Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='grebol']kolor siersci nie ma zadnego wplywu na charakter psa.to czlowiek(wlasciciel) i rodzice psa(geny)ksztaltuja charakter danego osobnika[/QUOTE] dokładnie i w temacie. Mam złotego i 2 czarne. I są takie jakie sobie wychowałam. Ktoś robi sobie PR na totalnych bzdurach.
  2. miód na duszę :) a u mnie nocny śnieg.... W dzień była burza gradowa a w nocy śnieg zaczął padać....
  3. śnieg pada za oknem..., foty w poniedziałek wrzucę z nocnego śniegu. na FB w zaprzyjaźnionej fotogalerii znalazłam zdjęcia swojego kota [*] i się rozczuliłam tym
  4. to moje są na tyle durne, ze jeśli coś znajdą to mi przynoszą się pochwalić co znalazły.... Potem tylko szybkie FEEEE i ten cenny widok biednej miny nieszczęśliwego psa który MUSI wypuścić znalezisko. a za oknem nan zime - śnieg spadł... fuj a na FB znalazłam w zaprzyjaźnionej foto galerii zdjęcie mojego kota [*] i się troche rozczuliłam.
  5. u mnie też za oknem (choć noc) ale biało....
  6. myślę, że Zuz i tak da rade na flexi pożreć w locie zakazany syfek....
  7. no może w jej gusta kolorystyczne nie trafiłaś :cool3: ale kubrak jest piękny.
  8. [quote name='Flaire']:Cool!:Trza zostać, coby nie trzeba było na Filipiny jechać! :)[/QUOTE] a ja tam bym na Filipiny się wybrała :)
  9. no byłam na tym wątku - u mnie nic sie nie pojawia.... tzn wątek sie pojawia jak zawsze i nie ma jakiś zabezpieczeń (być moze jestem osobą co nie jest na indeksie u stoppseudo :eviltong:). Mam avasta i nic nie wrzeszczy.
  10. [quote name='filodendron']No proszę, nawet weci nie wiedzą :/ Nie mogę czytać dalej tamtego wątku, "dązenie do ideału kosztem zdrowia psów", bo jak próbuję tam wejść to mi się otwiera wieeelkaaa tablica ostrzegawcza z napisem "[LEFT][COLOR=#000000][FONT=Helvetica]Witryna [URL="http://www.dogomania.pl"]www.dogomania.pl[/URL] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Helvetica]zawiera treści z witryny [/FONT][/COLOR]www.stoppseudohodowcom.org[COLOR=#000000][FONT=Helvetica], która jest znana jako źródło złośliwego oprogramowania. Otwarcie tej witryny grozi zainfekowaniem komputera wirusem." Tobie też?[/FONT][/COLOR][/LEFT] [/QUOTE] a nie wiem, nie wchodziłam tam ostatnio, sprawdzę co u mnie. a w ZK wiele badań nie jest wymaganych nawet tak podstawowe jak HD czy ED w dużych rasach (do niedawna jeszcze w bokserach tylko chyba suki musiały mieć robione HD a psy nie, teraz już obydwie płcie mają równouprawnienie). Choć moda ostatnio jest na robienie badań, bo nabywcy szczeniąt się pytają o to. Nie wiem czy oni wiedzą o co pytają, ale pytają i to mocno i nawet jak dostana odpowiedź to nadal pytają.
  11. ja jak chciałam odchudzić Bazyla (46 kg) to mu za sekundę żebra wylazły na wierzch.... I wyglądał jak na puchlinie głodowej.... Laby mają po prostu żebra jak obręcze na beczce ułożone :p
  12. jedynym problemem jest dostarczenie psa/suki do weta a dalej juz wet wie co robić. Choc może się okazać problemem wet i jego niewiedza, bo to niezbyt częste badanie. I oni po prostu nawet nie są często świadomi tego, ze można je zrobić. Wet pobiera psu krew która jest badana w laboratorium. Choc też można z wymazu z paszczy pobrać - wewnętrzna strona policzka (ale ja bardziej ufam badaniu z krwi) - nawet samemu mozna to robić, tylko wcześniej trzeba zamowić np przez net odpowiednie oprzyrządowanie - szpatulke, pojemniczek i oczywiście z gory zaplacić za badanie i odesłać wymaz do analizy . Cena nie była jakaś wygórowana, ale nie pamiętam. Ja wybrałam wariant z krwi, przy okazji byla też pzrebadana krew, i zrobilam też inne przeglądy psu. Jakoś tak raz w roku bierze mnie na psie przeglądy
  13. dobra, ja sie nie odzywam z moimi labiszonami.... a co do ptaków - moje znoszą mi (mam nadzieję, ze już w czasie przeszlym) kury i raz złapały gołębia.
  14. ja nie mogę - jaki cudny kubraczek :) :) :)
  15. no cudnie :) :) :) Te sarenki boskie po prostu. Ja dopiero jutro w pola pójdę na jakiś dłuższy spacer
  16. witam się - u mnie tylko jakiś deszcz, grad był wczoraj ale mały - na szczęście.
  17. no cudne! Czas na odpoczynek jest bardzo terapeutyczny :) A czemu nie pozwalasz Bariemu zbierać tych badyli do kominka? Chłopak by na pół zimy nazbierał :) Moje jak już coś przyniosą z podwórka to na wióry w domu przerabiają ku mojej rozpaczy, bo zaraz szczota w garść i akcja sprzątanie podłogi.
  18. [quote name='filodendron']A co ze szczepieniem p/herpeswirusowi ciężarnych suk? Stosują to ludzie? I to jest raz na całe życie, czy przy każdej ciąży?[/QUOTE] nie wiem.... Ja mam problem z suką " z głowy", tzn z ciążami ;) Jak popatrzysz nawet na topik porodówka to co raz się pojawia problem martwych miotów czy natychmiastowych zejść "zdrowych" jeszcze wczoraj szczyli - to musi mieć jakąś przyczynę poza "urokami" innych hodowców.
  19. [quote name='filodendron']Dzięki za wyjaśnienia. Brzmi groźnie. Aż dziwne, że tak mało się słyszy o konieczności takich badań. (Dogo chyba przechodzi jakąś kolejną metamorfozę? Jakieś takie zmiany w górnych paskach i okno odpowiedzi inne.)[/QUOTE] no coś sie zmienia. Byle na lepsze :) jak się wczytalam w te choroby to zrobiło mi się źle. I sie ucieszylam, że moje psy są wolne od tego. Bo przed zrobieniem tych badań nie bylam nawet świadoma skali tego co za sobą niesie każda z tych chorób. I się dziwię, ze ZK nie wymaga tych badań jako obowiązkowych aby pies czy suka byli hodowlanymi zwierzakami.
  20. [quote name='N&N']We wtorek (27 marca) byłam w Lublinie. Zarejestrowałam psa. Niestety, nie mam numeru rejestracyjnego. :placz: W środę i w czwartek byłam w pracy na drugą zmianę. Nie miałam telefonu (zakaz pracodawcy, ale i tak brak zasięgu). Na przerwę udało mi się wyjść ok. 20 (w obydwu przypadkach). Po prostu nie miałam [B]jak[/B] skontaktować się z oddziałem. Wysłałam maila na kontakt do związku, ale tam pan poradził mi............ skontaktować się z oddziałem. :crazyeye: To gdzie doszedł mój mail? Nic z tego nie rozumiem. :shake: Mam tylko nadzieję, że uda mi się jeszcze zgłosić dzieciaka na wystawę. Blisko jest i chciałabym zacząć ją pokazywać (i dowiedzieć się czy ona faktycznie jest taka śliczna jak wygląda, czy tylko mi się tak wydaje?) :cool3: :)[/QUOTE] poproś może kogoś znajomego aby w Twoim imieniu zadzwonił w godzinach urzędowania Związku i sie dowiedział o ten numer - on na pewno juz jest nadany.
  21. [quote name='filodendron']Panbazyl, mogłabyś w wolnej chwili coś rozjaśnić laikowi w sprawie tych "psich wener"? Sorry, że tak odbiegam w inne klimaty, ale podczytawszy wątek w dziale hodowlanym ("dążenie do ideału kosztem...") tak mnie to jakoś zainteresowało. Jakie to choroby i czemu zapobiega ich wykluczenie? Czy to ryzyko dla ciąży, dla szczeniaków? (Tylko jeśli masz czas.)[/QUOTE] nie wiem co się dzialo ostatnio na dogo, ale nie dało się rady wejść tu masz linki do tych psich wener [FONT=Arial]Tu masz info na temat Brucella Canis:[/FONT] [FONT=Arial][URL]http://therios.strefa.pl/porady/bruceloza.html[/URL][/FONT] [FONT=Arial]tu masz cos niecos na temat Herpes Virusa[/FONT] [FONT=Arial][URL]http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=25&page=1[/URL] jak dla mnie to podstawa hodowli takie badania. dzieki za info o schroniskach :) [/FONT]
  22. Mój Ziutek pers [*] był już "na nogach" ze 2 godziny po zabiegu. Zabieg odbywał się u mnie w domu - na "strychu" - mam zaprzyjaźnione małżeństwo wetów i oni czasem coś tam "dłubią" przy moich zwierzakach. Wszelkie narzędzia itp sprzęty były na miejscu. Full wypas. I kot 2 godziny po zabiegu sam sobie zszedł ze schodów na dół do kuchni, nieporadnie wdrapal się na mebel i zaczął lizać miejsce po jajkach, czego mu zabroniliśmy - ale miał srebrny pyszczek (bo popryskane było czyms takim srebrnym). Bardzo szybko doszedł do siebie. I gdyby nie to, że byłam podczas calego zabiegu obecna to bym w życiu nie wiedziała, ze kot bez jaj jest - w tych kląkach nie było nic widać a nawet na upartego można było "wyczuć" te nieobecne jajczęta. Kolega się śmiał, że zrobi mu operację plastyczną. i choć to zabrzmiało może dziwnie - operacja na strychu czy zostawienie suczy na tydzień w szpitalu przy przychodni wet po zabiegu - to jestem bardzo zadowolona z tych moich pomysłów, bo wiem, że zwierzaki miały porządną opiekę weterynaryjną, może sucz byla niewymiziana przez ten czas, ale bylam spokojna o ich zdrowie fizyczne.
  23. rotek - dzięki :) poczytam. Pewnie w przyszlym tygodniu przyjdzie do mnie ta pani to jej wszystko wyjaśnię (na ile będę w stanie). Podoba mi się, że nie prywatne a społeczne schroniska :) Od lat działam w tzw trzecim sektorze czyli w organizacjach pozarządowych. I jeśli po którymś kolejnym spotkaniu nadal ta pani bedzie "nakręcona" na powstanie schroniska to pomogę jej założyć NGO (organizację pozarządową) i nawet znajdę osobę co biznesplan jej pomoże napisać.
  24. No właśnie nie wiem czy ona jest tego świadoma. Będę z nią o tym rozmawiać. Jeśli ją nie zniechęcę odpowiednio to znaczy że ma misję do spełnienia i moje anty na nic się nie przydadzą :p. Na razie wysłałam ją do gminy i weta po informacje. Poza tym sprawa sąsiadów - w końcu oni tez maja coś do powiedzenia w takiej sprawie - jeśli dzialka posiada sąsiadów, bo nie wiem gdzie się ona mieści. Dużo niewiadomych i efekt końcowy też jest wielką niewiadomą. Zbieram info co trzeba do założenia schroniska. Nie żebym kiedyś miała taki plan! ale wiedzieć nie zaszkodzi. Mnie wystarczą moje futra i ich kleszcze - zgroza!!!! które łapię na sobie..... :crazyeye:
  25. no kolejna kotka bez macicy jest u mojej koleżanki w Gardzienicach, więc będzie kilkanaście jak nie lepiej kilometrów odległości. ja też mam picasę w pakiecie z kontem, ale dopiero teraz sobie uświadomilam, ze mam też na gmailu konto jeszcze kolejne.... ech ;)
×
×
  • Create New...