-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
Cudna Kala ma dom!! Przeznaczeniu stało się zadość ;)))))
panbazyl replied to majuska's topic in Już w nowym domu
jak cudnie!!!!! No cieszę się bardzo :) i czekam na zdjęcia juz z jej domu :) -
[quote name='bonsai_88']Panbazyl kryzys jak każdy - minie ;). Ja jeszcze do imion wrócę - pewnemu znajomemu obiecałam, że kolejnego syna nazwę.... Wilk ;). To stare, słowiańskie imię i jakby w urzędzie nie chcieli mi przyjąć to mam się do niego zgłosić - facet jest historykiem. Niech mi jeszcze znajdzie ojca dla tego drugiego syna, bo sama choćbym chciała to nie dam rady :D.[/QUOTE] no imię super :) a co do ojca - mam Koleżankę która uważa, że faceci są zbędni i że ona nie potrzebuje faceta do prokreacji i że zakupi sobie plemniki przez internet.... Takie miała plany. I co wyszło - ma teraz chłopa z krwi i kości i dziecko z nim (nie wiem ile im w tym internet dopomógł, ale stawiam na bardzo starodawne sposoby jednak )
-
no dokladnie - psy kochają spać, ale takie wybiegane wcześniej. Wybiegane na spacerze i zmęczone jakimiś zadaniami. Czas psa to spanie, czekanie na jedzenie, jedzenie, spanie i spacery oraz spanie.
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
:calus::calus: Marysiu Ja też nie lubię kilku dat. Z tych powodów co Ty. -
a ja dziś miałam kryzys biurowy. Środa w tej wsi to koszmar - jest cotygodniowy jarmark, więc wszyscy się zjawiają, bo tydzień bez jarmarku sie nie liczy.... Więc co chwila mieliśmy odwiedzaczy w poszukiwaniu czegokolwiek - fajne to było, ale pracować się nie dało (co ma też swoje zalety). Więc tylko walka z Tepsą że umowę juz dawno im podpisaliśmy a nadal nie mamy neostrady (jakaś masakra!!!, dobrze, ze na prywatnym Polsacie Cyfrowym internecie jadę, bo inaczej tylko się pochlastać!), nawet dwóch panów się zjawiło, ale neostrady jak nie było tak nadal nie ma. Po czym okazaló się że gniazdko z prądem które w czystej teorii ma działać tylko wygląda że działa... więc jutro poszukiwanie przedłużaczy. Do tego przynieśli kolejnego sąsiada do osiedla na przeciwko... Mamy bardzo przyszłościowe widoki. Ale sąsiedztwo spokojne. i zaraz muszę skończyć to czego nie dalam rady w biurze - bo jutro ruszają już szkolenia.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='Lucky.']Piękną pogodę macie :loveu: W końcu nie doczekałaś się tego śniegu :P[/QUOTE] a dziś w Toledo (Hiszpania) spadło pół centymetra śniegu - hehehe!!!! Ale mają tam ubaw - śnieg. Pewnie klęskę żywiołową ogłosili i pozamykali lotniska :diabloti: -
ja mam dośc sporą zamrazarę - całą jest dla psów.... w lodóce te 3 szuflady na dole sa też praktycznie dla psów.... Chyba musze kupić teraz dla ludziów zamrażarę.... A u nas nowości :) tzn - rano kleik - Młody przyswoił doskonale, po 15stej kość mięsna - też weszła i została w psie :) po czym za jakąś godzinę kostka mielonki na pół rozmrożonej - jak na razie w psie :) Normalnie by już dawno coś rzygnął - do pół godziny po zjedzeniu to robi. A co do sikania po gotowanym - jest dużo, dużo większe! Jeśli na barfie Młody sika normalnie (jak dla mnie) to po gotowanym (1,5 doby) sikał po południu w jednym miejscu dobrą minutę! Jakby miał wiadro sików w sobie.
-
Cudna Kala ma dom!! Przeznaczeniu stało się zadość ;)))))
panbazyl replied to majuska's topic in Już w nowym domu
odwiedzam dziewczyne . macie może jakieś nowe jej foty? -
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
panbazyl replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
ło jejku - ale drzewko :diabloti: -
[quote name='Orzełek']O i zaczynają się połajanki i rady jak mam żyć :D Pomyśl chwilę logicznie, zapomnij o tym, że [B]jesteś tu najstarszy,[/B] masz nabite tysiące postów i pozycję niczym Daddy w sforze Cesara Millana... Który pies ma lepiej - ten, który będąc aktualnie samotny spędza czas w pustym, cichym mieszkaniu, gdzie jedynym jego zajęciem jest sen, czy też ten, który ma kontakt ze światem i może robić na co ma ochotę na przestrzeni tysiąca m2? Tylko uważaj, bo jeśli odpowiesz, że lepszym rozwiązaniem dla zwierzęcia jest kanapa z ekologicznej skóry od trawnika, to możesz stracić nieco rispektu na forum :) No chyba, że najważniejsze jest dla Ciebie samopoczucie obcych kotów i ptaków, które ta wieśniacka bestia pogoni i postraszy :D[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: sorki za sarkazm, ale jestem kobietą :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: Nie za bardzo chcę być dadim, bo on juz za TM a ja mam ochotę jeszcze coś porobic na tym ziemskim łez padole. Co do ekologicznej skóry to trfileś jak kulą w akwarium Lady :evil_lol: - pokaż mi w ktorym miejscu ekologiczna skora jest ekologiczna :diabloti: Tak - samopoczucie obcych ludzi i obcych dla mnie zwierząt jest dla mnie rownie ważne jak i moje wlasne samopoczucie - bo mam jeszcze resztki wspołodczuwania i empatii i jeśli ludzie dookola mnie są zadowoleni z zycia to ja tym bardziej. Ale aby osiągnąc ten poziom trzeba trochę "rispektu" do siebie mieć :p
-
a ja zapomnialam, Bazyl - przepraszam.... Otóż Bazyl 15 marca miał urodziny.... opsss.... a ja mu tortu z watrobki nie zrobiląm. Jutro się poprawie i cos na jarmarku mu smakowitego kupie :) [IMG]http://i42.tinypic.com/szyko8.jpg[/IMG]
-
[quote name='zaginiona sara']Proszę zlituj się. Jakbym zajechała do Ciebie chowaj hamak bo nie wstanę z niego :D[/QUOTE] pewnie, ze nie wstaniesz, bo moje psy Cie tam przytrzasną :) Mlody bardzo lubi sie do mnie wladowąc do hamaka i spać....
-
[quote name='Olson']Hmm, nie znam Cię, jesteś dla mnie anonimowym użytkownikiem forum. Ale chcę Ci jak najlepiej doradzic. Jednak jak czytam, że lepiej będzie pieskowi, który będzie ganiał za listonoszem i ptakami (pierwszy objaw nudy - pies biega za wszystkim co się rusza) niż psu, który będzie w mieszkaniu i będzie miał tyle samo ruchu co ten pies podwórkowy (zakładam, że pies mieszkający w ogródku na przykład pięc razy obejdzie całe podwórko) to pies mieszkający w bloku jest w tym wypadku sto razy lepszym przypadkiem. :)[/QUOTE] podpisuję się pod tym dokladnie :) I jestem ostatnią osoba na tym forum (jak i na innych) która by patrzyla na ilosc postów czy na czas od jakiego ktoś się tu pojawił. Ci co mnie znaja wiedza jakie mam podejście do takich spraw. Ale dla mnie wazna jest pewna zasada - pies się nudzi i robi wtedy głupie rzeczy. Własciciel nawet nie wie co się dzieje, ale pies jazgocący przy siatce czy latający w te i nazad przy płocie to istne utrapienie dla pzrechodnia - często innego psiarza z psem na spacerze, albo kogos z wózkiem z dzieckiem. Takie zachowanie psa niedobrze swiadczy o jego wlascicielu. I nie ma sie tu co fukać - pies potrzebuje zajęcia a bieganie za ptakami, kotami, listonoszem, sąsiadem to nie jest dobre zajęcie dla psa. A na pewno dla tych istot które goni ten pies. Pomyśl czasem tez o innych a nie tylko o sobie.
-
a tak sobie w zimowa niedzielę w ostatni weekend umilałam czas - w tym to ustrojstwie czytałam "Sygnały uspokajające" :) [IMG]http://i41.tinypic.com/33yp848.jpg[/IMG]
-
tak, mam piec kaflowy - czynny :) choc niezbyt czesto uzywany. Te kafle to moje hobby. Dlugo szukalam takich za jakie jestem w stanie sie pokroić prawie. Po Polsce jeździliśmy tu i tam, po znajomych chałupach, ba, nawet u garncarzy byliśmy wielu, nie wspominam o sklepach i tego typu miejscach - i wszędzie kaszana na calego a w dodatku albo tylko biala albo w najlepszym razie jasna sraka. fuj. W koncu olśnienia - Ukraina - to na Huculszczyzne do garncarzy - na fajne kafle, ale jako jeden dodatek, ale żeby caly piec i kuchnia w takie historyjki obrazkowe, za bardzo natryciane. Pudlo, no i cena z kosmosu (jak w Pl zupełnie....) porażka. Kolejny wyjazd na Ukrainę do znajomych a tam w chalupie piec z kafli o jakich marzylam :) No i pytania - a skąd TAKIE kafle???? a z jarmarku (!!!!!!) eeee???? no tak. No i poszliśmy. A tam kafle takie, że napatrzeć sie nie mogłam :) Cięzko bylo wybrac fason, bo wszystko cudne. A najlepsza byla cena - za kafle na piec i kuchnie oraz kawał ściany nad kuchnią zapłaciliśmy ok 100 dolarów.... To juz byla cena "duża" bo kupowane u handlarza a nie bezpośrednio w fabryce. Wcześniej był tu pic taki z kamienia i gliny co dymił na wszelkie strony i nie był zbyt ozdobny. Jak fotne jeszcze drzwiczki od pieca to sie wam spodobaja - robil mi je kolega kowal - mamy tu na wsi kowala - ale fajne rzeczy robi :) (na FB kuźnia gardzienicka - tam mają fotę moich - a wlaściwie ich drzwi od mojego pieca). a na piecu fragment kolekcji tygielków do kawy - większośc z Ukrainy, jeden z targu pod zamkiem w Lbl i jeden z Macedonii z Ochridu. Wszystkie użytkowane w celach kawowych.
-
[quote name='ajeczka']Trzy dni bez jedzenia. Żadnych objawów chorobowych, energii za dwóch, kupy normalne barfowe. Dzisiaj rano dałam mu żołądki wołowe - zjadł w mgnieniu oka. On po prostu nie lubi gęsiny??!! Potem był jeszcze ogon wieprzowy i kość wołowa. Nic kundlowi nie jest, tylko wybrzydza. Ręce opadają, bo jest niemożliwy z tym czego nie lubi. [B]Panbazyl[/B], mój rudy ma teraz przyrodnią siostrę - czekoladową labradorkę. Będziemy ją przestawiać na BARF, jak jest u Twoich z jedzeniem kości, gryzą ładnie?[/QUOTE] moje za to kaczki nie ruszą.... Kości moje gryzą cudnie :) Tylko Bazyl - teraz 7 lat - coś nie bardzo lubi te szpikowe, więc dostaje z żeberek lub podobne. Pieknei i spokojnie ogryzają - ze szpikowych takich wielkich zostawiaja tylko maly fragment - wielkości moze pudełka zapałek. Świńską noge zjadają w całości. Kości mięsna z grzbietu sa ich ulubionymi - to zjadają do czysta. Powoli to robią i najchetniej na czymś co ciężko uprać.... więc wywalam je z gnatami do ogrodu Młody pożarl kośc po poludniu i ok. Wieczorem kleik ryzowy - tez ok. na razie nie będę mu dawać tych mielonek wołowych. Zachowuje się też ok.
-
Lady juz odpisała własciwie wszystko.... Ja bym wybrała jednak nowego wlasciciela ktory ma mieszkanie nawet małe niż niezbyt odpowiedzialnego z dużym ogrodem. Bo wiesz- pies puszczony luzem po ogrodzie nie jest szcześliwy, zwlaszcza pies ras pracujacych. On się tam nudzi. I potem szczeka na wszystkich co ida ulicą, goni koty, kopie doły. Pies potrzebuje pracy, szkolenia, chodzenia przy nodze - bycia z czlowiekiem a nie puszczenia luzem (tego też potrzebuje, ale na spacerze). tez mam wielki ogród, ogrodzony, ale moje psy chodzą co dzien na długie spacery, bo inaczej głupieją.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
no i chyba nawet bardzo - ma taką szczęśliwą minę, ze az cudnie na nia popatrzeć :) -
[quote name='gryf80']a może coś do nich dodaja no wiesz,jak sie kupuje "ludzkie"mięso mielone gotowe to tam prócz miesa sa tzw."dodatki"[/QUOTE] być może. To jest w wersji dla psów. Tylko, ze dwa pozostałe reagują normalnie na jedzenie. Z tym, że co do tych pozostalych, to pewność do tego, ze jeden z nich poduszki nie konsumowal mam zupelna, ale do drugiego juz tej pewnosci nie mam, a trzeci na pewno pożarł kawałek. Nic tylko domowa kamera i film z zycia psów pod nieobecnośc gospodarzy ;)
-
[quote name='evel']Ale to może być reakcja na mieszane, skoro on od małego smarka jadł tylko surowe. Żeby nie przedobrzyć w drugą stronę, ja bym mu gotowała i tylko gotowała jeszcze ze 2-3 dni, potem dzień przerwy i mięchognaty.[/QUOTE] tego mieszania było aż 2 dni - no dzis trzeci. Czyli w tamtym tyg wtorek, środa i wczoraj na wieczór i rano. Zwraca tylko po wolowinie mielonej. Gnaciorów nawet na kosć zamrozonych nie zwraca. Moje psy sa z gatunku - pos..ram sie a bede żreć (poduszkę też). Węc one same z siebie głodówki sobie nie zrobią. Robaki zwalczone ostatnio byly - miał robiony totalny przegląd łącznie z USG i męskimi sprawami, krew też. No nic - nadal obserwacje i na razie zero mielonek wołowych a kuraki i świńskie gnaty.... I kleik - bo nagotowałam jeszcze na jutro. A że gotuję wyjatkowo podle to po jutrzejszym sniadaniu futrzak bedzie mial dośc mojej kuchni i wróci do pionu. Wulkan - pies po skręcie ma jeszcze większe predyspozycje do kolejnego skrętu - a wiesz czym to grozi.... Więc moze raczej polizanie smaczka (sos mięsny, nawet gotowany, ale do lizania, no i niewiele) a nie jedzenie. Tak bezpieczniej.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Lunka i dwupak - cudne!!!!! -
ale te kudły jakie cudne :)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
śliczny prezent :) -
jest jeszcze jeden [IMG]http://i41.tinypic.com/rj2ki0.jpg[/IMG]