Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. 45 to waży mój bardzo umięśniony samiec. Suka powinna ważyć ok 30 kg. Twoja suka SAMA sobie lodówki pewnie nie potrafi otworzyć. Więc teraz z ręka na sercu - ile ona dostaje tej wet karmy a ile jeszcze smaczków, przekąsek, talerzy do wylizania?
  2. często też hodowcy zostawiaja sobie psy bo są dwa równie piękne, jak dorasta wybierają który jest bardziej piekniejszy i tego drugiego po prostu sprzedają. Tylko RTG jest już w tym wieku ważne - jak jeszcze duża rasa to konieczne nawet.
  3. duet na sofie cudny :) Moje sie nie boją odkurzacza. Ale - wiecie co - ciesze się, ze nie tylko u mnie TYLE pamiątek z psów na podłodze :diabloti: bo już myślalam, że osamotniona w tym jestem. Co odkurzę i wymopuje to za jakies pół godziny nie widać.... Za to widac odciski łap na podłodze, bo przecież bardzo ciężko tak 10 minut siedzieć w jednym miejscu i czekać aż podłoga wyschnie.... a po sprzątaniu z namaczaniem oczywiście najlepiej jest okorowac badyla na srodku kuchni.... albo i w korytarzu :diabloti: czasem nawet zostawić śniadanie we wlasnej leżance.... albo i kolację.... :cool3: więc nie lubie gości ktorzy nie maja psów. Bo oni nie rozumieją o co w tym sporcie chodzi - kto szybciej nabałagani.
  4. a ja mam idee fixe aby zrobic winnicę - już mam zaczątki winnicy w ogrodzie, co roku balon wina sie robi, w zimie potem dlugie wieczory a i na winie lepiej sie gotuje niz bez - mam juz kilka szczepów fajnych winogron, uczę sie je prowadzić i wciąż robię kardynalne błędy.... ale też marzy mi się domowy wyrob miodów pitnych :) Piłam nawet takie domowe - ale smak - miodzio. Staropolskie napoje
  5. [quote name='andegawenka']nie zrobiłaś zdjęcia?[/QUOTE] robilaś, robilas, ale nie wiem gdzie ono jest..... cudna ta obroża :) U mnie to bym musiala kupic chyba pasek wojskowy a najlepiej ze spodni służb specjalnych - bo wszystko co delikatne to by się rozlecialo przy moich traktorach za sekundę. Dziś jak poszliśmy z piesami przed 10 rano na spacer to wróciliśmy przed 13 :) non stop na spacerze. Zwiedzialiśmy wszystkie okoliczne wsie, wąwozy, kopalnie białego kamienia i kałuże z błotem. Porobiłam trochę zdjęć - wszystkie testowe, bo testuje sprzęt i musze je wrzucić szybko na kompa, bo ciekawa jestem efektu. Na razie uczę się go. (Canon digtal z moim starym obiektywem takim 15 letnim od canona lustrzanki - może i szalony zestaw, ale działa )
  6. Cudne Bono-kociszonowe fotki :) [quote name='Wiedźma']Wpadłam na sekundę na Dogo (ech, życie...) i muszę powiedzieć coś, o czym nikt nie wie: zwierzaki są boskie![/QUOTE] ej Ciocia - coś pomyliłaś chyba fora - tu wszyscy to wiedzą :)
  7. [quote name='evel']Być może się pojawimy, w charakterze obserwatorów i czasoumilaczy oczywiście ;)[/QUOTE] to jak bede to zapraszam na czasoumilanie :)
  8. no moje tez wiedzą co to jest FE (nie wiem czemu, ale nawet najbardziej cudnie syfiastą zdobycz wyrzucą z pyska jak im powiem FE), siad tez potrafią, stoj-czekaj też -ale to dla nie są bardzo pożyteczne umiejętności jakie powinien umieć pies a nie "sztuczki".
  9. [quote name='dOgLoV']A wiesz moze jak na zagranicznych wystawach sa wystawiane Onki ?? bo cos mi sie wydaje ze chyba normalnie ....[/QUOTE] jeżdżę sporo po wystawach i to zagranicznych (kurcze a ja tak nie lubię wystaw!!!!) i tylko w Pl sie spotkalam z tak debilnym wystawianiem onków, nawet na Bałkanach czy Ukrainie się te psy wystawia NORMLANIE, ale za to na Bałkanach rotki sie wystawia koszmarnie.... Pies stoi tylnymi lapami na stopach właściciela, jest na maxa rozciągnięty do przodu a za ringiem banda krzykaczy wola psa aby się jeszcze bardziej rozciagał.... no ale nie jest to taki cyrk jak w Pl z onkami/donkami, gdzie nie wiadomo kto kiedy padnie i na jakim okrążeniu - czy pies, czy krzykacz....
  10. [quote name='unikatowydiament']a minki rozbrajające:) też słyszałam że jak Ktoś ma psiaka danej rasy raz,to już na zawsze,i nigdy nie zmieni na inną pozdrawiamy cieplutko:)[/QUOTE] ja mialam zawsze odkąd pamietam jakieś onkopodobne. Ale kilka ladnych lat temu powiedzialam stop - i tak mam labradory a teraz bardzo mnie kręci jedna rasa - ale na razie niech będzie to tajemnicą. I zrobię wszystko aby takiego psa mieć :)
  11. ogólnie okolice starówki i dworca pks obfituja w super widoki - kiedys spotkałam tam kolesia co pchał środkiem ulicy wannę na kółkach....
  12. aj - też lubie miodowe piwo, ale mus byc na naturalnym miodku - dobre jest na Grodzkiej w browarze, ale drogie....
  13. a ja nie jade na targi zwierzece - z przyczyn kilku - stan konta jest żałosny, no bym zapewne cos przytargała pożyczając od rodziny i znajomych kasę.... a jesli nie zwierza to tonę bardzo, bardzo potrzebnych psich pierdołek.... No bo potrzeba mi - tu dłuuuga lista. Aj - właśnie może wiecie gzdei kupic w rozsądnej cenie jakiś cóś od kleszczy w ilości hurtowej do psikania - tak zebym na 3 futra miala do jesieni? aj o MC pisz, pisz - poczytam. Bo mój chlop nakręcony na te koty na maxa, tylko ja mam "focha" co do hodowli. (ale nie bede ofów robic)
  14. oj to czekam na foty nowej miśkowej obroży :) a u mnie dziś w końcu znalazłam przebisniegi w ogrodzie - kilka jest jeszcze żywych, psy sie do nich nie dobrały.
  15. [quote name='motyleqq']za to MC mają cudowne charaktery:loveu:[/QUOTE] tak? ja od stycznia szukam jakiegoś (a najlepiej sztuk 2) do adopcji. FACETÓW bez jaj.
  16. a dla mnie bezcenna była mina jednej hodowczyni na zagranicznej wystawie - była bardzo, bardzo zdziwiona tym, że mój pies nie potrafi dawać łapy gdy ona miala wyciągnięty smakolyk w garści i mówilam mu - daj łapę. Tylko pieknie stanął w pozycji wystawowej i stał jak zamurowany. I nie zjadł smakołyka.... Łapy też nie podał. Ale też nie szczekał w czasie jazdy i nie piszczał tak jak psy tamtej pani. Moje psy nie znaja sztuczek, ale potrafia dużo innych bardzo przydatnych rzeczy w takim codziennym życiu.
  17. [quote name='motyleqq']ja mam jedną do adopcji, kochana miziasta i grzeczna, o ta: [URL]https://www.facebook.com/events/325937460789434/[/URL][/QUOTE] znam dziewczyne z fb. ma cudny kolor.
  18. no cudnie :) mnie to chyba moje psy ogrodnicze wykopały wszelkie objawy wiosny..... zero przebiśniegów.... jutro tez ma byc ładnie - w końcu się wybiore z futrami na spacer, bo dawno nie byłam
  19. [quote name='Wulkan']Padło pytanie, dlaczego psich kup nie można wrzucać do zwykłych koszy. Nie można, ponieważ ich zawartość stanowią też- aluminiowe puszki, szklane butelki, słoiki, tektura...- słowem: rzeczy ODNAWIALNE. A jednak tego procesu nie będzie ułatwiać... kupa. :roll: [/QUOTE] ale odnawialne przez kogo? To ląduje wszystko w jednym wielkim śmietniku.... A pogadanki o odnawialych zasobach sa modne może w szkole, ale w realu to bywa różnie, baaardzo różnie..... niestety.
  20. ja nigdy z moimi psami i kotem nie maiłam problemu - żyli sobie tak 10 lat - tzn kot żył tyle lat wśród różnych moich psów. Ale w tym roku idylla się skończyła - przyjechali znajomi ze swoim psem - i ten pies (było to na początku stycznia tego roku) zadusił nam kota.... Moje psy NIGDY kota nie ruszały, kot tez ich nie ruszał ale ten obcy pies - paskudny wypadek.... ech. uważajcie na obce psy! Nawet takie trochę już zaprzjaźnione.
  21. [quote name='GAJOS']Zgadzam się, dla mnie większą radość sprawia pies, który spuszczony ze smyczy idzie nie daleko mnie, i przychodzi bezwarunkowo na zawolanie, niż jak komuś pokazuje, co umie mój psiak. Bardziej się ciesze gdy on jest zadowolony gdy polata za aportami czy jak po prostu mi towarzyszy. "Duchowość", "Budda" i "Medytacja" :) byłby moim idolem :)[/QUOTE] mam tak samo :) Mój pies nie musi umiec dawać łapę ale jak je zawolam mają byc przy mnie - tego od nich wymagam, oraz tego, ze jak im pozwolę to wtedy mogą jeść czy wyjśc z domu.
  22. [quote name='Vectra'] a mamie chyba kupie kota :diabloti: tylko nie mogę zdecydować który najbrzydszej jest rasy.[/QUOTE] "brzydkie" są egzotyki. Płaskie. Ale mają cudny charakter. tak samo płaskie sa persy - ale ten cudny charakter - oj cudny! Tylko wlos do bani - miękki i się szybko filcuje. a wyjatkowo brzydkie są te gołe - sfinksy chyba im na imię. Paskudy na maxa. ja choruję na mainecoona - ale nie z polskiej hodowli!!!! A jesli już to od NORMALNYCH ludzi co niehodowlane zwierzęta trzymają u siebie a nie robią coś w stylu - aaa - nic hodowlanego z tego zwierzaka juz nie bedzie, to na ludzi do "adopcji" za tzw "zwrot kosztów". wole taką kase dac schronisku to by miało na długo na jedzenie dla bidaków niż "za zwrot kosztów" za zwierzaka który i tak już na siebie kilka razy zarobil spore pieniądze. więc jestem na etapie wiecznych poszukiwań od stycznia....
  23. [quote name='GAJOS']:) Oj mnie na początku też drażnił sposób nazywnictwa, ale jest kilka błędów w tłumaczeniu, bo czytałem oryginał, po hamerykańsku (angielsku) i tam jest całkiem, całkiem. A fakt, tych "NAJ" nie oglądam, bo mnie bardziej interesują kwestie szkoleń i psiej psychologii, a nie sztuczki.[/QUOTE] sztuczek też nie lubię. Pies ma byc użytkowy na ile to możliwe (czyli ma mieć jakies zajęcie godne psa a nie być "małpą" i skakac na linie). Trzeba pamietać, że autor z amerykańskim też ma problemy jako użytkownik jednak innego języka - więc to są tlumaczenia z hiszpańsko-amerykanskiego na amerykańsko-angielski a potem już na polski (gdzie czasem - zwlaszcza w programach w tv sa takie cuda w tłumaczeniu, że glowa boli - szkoda, że NGeogr zaoszczędzil na sprawdzeniu tłumaczenia przez jakiegoś kynologa czy bechawiorystę...). dla mnie jeszcze jakby zniknęły te czary-mary i dziwna "duchowośc" to by było wspaniale.
  24. no ja mam - czy[B] labladorka[/B] jest celowym chwytem marketingowym czy tylko literówką?
×
×
  • Create New...