drogę rozwoju - oby tylko wierni Go posłuchali w co jednak wątpię.
  11. mam dośc podobne odczucia, co mi nie przeszkadza oglądać tego specyficznego schow. Ale to kopanie mnie denerwuje, bo z całości przesłania (pomijam czary mary z energią i takie tam głupoty) zostaje tylko kopnięcie - co jest widoczne na osiedlowych trawnikach. A szkoda, bo facet ma coś do powiedzenia i to mówi a raczej pokazuje, że w wychowaniu psa ważna jest ciągłość tego co się robi, a nie że dziś sobie poćwiczę z psem a jutro na piwo, ale bez psa. a sam wybór rasy - no cóż - szkoda gadać. Ludzie i tak nigdy nie zmądrzeją, będą wybierać to co modne i z czym się fajnie lansować. teraz pracuję z bulterierem - fajny psiak, ale tak niedobrany do rodziny w jakiej mieszka, że szok. Psiak potrzebuje ruchu i zabawy a dostaje 10 minut na podwórku na sik i koop i do domu gdzie niszczy wszystko. Bo ma na to pozwolenie.
  12. aj, że też wczoraj prądu na wsi zabrakło :evil_lol: bo taka zajebiaszcza dyskusja tu była :diabloti: a gdzie nudne tematy o myśliwych? a kabanosy polecę zaraz kupić - i pożrę jutro, bo dzis wypada w końcu jakis post zaordynować (w tym od bzdur - choć ten wątek ratuje przed nudą w pracy :diabloti: )
  13. Dziękuję za odpowiedź
  14. [quote name='Sybel']Tyle, że Cesar bardzo często zmusza psy do wykonania tego, czego od nich oczekuje.[/QUOTE] na tym chyba polega szkolenie? Zacząć i skończyć tak jak my chcemy a nie jak chce pies. Tylko jakimi metodami do tego dochodzi to już jest inna opowieść.
  15. no wiesz co Evel - nic się nie chwaliłaś :eviltong: [url]http://pies.tv/artykul/promo/117/polacy-na-eurasia-2013[/url]
  16. panbazyl

    Eurazja

    [quote name='krzysio']Zwolniło nam sie jedno miejsce w drodze powrotnej z Moskwy/powrót niedziela po wystawie./ Możemy zabrać jakiegoś pieska do Polski. Kontakt przez panbazyl lub pawelg Pozdrawiam:)[/QUOTE] jakby co - na pv piszcie.
  17. oby u Baritki wszystko ok było. Moje jajka miały robione 2 lata temu (razem z nerkami, prostatą i co tam w pobliżu jest, nawet z badaniem nasienia - ale Panbazyl nie dał ani kropelki wtedy, teraz to by pewnie chętnie się podzielił :diabloti: ). Gdzie się te 7 kg w Murzyniątku mieści????? A tak w ogóle - witamy na wiosnę - u mnie mróz, szadź i szron, śniegu po kolana - dzis odkopujemy się dalej. Ufff.... Byle do lata....
  18. panbazyl

    Barf

    Ta kobieta mnie w ziemię wbiła po prostu! a z jakim tupetem prawie ze wrzeszczała, że psy się TYLKO na surowym żywi.... no nadal wyjśc z podziwu nie mogę, ze są tacy ludzie na świecie i to w tak zapyziałych dziurach :crazyeye:
  19. w formularzu "pocztowym" nie ma z tym problemu - po prostu wpisuje się klasę jaką się chce (tzn do jakiej pies/suka się zaliczają). Crystalline - dzięki za pv.
  20. [quote name='Michał13']Odpowiem na każde nurtujące pytania odnośnie wystawy w Minsku Bialoruskim[/QUOTE] a co jeśli pies nie ma jeszcze żadnego Ch? co wtedy? Ile CACów?
  21. jak było miło jak dogo poszło na urlop....
  22. panbazyl

    Barf

    ciekawostka z dnia dzisiejszego - poszłam na cotygodniowy targ po surowe mielone dla psa. Za mną w kolejce stała pani - i coś tam marudzi - a z czego to jest a z czego tamto. Ponieważ moje psy większośc produktów z tego kiosku próbowały, więc mówię tej pani, ze to mięso mielone tzn odpadki a to z kością mielone. Na co kobieta, ze jej psy to się zapchały kością kiedyś. To znów mówię, ze kości to surowe się daje, na co owa pani prawie że z wrzaskiem na mnie - "Przecież od 30 lat hoduję psy i wiem, że się tylko surowe daje!!!!" no zatkało mnie, bo pani tak na wygląd ok 60-70 lat....
  23. [quote name='Czekunia']Oczywiście, że można - Aspol, Piesek Stefek, Biosk:). Tyle, że w ogólnym podsumowaniu wychodzi drożej niż w przypadku mięsa kupowanego w sklepie mięsnym, a poza tym odbierasz psu przyjemność gryzienia, żucia i tym samym wyciszenia się;). Sama te paczki podaję swoim , ale raczej dla urozmaicenia jadłospisu, np. królika. Jakoś tak wolę widzieć, co kupuję... Pakowanym produktom nie do końca ufam.[/QUOTE] dokładnie tak :)
  24. panbazyl

    Barf

    [quote name='filodendron']Tasiemiec jednak wygląda trochę inaczej - choć przyznaję, że jak pierwszy raz zobaczyłam to coś (to jest przełyk czy raczej tchwica?), to mną ostro i dogłębnie zatelepało :D Szczególnie, że "moje" było takie bardziej "splaszczone" :)[/QUOTE] miałam dokladnie tak samo za pierwszym razem. Ale teraz to chyba już rutyna - a w dodatku fajnie sie to rozciąga :diabloti: Ta rura ze zdjęcia jest po odmrożeniu, może na "ciepło" wyglądała inaczej, jakoś jak pakowałam na porcje do zamrażarki to jej wtedy nie zauważyłam, bo bym od razu zrobiła fotę. A to były tzw ścinki z kurczaka z ubojni - czasem korpus się trafił, czasem końcówki skrzydeł a czasem nawet dość spore fragmenty piersi z chrząstką.
  25. a dziś znów pada! chyba się czas astronomiczny mocno zmienił. a podobno wiosna w tym tygodniu....
×
×
  • Create New...