Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. panbazyl

    Barf

    [quote name='evel']Na zaparcia genialną sprawą jest siemię lniane mielone odtłuszczone - łyżeczkę się zalewa wrzątkiem bądź gorącą wodą, dobrze miesza i odstawia na jakiś czas. Robi się z tego taki glut :evil_lol: Ale rewelacyjnie to działa ponoć na przewód pokarmowy. W naszym przypadku się sprawdza ;)[/QUOTE] jak to czytam to już mam ochote polecieć i zająć miejsce w klopie.... oj a co do ziol, to w tym roku mam fiola na tym punkcie i łazę po wsi i zbieram rózności po łąkach, lasach i ogrodach i suszę i będę pewnie bawić się zimą w mixowanie naparow :) i dodatkow do sałatek (dla psów też) [quote name='Ada i Fanta']Moja pani wybredna zjadła przemrożone podroby:multi: Z początku marudziła, ale jak zobaczyła że pańcia chwali za jedzenie to dosłownie wessała to co miała w misce Jeszcze raz wielkie dzięki dziewczyny :loveu:[/QUOTE] to super :) teraz tylko do przodu, byle niezbyt łapczywie. [quote name='Alusia']Czy mógłby mi ktoś napisać jadłospis dla początkującego barfowicza? jak wdrążyć ?[/QUOTE] najlepiej i najpewniej poda Ci Martens. Bo ja od dawna już na surowym ze swoimi, ale nadal na początku wszelkiej wiedzy. Na pewno zołąki i to przez kilka tygodni prawdopodobnie (żeby florę bakteryjną wzbogacił sobie), najlepiej takie nieoczyszczone, z zawartością treści pokarmowej. [B]helloKally[/B] a dajesz mu oliwy? czy oleje jakieś, a jogurt, maslankę, kefir? Jeśli nie to podaj. I pamiętaj o papkach warzywno-owocowych. One sa też na poślizg dobre. Jak wcześniej karmilam moje tak, ze większośc to byly mielone gnaty z maluską zawatrością innych składników też to miały czasem. No i zrobiłam też im monodietę z jednego wlaściwie miesa, co tez bylo złe.
  2. no i by się zaczęło dlaczego badania są prowadzone przez te a nie inne laboratorium i cała masa innym ansów... Nawet do rodowodu nie chcą wpisywać innych badań jak tylko HD i ED....
  3. nie, dróg takich jak na Ukrainie to ze świecą szukać (duzo jeżdżę po swiecie i znam trochę te zagadnienia). Najprostsza droga jest przez Ukrainę. tyle, że spać się podczas jazdy nie da :)
  4. [quote name='Ppx']Jak daleko jest wystawa od pks/pkp? :)[/QUOTE] [quote name='daguerrotype']Z 10/15 min (zależy od tempa) na piechotę z głównego dworca PKP. Nie wiem, jak PKS ... trochę więcej :) W każdym razie z PKP całkiem blisko :)[/QUOTE] nawet i 5 min z PKP da radę :) - a przy okazji mozna iśc wolniej przez park i przy okazji z psem pospacerować przed wystawą. a to zależy na jaki dworzec PKS jedziesz, bo z Glownego, to trochę będzie, tak ze 20 min piechtą (mam na myśli trasę wzdłuż dwupasmówki), miejski chyba bezposrednio pod stadion z głównego pks nie dojeżdża, ale tak na przystanek na rondo obok Gali i dalej już 5 min piechotą. a z Południowego PKS to ta sama trasa co z PKP. Do tej pory lubelski ZK zawsze zamieszczał na swoich stronach mapke jak dojechać na stadion - pewnie i teraz też będzie.
  5. to zależy jaką karmę stosujesz. Ale nawet przy najlepszej karmie (a co za tym idzie najdroższej) nie masz tej jakości jak przy Barfie. Pies nie kura zeby jeść pszenicę czy kukurydzę. a jak cenowo? Bazyl - waży ok 45 kg i przy 2% wagi to wychodzi 900 g dziennie (wliczając w to papki warzywno-owocowe), ale że ja mu zmieniejszyłam do 1.5% to dostaje mniej, ale powiedzmy, ze przy tych 2% to miesięcznie Bazyl kosztował by mnie 133 zł. Pirania - ok 30 kg, jej też zmnijeszylam porcje do 1,5%, ale przy 2% miesięcznie kosztowała by mnie 87 zł Panbazyl - ok 35 kg -on dostaje 2% i jego utrzymanie to 99 zł miesięcznie. Do tego oczywiście dla wszystkich psow jest papka warzywno-owocowo-oliwno-nabiałowa. Oraz raz w tygodniu jest post. Czy to dużo? Worek pszenicy jest tańszy, ale ja hoduję psy a nie kury. a poza tym - wet nigdy nas nie oglądal na wyciskaniu gruczołów kołoogonowych, nigdy też nie było potrzeby czyszczenia kamienia nazębnego, nie śmierdzi im futro, wcale nie smierdzą, nie puszczają pierdów, koopska są bardzo skondensowane i dobre do sprzatania, futra im się błyszczą, i jedzą to co uważam za dobre i naturalne. Policz sama najlepiej. ja w każdym razie jestem bardzo zadowolona.
  6. evel - mam 3 psie gadżety - na bazarek. Jak chcesz to wezmę na lubelską, mało używane. Moze na bazarek sie przydadzą? A te zdjęcia i ogólnie cały klimat - po prostu cud, miód i bąbelki :)
  7. panbazyl

    Barf

    o której godzinie sa te psie obżartuchy? Ja znam przypadek - u znajomych - ze pies zjadł 10 groszy a operacja kosztowała dużo więcej.... Moje na razie wydalają którąś z dziur to co pożarły (laby do 2 lat nawet potrafią dziwne rzeczy zjeść, potem im przechodzi). Co prawda bardzo pilnuję zeby coś nie zjadly, ale nie zawsze w 100% sie to uda (w piątek pożarł jeden kawałek piłki). Wypadało by każdemu zafundowac wielkiego surowego gnaciora, ale jakoś nie bardzo mi sie uśmiecha jechac po te smakołyki w taki gorąc...
  8. temat sąsiadów to chyba jedne z moich mniej ulubionych.... Mam tu fajnych, nawet bardzo, takich normalnych, ludzkich. I oni ratują sens wiary w ludzi. Ale są tez tacy co by w łyżce wody (najlepiej z kałuży jeszcze, bo swojej szkoda) utopili... i te wieczne plotki. Jak ja tego nie lubię! Gdybym miala mozliwości to każde z tych plotkujących by dostawało rano buteleczkę oleju rycynowego doustnie, coby potem mialo co robić do wieczora.
  9. panbazyl

    Barf

    pewnie chodzi o kwas pruski zawarty w pestce (jest też w dzikich odmianach migdala, w pestce śliwki czy brzoskwini). Nie jest to coś zdrowego, ale przyznajcie się - kto w dzieciństwie nie zjadł środka z pestki po brzoskwini?
  10. panbazyl

    Barf

    ale mnie tu ominęło :) Bo we wszystkim to co jest najgorsze to "rozumienie inaczej" a czerśnie nie powinny psu zaszkodzić, byle w rozsądnych ilosciach. (moje tez ostatnio zjadały to co ptaki upuściły na ziemię)
  11. w tych drugich mrożonych kostkach to nie były jednak owce a kawałeczki chrząstek. U nas żołądki wołowe to przebój sezonu. Baraninę tez jadly i im smakowało. A dziczyzny nie próbowały.
  12. [B]filodendron[/B] już mam wyniki. Po dość solidnych oględzinach stwierdzam, ze jest to mielone na proszek.... Więc nic nie zaszkodzi nawet szczeniakowi. Ja bym to podawała bez problemów szczeniakom. a teraz co to ja sprawdzalam? ano to Primex - Karma wolowo drobiowa dla psów młodych - naturalna karma wysokomięsna dla psów (złoto-czerwone opakowanie kostki), waga 250 g, skład - wołowina, cielęcina, podroby wołowe, drób, mielone. Barf - naturalna karma dla młodych psów, bez konserwantow chemicznych, barwników i ulepszaczy smaku, waga 250 g, skład - wołowina, cielęcina, mięso z drobiu, kości, podroby wołowe, warzywa, owoce, zboża, olej. w tej drugiej karmie jedyną większa częścią byly jakieś elementy warzyw czy owoców, ale nie byly to kości (obmacałam dośc dokladnie po rozmrożeniu) tylko chrząstki. No i jak sie dobzre rozmrozi to też mozna to dzielić (bo ja wcześniej dawałam mrożone, a nie wpadłam na pomysł, ze przecież mozna rozmrozić, proste a jak ciężko było coś takiego wymyślić...)
  13. panbazyl

    Barf

    [B]piranha[B] pewnie się spotkamy na lubelskiej wystawie - wtedy pogadamy na "żywo" co i jak z dietami - bo bardzo jestem zainteresowana ta ludzką - co w koncu jest zdrowe (wiele lat nie jadłam mięsa i było mi super, ale potem z powodów "niechcemisie" zaczęłam). ale - co pewnie napisze w swojej galerii dokładniej - bo [B]filodendron[B] pytala tam - bez probelmu możesz Hamsterowi podawać Primexowe kostki mrożone - te dla mlodych psów (są dość solidnie zmielone kości w nich, więc bez problemów zostaną przyswojone). Ja gdybym teraz miala miot szczeniaków to bym im to dawała bez żadnych oporów że się zatkną kością. Zu też by to nie zaszkodziło, jest w koncu większa, ale niech najpierw zje te 14 kg suchego, albo odda kolegom w potrzebie, albo ostatecznie niech jej pańcia sobie na kolacje zje a Zu na BARFA zacznie przestawiać, ale juz bez suchego
  14. panbazyl

    Barf

    [quote name='Ada i Fanta']Próbowałam żołądków, serc i wątroby z indyka, kurczaka i wołowiny. Nic innego u siebie nie dostanę :( Kurcze no, zeżre wszystko oprócz surowych podrobów[/QUOTE] kurcze, no same pyszności (moje psy by tam nie marudziły, ale ja mam labradory co zjedzą nawet drzewko magnoli z ogrodu, nie wspominając o nowym telefonie...) moze spróbuj jak piszą dziewczyny - albo sparz to albo zamroź - i daj znać jak poszło :)
  15. Ruda - przyznaj się - wybierałaś je pod kontem umaszczenia? Są super! :)
  16. takie onki mi sie bardziej podobają niż te wynaturzone żaby co sie po ringach plączą.
  17. Śliczne :) i całkiem ładne stadko :)
  18. o, prawie jak u mnie - też kocura persa ciachał kumpel - na "strychu" chałupy, na stole. Znam te widoki ;) a koło Krzeszowic mieszka mój znajomy co się zajmuje organizacjami pozarządowymi. Swiat jest mały :)
  19. to ostatnie bardzo mi sie podoba (jak sie otrzepuje z wody) super! (wszystkie!) to trzymamy i my kciuki za słodziaka
  20. panbazyl

    Barf

    [quote name='Ada i Fanta']A ja mam pytanie, czy barfowy pies może jeść tylko gotowane podroby? Bo surowych to moja suka w życiu do pyska nie weźmie :roll: Próbowałam już chyba wszystkiego, mieszania, dosmaczania, głodzenia, podgotowania, ale nie one muszą być ugotowane i koniec kropka. Ot takiego mam wybrednego pieska :mad:[/QUOTE] yyyyy????? powinien surowe, wylącznie surowe. a jakie to podroby? jejku, to ja mam psy wszystkożerne (juz się Bazyl przekonal do twarogu i jogurtów), w papce dostały zmixowaną sałatę, koperek i truskawki i to zjadły z apetytem) a za żołądki wołowe to by się dały pokroić.
  21. panbazyl

    Barf

    [quote name='evel']M *tak naprawdę to bym chciała kiedyś przejść całkiem na barf, ale to jak mi się trochę tryb życia ustabilizuje ;)[/QUOTE] wiesz co - barf to nie tylko gnaty wielkości psa, to jest też i wiele, wiele innych rzeczy. Ja swoim jeść daję rano i wieczorem (dzielę na poł dawkę dzienną). To jeszcze i warzywa i owoce i zioła (nie wiem do jakiej grupy zaliczyć np koperek czy pokrzywę lub perz), oleje, nabiał. Początki są ciężkie, trzeba się i psa pilnować, potem idzie łatwiej. A jak masz blisko sklep czy bazar to jeszcze łatwiej. A najlatwiej jak masz dostawcę czy sprzedawcę BARFu w pobliżu (dla psa ciężkości Zu nie idzie tego dużo na tydzień!, w każdym razie nie tyle co przy moich 3 labach). W każdym razie - wierzę w Ciebie i mocno trzymam kciuki za pomyślność akcji. (a gdyby nie te wpisy o gruczołach kołotyłkowych to bym nie wiedziala ze coś takiego istnieje, w każdym razie że jest u moich psów) [quote name='motyleqq']Balbina, mam wrażenie, że chcesz każdego nawrócić na suchą ;)[/QUOTE] chciłam coś napisać, ale Aysel mnie ubiegła, więc nie napiszę ;)
  22. to niech się ładnie pokaże na lubelskiej to dostanie nawet rozetę :) (jak wygra klasę) (właśnie dziś skończyłam, prawie, je robić, sporo tego jest)
  23. a labków znów "jak psów" na ringu będzie.... dużo....
  24. [B]f[/B][B]ilodendron[/B] - dzięki za pilnowanie info jak ja odkopuję zamrażalkę w poszukiwaniu kostek do analizy :) i co znalazlam? ano dwa rodzaje mam - obydwa dla młodych psów (mają też i dla dorosłych). Jedne to są od razu mix wszystkiego, czyli gnaty, warzywa, kilka rodzajów mięsa, oleje i zboża a drugie kostki to mix mięsa i gnatow. Jutro spisze dokładnie co tam jest (z opakowania) bo teraz wszystko sie rozmraża. [B]shila[/B] - poczytaj sobie o tym sposobie zywienia, nawet tu na dogo dużo znajdziesz, albo też w tym linku - tez tam jest dużo i nawet więcej. Ja swoje psy tak karmie już ze 3 lata, ale wcześniej to było po "partyzancku", tak co się gdzieś dowiedziałam, co mi się wydawało, a co najważniejsze - to co się udało kupić. Miały też moje psy czas karmienia suchym, ale były to wyjątki od reguły surowego. I tylko na wyjazdach rezygnuje z BARFU, bo ciężko na kilka dni zabrać ze sobą zapasy mięcha surowego do busa (zwłaszcza w lecie) i jechać z tym - po prostu by mnie wysadzili na pierwszym przystanku razem ze śmierdzącym od gorąca psim żarciem. Odchowałam też miot szczeniąt na BARFie. Mój 16 miesięczny barfowy "szczeniak" ma się bardzo dobrze (to ten czarnuch, Panbazyl), badania w kierunku dysplazji HD A i ED 0/0.
  25. panbazyl

    Barf

    no jasne, ze "złe" wymioty też sprzątam - z resztą psy ich nie ruszą i omijają szeroki łukiem. Ale te zjedzone zbyt łapczywie kostno-mięsne (zwrot jest zazwyczaj kilka minut po zjedzeniu) to zjadają z apetytem (jakkolwiek to zabrzmiało)
×
×
  • Create New...