Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. Odwiedzam Marysię i Borysa. Uściski
  2. [quote name='Irka']@ panbazyl - chciałam napisać, że ten Lab na mym zdjęciu to też Bazyl :laugh2_2: a to już 3 Lab-Bazyl o tym imieniu :p i też się cieszę - cieszę się bardzo :bigcool:[/QUOTE] u mnie Bazyle to imię hodowlane :) Bazyl z avatarka jest Bazylem II (Bazyl I to był mix onka z ????), Bazyl lab przylecial juz do mnie z tym imieniem :), jego syn ma na imię Panbazyl a moja hodowla jest Herbu Bazyl FCI. Ale cudne foty!!!!!! Jakie szczęśliwe psy :)
  3. ja znalazłam trochę wiosny w lesie, nawet ufociłam, ale musze to wcześniej pozmniajszać bo mi się serwery plują tymi 16 mega.... ot technika
  4. [quote name='magdabroy']Wiesz czego mi brakuje na tym zdjęciu? W narożniku na biurku powinnien spać wielki kocur :loveu::loveu:[/QUOTE] to tylko pustka biurowa (w domu mam biurko w innym stylu, bynajmniej nie takim biurowym a bardzo rustykalnym) - w domu zwierzaki są, ale kocura nie ma.... Nie wiem kiedy będzie. Planowałam jutro zabrać psy na długi spacer do pracy i z powrotem (czyli jakieś 18 km w obie strony, bo "na skróty") , ale robię sobie wolne, bo jutro tam są szkolenia i tylko byśmy sobie przeszkadzali wzajemnie - więc - robota w domu :) a szkolenia w biurze - i tak będzie najlepiej. a wychowanie bezstresowe to koszmar dla wszystkich oprócz tych "bezstresowych" dzieci.... Ja jestem za wychowaniem a nie pierdołkami wypaczającymi dzieci czy psy. Moje psy tak jak i dzieci wiedzą że potrafię ryknąć i dopiąć swego, bo inaczej zabawki do śmieci/pieca (i lecą tam!, tak samo jak skarpety chłopa czy gacie zostawione gdzieś w domu na podłodze - chyba, ze psy się wcześniej zajmą utylizacją, a ja mam tylko potem kłopot jak z poduszką co Młody pożarł...)
  5. panbazyl

    Barf

    no i pożarl na wieczór pół kg mrożonki mielonej wołowej i ok :) Czyli poduszka już wydalona w całości (mam taką nadzieję)
  6. [quote name='KarolinaW']leonberger albo kaukaz- tego miałam i są wspaniałe!!![/QUOTE] tak, ważne co napisaląś wyżej o tej agresji. Ale ja znam też agresywnego repa labradora.... Mial pewnie juz uwarunkowania do tego, ale w rękach kiepskiej właścicielki te cechy się jeszcze wzmocniły. Mnie sie baaardzo podobają leosie a zakochalam się na jednej z wystaw w kaukazie w kolorze złotym - no cud miod i orzeszki :)
  7. kociszony po prostu boskie!
  8. zapraszam - ja juz mialam tu takich gości, że chyba nic mnie nie zdziwi. (byl tez pies morderca mojego kota [*] - czasem jeszcze przyjeżdża to testuję na nim swoją szkołę dobrego zachowania - i jakos coś zaczyna kumać). Mialam też przez dłuższy czas pewną pania (moja koleżanka chyba juz była) z dziećmi "co to im wszystko wolno, bo wakacje mają..." - to był koszmar! Ja jestem cierpliwa, ale do czasu.
  9. [quote name='rotek_']na jednym z forum o pozytywnym szkoleniu wypowiadała się kiedyś dziewczyna, która ma labradora mieszkającego w kojcu. Pies pracujący zostawiony sam sobie szybko nauczył się rozrabiać, forumowiczka sama stwierdziła że nie wiele może z nim osiągnąć, gdyż pies zupełnie nie zwraca na nią uwagi. W okresie zimowym może spędzać z psem najwyżej 2h dziennie. Nie każdy pies nadaje się na kanapę, a wiele psów woli spędzać czas w ogrodzie, ale na boga po co kupować/adoptować psy które męczą się w takich warunkach(bo bieganie za ptakami, czy ludźmi zza ogrodzenia świadczy tylko o braku zajęcia). A waracając do tematu zauważyłam że większość takich dorosłych "szczeniąt" po prostu dorastają w hodowli bo jako małe szczeniaki nie zostały sprzedane. Niestety wszystkie psy jakie znam(ale nie jest to regułą) jest trochę źle zsocjalizowana w hodowlach. Taki pies wychowuje się zazwyczaj w obrębie własnej rasy nie poznając nigdy innych przedstawicieli własnego gatunku, a raczej rzadko opuszczają teren hodowli więc często boją się obcego środowiska. Jeśli pies nie jest bojaźliwy czy agresywny to tą socjalizację można szybko nadgonić przy odrobinie chęci i wiedzy[/QUOTE] Labek w kojcu to niezbyt dobry pomysł - to są psy proludzkie. Ale to że dziewczyna nie daje sobie z nim rady to źle o niej świadczy, bo nawet labka z największym adhd można nauczyć dobrego zachowania. Mój Bazyl przyleciał do mnie jak miał pół roku i uważam go za doskonale socjalizowanego psa który pięknie chodzi na smyczy, zawsze prosi o wyjście za potrzebą, to taki pies-anioł. A nie był u mnie od szczylka przecież. Orzełek a myślałeś moze o jakiś psach kudłaczach? Duże kudłate - w zimie da sobie radę w kojcu, w lecie będzie spało pod krzakiem bo tam chłodniej. I jest odpowiednio spore aby odstraszyć nieproszonych gości.
  10. a tu moi sąsiedzi zza okna w biurze. (na pierwszym planie po prawej pomnik ostatniego partyzanta PR Lalka) [IMG]http://i44.tinypic.com/10h4rys.jpg[/IMG] a tu moj panel sterowania w biurze ;) [IMG]http://i39.tinypic.com/2wbs5ls.jpg[/IMG]
  11. [quote name='evel']Przewidujesz agresywne dzieci? :evil_lol:[/QUOTE] no bo ja wiem...róznie z tym może być, teraz mlodzież tak szybko dosrasta
  12. no jak my nie możemy do Szczecina to Szczecin do nas :) (chyba, że się zrywamy z prac, zostawiamy mężów z dziećmi , wsiadamy na miotły i w drogę )
  13. też do Was zaglądam :) Fajnie, ze ktoś jeszcze hoduje spaniele, bo ta rasa juz niemal zapomniana.
  14. [quote name='Lucky.']zapisuję sobie. miło się czyta :)[/QUOTE] dzięki :) Witamy w naszych specyficznych progach :) zapraszamy częściej.
  15. [quote name='andegawenka']Nie znalazłam ksiegowej:shake:[/QUOTE] już mamy - taką od pozarządówki - bo inne się gubią w tym wszystkim. [quote name='filodendron']To tak jak ja, hyhyhy. Się śmieję, że jak mnie nie ma na dogo, to znaczy, że mam urlop albo - wyjąteczkowo - całkiem wolny weekend ;)[/QUOTE] u mnie jak mnie nie ma na dogo, znaczy się że mam nalot gości :) Albo że sprzęt odmówił współpracy, albo - i to jest najfajniejsze - jestem w polach z psami :) właśnie - co do nalotu gości - jakiś weekend kwietniowy pasuje? Możliwośc noclegu jak najbardziej jest (dla agresorów mam 2 kennele metalowe :diabloti: - spokojnie dzieci tam też się da wpakować, ba - same sie tam zamykają i się doskonale bawią :p ) Tylko jak komuś nie pasuje spora ilosc kłaków i piasku na podłodze to u mnie będzie miał z tym problem (pająki też tu i ówdzie uwiły sobie pajęczyny, ale szczęśliwy to dom gdzie mieszkają pająki :diabloti: )
  16. Ech... ja w pracy to jestem non stop - nawet w domu. Więc spokojnie sobie w pracy robię "przerwy" na dogo. jak się od wieków jest w organizacjach pozarządowych to nie ma podziału na dom-praca-wypoczynek. To wszystko się miesza równo. Dziś np szkolenie zaczynamy o 14 a kończy się przed 21.... Gdzieś po drodze pisanie kolejnych wniosków i projektów aby zdobyć kasę na utrzymanie siebie, pracowników, biura i sprzętów. Rozliczamy się jak budżetówka ale nie mamy kasy zagwarantowanej w ustawie jak budżetówka - o swoją kasę musimy "walczyć", szukać, zdobywać - jesteśmy organizacją pozarządową, nie możemy działać dla zysku, jesteśmy non profit i nikt nas non stop nie finansuje. Więc raz na wozie a raz pod - w każdym razie - nudno nie jest.
  17. [quote name='magdabroy']Ja kupiłam obiektyw przez allegro, ale tylko dlatego, że mój brat ma taki sam aparat i miał ten obiektyw ;) Więc mogłam sobie pomacać :evil_lol: Pracuj, pracuj ;)[/QUOTE] no tak to ja też bym zrobiła, a ja teraz od kilku lat "wypadłam z obiegu" i nie jestem na bierząco w temacie. Powoli dopiero wracam na dobre tory. Nie mam nikogo kto by miał tu Canona i takie wymagania jak mam ja, więc hurtownia z zaprzyjaźnionym panem i sprawdzanie.
  18. [quote name='andegawenka']No nie wiem z tym spokojem, od północy niekoniecznie:mdrmed:[/QUOTE] oj tam :) ale to tylko chwila a potem wszystko wraca do normy.
  19. [quote name='magdabroy']Dziękuję ;) Pewnie kiedyś kupisz też i inny objektyw ;) Ja też na początku cieszyłam się tym jednym, który był w komplecie, ale potem musiałam kupić coś jeszcze, bo brakowało zbliżenia :)[/QUOTE] ja kupiłam samo body tylko. Obiektyw mam stary - ale bardzo fajny 28-80 ( w hybrydzie miałam do 560 chyba...) Jak pospłacam długi to podjadę sobie to mojej ulubionej foto hurtowni i na miejscu przetestuje to co by mnie interesowało (obiektywu przez allegro nie kupię, bo muszę "poczuć" go osobiście, to za bardzo intymne zakupy aby odbierać sobie przyjemnośc dotknięcia ) idę popracować na długi :diabloti:
  20. [quote name='magdabroy']A nie masz czytnika kart w kompie??[/QUOTE] pewnie mam, ale nie chcę przez to coś - kiedyś w ten sposób straciłam zawartość całej karty i od tamtego razu mam to w mojej pojemnej :)
  21. panbazyl

    Barf

    ja od dawna na jajach wiejskich (kupowanych w mieście Lbl co prawda) - od zielononóżek - jakie piękne są te skorupki :) Psy dostają wszystkie skorupki po jajach - mixuję na prawie proszek razem z warzywami i jedzą to.
  22. [quote name='magdabroy']Jak mogłaś :mad:[/QUOTE] no nie wiem..... bylam pewna, ze zabrałam kabelki.... a tu zonk. ale aparat wzięłam ;)
  23. ale fajne foty :) ja odkąd mam znów po wielu latach lustrzankę to odkrywam piękno lustrzanek. Co prawda takiego zbliżenia jak w mojej hybrydzie nie mam (potrzebny bylby inny obiektyw), ale ta precyzja, szybkość i światło - oj warto było wrócić do korzeni (robię na moim starym obiektywie jeszcze z czasów liceum plastycznego, ta sama marka i działa i nie chiński, tylko japan - wtedy nie było zalewu chińskiej tandety).
  24. [quote name='filodendron']Masz zakład pogrzebowy vis-a-vis czy cmentarz? ;)[/QUOTE] cmentarz :) nie wzięłam kabelka do aparatu to teraz nie zrzucę fotek
  25. panbazyl

    Barf

    ja do gotowanego teraz nie dawałam żadnego mięsa, tylko ryż i marchew i oleje. Pewnie po jakimś czasie by się to unormowało, ale powoli wracam znó na barf z Młodym - rano dostał kość mięsną - nie było zwrotu. Wieczorem próba z mieloną wołowiną.
×
×
  • Create New...