Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [IMG]http://i39.tinypic.com/2qmfbxz.jpg[/IMG]
  2. musze sie pochwalić nową zabawką jaką mam - to wyniki jej pracy - ufff... na razie się uczymy pracowac wspólnie, mam nadzieję, ze z pozytywnymi efektami to będzie wspolpraca [IMG]http://i40.tinypic.com/10sesug.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/x0zqtl.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/55kxvm.jpg[/IMG]
  3. od lutego to nie jest jeszcze długo aby widac jakieś zmiany. jesli chcesz to zapraszam na watek barfowy - zaraz wkleję linka - moze poczytasz o tym sposobie karmienia psów (moja sucz po sterylce też na barfie, tez ma tendencje do bycia brombą - jakoś dajemy radę ) to link - zapraszam tam do poogladania i może do sprobowania tej diety? na pewno duuużo taniej niz RC i duuużo zdrowiej [url]http://www.dogomania.pl/threads/6908-Barf[/url]
  4. panbazyl

    Barf

    no mam taka nadzieję. Ja wytrzymalam na gotowaniu dla niego 3 dni.... i juz mnie brała choinka. Ale dzis pognalam do biedrony po kilo ryżu i marchew - gotuję to na pacię. Ze 20 minut temu zjadł kości (mrożone na amen) takie z żeberek z mięsem - na razie wszystko na miejscu w psie jest. ech. byle wysrakal całą poduszke. (być moze i cos jeszcze, nie wiem.... a kamerę psom chyba zainstaluje tak jak Pirania u siebie zrobila :) )
  5. panbazyl

    Barf

    aaaa - i jeszcze dolewam sporo oliwy i oleju do tego.
  6. panbazyl

    Barf

    [quote name='evel']Panbazylu, potrzymaj go parę dni na gotowanym może? Ryż podobno ładnie "wymiata" wszelkie resztki z przewodu pokarmowego.[/QUOTE] no właśnie jak był 2 dni na ryżu i marchwi to bylo super, i co dziwne - jak zjadł gnata - taki wielki szpikowy tez bylo ok. Tylko po mrozonce jest zwrotka, i to nie zawsze. Inne tej zwrotki nie mają. teraz mu goruję właśnie
  7. panbazyl

    Barf

    [quote name='zaginiona sara']Dobrze że oddał poduszkę bez krojenia. Szaleniec jeden.[/QUOTE] kurcze - no mam problem - dziś rzygnął kolacją.... I we łbie mi sie juz roi od domysłów. Po ryżu z marchwią bylo ok, dzisiejsze sniadanie też ok, ale kolacja już zwrotka.... tak do 20 minut po zjedzeniu. Gotuję znow ryż i łeb mnie boli od urojeń - chyba pojadę z nim na jakieś rtg czy co jak znów mi rzygnie.... To co zwrócil poduszką kilka dni temu, to nie byla całość (rozlożylam to coś na ile się dało), ale też nie sprawdzalam wszystkich gooowienek. Poza tym nie ma żadnych objawów typu bóle czy suchy nos czy apatyczność. Jest normalny, reaguje normalnie, tylko nienormalnie zwraca żarcie z zawartością surowego mięsa i mielonego gnata (gnat w ilościach malych, więcej mięsopodobnego).
  8. ja się obawiam, ze to jest tak jak z odchudzaniem mojej sąsiadki - a dużo pani zjada? a nie, maluśko. Ale kobicina zapomniala policzyc ile w międzyczasie między maluśkimi porcjami pochłaniała przekąsek których nie wliczala do dziennej porcji żywienia..... czasem było to i pół tortu. Ucho świnskie jest tłuste - moze nie w 100% ale to jak chipsy - niby nic a ile tłuszczu.
  9. panbazyl

    Barf

    doszłam do tego co nie pasi mojemu pożeraczowi poduszek - otóż on musi mieć rozmrożone jedzenie.... Jak jest zamrożone to mam zwrot.... Ale rozmrozonego nie zwraca.
  10. a faktycznie :) Kupiłam go na Ukrainie.
  11. [quote name='dana'][B]Marysiu... [/B][B] Borysku[/B], powiedz Marysi że już niedługo będzie Wielkanoc.... [URL="http://smayliki.ru/smilie-940710471.html"][IMG]http://s16.rimg.info/dd43ff823eb221ac7cbdeb3becb33d3a.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] no tak, niech Marysia Borysowe jajczęta maluje....
  12. ja też robię takie cyrki jak mam jakiegoś nabździanego gościa co to bułkę przez bibułkę.... Wtedy podstawiam krzesło, Panbazyl od razu pakuje dupiszona na krzesło i tak sobie siedzimy razem każde na oddzielnym krześle przy stole. Psy co prawda nie jedzą ze stołu, ale siedzą. To juz starczy tym "obrzydliwym" aby to była ostatnia wizyta :) Tylko mam też takich gości co wydają się niezauważać moich prób pozbycia się ich.... Wtedy ostatnia deska ratunku to jak ja coś ugotuję (u mnie nawet psy odmówiły jedzenia tego co upichcę....)
  13. no po kocie przeca poznasz. Tak jak mnie po widałach z FB
  14. [quote name='andegawenka']Gmina Gorzków:oops::-o ?[/QUOTE] to dawna gmina z woj dawnego zamojskiego. Dla mnie to też prawie science fiction gdzie ona jest. Ale tak opisowo - w górę od Rybczewic i dużo w lewo od Kraśnika
  15. [quote name='Hova']Uważam, że powinnaś dobrze się zastanowić, obejrzeć psa i warunki, w których dotychczas mieszkał. Dziwi mnie to, że pies pozostał w hodowli tak długo. Porozmawiaj z właścicielem/właścicielką i dowiedz się jak najwięcej o psiaku :) Pozdrawiam[/QUOTE] to nic dziwnego. Być moze hodowca nie trafil na dobrego kupującego? Kij ma dwa końce a hodowla to nie hipermarket. ale oczywiście - hodowlę należy obejzreć i pogadać z hodowcą i w razie jakichkolwiek "przeciw" albo od arzu wyjaśniać sparwę albo rezygnować - ale to się tyczy też zakupu małolata. Ja tam wolę psy bardziej dorosłe niż malolaty - po dorosłych widać wygląd i psychikę (choć moze byc już zwichrowana, ale wszystko się da w mniejszym lub większym stopniu na właściwie tory nastawić). No i pies większy nie lejej i nie kooopka w domu - tzn nie pownien, chyba, ze z hodowli klatkowej to jest duże prawdopodobieństwo, że nie zna pojęcia czystości domowej.... dlatego - obejrzenie hodowli to podstawa.
  16. to i my tu torcika Torci życzymy :)
  17. [quote name='andegawenka']Chciałam powiększyć awatar i nie ma takiej możliwości:shake:[/QUOTE] ostatnio jakies polowanie na czarownice - jak foty za duże to problem, jak za dużo też, jak podpis nie taki też problem.... z avatarami też problem. Witamy w Pl :)
  18. zanim wkleję nowe foty to znów zapraszam do udzialu w projekcie Tarcza Sobieskiego. Projerkt jest skierowany do organizacji pozarzadowych, fundacji, Kół Gospodyń Wiejskich, Straży Pożarnych i innych organizacji które mają jakiś numer rejestrowy - np KRS, oraz do osób które chcą założyć taką organizację. W projekcie dostaniecie pakiet pomocy przy pisaniu wniosków o dofinansowanie na działalność własnej organizacji (szkolenia wyjazdowe, konferencje, trenera z którym napiszecie wniosek....). Projekt jest skierowany do mieszkańców i organizacji zarejestrowanych na terenie gmin Spiczyn, Wólka, Piaski, Rybczewice, Mełgiew Gorzków województwa lubelskiego. tu link do strony projektowej [url]http://www.tarczasobieskiego.pl/index.php/blog.html[/url] do końca miesiąca trwa rekrutacja. Projekt jest współfinansowany ze środków UE w ramach EFS.
  19. wczoraj poszlismy z psami na długaśny spacer z jednej wsi zabitej dechami na drugą jeszcze bardziej zacofaną. I co było najgorsze - podbiegacze wiejskie.... To plaga jakaś. Ja swoim nie pozwalam na bieganie do ogrodzeni i paszczenie na inne psy. Ale na wsi jest dziwną normą puszczanie burków luzem które to burki podbiegają do ludzi czy psów i paszczą za nogami. Tyle tylko, ze wiejskie podbiegacze mają dziwne mentalne granice i drą ryja i podbiegają tylko do jakiejś niewidzialnej linii i dalej już nie. No i musieliśmy się opędzać jak od namolnych much przed tymi burkami. Ja nauczylam swoje psy, ze nie mogą kłapnąc paszczą i zjeśc takiego gada, tylko mają być w miarę spokojne. Bo i tak zawsze bylo by na moje psy, że duże i ze zjadły małe cóś i od razu wojna na wsi..... a tego nie chcę. Duży pies ma pod tym względem przetupane - zawsze będzie na niego, bo duży.
  20. no jasne - dla mnie NAJWAŻNIEJSZA jest karnośc i posluszeństwo (psy mają się mnie słuchać, bo to dla nas znaczy być bezpiecnym). I ja pracuję nad tym aby były bezpieczne na ile to możliwe - czyli przychodzenie na zawołanie, niewpychanie się w drzwi czy do miski, niepożeranie ze stołu a nawet z podłogi bez pozwolenia (ze stołu to w żadnym wypadku!). I socjal psio-ludzki. Ja do tego dochodzę róznymi metodami, stosuję eklektyzm. A jeśli ktoś uważa, ze "sztuczki" są mu w tym przydatne - czemu nie? Jeśli przy tym ktoś polubi psy to tylko na plus. Znam sucz Evel - to bardzo fajnie ułożone futro. Ja inaczej swoje ćwiczę, ona inaczej, ale chodzi o to samo - aby pies nie był postrachem ludzi a ludzie odpowiednio reagowali na psa. (ostatnio "ćwiczę" gości co do nas przychodzą - zero dotyku, patrzenia, mówienia - i to .... działa )
  21. no ślicznie :) a ja w biurze siedzę.... ech. a pogoda taka spacerowa jeszcze. Choc psy po wczorajszym mega spacerze nie bardzo rano chcialy na dwór wyjść.
  22. [quote name='evel']Tyle, że czasem głupie "sztuczki" są drogą do dotarcia do psa i pokazania mu, że ludzie są fajni. Na naszym przykładzie mogę powiedzieć, że nauka różnych takich "głupot" skutkuje tym, że pies uczy się, że człowiek daje korzyści (żarcie, zabawę, uwagę, zabawki) a wymyślanie nowych rzeczy i kreatywność jest nagradzane (kocham, gdy mój pies coś sobie wymyśli i kombinuje, jak osiągnąć zamierzony cel :)). I niejako w drugą stronę - ludzie inaczej postrzegają psa. Jestem dumna, gdy ćwiczymy jakieś "głupoty" z suką i obserwują nas dzieciaki, które normalnie się boją psów, biją brawo, cieszą się. Zupełnie inaczej odbierany jest pies w takiej sytuacji.[/QUOTE] masz rację :) każdy ze swojej perspektywy tu pisze. Ja uciekam od ludzi - ale ze zgrozą obserwuję, ze moje ucieczka chyba byla za blisko jednak cywilizacji, bo na mojej wichurze gdzie droga w lesie się kończy powstają kolejne domy.... I pojawiają się kolejne psy. I chyba będę miałą co tu robić, bo psy jak psy - tak samo rozgarnięte jak ich właściciele, choc czasem mam wrażenie ze psy mądrzejsze. Na razie mam "szkółkę" domową i ćwiczę na własnych psach oraz psach znajomych ale chyba zacznę się oglaszać we wsi i na jarmarkach, ze ćwiczę psy w podstawach zachowań społecznych.
  23. [quote name='daguerrotype']To muszę od Ciebie wziąć przepisy na te miody pitne, bo u nas z jednego ula jest tyle miodu, że nie nadążamy z jedzeniem ;)[/QUOTE] to muszę o przepis popytać chłopa - on nakręcony na maxa tymi miodami i winem - ja tylko jestem smakoszem ;) [quote name='sacred PIRANHA']A ja dziś zostawiłam kamerke jak psy zostały same...normalnie się załamałam! Najpierw moj Ajuś się darł (szok!!!!) pózniej mu przeszło i położył się spać NA ŁAWIE !!! Suce skończył się gryzak i później przez cały pozostały czas nerwowo biegała po pokoju i poszczekiwała/wyła. Normalnie rewelacja! Ide sie powiesić !!![/QUOTE] wyobrazilam sobie co moje robią jak mnie nie ma..... oj. I od arzu bym znalazlą zagubione poduszki i inne sprzęty o których istnieniu nawet nie wiem, ze są..... a ja znów prywata (evel wybacz!!!!) ale szukam jeszcze jakiś fajnych ludzi do projektu z organizacji pozarządowych, lub chcących założyć takie organizacje z terenów gmin Wólka, Spiczyn, Mełgiew, Piaski, Rybczewice, Gorzków - projekt ma na celu pomoc w pisaniu wniosków z tymi i dla tych organizacji i poszukiwaniu srodków na ich działalność tu jest link do strony [url]http://www.tarczasobieskiego.pl/index.php/blog.html[/url]
  24. wiesz co - też mam wielgaśny ogród i dośc dużą górę na jego terenie. I z doświadczenia wiem jedno - psy traktuja ogród jak kolejny pokój w domu, tyle, ze bez dachu. Więc spacery muszą być poza teren ogrodu. W ogordzie owszem - pobiega sobie za piłką jak ktoś jej rzuci, ale spacer to jest to. Tego nic nie zastąpi. Wiem to po sobie i psach. I choc mieszkam na wsi to spacer musi być :) a od dawna próbujesz ją odchudzić?
  25. no bez obejrzenia hodowli to ja sobie nie wyobrażam zakupu psa. Tam od razu widac czy pies socjalizowany czy dzik. Choć wiele rzeczy można przeoczyć i tak. Hodowla klatkowa jak dla mnie odpada - dużo problemów potem z psem.
×
×
  • Create New...